🍀 LUTY 2021 🍀
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja mam cc jutro a do przyjęcia trzeba się było stawić dziś... Ale dość spokojnie i szybko minął ten dzień, myślałam że się będzie dłużyło, jeszcze przespać noc i jutro od rana będą przygotowania, ktg, kąpanie, wkucia i taki inne atrakcje. Mam nadzieję że pójdę na pierwszy ogień...
Angelika0507, werni lubią tę wiadomość
-
Angelika0507, powodzenia! Obyś już dziś mogła przywitać swoje Maleństwo.
madiiiiii, ja walczę z nawałem już 3 dzień. Mała jeszcze nie jest w stanie opróżnić całej piersi, więc robię ciepły okład, karmię i jeszcze trochę mleka odciągam, żeby poczuć ulgę.
Sweetcake, to był mój czwarty poród i tak jak u Ciebie - najszybszy ale i najbardziej bolesny.
-
Dołączam do dziewczyn mających problem z laktacją na początku myślałam, że ładnie mi idzie. Dzisiaj cały dzień mała na cyckach, a mimo to niespokojna i nerwowa i nie mogła spać. Dzisiaj pierwsze ważenie i mała przez dobę po porodzie straciła 10% 😭. Lekarz podjął decyzję o dokarmianiu mm, bo inaczej jutro byśmy nie wyszły. Położna pocieszała mnie, że pokarm jeszcze się pojawi, a jego opóźnienie jest przez cc. Mam siarę w piersiach, dziecko je z nakładkami.w nakładkach jest siata gdy odstawiam pierś i zastanawiam się, czy dziecko jest w stanie z tych nakładem ją wyciągnąć 🤔 może jest tak, że wyciąga do nakładek a potem pokarm w nich zostaje i dziecko nie je? Tak czy inaczej po podaniu mm nie poznaję własnego dziecka. Spi grzecznie, nawet jak na chwilę się obudzi to popatrzy spokojnie i dalej śpi. A ja pierwszy raz w ciągu dnia mam chwilę dla siebie ☺️
Mam nadzieję, że jutro wyjdziemy. Mała ma jeszcze podwyższone crp dostała antybiotyk, jutro powtórne badanie i jak będzie ok to mam nadzieję, że wracamy do domu tata już czeka niecierpliwie ☺️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego 2021, 23:13
-
Ja też się martwiłam czy mała się najada ( w szpitalu też karmiłam przez nakładki) i w pierwszej dobie w nocy poprosiłam żeby ją dokamili mm, bo była niespokojna i myślałam, że głodna 🤷♀️ wypiłam jeszcze 2 herbatki z femaltikerem
A od 2 doby zaczął mi się nawał i dziś minęło 2 tyg od porodu i nadal trwa 😟 niepotrzebnie używałam laktator, ale przynosił mi ulgę... Dziś pierwszy dzień próbuje przetrwać bez niego - piersi niestety bolą 😥
a mała nadal nie opróżnia całej piersi za jednym przystawieniem 😏
Byliśmy dziś na sesji noworodkowej, Rozalka jest urodzoną modelką 😄
Nie cytujcie proszę
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2021, 01:07
Tristana, Vagabond, Sweetcake, werni, oloowa2709 lubią tę wiadomość
"Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera"
3 ivf, 4 transfer: ❤️wymarzona córeczka 27.01.2021r.
Starania o rodzeństwo od 07.2021 kolejne 4 procedury ivf , kolejne 7 nieudanych transferów
03.05.2022r 💔 10t.c.
2 miesiące odpoczynku i :
04.02.2023 - || naturalny cud
11+0 Nifty pro - niskie ryzyka, chłopiec 🩵
12+6 mały człowiek ma juz 6.1cm 🥰
18+0 225g akrobaty 🥹
23+0 559g połówkowe 🤩
28+6 1330g bobaska,
31+0 1620g 🥰 III prenatalne,miednicowo położony
33+6 2550g fiknął głową w dół 🫣
36+1 3060g małego gigantka🥹
37+0 3300g
39+1 cc- 3780g, 58cm pięknego chłopca 🩵 -
Lalala wrote:Dołączam do dziewczyn mających problem z laktacją na początku myślałam, że ładnie mi idzie. Dzisiaj cały dzień mała na cyckach, a mimo to niespokojna i nerwowa i nie mogła spać. Dzisiaj pierwsze ważenie i mała przez dobę po porodzie straciła 10% 😭. Lekarz podjął decyzję o dokarmianiu mm, bo inaczej jutro byśmy nie wyszły. Położna pocieszała mnie, że pokarm jeszcze się pojawi, a jego opóźnienie jest przez cc. Mam siarę w piersiach, dziecko je z nakładkami.w nakładkach jest siata gdy odstawiam pierś i zastanawiam się, czy dziecko jest w stanie z tych nakładem ją wyciągnąć 🤔 może jest tak, że wyciąga do nakładek a potem pokarm w nich zostaje i dziecko nie je? Tak czy inaczej po podaniu mm nie poznaję własnego dziecka. Spi grzecznie, nawet jak na chwilę się obudzi to popatrzy spokojnie i dalej śpi. A ja pierwszy raz w ciągu dnia mam chwilę dla siebie ☺️
Mam nadzieję, że jutro wyjdziemy. Mała ma jeszcze podwyższone crp dostała antybiotyk, jutro powtórne badanie i jak będzie ok to mam nadzieję, że wracamy do domu tata już czeka niecierpliwie ☺️
Po drugie wywal te nakładki bo są za duże i cała robota dziecka idzie na marne bo pokarm do niego nie dociera.
Może poproś położna którą się zna na KP o instruktaż albo sama się zaweźnij, iech dziecko ciągle ssie pierś, bez nakładek. Będzie dobrze jak siara już jest. Kwestia skorygowania tego co się dzieje -
Witajcie Dziewczęta, gratulacje dla Wszytskich mam, które tulą swoje pociechy, ech też bym chciała, dziś mam równe 38 tyg., gin. w 37 tyg. 1 d. mówił, że kwestia dni i urodzę.. no i jak na razie moje bobo mocno trzyma się mojego brzucha .
Przeczytałam Wasze komentarze dotyczące problemów kp, mogę podzielić się swoim doświadczeniem po urodzeniu pierwszej córki, urodziła się w 38 tyg., poród był długi i sn, ja jako laik w tym temacie nic nie umiałam, przystawiać, karmić, a moje sutki wydawały mi się tak malutkie, ze jest to nie realne, a oczywiście byłam bardzo nakręcona, że chcę ją karmić.
Pierwszym problemem było jej wyczerpanie po porodzie, spała bardzo długo, nie chciała jeść przez parę godzin po porodzie, przy pierwszym przystawieniu kompletnie nie wiedziała jak złapać. Gdy już jednak głód zawitał, a ja nie umiałam jej nakarmić, tzn. nauczyć łapania piersi, z pomocą przyszła położna, bardzo dobrze ją wspominam, bo chciała mi pomóc, no ale po kolejnych paru próbach i jej histerii związanej z głodem, uznała, że lepiej będzie dla niej dać na razie mm, dodatkowo nacisnęła moją brodawkę i zobaczyła, żę nic nie leci kompletnie nic. Dostałam laktator na pobudzenie, a malutka butelkę z mm. To było dla mnie trudne bo wszystkie mamy karmiły, a ja musiałam dać butelkę, a potem siedzieć z laktatorem na cyckach z których nawet kropla nie chce wypłynąć. Dopiero w 3 dobie po porodzie, wypłynęły pierwsze krople siary, z dnia na dzień laktacja powoli się rozkręcała, ja to co wyprodukowałam dawałam jej przez butelkę i dokarmiałam mm. Doszliśmy do momentu, gdy mojego mleka było już na tyle dużo, że nie musiałam czasem dorabiać mm. Oczywiście cały czas próbowałam ją kp, raz ssała, raz nie, ale szybko się zniechęcała, wiadomo tu trzeba było pracować, a buteleczka była wygodna i szybka. Gdy miała już dwa miesiące, ja już byłam zmęczona tym próbowaniem, kombinowaniem raz pierś, potem laktator i jeszcze mm, stwierdziłam, że odpuszczam, nie chce jej stresować, obiecałam sobie, że do minimum jej pół roku będę ściągać swoje mleko i jej podawać, potem jak już mnie to zmęczy przestawimy się na mm. I tu doszło do pewnego przełomu, gdy mąż robił jej mleko, a ja jeszcze raz spróbowałam dać jej pierś bo wiedziałam żę chwilę musi poczekać za mm, ona zaczęła jeść, i z dnia na dzień zaczęła pić coraz ładniej i silniej. Poza tym, że była żarłoczkiem więc butelki nie wykluczyliśmy całkowicie na noc czasem dostała jeszcze trochę mieszanki, albo z czasem herbatki, cyca już nie odstawiła. Kończąc, karmiłam ją prawie rok, także można kp, tylko czasem potrzeba wielkiej wytrwałości.
Przy drugim dziecku obawiałam się, że jak będzie tak samo jak z pierwszym, to w związku z brakiem czasu, nie dam razy tak bardzo się poświęcić, ale całe szczęście, tu było inaczej, córeczka przyssała się bardzo ładnie, oczywiście w drugiej dobie była tak głodna i bardzo płakała, a ja miałam mało mleka, że tez przez chwilę myślala o dokarmieniu mm, wtedy trafiłam na dziwne położne, które zamiast pomów stwierdziły, że smoczek sobie ze mnie zrobiła, przetrwałam noc i na drugi dzień mówiłam lekarce, że ona jest głodna, a ja nie mam chyba tyle mleka, powiedziała, uspokoiła mnie, powiedziała, że to czas gdy dziecko robi się głodne, a u mamy dopiero laktacja rusza. I tak właśnie było, wypisali nas do domu mimo dużego spadku wagi, z zaleceniem o ewentualnym dokarmieniu mm. W domu po karmieniu parę razy dostała trochę mm, ale nigdy nic nie wypiła, laktacja się rozkręciła, ona pięknie przybierała, i też karmienie trwało u nas rok czasu.
Dodam jeszcze, że ja należę do mam, które nigdy nie miały nawału mleka, sporadycznie zdarzało się, że coś odciągnęłam na zapas.
Powodzenia, będzie dobrze
-
Ja tez podałam wczoraj mm bo nie mam jeszcze właściwego pokarmu a mały glodomorem jest. Wciągnoł 45 ml. Dzisiaj jak pokarm się nie pojawi to tez podam mm bo szkoda mi go głodzić. Jest ewidentnie głodny. Druga noc już nie spie bo mały nocami nie da sie odłożyć. Wczoraj wieczorem to mi głowa przy karmieniu sama opadała. Mam nadzieje, ze w dzień mi się uda coś przespać. Jak wszystko będzie dobrze to jutro wychodzimy do domu.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2021, 10:26
-
Wszystkie położne, które widziały moje piersi polecały te nakładki. Próbowałam ją przystawiać bez, ale nawet nie umiała chwycić od wczoraj jest dokarmiana, mimo że praktycznie cały czas wisi na cyckach... Mam wrażenie że bardziej zrobiła sobie z nich smoczka niż butelkę z pokarmem. Boli mnie to bardzo, dzisiaj jak zabrali ją na karmienie to się popłakałam, że nie potrafię jej nakarmić i jest przeze mnie głodna 😭 wiem wiem, to zapewne też wizja hormonów. Ale ogólnie gdy nie jest dokarmiana to nie mam kiedy zjeść, kiedy pójść do toalety, kiedy wziąć coś przeciwbólowego. Nie wychodzimy dzisiaj, bo waga małej od wczoraj stoi w miejscu. Crp spadło o połowę z 300 do 120. Do tego przyszedł lekarz bo pyta się czy nie słyszę, że mała ma zatkany nos i że ma sapkę. Nie zauważyłam nawet tego... To wszystko sprawiło, że poczułam się jak najgorsza matka na świecie. Tak, dzisiaj mam kryzys
-
Lalala jesteś zmeczona, w kompletnie nowej sytuacji, w burzy hormonów i komentarz lekarza kompletnie zbędny. Na pewno wszystko się ustabilizuje. Nie rób sobie wyrzutów sumienia, bo nic co się dzieje nie jest Twoją winą. Jak możesz zalatwic sobie meliske to wypij może pomoże. Ściskam mocno 😘
oloowa2709 lubi tę wiadomość
-
Że jeszcze wtrącę, tak to już z dziećmi ekst że nie ma czasu się iść do kibla😀 jeszcze długo tak będzie ale minie w końcu 😀Nie bez powodu świeżo upieczona matka kojarzy się z sińcami pod oczami,piżamą o 15 i tłustymi włosami 😀
Dziecko może mieć zapchany nos przez resztki mazi albo infekcje. Będzie sobrze. Tylko ta siara tu jest ważna dla noworodka.
I pamiętaj, dla noworodka to prawidłowo że jesteś dla niego smoczkiem, tak ma być. Za 2-4 tyg, jak załapie jedzenie to możesz spróbować smoczka. Bez nerwów. Trzeba przetrwać. I pamiętaj że to hormony robią Ci z mózgu sieczkę i podpowiadają Ci jakieś bzdury ze nie dajesz rady. Nie jesteś beznadziejna. Jesteś zalana hormonami w nowej sytuacji. Skup się na obserwacji dziecka, uspokój się, weź parę wdechów. Będzie dobrze. Nie od razu Rzym zbudowano. -
Lalala ale my jesteśmy podobne do siebie cyckowo 🤪
Ja jeszcze nie podałam mm, dzisiaj będzie decyzja położnej..ma ja zważyć i zobaczymy ile straciła. Wczoraj było 9%. Noc u nas z przebojami, bo ja niby cycki mam spore ale mało co leciało..dopiero dzisiaj nad ranem zaczęło się pojawiać więcej mleka z lewej piersi. Dostawiłam Polę do tej piersi, dziecko pojadło i teraz śpi, na klucie taty, ale zawsze!
Mnie to sue serce kraja jak ona tak płacze, widzę że jest glodna, ale czasem już z tych nerwów i płaczu nie wie co zrobić z cyckiem, jak się zassać. Do tego kanaliki w prawej mi się pozatykaly, o masakra.
Lalala musimy wierzyć że ruszy.
8/2/2021 urodziła się nasza mała królewna Pola 3720g I 51cm
2010 - urodził się Franciszek 4180g I 55 cm
XII.2012- 5tc [*]
Starania o kolejne dzieciątko od 2013.
5 VI 2020 - II kreski na teście 😁 -
Mi położna laktacyjna przy1 synu też poleciła nakładki. Ale mówiła żebym tylko chwilę używała. Mąż poleciał i mi kupił. Udało się prawie odrazu z nimi. Mały złapał a później szybko odstawiłam je jak miałam sutki wyciągnięte i malego przystawiłam to załapał.
-
Hej dziewczyny, widziałam że Tygrysek już wspominała że leżymy na 1 sali w największym szpitalu w Poznaniu - jaki ten świat mały hihi
Trochę po czasie ale też się w końcu pochwalę 5 lutego w 38 tyg. 2 dniu przez cc na świat przyszły moje chłopaki- 18:25 Dominik 3080 gram oraz o 18:28 Kacperek 2720 gram. Z Dominisiem mieliśmy mały problem na początku z oddychaniem (ponoć to częste przy blizniakach zwłaszcza chlopcach) więc pierwsza noc spedzil pod obserwacją ale już z samego rana dołączył do mamy i Kacperka. Dziś po wielu przygodach w końcu opuścimy szpital i chłopaki poznaja swojego Tatę ❤❤ gratuluję Wszystkim rozpakowanym i kciuki za dalsze przywitanie maluszkówSweetcake, Vagabond, tygrysek7773, Bajka15, VianEthel2, oloowa2709, Ania81, GrubAsia, kasia_1988, werni, _Hope, ultraviolet, Edward1, Angelika0507, Patt94, Clover lubią tę wiadomość
-
Lalala ja również mam dzisiaj dość duży kryzys psychiczny. CRP mam nadal wysokie i nie chce nas wypuścić do domu. Mała dokarmiam 3 razy dziennie mm bo nie umie się przystawić. Karmienie na leżąco w nocy średnio nam wychodzi bo bardzo boli mnie blizna i nie umiem się odpowiednio ułożyć żeby ja dostawić.
Mam mega kryzys. Na dodatek ze żłobka wysłali mi zdjęcia syna jak się bawi i jestem totalnie w dupie emocjonalnej.
-
Mnie ten brak mleka tez trochę denerwuje. Moje trzecie dziecko, trzecie karmione piersia. Młodsza karmiłam 2l7 m, do sierpnia, czyli 6 miesięcy temu i miałam nadzieje, ze szybciej się pojawi a tu nic. Tzn siary mam bardzo dużo ale mały głodny i dokarmiam mm.
-
Mnie najbardziej wkurza to, że mamy (oczywiście te, które chcą karmić) nie mają wystarczającego wsparcia że strony szpitala. Nikt nie mówi jak karmić, dlaczego są problemy i jak sobie z nimi radzić. A potem taka młoda mama chodzi i płaczę, że głodzi dziecko i ma jeszcze wyrzuty do siebie.
A leżymy w szpitalu dwa dni, czasem dłużej i nie ma kto nam tego wszystkiego wytłumaczyć jeśli mamy problem z karmieniem.
oloowa2709, Ania81, werni, Clover lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny bardzo Was rozumiem. U. Mnie. Pokarm tez pojawił się dopiero w 2 dobie. Mała jadła tylko po siłowym przystawieniu do piersi przez polozna. Ja dalam radę może z 3 razy ja tak Dostawic..jak. Puściła już brodawke to nie chwyciła na nowo. Każda polozna doradzała nakładki ale ja ich ze sobą nie miałam i jak udało się zorganizować wypisali nas do domu. W szpitalu odciągałam ich laktaorem i udało się nakarmić siara z butelki. Dokarmiałam też mm w nocy choć bardzo nie chciały mi.wydac mleka bo miałam Wpisane kp.🙄 Zalezalo jaka była zmiana na polnej akurat. Jak mała była głodna, noc nie noc dzwoniłam po położne żeby mi ją dostawiały. I tak walka trwała. W domu już mialam nakładki i mała je pięknie przez nie. Najada sie, długo śpi i przybiera na wadze. Nie planuje odstawiać kapturków. Próbujemy bez ale jest straszny nerw i widzę ewidentnie ze nie jest wstanie zassać. Początki sa trudne ale to minie.spokoj kochane i opanowanie. W szpitalu nie bójcie się prosić o Pomoc w dostawianiu do piersi, instruktażu a jeśl To nie pomoaga domagajcie się mm. W domu. Wszystko będzie inaczej.Starania od 04.2016,Niedoczynnośc tarzcycy,Mutacje MTHFR C677T i A1298C., PAI1 homo,Hiperprolaktynemia05.2017 HSG, drozne oba
07.2018 histeroskopia Endometrium polipowate.
Mąż OK.
10.2018 Start Invimed, badania, cykle stymulowane, torbiel 8cm...
03. 2020 start 1 procedura, krótki PROTOKÓŁ, stymulacja nieudana, punkcja odwołana.
06.2020 naturalny cud 🙏34 dc II, 35dc bhcg 5854, 37 dc 12144, 41dc jest zarodek i jest ♥️
Ciąża na clexane, acard, letrox, prenatal, luteina
-
Położna to sobie może dużo mówić w kwestii KP, gwarantuje Wam że 80% położnych zupełnie nie ma aktualnej wiedzy co do KP. Ja im zadacie dwa-trzy pytania o KP to na żadne prawidłowo nie odpowiedzą. Szukajcie położnej z kursem doradcy laktacyjnego albo z kursem poradztwa laktacyjnego.
Nikt kto ma taką wiedzę nie każe Wam dziecka w nakładkach karmić i wytłumaczy na czym polega produkcja mleka. Tak w ogóle te dziewczyny które chcą KP to zachęcam do wejścia na pierwszą lepsza stronę o KP i poczytaniu o tym. Po 2 godzinach lektury będziecie mieć wiedzę lepsza niż większość położnych z oddziału, serio.
Najlepiej zgłosić na obchodzie do ordynatora prośbę o konsultacje laktacyjna z instruktaże, od osoby kompetentnej.A takie pewnie są na noworodkachAnn0221 lubi tę wiadomość