🌱🌸 MAJ 2026 🌸🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Firest wrote:A tak z zupełnie innej beczki. Trochę gów***ny temat🫣 Czy myślałyście by zrobić lewatywę przed porodem? A właściwie to na początku pierwszych skurczy gdy jeszcze jesteście w domku. Na zaufaj położnej wymieniają leawtywę enema. Nie chciałabym by ciążowe zaparcia utrudniły poród przez silne napięcie mięśni odbytu, ale też nie chciałabym, by coś tam się poluzowało w trakcie skurczów partych💩😉
czasami na początku skurczów się dostaje biegunki, czytałam kilka relacji ze właśnie porod się zaczynał od biegunki, mam nadzieje ze u mnie tak będzie🫣
ja to sie boje ze mi wody odejda gdzieś w publicznym miejscu albo jak będę u kogoś na fotelu siedzieć 🫣
Firest lubi tę wiadomość
✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Ja jak szłam na trakt na wywoływanie to położną się mnie zapytała czy się zalatwialam dziś i dała mi czopka 😁Firest wrote:A tak z zupełnie innej beczki. Trochę gów***ny temat🫣 Czy myślałyście by zrobić lewatywę przed porodem? A właściwie to na początku pierwszych skurczy gdy jeszcze jesteście w domku. Na zaufaj położnej wymieniają leawtywę enema. Nie chciałabym by ciążowe zaparcia utrudniły poród przez silne napięcie mięśni odbytu, ale też nie chciałabym, by coś tam się poluzowało w trakcie skurczów partych💩😉
Wgl to ja przy pierwszej ciąży nie analizował am tak wszystkiego 😆
Firest, Lavariavel lubią tę wiadomość
-
Mi podstawa do zasiłku na l4 i później macierzyńskiego wyszła fajna, bo mam za 2025 r. A w tamtym roku miałam umowę zlecenie ze składkami chorobowymi i teraz przychodzi mi więcej, a w sumie na macierzyńskim będę miała tak jak zwykła wypłata.
Ja ogólnie bym dopytała kadrowki o podstawę jaka wyliczyła, bo u mnie się pomyliła i nie dodała całości i mi za styczeń dosyłali.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 marca, 19:54
-
Ja przed cc zdecydowałam się na czopek. Ale w sumie mnie nic nie bolało po porodzie i nie miałam większych problemów w wypróżnianiem.
Ja tą piankę ginexid kupiłam w pierwszej ciąży jak myślałam że będę rodzić sn. Do teraz mam ją nieotwartą 😂
Firest lubi tę wiadomość
🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
A dzisiaj miałam wizytę u lekarza prowadzącego ,szyjka 6cm 😱 na wizycie 22.04 mamy ustalić termin cc. Lekarz wstępnie zaproponował 2.05 ale trochę się obawiam że w majówkę będzie mniej lekarzy i położnych w szpitalu 😣
Agat99, Lavariavel, Lila777 lubią tę wiadomość
🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
Piękny termin! Brałabym 😀👌
Nicole123 lubi tę wiadomość
👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i fragmentacja DNA (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Miałam tak właśnie wczoraj, ból cały czas i co chwilę się nasilał tak ostro, nawet jak leżałam. Dlatego wieczorem już pojechaliśmy na tą izbę, bo się bałam że to skurcze. Dziś już jest lepiej bo jak leżę na prawym boku to nie boli. Dają mi kroplówki z magnezem i tyle. Nospa mi na to w ogóle nie pomaga więc nawet o to nie proszę 😕 ciężko mi powiedzieć czy warto jechać z tym do szpitala. Ja pojechałam bo różnie może być a i tak miałam iść na to usg brzucha i do urologa. Teraz mam to odbębnione i wiem że to nie od nerek. Mają jeszcze podejrzenie że to jakieś uchyłki w jelitach, jutro konsultacja z chirurgiem mnie czeka. Jeśli nikt Cię nie badał pod kątem tych bóli to uważam że warto jechać bo równie dobrze to mogą być objawy skracającej się szyjki, zum, albo tych kolek nerkowych. Więc warto to wszystko wykluczyć 🙏 no ja już się powoli godzę z faktem że u mnie przyczyną jest po prostu ciąża i leczeniem będzie poród. Przemęczę się 2 miesiące ale nagroda będzie piękna ❤️Lila777 wrote:Karpatka a ból trzyma Cię całymi dniami ? Ja co kilka minut mam takie ataki ostre a oprócz tego boli cały czas.. i tak samo na lewym boku jest gorzej.. wzięłam tą nospe max 2 tabletki ale póki co bez zmian.. czym Cię faszerują w szpitalu?
Lavariavel, Firest, Lila777 lubią tę wiadomość
👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska ❤️
17.11 128g Czekamy na synka 🩵
15.12 300g
27.12 426g
30.12 2 prenatalne - 460g
22.01 800g
03.02 980g
03.03 3 prenatalne - 1660g
10.03 2016g

-
Moira polecam na zgagę syrop Gelatum Aluminii Phosphorici. W pierwszej ciąży go stosowałam i teraz też kupiłam. Czasami wystarczy mi tylko przez 3-4 dni wieczorem wziąć i spokój jakiś czas.
Co do spraw z lewatywą mam mieszane uczucia. To rzeczywiście przed porodem często jest tak, że organizm sam się oczyszcza. Słyszałam o biegunce, wymiotach jakby wirus, ale to często kilka dni nawet przed porodem. Sama doświadczyłam biegunki z bliżej nie określonego powodu kilka dni przed szpitalem. . Czasami jest to zbliżone z terminem odejścia czopa, chociaż dla mnie czop dopiero w szpitalu wypadł w sumie 2 dni przed .
Dodatkowo ja rozważam jednak profilaktykę więc rozważam zakup w aptece np. błonnika lub syropu by nie dopuścić do dłuższych zaparć. Ewentualnie czopki glicerynowe, ale wiem, że one nie zawsze pomagają.
"Wpadki" podczas porodów podobno często się zdarzają mimo lewatyw, więc nie mamy na to wpływu.
Gdy w pierwszej ciąży miałam bóle głowy silne też tak słyszałam, że to takie uroki ciąży i minie jak urodzę. Mimo to nie do końca tak było. Byłam u neurologa, robili rezonans i nic konkretnego nie stwierdzili oprócz tego, że chciał mi na ślepo dać psychotropy bo "może pomogą"
Dodam że przy nich nie mogłabym np. jeździć autem, starać się o dziecko i wgl. więc odrzuciłam tą propozycje.
Gdyby mi zaproponowali 2 maja to bym brała z chęcią
niestety musze liczyć, że sama zacznę rodzić. I jeszcze większą nadzieje, że pójdzie miło i sympatycznie:D
-
Ogólnie to kupa w trakcie porodu to dobra sprawa ze względu na skolonizowanie bobaska naszymi bakteriami układu trawiennego - sam ich jeszcze nie ma, a taka 'szczepionka' bardzo mu się przyda. Dla położnych to normalka, a rodzące często nawet nie zorientują się że była wpadka przez te wszystkie skurcze i zamieszanie. W teorii brzmi to ok, ale jednak mnie też trochę to przeraża 😆
Powiedzcie jak Wasze poziomy energii? Ostatnie tygodnie były dla mnie bardzo mało energetyczne, ale od kilku dni mam taki skok sił, a dzisiaj to aż mnie coś rozpiera od środka. I taka jakaś niespokojna jestem. Akurat zeszło się to w czasie z mini remoncikiem pokoiku, składaniem szaf, ale skończyły mi się już zadania, a energia dopiero skoczyła 😂 jeszcze tylko kupić apteczne rzeczy, czekam na wyprawki ciuszkowe od znajomych i wielkie pranie. Ale to jeszcze chwilka, a ja nie mam już co zrobić z energią 🥲 -
Moira wrote:Hej dziewczyny, czytam Was codziennie ale nie miałam mocy żeby coś odpisywać. Ostatnie parę dni tylko leże.i nic kompletnie mi się nie chce. Codziennie boli mnie głowa,.mały tak szaleje, że najchętniej bym go już wyciągnęła. Nawet nie przyznaje się mężowi, że wychodzę z łóżka godzinę przed jego powrotem z pracy.. nie wiem co się dzieje, ale chcę już 9 maj ...
Rozumiem Cię doskonale, jeszcze kilka dni temu miałam tak samo! Ciągle tylko płakałam, było mi smutno i nie miałam na nic siły, mięśnie mnie bolały.
A dzisiaj wahadło przeskoczyło w drugą stronę, mam energii tyle że mogłabym runmageddon przebiec.
Ah te hormony...
Trzymam kciuki żeby u Ciebie to była chwilowa niemoc ❤️🩹 -
Slyszałam że przez przesilenie wiosenne takie spadki energii teraz są, ja sie czuje jak w 1 trymestrze, wracam z pracy i senna jestem. Przeziebienie nie odpuszcza, zrobilam sobie Biały napar z przepisu pana tabletki, może pomoże. Coś czuje, że skonczy się na wizycie u lekarza jednak. Katar juz mniejszy, gardlo nie boli ale teraz suchy męczacy kaszel 😔
Luknełam na kwietniowy wątek i faktycznie dzieje się, chyba przyspieszę jednak te wyprawkowe zakupy i przygotowanie pokoju 😅 -
Bezimienna wrote:A ile dni jesteś już na zwolnieniu lekarskim? Pierwsze 30 pokrywa pracodawca i ta wypłata nie będzie wyższa. Dopiero jak zasiłek przejmuje ZUS, to wychodzi więcej.
Jestem na L4 od połowy grudnia już...a wypłaty coraz niższe -
Może to dziwaczne, ale mnie nawet poród tak nie stresuje jak sama myśl o fekaliach przy położnej i mężu 😂 🙈 Zamiast współpracować, będę zaciskać ze strachu. Może czas na psychologa🤷♀️iiaawaak wrote:Ogólnie to kupa w trakcie porodu to dobra sprawa ze względu na skolonizowanie bobaska naszymi bakteriami układu trawiennego - sam ich jeszcze nie ma, a taka 'szczepionka' bardzo mu się przyda. Dla położnych to normalka, a rodzące często nawet nie zorientują się że była wpadka przez te wszystkie skurcze i zamieszanie. W teorii brzmi to ok, ale jednak mnie też trochę to przeraża 😆👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i fragmentacja DNA (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
U mnie znacznie mniej sił od jakiegoś tygodnia i duża senność. Jakbym się cofnęła do 1 trymestru. Może przesilenie a może po prostu 3 trymestr mnie dopadł. Mamy też sporo aktualnie na głowie w związku ze zbliżającą się przeprowadzka, dużo sprzątania i tak codziennie sobie kursuje i ogarniam więc pewnie to jest największy powód braku energii.
Wyprawkowo czuje się ok, chociaż nie mam jeszcze kilku rzeczy zwłaszcza dla bobo ale też czekam co tam dostanę od koleżanki. Obecnie idą mi koszule do szpitala. Finalnie będę miała 4, chyba wystarczy.
W sobotę wybieramy się na dni otwarte do szpitala, w którym chce mieć CC.
Dużo zdrówka dla Was dziewczyny ❤️
Czy tylko moje dziecko w brzuchu jest znacznie bardziej aktywne w nocy niż w dzień? -
Firest wrote:Może to dziwaczne, ale mnie nawet poród tak nie stresuje jak sama myśl o fekaliach przy położnej i mężu 😂 🙈 Zamiast współpracować, będę zaciskać ze strachu. Może czas na psychologa🤷♀️
Nie myślę że to dziwaczne, a nawet wręcz przeciwnie mam takie samo zdanie.
Ja nie ma zatwardzen a wręcz przeciwnie ostatnio. Myślę że to 4 tabletki magnezu sprawiają że codziennie zaliczam łazienkę. Jak do tego wypiję espresso to prawie zawsze lecę do kibelka.
Magnez będę brać do samego porodu bo pomaga uregulować skurcze które są bardziej efektywne. ( to że trzeba go odstawić to stara szkoła która przynosi więcej szkód niż pożytku) Jak zaczną mi się skurcze to może spróbuję strzelić sobie kawkę i zjeść kilka moreli. Czopek też mogę mieć w pogotowiu.
Jak totalnie nic się nie uda ( w co wątpię) to wolę delikatną lewatywę niż stres żeby nie przeć bo pójdzie dwójka . Chciałbym rodzić z czystą głową 😂
Mnie nawet stresuje to że mąż będzie przy porodzie i będzie widzieć jak chodzę z gołym tyłkiem przy tłumie ludzi ( mężczyzn lub kobiet, myślę że nie będę miała na to wpływu) i przybieram różne pozycje. Jakoś wywołuje to we mnie dyskomfort psychiczny a jak się okaże jeszcze że lekarz mężczyzna mi robi badanie szyjki macicy i wkłada palce do środka przy mężu to w ogóle dziwnie mi z tym.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 02:20
✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Upewnij się na Epuap czy masz kod L4 B.Moira wrote:Jestem na L4 od połowy grudnia już...a wypłaty coraz niższe
Ale jeśli jesteś od połowy grudnia, to dopiero za marzec naliczy Ci się wyższa wypłata. Luty miał mało dni, a w styczniu miałaś te wypłatę dzieloną między pracodawcę, a zasiłek ZUS. -











