🌱🌸 MAJ 2026 🌸🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja mam gotującego męża, ale i tak nastawiamy sie na to że może być ciężko.
W planie sos bolonski, lasagne, bigos, pierogi. Pomysle tez nad gotowymi pomyslami na obiad na szybko zeby miec je zapisane i w razie czego nie szukac pomyslow. Na pewno zapelnimy szafki makaronami, pesto i innymi puszkami zeby byly w razie czego gotowe.
Oj tak juz sie wielkimi krokami zbliża 37tydzien a pozniej juz tylko bedziemy czytać o kolejnych porodach tutaj 😃
Firest, Lavariavel, Acmvj lubią tę wiadomość
-
U nas szykowanie na zapas raczej odpada, jestem zwolenniczką gotowania na świeżo. Zwłaszcza, że mąż pracuje tydzień na rano, tydzień na drugą zmianę, więc mnie obiady będą interesowały co drugi tydzień 🙂. Najwyżej, jeśli dziecko będzie wyjątkowo nie dające nic zrobić to lada moment od porodu będą wakacje i starsze dzieci przejmą stery w kuchni 😄.
A tak z innej beczki, dostałam dziś wyniki posiewu, na szczęście wyrobili się przed wizytą i wyniki są dobre. Kamień z serca
Natt99, dracaena, Firest, Lavariavel, Lila777, Acmvj, Nicole123, A_nulka lubią tę wiadomość
-
Dla dziewczyn, które są chore i mają zapchany nos - są krople prenalen dla kobiet w ciąży
dla mnie były spoko.
Ja wczoraj byłam na spacerze i czułam, że uszy mnie szczypią w środku i gardło zaczyna boleć bo nie przewidziałam takiego wiatru 🫣 od razu zjadłam ząbek czosnku i trochę świeżego imbiru i jeszcze herbata z limonka - ale zgaga miała ucztę w nocy, o matko 🥲😂 dzisiaj za to poprawiłam dużą czekoladą ale myślę sobie, że nawet jak zjem coś lekkiego to ona i tak wieczorem przyjdzie, trudno 🥲 coś od życia się też należy 😂
Ja póki co tylko krokiety zrobiłam i to w sumie na jeden obiad 😂 pewnie też zrobię jakies sosy do makaronu itp. Ja mam wrażenie, że miałam w 2 trymestrze mega wicie gniazda, ja już mam wszystko poprane, wyprasowane, do szpitala większość przygotowane a teraz w 3 trymestrze jakaś taka panika, że jak to tak szybko zleciało i chyba nie jestem gotowa 🙈 nie dociera do mnie, ze w sumie te nasze bobasy będą się lada moment rodzić.
Ania 93 lubi tę wiadomość
05.09. Pozytywny test 👶🏼
16.09. Pęcherzyk ciążowy
30.09. Zarodek 🥹❤️
06.10. 19mm crl
14.10. 2,25 cm crl
31.10. 5,7 cm crl - I prenatalne ❤️
12.11. 7,12 cm crl 🥰 II trymestr
15.12. Będę mamą dziewczynki 🥹👧🏼
30.12. - II prenatalne - 345 gram zdrowej córci 🩷
7.01. - 411 gram 🥰
02.02. - 806 gram 👧🏼
25.02. - 1260 gram 🫶🏼
03.03. - III prenatalne - 1504 gram zdrowej dziewczynki 🩷
09.03. - 1609 gram 🌷
30.03. - 2135 gram 🐭🩷
22.04. - 2778 gram 🦄

-
Ja wysyłam męża do apteki po te krople. Może trochę odsetka mi ten nos. Mam z tej serii syrop na gardło po poprzedniej infekcji. Nawet nie wiedziałam że są też krople na katar. Dzięki ♥️Natt99 wrote:Dla dziewczyn, które są chore i mają zapchany nos - są krople prenalen dla kobiet w ciąży
dla mnie były spoko.
Ja wczoraj byłam na spacerze i czułam, że uszy mnie szczypią w środku i gardło zaczyna boleć bo nie przewidziałam takiego wiatru 🫣 od razu zjadłam ząbek czosnku i trochę świeżego imbiru i jeszcze herbata z limonka - ale zgaga miała ucztę w nocy, o matko 🥲😂 dzisiaj za to poprawiłam dużą czekoladą ale myślę sobie, że nawet jak zjem coś lekkiego to ona i tak wieczorem przyjdzie, trudno 🥲 coś od życia się też należy 😂
Ja póki co tylko krokiety zrobiłam i to w sumie na jeden obiad 😂 pewnie też zrobię jakies sosy do makaronu itp. Ja mam wrażenie, że miałam w 2 trymestrze mega wicie gniazda, ja już mam wszystko poprane, wyprasowane, do szpitala większość przygotowane a teraz w 3 trymestrze jakaś taka panika, że jak to tak szybko zleciało i chyba nie jestem gotowa 🙈 nie dociera do mnie, ze w sumie te nasze bobasy będą się lada moment rodzić.
Natt99 lubi tę wiadomość
-listopad 2022 ⏸️ - ciąża biochemiczna
- grudzień 2022 ⏸️
- wrzesień 2023 Staś ♥️👶
- październik 2024 starania o rodzeństwo
-listopad 2024 ⏸️- ciąża biochemiczna
- grudzień 2024 ⏸️
- luty 2025 poronienie zatrzymane 11/12 tydzień💔
- kwiecień 2025 ⏸️ciąża biochemiczna
- maj 2025 ⏸️ ciąża biochemiczna
25 .08 .2025 ⏸️
30.08.2025 pozytywna beta
2021 Nadczynność tarczycy -
Ania 93 wrote:Ja wysyłam męża do apteki po te krople. Może trochę odsetka mi ten nos. Mam z tej serii syrop na gardło po poprzedniej infekcji. Nawet nie wiedziałam że są też krople na katar. Dzięki ♥️
Mi ostatnio też dokuczał katar i zaczynało już boleć gardło. Od razu zaczęłam robić inhalacje z soli fizjologicznej i szybko przeszło, 2 czy 3 dni i nie miałam zupełnie śladu po katarze. -
Ja mam katar. To juz z 4 dni. Probuje walczyc domowymi sposobami ale ciezko mi idzie. Jest tylko gorzej mam wrazenie. Uzywam wody morskiej, masci majerankowej, robilam domowe inhalacja nad miską, mam w ostatecznosci nebulizator i sol fizjologiczna ale nie lubie. Jutro chyba wjedzie. Żebym miala piwo 0% to bym zrobiła grzańca zeby sie wypocic.
Pije sok z malin i bzu czarnego ( swoj robiony), z miodem, mleko z miodem i czosnkiem. Herbata z miodem cytryna i gozdzikiem. Mam wrazenie ze boli mnie wszystko. Znow stopy mi puchną, cisnienie lekko w gore poszlo, glowa od zatok boli i nawet brzuch troche od tego nosa. I co godzine do wc sikac. Jestem wykończona.
Ja mam tylko zamrazarke w lodowce wiec niezbyt poszaleje. Stwierdzilam, że zrobie zapas szybkich rzeczy tzn. Makarony, ryż, puszki. Chce zrobic zapas mrozonek z warzywami, szpinakiem by byly pod reką, pokrojone pieczarki, papryka etc.
Mam szybkowar wiec jesli bede miala warzywa pod ręką i jakies mieso to zupe mozge zrobic nawet w godzine. U nas tez raczej wszystko na swiezo ale chce miec tez frytki w zapasie czy jakies gotowe pierogi.
Firest lubi tę wiadomość
-
Widzę, że przygotowania jedzeniowe idą pełną parą. Ja jakoś nie mogę się z tym ogarnąć bo co chwilę coś się dzieje. Jak nie ja chora, to z kotem do weterynarza, przy okazji telefon mi się zepsuł i tak wciąż coś
Właśnie dziś spojrzałam, że dziś wyskoczył 34 tydzień.. ale ten czas leci.. u mnie się tak koleżka rozpycha okrutnie, że nie zdziwię się jak max dwa tygodnie jeszcze posiedzi w brzuchu
strasznie się boje !
Natt99, Firest lubią tę wiadomość
-
Natt99 wrote:Dla dziewczyn, które są chore i mają zapchany nos - są krople prenalen dla kobiet w ciąży
dla mnie były spoko.
Ja wczoraj byłam na spacerze i czułam, że uszy mnie szczypią w środku i gardło zaczyna boleć bo nie przewidziałam takiego wiatru 🫣 od razu zjadłam ząbek czosnku i trochę świeżego imbiru i jeszcze herbata z limonka - ale zgaga miała ucztę w nocy, o matko 🥲😂 dzisiaj za to poprawiłam dużą czekoladą ale myślę sobie, że nawet jak zjem coś lekkiego to ona i tak wieczorem przyjdzie, trudno 🥲 coś od życia się też należy 😂
Ja póki co tylko krokiety zrobiłam i to w sumie na jeden obiad 😂 pewnie też zrobię jakies sosy do makaronu itp. Ja mam wrażenie, że miałam w 2 trymestrze mega wicie gniazda, ja już mam wszystko poprane, wyprasowane, do szpitala większość przygotowane a teraz w 3 trymestrze jakaś taka panika, że jak to tak szybko zleciało i chyba nie jestem gotowa 🙈 nie dociera do mnie, ze w sumie te nasze bobasy będą się lada moment rodzić.
Niestety u mnie ten Prenalen nic nie daje. Zero ulgi.
Rozmawiałam dzisiaj z dziewczyną, która też całą ciążę miała zatkany nos. Nie pocieszyła 🙈 -
34 tydz powiadacie 🙈 by wypadało w końcu zamówić wyprawkę… 🤣
A u mnie dzis nowe bóle - jak na okres w dole brzucha. Położyłam się właśnie i ciekawe czy przejdzie 😁
Za tydzień mam wizytę - to pewnie mnie doktor uświadomi ile nam zostało mniej więcej czasu. Ale chyba jednak to nie będzie tak szybko, jak mi się wydaje 🙂
Jak czytam o karmieniu -to na ten moment to bardziej mnie przeraża niż sam poród 🙈
A co do gotowania- ja chyba się skuszę na dietę pudełkową jak finanse pozwolą, a jeśli nie - to będę gotowała 🙂 największy problem mają mamusie, które mają już dzieci i faktycznie wypada coś mieć ugotowane każdego dnia.
U mnie ten luz że mąż jest na pudełkach a ja zjem byle co 😁 chociaż muszę przyznać, że nie chce mi się dla samej siebie gotować.. a czasu też nie wiele, bo uczę się i pracuje - tyle dobrze że w domu u siebie 🙂
Kassialka, Lavariavel lubią tę wiadomość
1 cykl na leku Clostilbegyt i od razu niespodzianka 🥹
⏸️ 23.08.25
1 kontrola 17.09 ✅ 0,87cm szczęścia i bijące ❤️
2 kontrola 06.10 ✅ Mini Człowieczek ma 3,58cm ❤️
Prenatalne 27.10 idealne USG , złe wyniki z krwi z PAPPY
12.11 wyniki z NIPT - niskie ryzyka ❤️ i dziewczynka na pokładzie 🩷
3 kontrola 14.11 ✅ i 11,5cm 🩷 szczęścia 😊
17.12 II prenatalne ( 475g ) 🩷 20+1
22.01 900g 🩷 25+3
12.02 1300g 🩷 28+3
05.03 2100g 🩷 31+3
26.03 2900g 🩷 34+3

-
Dobrze widzieć ten 34 tydzień. Ulga niesamowita.
Pomyśleć, że niedawno miałam cel dotrwać do 28tc, później do 32tc, a dzisiaj już osiągnęłam kolejny krok milowy 34tc. Został ostatni- 37tc, ale tu już bez większego stresu.
W każdym razie zostały 3 tygodnie do pobytu w szpitalu, szok i niedowierzanie, ale już nie mogę się doczekać Skrzata po drugiej stronie.
Kassialka, anilewe, Lila777, dracaena, Natt99, Firest lubią tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Lila777 wrote:34 tydz powiadacie 🙈 by wypadało w końcu zamówić wyprawkę… 🤣
A u mnie dzis nowe bóle - jak na okres w dole brzucha. Położyłam się właśnie i ciekawe czy przejdzie 😁
Za tydzień mam wizytę - to pewnie mnie doktor uświadomi ile nam zostało mniej więcej czasu. Ale chyba jednak to nie będzie tak szybko, jak mi się wydaje 🙂
Jak czytam o karmieniu -to na ten moment to bardziej mnie przeraża niż sam poród 🙈
A co do gotowania- ja chyba się skuszę na dietę pudełkową jak finanse pozwolą, a jeśli nie - to będę gotowała 🙂 największy problem mają mamusie, które mają już dzieci i faktycznie wypada coś mieć ugotowane każdego dnia.
U mnie ten luz że mąż jest na pudełkach a ja zjem byle co 😁 chociaż muszę przyznać, że nie chce mi się dla samej siebie gotować.. a czasu też nie wiele, bo uczę się i pracuje - tyle dobrze że w domu u siebie 🙂
Co do karmienia to też tak trochę miałam. No różnie może być. Możesz mieć 0 problemów, a może trzeba będzie stanąć na rzęsach, żeby karmić piersią. Reguły nie ma, niestety, ale mnie spotkanie z CDL bardzo uspokoiło, no jednak jak coś będzie szło nie to mam osobę, która mi pomoże, a po obejrzeniu samych filmików na zaufaj położnej też byłam przerażona trochę 😁
Te bóle okresowe to już niestety systematycznie mam, ale zawsze przechodzą po krótszym lub dłuższym czasie.👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Acmvj wrote:Co do karmienia to też tak trochę miałam. No różnie może być. Możesz mieć 0 problemów, a może trzeba będzie stanąć na rzęsach, żeby karmić piersią. Reguły nie ma, niestety, ale mnie spotkanie z CDL bardzo uspokoiło, no jednak jak coś będzie szło nie to mam osobę, która mi pomoże, a po obejrzeniu samych filmików na zaufaj położnej też byłam przerażona trochę 😁
Te bóle okresowe to już niestety systematycznie mam, ale zawsze przechodzą po krótszym lub dłuższym czasie.
Właśnie miałam poruszać temat bóli okresowych. Od kilku czy kilkunastu dni też mi się pojawiły, myślałam, że to skutek ostatnich narwów i stresu przez jaki przechodziliśmy ale widzę, że Wy też tak macie. Dziś w nocy znów mnie bolało, nie mogłam spać. Na szczęście jutro wizyta, czekam na nią jak na zbawienie. -
Dzień dobry laski
no ja dziś znowu się obudziłam z tym bólem okresowym, ale mała mi wyrabia tam w dole brzucha - więc też może przez to tak być.
A Wy macie jakieś polecajki, jak sobie z tymi cyckami poradzić?1 cykl na leku Clostilbegyt i od razu niespodzianka 🥹
⏸️ 23.08.25
1 kontrola 17.09 ✅ 0,87cm szczęścia i bijące ❤️
2 kontrola 06.10 ✅ Mini Człowieczek ma 3,58cm ❤️
Prenatalne 27.10 idealne USG , złe wyniki z krwi z PAPPY
12.11 wyniki z NIPT - niskie ryzyka ❤️ i dziewczynka na pokładzie 🩷
3 kontrola 14.11 ✅ i 11,5cm 🩷 szczęścia 😊
17.12 II prenatalne ( 475g ) 🩷 20+1
22.01 900g 🩷 25+3
12.02 1300g 🩷 28+3
05.03 2100g 🩷 31+3
26.03 2900g 🩷 34+3

-
To u mnie dzisiaj 32 i tak myślę, że jeśli indukcja będzie 38 (co jest prawdopodobne) to już za 6 tygodni 😳 Ogólnie myślę sobie byle wytrwać do 37 tygodnia. We wtorek mam lekarza więc zobaczę co powie, ale u mnie chyba ogólnie na razie nic się nie dzieje. Młody się wiercił, czasem mnie coś zakłuje, ale nic poza tym.
Jeśli chodzi o laktację to jakoś się nie boję, tak samo porodu póki co, ale to pewnie trochę wyparcie i jak będę już naprawdę blisko to zacznie się stres😅
W tym tygodniu mam plan wyprać ubranka i inne tekstylia. Także zobaczę jak pójdzie. Jeszcze porządki w domu muszę skończyć, zostało mi kilka szafek, które chciałam ogarnąć przed porodem, trochę takie odgracanie mieszkania 😂
Miłej niedzieli! 😉Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 marca, 08:37
-
Ja też niestety całą ciążę mam zatkany nos i prenalen niestety nic nie daje u mnie 😣 za zgodą lekarza jak już jest źle to psikam sobie nasivin baby plus teraz wypróbowuję po konsultacji z lekarzem respero myrtol ,ale ciężko mi powiedzieć czy coś to daje. Zostaje się przemęczyć te kilka tygodni. Ja w ogóle polecam sobie spakować do szpitala sól hipertoniczną do nosa ,w pokoju szpitalnym miałam tak suche powietrze że myślałam że umrę i te krople mnie ratowały. I jeszcze z takich pomocnych rzeczy miałam Jaśka żeby trochę wyżej mieć głowę . Potem sobie też go pod rękę podkładałam żeby wygodniej było karmić.
Lila777, Lavariavel lubią tę wiadomość
🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
Ja boli okresowych nie mam, też nigdy nie miałam bolesnych okresów… ale dziś miałam tak na zachętę problem z więzadłami w nocy. Czy ułożyłam sie po prawej czy po lewej to czułam ciągnięcie, jak siedziałam, stałam, chodziłam to nic z takich atrakcji. Ale jak juz położyć się do spanka to się zaczęło. I jeszcze młody pol nocy sobie fikał 😂
-
Nicole123 wrote:Ja też niestety całą ciążę mam zatkany nos i prenalen niestety nic nie daje u mnie 😣 za zgodą lekarza jak już jest źle to psikam sobie nasivin baby plus teraz wypróbowuję po konsultacji z lekarzem respero myrtol ,ale ciężko mi powiedzieć czy coś to daje. Zostaje się przemęczyć te kilka tygodni. Ja w ogóle polecam sobie spakować do szpitala sól hipertoniczną do nosa ,w pokoju szpitalnym miałam tak suche powietrze że myślałam że umrę i te krople mnie ratowały. I jeszcze z takich pomocnych rzeczy miałam Jaśka żeby trochę wyżej mieć głowę . Potem sobie też go pod rękę podkładałam żeby wygodniej było karmić.
Też mam zatkany nos całą ciążę ale na szczęście bez kataru, nic z tym już chyba nie zrobię do porodu, nawet się mnie koleżanka pytała czy jestem przeziębiona bo mam taki nosowy głos 😉
Ja będę brać do walizki poduszkę do karmienia, bo jest na liście wyprawkowej mojego szpitala, że można używać też jako Jaśka 😉
Mam tak leniwy weekend jak dawno nie miałam, ale najwidoczniej organizm tego potrzebuje, rano robię tylko yoge dla ciężarnych, a potem głównie leżę 😜 -
Ja tez mam wiekszosc ciazy przytkany nos z nielicznymi okresami, ze nie, ale chyba sie przyzwyczaiłam po prostu. Teraz jest trochę lepiej jak ciepło. 😅
Mnie wzięło na weekendowe ogarnięcie prania naszego, bo ma być dość ciepło w tygodniu i jak nasz kosz prania nie będzie już wychodził z siebie to może wypiorę w końcu maluszkowe rzeczy bo będą sprawnie wysychać. 😂 I tak piorę te wszystkie rzeczy, które zalegają bo wymagają specjalnego traktowania (delikatne / wełna / białe bo zimą mało noszone a już czas) i zawsze szkoda na nie puszczać pralkę. 😆 -
U mnie rowniez w planie odgracanie mieszkania. Garderoba potrzebuje porządków, dwie szafy z pokoi, planow duzo na kwiecień 😁 oby sie udało wszystkie zrealizować. Za tydzień mamy sesje brzuszkową 😉
Natt99 lubi tę wiadomość
-
Dzisiaj zrobiłam już inhalacje z soli fizjologicznej ( dobrze że miałam już bobasowi kupioną
), przy tym stwierdziłam, że muszę nową maskę do inhalacji dla syna, i drugą dla bobasa w razie co. to od razu dodałam do zamówienia aptecznego.
Jak się obudziłam to czułam się lepiej, ale jak już wstałam to niestety nie. Chodzę i kicham cały czas. Musze podpaski nosic, bo mam tak silne kichanie, że nie trzymam moczu;/ dużo pije, i dużo sikam.
Jutro mam wizyte u lekarza i fajnie by było jednak jakby mi przeszlo, ale wątpie. Nie chciałabym tam iśc i kichać, przełożyć wizyty też nie bardzo mogę. albo pojade w maseczce, albo zadzwonie niech coś kombinuja, bo nie spodziewałam się że tak będzie. W piątek potwierdzałam wizytę, bo liczyłam, że przez weekend mi minie;/
Z uwagi na inne pacjentki szczególnie;/
A mój bobas chyba znów się przekręcił poprzecznie. Przed wczoraj tak bardzo się kręcił, że jeden wielki ból. Taki mały człowieczek, ale jak zacznie się wierzgać to żebra się rozchodzą;/













