Majóweczki 2016 :D
-
WIADOMOŚĆ
-
jeśli chodzi o zwolnienie to też jestem od tygodnia na L4 dlatego że moja praca ciężka fizycznie i psychicznie też mnie wykańczła. Teraz się delektuję odpoczynkiem w domku, znajduję sobie jakieś zajęcia, gotuję, jutro np ma przyjść teściowa i będziemy pierogi robić z mięsem i kapustą. Wogóle mi się tam wracać nie chce choć wiem że jeszcze duuużo czasu minie zanim tam wrócę
-
nick nieaktualnyLuna ja też siedze w domu odkąd mnie z roboty wywalili i od kad wiem że jestem w ciąży czyli jakieś 2 miesiące.
I wiem co czujesz bo nieraz jest ciężko, mój malz zawsze pracuje od rana do popołudnia więc do tego czasu jestem sama staram się coś sprzatac, ugotować często ide na miasto do galerii a najwięcej czasu spedzam na ovu:p -
FeliceGatto wrote:Izizi, to spróbuj jeszcze na czczo rozpuszczalną kawę z mlekiem. Albo właśnie kefir.
O tej przestępczości słyszałam. Niestety
a Wy oboje jesteście Polakami?
Chyba jednak sprobuje kefir, kawa cos mi ostatnio nie smakuje. Moj maz jest z RPA ale przez wiele lat mieszkal w Angli gdzie sie poznalismy.
FeliceGatto lubi tę wiadomość

nasza dziewczynusia
-
Hehe to tak jak ja, dobrze ze to ovu mamy i zabiera nam czesc czasu.Magdalena91 wrote:Luna ja też siedze w domu odkąd mnie z roboty wywalili i od kad wiem że jestem w ciąży czyli jakieś 2 miesiące.
I wiem co czujesz bo nieraz jest ciężko, mój malz zawsze pracuje od rana do popołudnia więc do tego czasu jestem sama staram się coś sprzatac, ugotować często ide na miasto do galerii a najwięcej czasu spedzam na ovu:p
izizizi, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
hejka, ja w lipcu skończyłam studia i się obroniłam. od września miałam iść do pracy, ale musiałam zrezygnować, bo w sierpniu zobaczyłam 2 kreseczki
tak więc obijanie się jest u mnie na porządku dziennym
. chciałabym iść do pracy, ale ta którą miałabym wykonywać, byłaby za ciężka dla kobiety w ciąży a ja już jestem dodatkowo po jednym poronieniu
na wolnym czytam dużo książek, zajmuję się domem, oglądam tv czy przeglądam neta. jakoś ten czas mi leci, mój mąż dużo pracuje, więc też w domu przeważnie siedzę sama 
z innej beczki- byłam dziś u ginki i okazało się, że mam zapalenie! przepisała mi globulki. poza tym mam już kartę ciąży i skierowanie na kolejne badania
FeliceGatto, bereda11 lubią tę wiadomość
-
A ja jeszcze wrzucam Panią Glut


Halo, Dziewczyny, jak pozostałe wizyty? Dajcie znać!
Monikkk, luna91, nick nieaktualny, asioczek86, izizizi, Negra, xpatiiix3, nick nieaktualny, kkasya, bereda11, JusWik, tiffi, nick nieaktualny, Madziuśka, nick nieaktualny, Marietta, Palinas89, Baronowa_83, klaudia1534, nick nieaktualny, Anjaa, Dariaaa88, monilia84 lubią tę wiadomość
http://szogunowmatka.blogspot.com/ -
Cześć dziewczęta! Widzę temat pracy:) U mnie sytuacja jest zgoła inna bo sama sobie ustalam czas pracy, zakres obowiązków, generalnie sama sobie jestem szefem. Jedyny problem- nie problem jest taki ze nie mam zatrudnienia nigdzie wiec na L4 nie ma co liczyc czy jakies macierzyńskie, ale chyba i tak bym tego nie wykorzystała bo ja po prostu kocham to co robie i jest to dla mnie i dziecka bezpieczne. A od nowego roku ma byc po 1000zł na dziecko przez 12 miesiecy wiec biorąc pod uwage ze i tak mam dodatkowe wpływy to jest narawde dobrze. W razie szpitala czy cos to jestem u męża ubezpieczona, obydwoje dostaniemy kase za urodzenie dziecka wiec wychodze z załozenia ze wiecej mi nie trzeba. Nie mam aspiracji na jakieś mega pieniadze, bo zyjemy sobie spokojnie, udaje nam sie coś odłozyc, ja mam wypłate co 3 tygodnie wiec generalnie jest dobrze. Ostatnio przeanalizowałam ze łóżeczko już mam, wózek chce kupic moja babcia, ciuszków napewno dostane od cholery i jeszcze troche wiec na biezące wydatki wystarczy.
No a jesli chodzi o zagospodarowanie czasu w domu....hmmm im wiecej go mam tym gorzej gospodaruję
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 października 2015, 14:54
asioczek86, monilia84 lubią tę wiadomość
Nasze słoneczko Marcelinka 6.05.2016
~~~~~~
Lenka(25tc) ur. 31.05.2014, zm. 5.06.2014
Czuję, że synuś-Miłoszek(10tc), 4.10.2013r.
Aniołki nasze, dziękujemy, że mogliśmy się Wami cieszyć choć przez chwilę...Kochamy Was
-
obecnie oglądam wiem co jem, wiem co kupuję- lubię ten program, wiele ciekawych wskazówek
gdyby mi się tylko chciało jeszcze gotować
dziś na obiad kupne pierogi. niestety cały czas nie mam chęci na gotowanie i apetytu na jedzenie
znowu schudłam
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Felice - słodkie zdjęcie
jak ładnie buziaczka widać.
Ja pracująca od kiedy zaczęłam studia. A teraz nagle taka pustka
No, ale teraz jak wejdę w 2 trym to może ruszę dupsko
Poogarniam dom. A do galerii też bym jeździła, ale nie mam po co. Muszę oszczędzać hajs na wyprawkę
A tak łazić i oglądać nie lubię.
Wczoraj ciągnęła mnie macica, dosłownie czułam jak "rośnie" i czułam, że to nie są niebezpieczne bóle. Brzuszysko mi wywaliło, ale dlatego, że się najadłam, ale był na prawdę duży - mąż powiedział, że takiego jeszcze nie widział u mnie. Teraz w ciągu dnia też mi wystaje, choć nikt by nie powiedział sam z siebie, że w ciąży jestem. A u Was jak z brzuszkami?
asioczek86, FeliceGatto, Palinas89 lubią tę wiadomość
3 maleństwo w drodze... ☺️
Kwiecień 2018 - synek
Maj 2016 - synek
2015 - aniołek -
luna,
mnie już na początku ciąży brzuch wywaliło i wszyscy, nawet sąsiedzi gratulowali mi ciąży. chciałam ukryć, ale niestety się nie dało
obecnie mniej jem , więc schudłam. brzuszek mam jakby mniejszy. moja ginka mówiła mi, że na początku ciąży może być spadek wagi. spodnie noszę już ciążowe, bo nie chce "dusić" małego, ale tak jakby mniej widać
czekam aż mi urośnie
luna91 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
madziaaa napewno wszystko jest ok , dobrze ze juz w srode idziesz to szybko zleci i bedziesz spokojniejsza...trzymam kciukiMadziaaaaa wrote:To ja bym chciała do pracy iść, miałam właśnie szukać nowej a tu ciąża i mnie siedzenie w domu dobija.

Do mnie dzwonili ze szpitala kiedy mogę przyjść ale ze mam skan w środę to mi wszystko w środę powiedzą. Nie wiem o co chodzi bo ważnych informacji nie przekazują przez telefon. Albo wyniki krwi zle lub na tym teście o down syndrom coś wyszło. Ewentualnie chodzi o moje wzw, nie powiem bo troszkę się zestresowalam ale nie pozostaje mi nic innego jak czekać do środy...











