MAJ 2017
-
WIADOMOŚĆ
-
Lwica wrote:Masakra ( w pierwszej ciazy miałam dwie położne jedna była beznadziejna kompletnie nie miała wiedzy druga była ambitniejsza
Ale i tak przez cała ciąże maczały mnie po brzuchu i nie wykumaly ze dziecko posladkowo ułożone dopiero trafiłam na studentkę ktora miała praktyki i ona rozpoznała ze cos nie tak -
nick nieaktualny
-
Dziękuję Dziewczyny :-*
Tak, to zdjęcie mojej córeczki rok temu. Buzia aniołka i faktycznie jest naszym Aniołkiem. Ja również mam nadzieję, że choroba będzie dla niej łaskawa i że będzie mogła normalnie żyć. Musi tak być! Julka rozwija się dobrze i z tego się cieszęWiadomość wyedytowana przez autora: 7 października 2016, 23:20
Lwica, Mabelle, Madu1611, zastrzeŻona, sylwucha89, strawberry juice, Breezee, Maniuś, toska_88 lubią tę wiadomość
-
Marta931217 wrote:Tak czytam i czytam, czyżbym była tu najmłodsza mama w grudniu skończę 23 lata ale ciąża była planowana, jesteśmy 2 lata po ślubie
Marta nie jesteś ja mam 21 lat i zaczynam się zastanawiać czy nie jestem wariatka że planowane maleństwo?
Zieziulka leż wytrwale i będzie dobrze pozytywne fluidy Ci wysyłam :*
Rudzik gratuluję tyle szczęścia w Tobie że aż mi się polepszylo samopoczucieWiadomość wyedytowana przez autora: 7 października 2016, 23:55
Rudzik lubi tę wiadomość
-
Uszczesliwiona wrote:Marta nie jesteś ja mam 21 lat i zaczynam się zastanawiać czy nie jestem wariatka że planowane maleństwo?
Zieziulka leż wytrwale i będzie dobrze pozytywne fluidy Ci wysyłam :*
Rudzik gratuluję tyle szczęścia w Tobie że aż mi się polepszylo samopoczucie -
Jak bym miala takie porno sny jak niektore z Was to chyba przespalabym te dziewiec miesiecy z rozkosza
Rudzik, super wiadomosci po wizycie, do tej pory mam banana na buzi taka euforia od Ciebie bije . Celebruj ciaze na zwolnieniu.
Zieziulka, tyle kciukow trzymanych na raz musi pomoc, dolaczam tez moje
Zapisuje sie do klubu matek geriatrycznych. W listopadzie skoncze 34 lata a jak urodze to rocznikowo bede miala 35. U nas co rok to prorok. Pierwsze dziecko urodzilam w styczniu 2016. Jakbym miala z dziesiec lat mniej to pewnie postaralibysmy sie o jeszcze jedno albo nawet dwoje. Podobno dzieci i szklanek nigdy za wiele . Z racji tego, ze jestem juz prawie dinozaurem to pewnie bedzie to nasza ostatnia ciaza. Kiedys trzeba w koncu wrocic do pracy, bo mi sie chlopina zatyra .Espera, Rudzik, Kleopatra lubią tę wiadomość
-
Lwica wrote:Masakra ( w pierwszej ciazy miałam dwie położne jedna była beznadziejna kompletnie nie miała wiedzy druga była ambitniejsza
Ale i tak przez cała ciąże maczały mnie po brzuchu i nie wykumaly ze dziecko posladkowo ułożone dopiero trafiłam na studentkę ktora miała praktyki i ona rozpoznała ze cos nie tak
Ja trafilam na kompeteny personel. W poprzedniej ciazy obskoczylam dwa szpitale, bo sie przeprowadzalismy i na szczescie nie moge narzekac ani na polozne, ani na pielegniarki z ktorymi mialam doczynienia.
Mi taka malo inwazyjna forma prowadzenia ciazy nawet odpowiada ale tylko pod warunkiem, ze wszystko przebiega prawidlowo. W sumie przez cala ciaze nikt mi w majty nie zagladal. Raz tylko wybralam sie prywatnie do polskiego lekarza tak dodatkowo dzidzie podejrzec to i recznie mnie obejrzal .
Obys tym razem trafila na lepsza polozna.
Dobrej nocy wszystkimWiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2016, 01:05
-
Prawie 10 stron czytania! Są jednak plusy czytania wszystkiego na jeden raz,bo co post czekałam na info od Rudzika i za chwilę już miałam Super wieści!!! Bardzo się cieszę Jutro wyjeżdżam na ponad tydzień i być może nie będę miała dostępu do neta przecież ja się zatęsknię! Czytanie Was moje Drogie to już niemal wieczorny rytuał A niektóre z Was to takie wirtualne cooleżanki (tylko o tym nie wiedzą uhuhuhuhuhhu) A jak wrócę to przecież nie nadrobię, może poproszę Męża żeby wziął urlop i zajął się Małym a ja doczytam te pewnie 100 stron (10h powinno wystarczyć)
Zieziulka moje kciuki też masz, będzie dobrze, bo musi i koniec kropka!
Zrobiłam dziś sernik. Powiem nieskromnie, że się udał
Poza tym moja znajoma pożyczyła mi z 10 ciążowych sukienek. Takich eleganckich z happymum. Tylko gdzie ja w nich będę chodzić, przecież w domu dres najlepszy jest. Ale są śliczne,jak nie pochodzę to chociaż popatrzę o wiem! na święta jak znalazł!
Ja też chciałam urodzić do trzydziestki wszystkie bobasy. Jedno udało się przed, drugie będzie po. Ale wcześniej nie chciałam, jakoś ciągnęło mnie do podróży,chciałam poszaleć, popracować,. Udało się i teraz spokojnie mogę zająć się macierzyństwem. Dziecko nie ogranicza, ale na pewno w pierwszych latach swojego życia bardzo potrzebuje naszej uwagi i warto mu ją dać w 100% Ale czasami sobie myślę, jakie duże miałabym już dziecko gdybym urodziła około 20stki,no i że teraz byłoby już samodzielne no i w tą stronę też jest dużo plusów. Moje dziecko ma np. młodą i chętną do pomocy Babcię!
Rudzik, toska_88 lubią tę wiadomość
Aniołek * 16.02.2016 -
zastrzeŻona wrote:Prawie 10 stron czytania! Są jednak plusy czytania wszystkiego na jeden raz,bo co post czekałam na info od Rudzika i za chwilę już miałam Super wieści!!! Bardzo się cieszę Jutro wyjeżdżam na ponad tydzień i być może nie będę miała dostępu do neta przecież ja się zatęsknię! Czytanie Was moje Drogie to już niemal wieczorny rytuał A niektóre z Was to takie wirtualne cooleżanki (tylko o tym nie wiedzą uhuhuhuhuhhu) A jak wrócę to przecież nie nadrobię, może poproszę Męża żeby wziął urlop i zajął się Małym a ja doczytam te pewnie 100 stron (10h powinno wystarczyć)
Zieziulka moje kciuki też masz, będzie dobrze, bo musi i koniec kropka!
Zrobiłam dziś sernik. Powiem nieskromnie, że się udał
Poza tym moja znajoma pożyczyła mi z 10 ciążowych sukienek. Takich eleganckich z happymum. Tylko gdzie ja w nich będę chodzić, przecież w domu dres najlepszy jest. Ale są śliczne,jak nie pochodzę to chociaż popatrzę o wiem! na święta jak znalazł!
Ja też chciałam urodzić do trzydziestki wszystkie bobasy. Jedno udało się przed, drugie będzie po. Ale wcześniej nie chciałam, jakoś ciągnęło mnie do podróży,chciałam poszaleć, popracować,. Udało się i teraz spokojnie mogę zająć się macierzyństwem. Dziecko nie ogranicza, ale na pewno w pierwszych latach swojego życia bardzo potrzebuje naszej uwagi i warto mu ją dać w 100% Ale czasami sobie myślę, jakie duże miałabym już dziecko gdybym urodziła około 20stki,no i że teraz byłoby już samodzielne no i w tą stronę też jest dużo plusów. Moje dziecko ma np. młodą i chętną do pomocy Babcię!2017 #1
2019 #2
-
zastrzeŻona wrote:Spirit ja jeszcze się nie położyłam,nadrabiałam zaległości czytelnicze, później sama się rozpisałam, no zeszło się :D:D Ja mam tryb sowy, niestety od zawsze Jutro znaczy dziś czeka mnie pakowanie i dużo pracy więc się zwijam. Ty też utul Morfeusza!2017 #1
2019 #2
-
Nieśmiała wrote:Rudzik daj znać, martwimy się.
Gonia1979 Ty tez dziś chyba miałaś wizytować. Jak poszło?
blubka, Camilia, sylwucha89, Demsik, Rudzik, Breezee, Maniuś, toska_88, Kleopatra lubią tę wiadomość
-
GoNia1979 wrote:Hej dziewczyny tradycyjnie pobudka godzina 3 w nocy..dlugo siedzialam u giną dwie godziny opóźnienia ale groszek ma 3,7 cm serduszko bije pięknie termin na 29maja ..jestem przeszczęśliwa nastepna wizyta 4 listopada..wtedy dostane juz skierowanie na badania prenatalne ktoś mi przysluguja ze wzg na wiek i wadę serca ktora miałam ASD II..teraz odpoczywamy dbamy o siebie i walczymy z mdlosciami..
GoNia1979 lubi tę wiadomość
-
GoNia1979 wrote:Hej dziewczyny tradycyjnie pobudka godzina 3 w nocy..dlugo siedzialam u giną dwie godziny opóźnienia ale groszek ma 3,7 cm serduszko bije pięknie termin na 29maja ..jestem przeszczęśliwa nastepna wizyta 4 listopada..wtedy dostane juz skierowanie na badania prenatalne ktoś mi przysluguja ze wzg na wiek i wadę serca ktora miałam ASD II..teraz odpoczywamy dbamy o siebie i walczymy z mdlosciami..
Jaaa, jaki kolos Mój maluch w tym czasie nie miał nawet centymetra -
Kurde laseczki zle wpisalam tak widzicie działa na mnie nocne buszowanie 3,7mm a nie cm ..haha ekscytacja nie zna granic
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 października 2016, 08:25
Rudzik, strawberry juice, julita, Maniuś, toska_88 lubią tę wiadomość
-
No Gonia nie strasz, jesteśmy na podobnym etapie a tu ponad 3 centymetry! To byłby gigant Ale bardzo gratuluje i cieszę się z Tobą bo to takie cudowne uczucie!
ZastrzeŻona ja sie też wczoraj nasłuchałam! Moja bezpośrednia przełozona jest fajna i mega się cieszyła,ale musiałysmy też wejść do Dyrektora (debila) żeby go poinformować,że mam zwolnienie na miesiąc i nie skończę projektu który robię, tylko ktoś go musi przejąć. Normalna sprawa. Duży urząd i co 2-3 miesiące jakaś dziewczyna odchodzi na zwolenienie, zawsze szybko zastępstwo- standard. Ile ja się nasłuchałam! Najpierw oczywiście "ciążą to nie choroba,ale jak pani musi....no to ja nic nie poradzę", "niech się pani nie tłumaczy, tak to jest jak się kobiety zatrudnia, że zawsze wywiną jakiś numer" (wcale się nie tłumaczyłam,ale uznałam za stosowne poinformować osobiście, a nie j...nąć zwolnienie i wyjść - myliłam się). No i na koniec najlepsze: "to głupi moment sobie Pani wybrała bo właśnie podpisałem wnioski o premie, ale możemy Pani jeszcze cofnąć" i tu szyderczy śmiech grubasa, że to niby taki żarcik był.
Wiedziałam,że szef jest chamem, bo słyszałam od innych, pierwszy raz sama doświadczyłam tego.
Teraz już wiem,że nie wrócę do pracy do końca ciąży i macierzyński będę przeciągać jak się tylko da. I oby tego knura już nie było jak wrócę, bo ma iść na emeryturę. Brrrrr...
Oczywiście wcale się tym nie przejęłam, tylko w myślach sobie powtarzałam "tik tak tik tak - tak bije serduszko mojego groszunia "zastrzeŻona lubi tę wiadomość