Lutówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
ja mam pełno rozstępów a przytyłam 0,6 kg.... na początku to mi się płakać chciało jak na siebie patrzyłam, ale mój chłop się mnie zapytał, czy oddałabym naszą kruszynę żeby ich nie mieć, więc bym nie oddała i mam to w d*** może kiedyś będę bogata i pójdę na operację plastyczną
ale uda mam masakryczne, trochę też na tzw. "boczkach"
-
nick nieaktualny
-
A u mnie na razie nic. Ale nawet jakbym miała to jakoś nie miałabym z tym problemu. Szczotka ponoć jest najlepsza. Moja mama używała przy mnie i bracie i nie miała żadnego rozstępu. Ale u mnie odpada bo mam jak najmniej brzuszek dotykać.
A i w szpitalu położna mówiła żeby w ciąży hartować sutki. Nie wiem na czym to dokładnie polega (chyba tarcie ręcznikiem) ale pomaga później w karmieniu bo sutki są wyciągnięte. -
Lexi150 wrote:A u mnie na razie nic. Ale nawet jakbym miała to jakoś nie miałabym z tym problemu. Szczotka ponoć jest najlepsza. Moja mama używała przy mnie i bracie i nie miała żadnego rozstępu. Ale u mnie odpada bo mam jak najmniej brzuszek dotykać.
A i w szpitalu położna mówiła żeby w ciąży hartować sutki. Nie wiem na czym to dokładnie polega (chyba tarcie ręcznikiem) ale pomaga później w karmieniu bo sutki są wyciągnięte.lula.91 lubi tę wiadomość
-
Pati trzymam za Ciebie kciuki i oby dalej się nie poddawać.
Co do rozstępów na razie ich brak ale często robię peeling lub taka szorstka gąbka się szoruje po tym fajnie się oliwka wchłania. Piersi też robię peeling i lżej raz na tydzień gabkuje. I używam tego serup mama care. Z tym że ja leniwa jestem i się zmuszać muszę wczoraj się nie smarowalam i dzis trzeba nadrobić.A co do hartowania to niby mokra tetra je potargac albo mi się wydaje gąbka też można żeby się przyzwyczajaly.