🌱🌸 MAJ 2026 🌸🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Ojej dużo zdrówka! Odpoczywaj i wszystko na pewno będzie dobrze ❤️Polczi5 wrote:Hej dziewczyny, ja się muszę dziś zameldować że szpitalnego łóżka, z powodu plamienia prawdopodobnie przez gorączkę i kaszel.. nie fajnie nastresowałam się..
Lekarz mówi że już będzie dobrze i mam porządnie odpocząć więc przymusowe "wakacje na oddziale"🫣
Polczi5 lubi tę wiadomość
-
Polczi5 wrote:Hej dziewczyny, ja się muszę dziś zameldować że szpitalnego łóżka, z powodu plamienia prawdopodobnie przez gorączkę i kaszel.. nie fajnie nastresowałam się..
Lekarz mówi że już będzie dobrze i mam porządnie odpocząć więc przymusowe "wakacje na oddziale"🫣
Dużo zdrówka! Ważne, że wszystko dobrze.
U mnie wyniki badań i faktycznie magnez lekko poniżej normy. A bałam się, że za dużo biorę 😆 Reszta wyników raczej w porządku. I dzięki też za info o termometrze, chyba też się zaopatrzę.
Polczi5, dracaena lubią tę wiadomość
-
Polczi5 wrote:Hej dziewczyny, ja się muszę dziś zameldować że szpitalnego łóżka, z powodu plamienia prawdopodobnie przez gorączkę i kaszel.. nie fajnie nastresowałam się..
Lekarz mówi że już będzie dobrze i mam porządnie odpocząć więc przymusowe "wakacje na oddziale"🫣
Trzymamy kciuki za szybki powrót do domku i do zdrowia 🤞
Co do cesarki to ja chyba bardziej bym się stresowała jakby mąż przy niej był. Ja już jakieś obycie przy zabiegach medycznych mam, więc się nominują nie stresuję. Za to już widzę jego minę jakby zobaczył taką fontannę krwi jaką mi poleciała przy pierwszym cięciu albo jak mi ciśnienie mocno zaczęło spadać przy ostatnim znieczuleniu przy zakładaniu szwu. Myślę, że więcej nerwowości by to wprowadziło niż pożytku, ale oczywiście rozumiem, że ktoś może czuć potrzebę, żeby ktoś bliski był obok.
Dla mnie najważniejsze jest, żeby kangurowal Młodego, kiedy ja będę dochodzić do siebie, żeby Junior miał jakiś znajomy glos przy sobie. No i fajnie jakby mi później pomógł tak jak pierwszym cięciu przy pionizacji i prysznicu.
Natt99 lubi tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Polczi5 duzo zdrowka ! Jak trzeba leżeć to trzeba
zregenerujesz się 😊
Ja już odczuwam problemy z oddechem, juz mocny ucisk dziecka jest. Zadyszka nawet jak mowie 😅 plus ucisk brzucha jak sie schylam.
Ja dzis umowilam sie do nowej poloznej, bo poprzednia mnie poinformowala ze są zmiany i kontraktu nie bedzie. Musze w poniedziałek pojechac do niej i bede miec zajęcia praktyczne z pielęgnacji noworodka 😃 pozniej co srode zajecia online
Natt99 lubi tę wiadomość
-
Ja to się śmieje ze przez in vitro mąż jest bardziej pewien ojcostwa niz naturalnie bo wiecej świadkow tego cudu powstania bylo xd
Wspolczuje kochana wakacji w szpitalu, ale czasem trzeba. Z pozytywnych rzeczy troche przywykniesz do klimatu szpitalnego jesli wczesniej nie mialas okazji.
Ja juz mam tak bardzo dosc wszystkiego co zwiazane ze szpitalami że nie wiem co gorsze proba vbac i indukcja porodu ktora moze trwac nawet 2-3dni czy jednak planowe cc. Boje się jednego i drugiego:/ Zamiast sie zahartowac to teraz mam wrazenie że teraz wszystko szybciej mnie boli i bardziej.
Moj mąz nie moglbybyc przy cc, bo zle reaguje na krew. On wogole za bardzo panikuje. Po punkcji pierwszej niestety bylo slabo ze mną. Przez kilka godzin nie moglam wstać mimo kroplowek i leków. Prawie stracilam przytomnosc, na jego oczach zrobilam sie blada i juz odlatywalam. Byl przerazony. Podczas cc by na zawal padl.
Ja tak samo mam wrazenie jednego dnia że mam tyle czasu a drugiego że już za chwile bedzie po wszystkim. Że bobas tu bedzie. Niby mam juz duzo z wyprawki ale tak naprawde bede spokojna gdy to wszystko bedzie ustawione na miejscu, gdy juz bedzie ułożone i wgl.
Teraz juz brakuje mi sily i naprawde boje sie ze potem niedam rady.
Ja wgl mam problem z organizacja takich drobiazgow. Nie mam na to pomysłu. Musze napewno kupic pudelko na mokre chusteczki bo to jest cos co je ratuje przez wysychaniem. Jakies pudeleczka na te waciki, rozne drobiazgi. Wszelkie ponysly mile widziane -
Natt99 wrote:Hej dziewczyny, ale wasze bobaski pięknie rosną 🥹❤️
Ja jestem po ciężkiej nocy, mała tak mnie pobiła 🤣 leży poprzecznie i czuję ręką jej główkę 🙈 bo z tamtej strony rączkami delikatnie uderza a z drugiej strony to kickboxing nóżkami pełną parą 😅 ciągle w tym brzuchu się dźwiga do góry i się budzę, bo mnie to boli 🙈 no i nienawidzi zakupów po mnie, bo to co robi w brzuchu jak jadę po spożywkę to o matko, pierwsze co gdzie jest WC 🙈
Ja jutro wybieram się na glukozę, kupiłam cytrynową także trzymajcie kciuki 😂 chciałam na początku iść sama ale jednak biorę osobę towarzyszącą. Na codzień nie jem słodyczy i nie wiem czy to nie będzie dla mnie szok 😅
Co do porodu to też panikuje, że z wyprawka jestem daleko w polu ale właśnie po takich ciężkich nockach chciałabym już mieć ją w ramionach ❤️ wycałować po tych silnych stopkach 😂
Hej, ja właśnie siedzę po wypiciu glukozy i mam wrażenie, że Zara odlecę. Jest mi tak niedobrze, a to dopiero 10 min minęło. To moje 4 podejście, przy pierwszych wymiotowałam, przy 3 zasłabłam. Chyba to się nie uda ... Ratunku
Lavariavel lubi tę wiadomość
-
Jeju współczuję że tak ciężko to przechodzisz 🥺. A lekarz kazał Ci robić tyle podejść? Bo słyszałam, że niektórzy po pierwszym nieudanym już stwierdzają że nie będą męczyć pacjentki i zlecają hemoglobinę glikowaną.Moira wrote:Hej, ja właśnie siedzę po wypiciu glukozy i mam wrażenie, że Zara odlecę. Jest mi tak niedobrze, a to dopiero 10 min minęło. To moje 4 podejście, przy pierwszych wymiotowałam, przy 3 zasłabłam. Chyba to się nie uda ... Ratunku

dracaena lubi tę wiadomość
👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska ❤️
17.11 128g Czekamy na synka 🩵
15.12 300g
27.12 426g
30.12 2 prenatalne - 460g
22.01 800g
03.02 980g
03.03 3 prenatalne - 1660g

-
Karpatka95 wrote:Jeju współczuję że tak ciężko to przechodzisz 🥺. A lekarz kazał Ci robić tyle podejść? Bo słyszałam, że niektórzy po pierwszym nieudanym już stwierdzają że nie będą męczyć pacjentki i zlecają hemoglobinę glikowaną.
Powiedział, że mam ostatni raz spróbować i jak się nie uda teraz to już właśnie hemoglobine glikowana. Teraz to pewnie więcej u mnie paniki i stresu żeby nie zemdleć -
Pewnie też stres potęguje złe samopoczucie 🫂 Całe szczęście że lekarz więcej nie będzie Ci kazał robić. Nic na siłę, reakcji organizmu nie da się w tym przypadku kontrolować. Mam nadzieję że w przypadku zasłabnięcia jest tam ktoś niedaleko żeby Ci pomóc?Moira wrote:Powiedział, że mam ostatni raz spróbować i jak się nie uda teraz to już właśnie hemoglobine glikowana. Teraz to pewnie więcej u mnie paniki i stresu żeby nie zemdleć👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska ❤️
17.11 128g Czekamy na synka 🩵
15.12 300g
27.12 426g
30.12 2 prenatalne - 460g
22.01 800g
03.02 980g
03.03 3 prenatalne - 1660g

-
Moira trzymam kciuki żeby się udało ❤️
Polczi5 - wracaj do zdrówka i melduj ze szpitala jak sytuacja ❤️
A za nas proszę trzymać kciuki, wizytujemy dziś o 12 i bardzo się stresuje, przez ten torbiel w mózgu który miał się już wchłonąć.. 😕 mam nadzieję, że go już tam nie będzie i w końcu odetchniemy bez stresu do końca ciąży..
Agat99, Karpatka95, Kassialka, Natt99 lubią tę wiadomość
1 cykl na leku Clostilbegyt i od razu niespodzianka 🥹
⏸️ 23.08.25
1 kontrola 17.09 ✅ 0,87cm szczęścia i bijące ❤️
2 kontrola 06.10 ✅ Mini Człowieczek ma 3,58cm ❤️
Prenatalne 27.10 idealne USG , złe wyniki z krwi z PAPPY
12.11 wyniki z NIPT - niskie ryzyka ❤️ i dziewczynka na pokładzie 🩷
3 kontrola 14.11 ✅ i 11,5cm 🩷 szczęścia 😊
17.12 II prenatalne ( 475g ) 🩷 20+1
22.01 900g 🩷 25+3
12.02 1300g 🩷 28+3
05.03 2100g 🩷 31+3

-
Polczi5, odpoczywaj. Szybko zleci. ❤️
Moira, trzymam kciuki żeby się udało, ale tez dziwię sie, ze lekarz po raz czwarty kazał obciążać glukozą, skoro czujesz się tak zle. 🤔 Pączki będziesz mogła dziś odpuścić. 😅
Lila, trzymam kciuki. ❤️
A mi zmienili datę III prenatalnych na 17.02. 😅 Mówiłam, że to nawet nie będzie skończony 28tc, ale powiedzieli, że luz, nie musi. Ta lekarka ewidentnie woli te wcześniejsze terminy, ale też dzieć jest w sumie relatywnie spora, więc ok.
Lila777 lubi tę wiadomość
-
Lila777 wrote:Moira trzymam kciuki żeby się udało ❤️
Polczi5 - wracaj do zdrówka i melduj ze szpitala jak sytuacja ❤️
A za nas proszę trzymać kciuki, wizytujemy dziś o 12 i bardzo się stresuje, przez ten torbiel w mózgu który miał się już wchłonąć.. 😕 mam nadzieję, że go już tam nie będzie i w końcu odetchniemy bez stresu do końca ciąży..
Mocne kciuki za brak torbieli🤞 🍀 daj koniecznie znać po wizycie jak sytuacja.
@Moira, ale Ci wymęczyli, myślałam, że po dwóch nieudanych podejściach dają już spokój z krzywą. Mam nadzieję, że chociaż udało dotrwać się do końca.
Lila777 lubi tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
-brak własnych owulacji
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Moira wrote:Hej, ja właśnie siedzę po wypiciu glukozy i mam wrażenie, że Zara odlecę. Jest mi tak niedobrze, a to dopiero 10 min minęło. To moje 4 podejście, przy pierwszych wymiotowałam, przy 3 zasłabłam. Chyba to się nie uda ... Ratunku

Jeju biedactwo, trzymaj się ♥️ -
Lila777 kciuki za wizytę!
Moira, a nie mogą Ci zapewnić tam miejsca do spokojnego leżenia? Widziałam, że u mnie w mieście dziewczyny pisały, że jak źle się czuły pielęgniarki zapewniały osobny gabinet z lozeczkiem do odpoczynku, może byś to lepiej zniosła w takich komfortowych warunkach
dracaena, faktycznie bardzo szybki termin ale skoro to lekarz ustala to będzie ok. Moja pani doktor stanowczo powiedziała, że mam przyjść po skończonym 30 tyg I ani dnia wcześniej 😜
Dziś dzień pączka! Co prawda zjadłam już 1 wczoraj, a potem ćwiczyłam jogę I było mi tak niedobrze.. ale dzisiaj też zjem 😉 cały rok nie jem pączków ale jak święto to koniecznie trzeba 😀
Lila777, Natt99 lubią tę wiadomość
-
Lila777 trzymam kciuki 🤞
Moira trzymaj się, mam nadzieję, że udało się dotrwać do końca.
Zjadłam śniadanie i jeśli cukier będzie ok to pozwolę sobie na pączka 😆 Od dwóch-trzech dni niestety cukry lekko szaleją bez powodu. Do tego wczoraj wieczorem mnie taka zgaga trzymała 😐
Lila777, Natt99 lubią tę wiadomość
-
Lila777🤞🤞🤞
Moira🤞🤞🤞
Ja już mam ataki paniki od tego siedzenia tu i czekania nie cierpię czekania i życia w niepewności 🥴 nie mogę jeść mimo że dostałam na śniadanie pączka 😔
Moira, Lila777 lubią tę wiadomość
-
Przytulam mocno za stres 🫂 w grudniu też leżałam kilka dni przez plamienia 🥺 powiedzieli jaka przyczyna? U mnie jest ektopia na szyjce i po zwiększeniu dawki acardu zaczęła podkrwawiać. A czemu nie możesz jeść śniadania? Czekasz na jakieś badania?Polczi5 wrote:Lila777🤞🤞🤞
Moira🤞🤞🤞
Ja już mam ataki paniki od tego siedzenia tu i czekania nie cierpię czekania i życia w niepewności 🥴 nie mogę jeść mimo że dostałam na śniadanie pączka 😔👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska ❤️
17.11 128g Czekamy na synka 🩵
15.12 300g
27.12 426g
30.12 2 prenatalne - 460g
22.01 800g
03.02 980g
03.03 3 prenatalne - 1660g

-
Mocne kciuki i czekamy na dobre wieści 🙏❤️Lila777 wrote:Moira trzymam kciuki żeby się udało ❤️
Polczi5 - wracaj do zdrówka i melduj ze szpitala jak sytuacja ❤️
A za nas proszę trzymać kciuki, wizytujemy dziś o 12 i bardzo się stresuje, przez ten torbiel w mózgu który miał się już wchłonąć.. 😕 mam nadzieję, że go już tam nie będzie i w końcu odetchniemy bez stresu do końca ciąży..
Lila777 lubi tę wiadomość
👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska ❤️
17.11 128g Czekamy na synka 🩵
15.12 300g
27.12 426g
30.12 2 prenatalne - 460g
22.01 800g
03.02 980g
03.03 3 prenatalne - 1660g

-
Ja się też melduję po wczasach w szpitalu 😬
Podbrzusze mnie zaczęło trochę pobolewać i się wahałam czy się zgłaszać na IP czy nie, ale jednak uznałam że najwyżej mnie wyśmieją a ja będę pewna że to nic groźnego.
No i nie wyśmiali mnie tylko wzięli na oddział - okazało się że mała leży już jakby była gotowa do wyjścia- główka naciska na szyjkę która zmiękła... ale jeszcze zamknięta i długa także szybko zareagowałam. Poleżałam kilka dni, kroplówki z nospą, a nawet dostałam zastrzyk w tyłek 🥲
Podczas liczenia ruchów też porównując wyniki z innymi dziewczynami okazało się że mam w brzuchu małą wiercipiętę, ruchów na godzinę jest 60-85... padł rekord na sali 😂
No i z moich planów pracowania jak najdłużej zdalnie nici - dostałam zwolnienie, mam polegiwać i nie przemęczać się bo długotrwałe chodzenie, stanie, a nawet siedzenie sprzyja temu naciskowi na szyjkę, a na tym etapie ciąży jest to niepożądane.
Poza tym mam już stawianie się macicy, wczoraj było to aż 5x w ciągu dnia.... też to trochę za szybko z tego co widzę (pod koniec III trymestru spoko, ale pod koniec II trochę szybko), ale lekarka stwierdziła że na szczęście te skurcze nie są efektywne bo szyjka długa i zamknięta, więc nie muszę wracać na oddział, tylko się oszczędzać.
Jeszcze ciekawostek wczoraj miałam dzień wizyty lekarskiej i trochę pochodziłam, a wieczorem podczas aplikowania luteina poczułam główkę malutkiej przez ścianę pochwy 😵 przy porannej aplikacji już jej tak blisko nie było, nie dało się nic wyczuć...
ależ jej się spieszy już na zewnątrz!
Dajcie znać jak u was z ruchami, położeniem maluszków i stawianiem się macicy, jestem ciekawa jak to Was wygląda na tym etapie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego, 09:54
Lila777, dracaena lubią tę wiadomość














