MAJ 2027 💛 🐝
-
WIADOMOŚĆ
-
Kurcze Oela, wspolczuje ci tych chorob. Mialas amnio przez wykryta toksoplazmozę?
Ja sie boje, bo zanim dowiedziałam sie o ciąży to opiekowałam się malutkimi kociakami, które porzuciła mama. Mam nadzieje, że się nie zaraziłam toxo, robiłam badania w styczniu i nie miałam, a wiadomo różnie może być. -
J.ss wrote:Kurcze Oela, wspolczuje ci tych chorob. Mialas amnio przez wykryta toksoplazmozę?
Ja sie boje, bo zanim dowiedziałam sie o ciąży to opiekowałam się malutkimi kociakami, które porzuciła mama. Mam nadzieje, że się nie zaraziłam toxo, robiłam badania w styczniu i nie miałam, a wiadomo różnie może być.
Tak miałam, nie wykryto tokso w płynie owodniowym.
Na tokso badałam się jeszcze przed staraniami i nigdy nie przechodziłam, a przeżyłam pół życia z kotami wychodzącymi
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 września, 21:24
34l
09.2024 🩷
20.09 ⏸️ -
Bylam dzis na pobraniu krwi. Przyszly wyniki i cytomegalowirus igg i igm mam dodatni. W ciazy z Synem mialam tak samo. Bardzo sie wtedy przestraszylam. Wtedy prowadzaca zlecila mi awidnosc i powtorzenie badania inna metoda - DNA z moczu i krwi i w laboratorium przy szpitalu zakaznym. Na szczescie wyszlo ze to zadna aktualna infekcja, a co najmniej kilka miesiecy przed ciążą przebyta. Mam nadzieje, że teraz wyjdzie tak samo.♀️ 93'
♂️ 90'
Starania od 02.2022
11.2022 💔 8tc. |03.2023 💔 6 tc. |07.2023 💔 6 tc.
11.2024 ⏸️ (naturalny cud w oczekiwaniu na wizytę kwalifikacyjną IVF)
💊 encorton, clexane, acard, cyclogest, luteina
👶 F. - 08.07.2025 r. 🩵

08.2026 starania na luzie o rodzeństwo
21.08.26 ⏸️ bhcg 45-> 24.08.26 bhcg 194-> 28.08.26 bhcg 1288
04.09.26 wg usg 5+5 pęcherzyk z zarysem zarodka i uwidocznioną czynnością serca

-
Ja również badałam się w trakcie starań. Myślisz że od czego mogłaś się zarazić?
Strasznie dużo stresu musiałaś przejść, cale szczęście że wszystko skończyło się dobrze, ale nawet nie chce sobie wyobrażać ile cię to wszystko kosztowało nerwów ☹️ -
Co do toxo ostatnio lekarz mi powiedzial, ze koty są nieslusznie o to obwiniane ze glownie przez nie sie zarazamy. Ja tez mam kota wychodzacego, toxo wyszlo w porzadku akurat.
Oela91 lubi tę wiadomość
♀️ 93'
♂️ 90'
Starania od 02.2022
11.2022 💔 8tc. |03.2023 💔 6 tc. |07.2023 💔 6 tc.
11.2024 ⏸️ (naturalny cud w oczekiwaniu na wizytę kwalifikacyjną IVF)
💊 encorton, clexane, acard, cyclogest, luteina
👶 F. - 08.07.2025 r. 🩵

08.2026 starania na luzie o rodzeństwo
21.08.26 ⏸️ bhcg 45-> 24.08.26 bhcg 194-> 28.08.26 bhcg 1288
04.09.26 wg usg 5+5 pęcherzyk z zarysem zarodka i uwidocznioną czynnością serca

-
Gdyby nie te choroby to mogłabym cały czas być w ciąży, żadnych rozstępów, do dnia porodu nie wstawałam siku xd codziennie z 10tys kroków. Stresu miałam mnóstwo, bo na patologii ciąży żel zrobiono pomiary główki i nastraszono mnie mikrocefalią, masakra, byłam wrakiem człowieka do kolejnego dnia w którym miałam wizytę u innego lekarza…
Dziecko spłaciło wszystkie stresy, córeczka była aniołem, od 3 miesiąc przesypiała całe noce
teraz szykuje się na najgorsze.
Najbardziej podejrzane o zarażenie sytuacje, to:
1 mój kot jakiś czas przebywał u rodziców i jakoś miesiąc przed zajściem w ciążę myłam kuwetę po pobycie u nich (nie sprzątali jej regularnie) 2. przesadzanie kwiatów które robiłam na 2 tyg przed zajściem w ciążę34l
09.2024 🩷
20.09 ⏸️ -
AniulkA wrote:Co do toxo ostatnio lekarz mi powiedzial, ze koty są nieslusznie o to obwiniane ze glownie przez nie sie zarazamy. Ja tez mam kota wychodzacego, toxo wyszlo w porzadku akurat.
W trakcie ciazy zauważyłam ze lekarze w tej kwestii byli podzieleni na dwa obozy, jedna od razu zapytała „czy ma Pani kota?!”, część rozgrzeszała mojego mruczka właśnie tak jak pisze AniulkA34l
09.2024 🩷
20.09 ⏸️ -
Oela, wspaniale, że córeczka wynagrodziła wszystkie stresy. Ja miałam typowego hajnida, przeszłam przez piekło 😅 Teraz nastawiam się również na najgorsze, mam nadzieję że karta się odwróci bo przez 1,5 r byłam wrakiem człowieka i dopiero po 8 latach zdecydowałam się na drugie dziecko 🙈
Ja mam dwa koty niewychodzące, jedynie martwią mnie te znajdy którymi się zajmowałam przez 4 tygodnieWiadomość wyedytowana przez autora: 23 września, 21:42
Oela91 lubi tę wiadomość
-
Oela91 wrote:Gdyby nie te choroby to mogłabym cały czas być w ciąży, żadnych rozstępów, do dnia porodu nie wstawałam siku xd codziennie z 10tys kroków. Stresu miałam mnóstwo, bo na patologii ciąży żel zrobiono pomiary główki i nastraszono mnie mikrocefalią, masakra, byłam wrakiem człowieka do kolejnego dnia w którym miałam wizytę u innego lekarza…
Dziecko spłaciło wszystkie stresy, córeczka była aniołem, od 3 miesiąc przesypiała całe noce
teraz szykuje się na najgorsze.
Najbardziej podejrzane o zarażenie sytuacje, to:
1 mój kot jakiś czas przebywał u rodziców i jakoś miesiąc przed zajściem w ciążę myłam kuwetę po pobycie u nich (nie sprzątali jej regularnie) 2. przesadzanie kwiatów które robiłam na 2 tyg przed zajściem w ciążę
Jak to przesadzanie kwiatów? 🥺 -
No z tą ziemia do kwiatów, to tak samo działa jak i z kuwetą i tam i tam może być pasożyt 🤷♀️
Ale dziewczyny! Ja nie chciałam was straszyć, puenta miała być taka taka: nawet jak dziesiątkują Cię wszystkie plagi egipskie, to i tak dzieciaczek może urodzić się całkiem zdrowy 😉34l
09.2024 🩷
20.09 ⏸️ -
Default.owa wrote:I to jest właśnie problem, bo wiadomo, chce się wiedzieć, być przygotowaną na wszystko, a granicą do niepotrzebnego nakręcania się jest bardzo mała. Życzę nam wszystkim, żeby każda odnalazła w sobie wewnętrzny spokój - to dobre dla bobo i o tym trzeba myśleć.
Ja czuję się lepiej w tej ciąży, wiedząc co się może wydarzyć, znając statystyki, testując betę, mając wasze wsparcie 💝
Poprzednio wszyscy kazali mi być na luzie, mówili, że będzie dobrze, mam jeszcze czas, jak już znajdę w ciążę to mnie poprowadzą. A ja głupia wierzyłam. Po zajściu w pierwszą ciążę, pounawiałam się na konsultacje z lekarzami i położną i ... zostałam zignorowana. Dla nich 4/5 tydzień to nie była ciąża, nikt mi nie powiedział o becie, progesteron , nikt nie doradził w kwestii suplementacji, a nawet usłyszałam, że jeśli nie było USG to formalnie nie jestem w ciąży. A potem brak bicia serca i też mi gin nie potwierdziała, że w tamtym momencie to źle rokuje. Nie byłam przygotowana na to wszystko. Teraz chce wiedzieć, czuję się dzięki temu lepiej, podejmuje świadome decyzję. To daje mi w pewnym sensie spokój
-
Hejka! Jak wasze samopoczucie rano?
Mnie od wczoraj męczy wszystko jak na okres: podbrzusze, lędźwie a do wizyty jeszcze tydzień 🙄 Mam jakieś złe przeczucia 🙄 -
xmadziax wrote:Hejka! Jak wasze samopoczucie rano?
Mnie od wczoraj męczy wszystko jak na okres: podbrzusze, lędźwie a do wizyty jeszcze tydzień 🙄 Mam jakieś złe przeczucia 🙄
Mi tez jakies czarne mysli krążą po glowie... ehh.. i tez wizyta dopiero w srode. Ja do poludnia to nie mam w zasadzie żadnych objawow. Pozniej robi mi sie zle na zoladku i niedobrze.
Mam nadzieję, że nasze mysli się nijak nie urealnią i będzie wszystko w porządkuWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 07:54
♀️ 93'
♂️ 90'
Starania od 02.2022
11.2022 💔 8tc. |03.2023 💔 6 tc. |07.2023 💔 6 tc.
11.2024 ⏸️ (naturalny cud w oczekiwaniu na wizytę kwalifikacyjną IVF)
💊 encorton, clexane, acard, cyclogest, luteina
👶 F. - 08.07.2025 r. 🩵

08.2026 starania na luzie o rodzeństwo
21.08.26 ⏸️ bhcg 45-> 24.08.26 bhcg 194-> 28.08.26 bhcg 1288
04.09.26 wg usg 5+5 pęcherzyk z zarysem zarodka i uwidocznioną czynnością serca

-






