🩷🩵 MAJOWE MAMY 2026 🤰🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
ami_ami wrote:Dzień dobry, byłam dziś na pobraniu krwi do badań. Dawno mi tyle nie upuscili ☺️ jedynie muszę jutro mocz dać jeszcze do badania, a w piątek wizyta.
Robicie hybrydy bądź żel w ciąży? Ja od jakiś 2 lat non stop żel i nie wiem. Czy już zdjąć czy później...
Ja akurat na hybrydę mam uczulenie, więc od kilku lat robię tytanowe i póki co nie planuję z tego rezygnować 😊
Zosiasamosia ja też tak mam przed każdą wizytą, trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 października 2025, 13:04
18.09.2024 💔 poronienie zatrzymane 5tc
29.08.2025 ⏸️
16.09.2025 CRL 7,7 mm, serduszko ❤️
23.09.2025 CRL 1,29 cm ❤️
7.10.2025 CRL 3 cm ❤️
20.10.2025 CRL 5,3 cm ❤️
28.10. prenatalne CRL 7,2 cm ❤️ zdrowy chłopiec 🩵
2.12. Bobas 240g 🩵
22.12. II prenatalne
🙎🏽♀️ MTHFR, PAI-1, antykoagulant toczniowy, hashimoto
🙎🏽♂️wszystko ok

-
anilewe wrote:Dziewczyny...
Zaczęłam wierzyć, że to się może tym razem udać 😍
Wszystko ok po wizycie. Serduszko bije pięknie, dzieciątko rośnie (wg OM jestem 11+5, wg USG przyspieszyło do 12+1/12+4 w zależności od pomiarów)😊 Z tego powodu muszę przełożyć prenatalne, bo 31 października może być późno.
A i na "oko" pani Doktor prawdopodobnie Księżniczka ❤️
Anilewe mam pytanko. Widzę w Twojej stopce, że też jesteś mamą aniołka. Miałaś może zabieg? Ile czekałaś przed dalszymi staraniami? U mnie będzie za chwilę 2 tygodnie po poronieniu ( niestety zakończonym zabiegiem), a na wypisie zero zaleceń. Czytam, że u Ciebie pięknie się dzidzia rozwija- trzymam kciuki żeby było tak dalej 🤞🏻 i takie informacje napawają mnie optymizmem, że może z czasem oni mnie będzie dobrze 🥺
Jest może tutaj ktoś z okolic Warszawy i poleci mi jakiegoś lekarza do konsultacji i dalszego prowadzenia?👩🏼💼36 👨🏻💻38
Marzymy o pierwszym bobo ✨
5 cs
06.09.2025 - ⏸️- 10 dpo
08.09 - b-hcg 65 mlU/mL, progesteron 28,1 ng/mL
10.09 - b-hcg 260 mlU/mL, progesteron 28,5 ng/mL
15.09 - b-hcg 1469 mlU/mL progesteron 28,4 ng/mL
22.09 - 5+4 widoczny pęcherzyk ciążowy i żółtkowy
09.10 - 💔
10.10.2025 - poronienie zatrzymane 8/6 tyg. Nasze serca rozpadły się na miliony kawałków 😭💔 -
Milunia, tak, jestem mamą Aniołka- rozwój zatrzymał się na 8+0, dowiedziałam się na wizycie na etapie 9+5. Na następny dzień po tej trudnej wiadomości trafiłam do szpitala i poroniłam po tabletkach, zabieg nie był konieczny. Po tygodniu od zabiegu wizyta kontrolna (była w zaleceniach), doktor stwierdził, że oczyściłam się "ładnie" i w sumie daje nam zielone światło do starań od kolejnego cyklu. My się wstrzymaliśmy (po pierwsze chciałam zbić do bezpiecznego poziomu TSH, po drugie z uwagi na wakacyjne plany)- wróciliśmy do starań po drugim okresie po poronieniu. Bez większych nadziei... a tu dwie kreski! Byliśmy w szoku, bo o pierwszą ciążę staraliśmy się dwa i pół roku. Można dziś gdybać, czy to "organizm pamiętał" i było łatwiej? Czy po prostu oboje suplementując się od kilku miesięcy uzupełniliśmy niedobory? Tego się już nie dowiemy... ale piszę to, by Tobie kochana i innym dziewczynom w podobnej sytuacji dodać otuchy, że nic nie jest stracone i przesądzone, pomimo iż po poronieniu mamy poczucie, że świat się wali nam na głowę. ;* Ciąża po poronieniu jest emocjonalnie dla mnie trudna, przed każdą wizytą stresuję się i wracają bolesne obrazki ze szpitala... ale też każda wizyta wlewa we mnie nadzieję. I tego się trzymamMilunia wrote:Anilewe mam pytanko. Widzę w Twojej stopce, że też jesteś mamą aniołka. Miałaś może zabieg? Ile czekałaś przed dalszymi staraniami? U mnie będzie za chwilę 2 tygodnie po poronieniu ( niestety zakończonym zabiegiem), a na wypisie zero zaleceń. Czytam, że u Ciebie pięknie się dzidzia rozwija- trzymam kciuki żeby było tak dalej 🤞🏻 i takie informacje napawają mnie optymizmem, że może z czasem oni mnie będzie dobrze 🥺
Jest może tutaj ktoś z okolic Warszawy i poleci mi jakiegoś lekarza do konsultacji i dalszego prowadzenia?
Dodam też, że nie robiliśmy badań genetycznych zarodka i dodatkowych badań po poronieniu, poza powtórzeniem fragmentacji DNA plemnika u męża. -
Milunia - ja ze swojej perspektywy powiem Ci, że bardzo
Chciałam poznać przyczynę. Bardzo obwiniałam się za to co się stało i szukałam, zrobiłam badania i zamiast słuchać lekarzy to zatraciłam się w szukaniu powodu.
Chcieliśmy zrobić badania genetyczne i tak nic z tego nie wyszło. My się staraliśmy po 3 miesiącach, zgodnie z zleceniem lekarza. A i tak pierwszy okres dostałam po 39 dniach….mialam tez rozregulowane cykle. Ostatecznie szukając przyczyny zapętliłam się wokół i rok żyłam tylko szukaniem. Potem przyszła zmiana pracy, i totalnie pochłonęła mnie praca i doszły duże warunki stresowe. Zaskoczyło gdy zmieniłam pracę na mało stresującą i powiedziałam sobie, zże trudno, będę bezdzietną labadziara albo się uda z IVF.
Żałuję, ze nie poszłam na terapię, bo mocno by mnie to naprostowało. Nie bój się prosić o pomoc i nie win się proszę, choć wiem, że jest mega trudno.
Trzymaj się kochana i daj sobie czas na żałobę ❤️. -
Milunia wrote:Anilewe mam pytanko. Widzę w Twojej stopce, że też jesteś mamą aniołka. Miałaś może zabieg? Ile czekałaś przed dalszymi staraniami? U mnie będzie za chwilę 2 tygodnie po poronieniu ( niestety zakończonym zabiegiem), a na wypisie zero zaleceń. Czytam, że u Ciebie pięknie się dzidzia rozwija- trzymam kciuki żeby było tak dalej 🤞🏻 i takie informacje napawają mnie optymizmem, że może z czasem oni mnie będzie dobrze 🥺
Jest może tutaj ktoś z okolic Warszawy i poleci mi jakiegoś lekarza do konsultacji i dalszego prowadzenia?
Ja jestem z Warszawy i po stracie zaczęłam robić masę badań na własną rękę, bo mój poprzedni lekarz mnie rozczarował i potem szukałam innego, ale w międzyczasie sama działałam, bo chciałam poznać przyczynę. W badaniu genetycznym było za mało tkanek i nie wiedzieliśmy dlaczego poroniłam. Ostatecznie trafiłam do dr Hameli-Olkowskiej w Sonofem. Z tego co wiem to ona bardziej w usg płodu się specjalizuje niż w prowadzeniu pacjentek po stracie, więc nie wiem czy mogę polecić, ale nie odesłała mnie, analizowała moje wszystkie wyniki i zlecała kolejne, pytając mnie czy tego chcę. Może podpytaj też na innych wątkach czy ktoś ma kogoś kto typowo zajmuje się tym tematem.
Plus ja byłam pod opieką dietetyczki klinicznej, bo miałam słabe wyniki i pracowałyśmy nad tym.
Też miałam zabieg łyżeczkowania i u mnie lekarze zalecali odczekać 3 miesiące, ale z tego co kojarzę to niektórzy dostają wcześniej zielone światło. Mi akurat miesiączki się nie rozregulowały, owulację miałam w tym samym cyklu zaraz po łyżeczkowaniu, więc to też chyba loteria. Z innych niż medyczne przyczyn czekaliśmy ze staraniami w zasadzie do sierpnia i udało się za pierwszym razem (ale robiłam testy owulacyjne, więc to było w pewnym sensie „kontrolowane”).
Trzymam za Ciebie mocno kciuki i wirtualnie tulę, trzymaj się ❤️18.09.2024 💔 poronienie zatrzymane 5tc
29.08.2025 ⏸️
16.09.2025 CRL 7,7 mm, serduszko ❤️
23.09.2025 CRL 1,29 cm ❤️
7.10.2025 CRL 3 cm ❤️
20.10.2025 CRL 5,3 cm ❤️
28.10. prenatalne CRL 7,2 cm ❤️ zdrowy chłopiec 🩵
2.12. Bobas 240g 🩵
22.12. II prenatalne
🙎🏽♀️ MTHFR, PAI-1, antykoagulant toczniowy, hashimoto
🙎🏽♂️wszystko ok

-
Kropek ma 3,54 cm.
Serduszko "jakoś tam bije"
Lekarz z tych małomownych, znudzonych. Ogólnie wiedziałam do jakiego lekarza idę i jego podejście do pacjentek znam. Więc mocno mnie to nie zdziwiło gdy opisywał co widzi na USG jak u to była jakaś zwykła procedura. Odetchnęłam z ulgą widząc małe ciałko i pulsujące serduszko.
Ma chlop jednak duże doświadczenie. Jest ordynatorem oddziału drugiego stopnia referencyjnosci więc mam do niego zaufanie
Stres przed drzwiami osiągnął maksimum.
Zrobił mi dodatkowo cytologie. I zlecił badania krwi i moczu. Wystawił zlecenie na prenatalne.
TP z OM 18.05, tu wyliczył z USG 16.05.
Ale cały czas jesteśmy w okolicy tego 17.05
Ssilvia, anilewe, A_nulka, Kassialka, kitka_, Nicole123, IT_Girl, ami_ami, Sosenka93, Scandi-B, Agat99, Wiolami, Karpatka95, Ania 93, Firest lubią tę wiadomość
-
Kassialka i Fiolka kciuki za Wasze wizyty. Czekam z niecierpliwością na pozytywne wieści
-
super wieści Dziewczyny
ja nadrabiałam forum, bo troszkę do tyłu byłam. Ostatnio praca plus większe gotowanie - jak na mnie - jeśli chodzi o obiad. Chodzą za mną polskie smaki, już były bitki, colesław, kopytka. Wczoraj też piekłam jagodzianki, bo mnie naszło. Ale z borówką amerykańską, bo u nas leśna nie do dostania. Jeszcze napalona jestem na kapuste kiszoną. Ostatnio moja mama mi ją tak wiozła: oddzieliła wodę od kapusty i minisłoiczek z sokiem był osobno, jako płyn, a kapusta bez tego soku już przeszła. Ale mi mama mówiła, że się wpatrywali w słoik i pytali a co to. Teraz w listopadzie też mi troszkę przywiezie 😜
Z teściami mieszkaliśmy przez rok i nawet tragedii nie było, jakoś się mocno teściowa nie wtrącała. Ale teraz jak będzie bobas to może być inaczej, pierwszy wnuk. Już ponoć pytała mojego partnera kiedy poród, bo ona wolne będzie brała, ale jej odpowiedział, że nie trzeba, bo pierwsze tygodnie zostajemy oboje z dzieckiem. Nie jestem pewna czy do niej dotarło, ale cóż, najwyżej zmarnuje sobie urlop 😉
i u nas jutro prenatalne! 🤞Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 października 2025, 15:48
Ssilvia, Monika33, Agat99, A_nulka, Nicole123, ami_ami lubią tę wiadomość
starania o pierwsze od czerwca 2023
35l.👱🏻♀️ 33.👨
03.2024 💔 9tc
07.24 cytologia, hpv negatywny (zabieg konizacji w 2022)✅
10.24 hormony OK, jajowody drożne✅
11.24 biocenoza, MUCHa✅ badania nasienia ✅
12.24 histeroskopia i biopsja endo ✅
02.25 - 06.25 4xIUI ❌
30.08 ⏸️ naturals
15.09 7mm, serduszko ❤️ 6+4
02.10 2.4cm Misia 🐻 9+1
23.10 5.8cm Bobaska, 157 💓
19.12 ponad 300g Szczęścia 🩵

-
Jestem po wizycie. Serduszko bije i tyle wiem ale to najważniejsze ❤️
W tym luxmedzie to naprawdę ciężko o empatycznego lekarza. Czytał na głos co wpisuje "płód 1, żywy". Nie zrobil zdjęcia, nie pokazal mi na ekranie ale trudno. Najważniejsze ze dal skierowanie na niektóre badania, zawsze to jakaś część za darmo
karty ciazy nie założy bo po co, przyczepił sie że po co biorę neoparin skoro nie mam potwierdzonego zespołu antyfosfolipidowego.
Nie chciałam sie wdawać w dyskusje, wierzę mojemu lekarzowi ze wie co robi ❤️
Mimo wszystko ciesze sie ze poszlam bo sie uspokoiłam, mega ulga 😊😊
A teraz czekamy na prenatalne jeszcze tydzien. 🥰
Ssilvia, Agat99, Scandi-B, kitka_, Wiolami, A_nulka, Nicole123, Karpatka95, Ania 93, Cavarathiel, Firest, Sosenka93 lubią tę wiadomość
-
Milunia wrote:Anilewe mam pytanko. Widzę w Twojej stopce, że też jesteś mamą aniołka. Miałaś może zabieg? Ile czekałaś przed dalszymi staraniami? U mnie będzie za chwilę 2 tygodnie po poronieniu ( niestety zakończonym zabiegiem), a na wypisie zero zaleceń. Czytam, że u Ciebie pięknie się dzidzia rozwija- trzymam kciuki żeby było tak dalej 🤞🏻 i takie informacje napawają mnie optymizmem, że może z czasem oni mnie będzie dobrze 🥺
Jest może tutaj ktoś z okolic Warszawy i poleci mi jakiegoś lekarza do konsultacji i dalszego prowadzenia?
Mi po stracie najbardziej pomogło to forum i wątki dziewczyn, które przechodziły to w tym samych czasie, czułam duże wsparcie i zrozumienie, naprawdę dużo mi to dało. Później czytanie pozytywnych historii i w końcu moment w którym się udało, ale cały etap pomiędzy był dla mnie naprawdę bardzo ciężki psychicznie.
Co do rodziców i teściowej to ja też nie mogę narzekać, mimo że nie zawsze mamy takie samo zdanie i czasem je wypowiedzą, to na nic nie naciskają i starają się chociaż zrozumieć 😉 mam nadzieję, że po narodzinach dziecka też tak będzie
A dziś w pracy powróciły moje mdłości i osłabienia.. myślałam, że już ten etap mi Minął ale jednak nie i muszę brać więcej przekąsek do pracy 😉
Gratulacje za kolejne wizyty i kciuki za prenatalne! Tak bym chciała już też być po tym stresie, a czas się tak ciągnie.. -
Kassialka, Zosiasamosia, bobo się rozwija to najważniejsze ☺️ 🙌
Czekamy na Fiołek…
Ja dziś mam znowu migrenę i ogólnie słabe samopoczucie, ale nie brałam chorobowego bo nie chce tracić… a zresztą w tym miesiącu mam masę zaległości przez urlop i adaptacje małego.
Co do teściów to moi są rozwiedzeni i żyją własnym życiem, ale mamy dobre relacje. Do teściowej ja czasami wpadam sama z synkiem na pogaduchy jak mąż jest na wyjeździe. Ogólnie interesują sie nami na zdrowy sposób. Teraz mojego męża brat kupił dom obok teściowej, ciekawa jestem jak to wyjdzie 🤭
Co do paznokci to ja nigdy nie robiłam tego typu skomplikowanych rzeczy, ale w ciąży nadal używam normalnego lakieru. Staram się go zbytnio nie wdychać (robie pod wyciągiem kuchennym).
-
Co do luxmedu i karty ciąży to ja pisałam na czacie z położna i mi założyła i wystawiła skierowania na badania, sporo ich tam mam 😉 A do lekarza chodzić tam nie zamierzam, jednak to kilka stówek na badania mniej, jeśli masz w pakiecie 😄Kassialka wrote:Jestem po wizycie. Serduszko bije i tyle wiem ale to najważniejsze ❤️
W tym luxmedzie to naprawdę ciężko o empatycznego lekarza. Czytał na głos co wpisuje "płód 1, żywy". Nie zrobil zdjęcia, nie pokazal mi na ekranie ale trudno. Najważniejsze ze dal skierowanie na niektóre badania, zawsze to jakaś część za darmo
karty ciazy nie założy bo po co, przyczepił sie że po co biorę neoparin skoro nie mam potwierdzonego zespołu antyfosfolipidowego.
Nie chciałam sie wdawać w dyskusje, wierzę mojemu lekarzowi ze wie co robi ❤️
Mimo wszystko ciesze sie ze poszlam bo sie uspokoiłam, mega ulga 😊😊
A teraz czekamy na prenatalne jeszcze tydzien. 🥰 -
Scandi-B wrote:Kassialka, Zosiasamosia, bobo się rozwija to najważniejsze ☺️ 🙌
Czekamy na Fiołek…
Ja dziś mam znowu migrenę i ogólnie słabe samopoczucie, ale nie brałam chorobowego bo nie chce tracić… a zresztą w tym miesiącu mam masę zaległości przez urlop i adaptacje małego.
Co do teściów to moi są rozwiedzeni i żyją własnym życiem, ale mamy dobre relacje. Do teściowej ja czasami wpadam sama z synkiem na pogaduchy jak mąż jest na wyjeździe. Ogólnie interesują sie nami na zdrowy sposób. Teraz mojego męża brat kupił dom obok teściowej, ciekawa jestem jak to wyjdzie 🤭
Co do paznokci to ja nigdy nie robiłam tego typu skomplikowanych rzeczy, ale w ciąży nadal używam normalnego lakieru. Staram się go zbytnio nie wdychać (robie pod wyciągiem kuchennym).
Ja też ból głowy, osłabienie. Czuję że mnie coś bierze. Dostałam antybiotyk na ból przy sikaniu i czuję że nie pomaga bo już drugi dzień a dalej boli 😭
✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Ssilvia a robiłaś posiew, czy Ci tak wypisali antybiotyk na podstawie objawów? Jeśli tak, to troszkę niepokojące, bo jednak antybiotyki to ostateczność🫣. Ja jak pisałam, jestem już po dwóch antybiotykoterapiach w tej ciąży, musiałam. Ale bez posiewu nie zdecydowałabym się przyjmować nic w ciemno. W wynikach z antybiogramem widać jakie to konkretnie bakterie i na jakie substancje są wrażliwe, na jakie nie.Ssilvia wrote:ja drugi dzień z pieczeniem podczas sikania no i poszłam do szpitala dostałam cefalexin, oczywiście pełna niepokoju jestem czy nie zaszkodzi maleństwu ale chyba nie mam wyboru
👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie jajowodów
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i uszkodzone DNA chromatyny plemników (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Firest wrote:Ssilvia a robiłaś posiew, czy Ci tak wypisali antybiotyk na podstawie objawów? Jeśli tak, to troszkę niepokojące, bo jednak antybiotyki to ostateczność🫣. Ja jak pisałam, jestem już po dwóch antybiotykoterapiach w tej ciąży, musiałam. Ale bez posiewu nie zdecydowałabym się przyjmować nic w ciemno. W wynikach z antybiogramem widać jakie to konkretnie bakterie i na jakie substancje są wrażliwe, na jakie nie.
Zrobili badanie moczu, ale posiew się czeka 3 dni. Mówią że mocz był mętny i mógł wskazywać na infekcje więc dali antybiotyk. Wczoraj niby poczułam ulgę oo pierwszej dawce a teraz znowu w dzień czułam ból.✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Cudownie! 👸🏻 👸 👸🏽anilewe wrote:Dziewczyny...
Zaczęłam wierzyć, że to się może tym razem udać 😍
Wszystko ok po wizycie. Serduszko bije pięknie, dzieciątko rośnie (wg OM jestem 11+5, wg USG przyspieszyło do 12+1/12+4 w zależności od pomiarów)😊 Z tego powodu muszę przełożyć prenatalne, bo 31 października może być późno.
A i na "oko" pani Doktor prawdopodobnie Księżniczka ❤️
anilewe lubi tę wiadomość
👩 35
Diagnoza: niepłodność żeńska
❌ oba jajowody niedrożne
➡️ zabieg radiologiczny i lipiodol - udane udrożnienie jajowodów
~~~~~~~~~~~~
👨 37
Diagnoza: niepłodność męska
❌ teratozoospermia (0%) i uszkodzone DNA chromatyny plemników (39%)
➡️ roczna dieta i suplementacja - poprawa parametrów
~~~~~~~~~~~~
08.2025 - ciąża naturalna😊 czekamy na córeczkę🩷

-
Mógł chociaż pokazać ekran 🫣 Ale najważniejsze, że Bobas się rozwija 🥰Kassialka wrote:Jestem po wizycie. Serduszko bije i tyle wiem ale to najważniejsze ❤️
W tym luxmedzie to naprawdę ciężko o empatycznego lekarza. Czytał na głos co wpisuje "płód 1, żywy". Nie zrobil zdjęcia, nie pokazal mi na ekranie ale trudno. Najważniejsze ze dal skierowanie na niektóre badania, zawsze to jakaś część za darmo
karty ciazy nie założy bo po co, przyczepił sie że po co biorę neoparin skoro nie mam potwierdzonego zespołu antyfosfolipidowego.
Nie chciałam sie wdawać w dyskusje, wierzę mojemu lekarzowi ze wie co robi ❤️
Mimo wszystko ciesze sie ze poszlam bo sie uspokoiłam, mega ulga 😊😊
A teraz czekamy na prenatalne jeszcze tydzien. 🥰
Ja również biorę heparynę a nie mam stwierdzonego zespołu antyfosfolipidowego ani trombofilii. Heparyna ma również działanie przeciwzapalne, dlatego po kilku poronieniach i rozjechanych wyników immunologicznych lekarz mi przepisał. Ja się czuję pewniej stosując 😊👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska 🥰
17.11 128g Synka 🩵
15.12 300g Chłopczyka 😍
27.12 426g 🥰
30.12 2 prenatalne - 460g ❤️
22.01 USG 🙏
03.03 3 prenatalne 🙏

-
Cudownie ❤️KurtynaMileczenia wrote:Ja właśnie wróciłam z USG, wszystko w porządku, wiec niepotrzebnie się martwiłam. Maluch ma 4,26 cm, z USG jest idealnie 11+1, leży sobie i macha nogami i rękami

Lekarz mi powiedział, że mam się przyzwyczaić do takich lekkich bóli i ciągnięcia, bo wszystko się musi naciągnąć i powiększyć. Dopóki nie plamię to nie ma powodów do zmartwień
👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska 🥰
17.11 128g Synka 🩵
15.12 300g Chłopczyka 😍
27.12 426g 🥰
30.12 2 prenatalne - 460g ❤️
22.01 USG 🙏
03.03 3 prenatalne 🙏

-
Najważniejsze że z Maluszkiem wszystko dobrze 🥰zosiasamosia wrote:Kropek ma 3,54 cm.
Serduszko "jakoś tam bije"
Lekarz z tych małomownych, znudzonych. Ogólnie wiedziałam do jakiego lekarza idę i jego podejście do pacjentek znam. Więc mocno mnie to nie zdziwiło gdy opisywał co widzi na USG jak u to była jakaś zwykła procedura. Odetchnęłam z ulgą widząc małe ciałko i pulsujące serduszko.
Ma chlop jednak duże doświadczenie. Jest ordynatorem oddziału drugiego stopnia referencyjnosci więc mam do niego zaufanie
Stres przed drzwiami osiągnął maksimum.
Zrobił mi dodatkowo cytologie. I zlecił badania krwi i moczu. Wystawił zlecenie na prenatalne.
TP z OM 18.05, tu wyliczył z USG 16.05.
Ale cały czas jesteśmy w okolicy tego 17.05
Też mam już rozbieżność +2 dni, ale na razie nie zmieniam terminu porodu, chyba że na prenatalnych będzie coś mówił 😊👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska 🥰
17.11 128g Synka 🩵
15.12 300g Chłopczyka 😍
27.12 426g 🥰
30.12 2 prenatalne - 460g ❤️
22.01 USG 🙏
03.03 3 prenatalne 🙏

Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH











