Majóweczki 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyU mnie w 24+3 było 712 gMaryJane wrote:U mnie też mierzy dopochwowo, i zwykle badanie też mam od czasu ciągłych dolegliwości. Aktyde, ile waży maleństwo? Mi się wydaje że trochę mało mój mały waży, niecałe 740gram, ile wasze dzieci na ostatnich wizytach miały i który to dzień był? Wiem że często to pytanie się pojawia ale nie przekopie się teraz przez posty żeby sobie przypomnieć

-
Hehehe ja o tym zapomnialam i jadlam sadzoneSzczesliwa ledwo zywa wrote:Boje sie tej lewatywy ale poprosze o zrobienie. Mam już w koszyku gemini wrzucona.
No i wszystko wiem ale co z tym jajkiem??

Zreszta niestety zjadlam tez za duzo ryb wedzonych najprawdopobniej na zimno
jak byłam na tym pudelkowym cateringu to niestety sie zdazalo. Wiekszosc oddawalam mezowu ale pare razy zjadlam :/albo jakies pasty rybne-pewnie tez byly z wedzonych


-
O rany. Dobrze że przypomnialyscie o enemie. Też chce zrobić ale sama w domu. No chyba że scenaeiusz będzie zaskakujący to w szpitalu.
Co do jajek to hmm ja jem wszystkie rodzaje. Na twardo na miękko sadzone itd...
https://mamaginekolog.pl/jaja-w-ciazy/Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2019, 20:53
-
nick nieaktualnyMenka mi się czasem coś takiego podobnego zrobi. I nie wiem co to jest. Tylko nie czuję przy tym twardego brzucha, ale ja w sumie mam trochę sadełka. Bardziej czuję tak jak mówisz, że chce mi się nagle siku, trochę mnie zaboli w krzyżu i duszno trochę mi się zrobi. Nie wiem czy to twardnienie, skurcz czy może nagły ucisk dziecka na coś. Ja mam już tak wiele tygodni. Biorę oczywiście magnez.Menka888 wrote:Dziewczyny, Wam też tak brzuszki twardnieja, spinaja się mocno, że brzuch jak skala i robi się takie uczucie jakby bardzo mocno chciało się siku?
-
Ryb wędzonych unikam, natomiast jajka jem w dużej ilości, conajmniej 2 dziennie (dieta cukrzycowa) ale nie lubię jajek które nie są ścięte dobrze. W ciąży raczrj bym unikala takich jajek na miękko. Tu chyba chodzi o salmonelle2009 Córeczka
2017 [*] Aniolek 11tc

-
U mnie 24t2dc 653g.
Co do kosza to też myślałam o nim, ale nie planuje jednak zakupu, zawsze jak ktoś do nas przychodził z dzieckiem to oprócz tego, że pampers w woreczek to jeszcze ja dodatkowo zawijałam w jakąś reklamówkę i do kosza, sprawdzało się to rozwiązanie. Pewnie jak się u nas dziecię pojawi to częściej będziemy kosz wynosić na śmietnik. Na szczęście daleko nie mamy
Też się jakiś czas temu zapomniałam zjadłam trochę makreli wędzonej, a potem jeszcze doczytałam, że w ciąży nie polecana ze względu na rtęć. Ogólnie to nie lubię ryb, ale mnie na nią wtedy tak strasznie naszło. Jajka natomiast lubię tylko na twardo, ostatnio w knajpie dostałam do obiadu sadzone na miękko to oddałam mężowi, bo aż odruch wymiotny mi się włączył.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2019, 21:10
Szczęśliwa Mamusia lubi tę wiadomość

-
Ja ostatnio zjadlam dosc spora porcje watrobki drobiowej z cebulka i karmelizowana gruszka.. a tez sa zdania podzielone ze wzgledu na zawartosc duzej ilosci wit.A
Kurcze mam taka ochote na jajko na miękko ale jak sie zetnie to juz nie bedzie na miekko:D muszę jakos wytrzymać.
Moj maly w 25+6 mial 830g
-
MaMaMi mój to samo więc jak mu oddałam to był przeszczęśliwy
Też za dzieciaka takie piłam i jadłam nawet na miękko, a teraz się brzydze
za to ścięte uwielbiam. Jajecznice jak to mówi mój mąż to muszę mieć takie "troty" oczywiście przesadza, ale nie lubię takiej lejącej

-
nick nieaktualny
-
Niieeeee to spokojnie mozesz. Zjadłas raz, nic sie nie stalo. Jakbys jadla regularnie i czesto to wtedy bylyby problem ta wit ASzczesliwa ledwo zywa wrote:Ja ostatnio zjadlam dosc spora porcje watrobki drobiowej z cebulka i karmelizowana gruszka.. a tez sa zdania podzielone ze wzgledu na zawartosc duzej ilosci wit.A
Kurcze mam taka ochote na jajko na miękko ale jak sie zetnie to juz nie bedzie na miekko:D muszę jakos wytrzymać.
Moj maly w 25+6 mial 830g


-
O widzę temat jajka
to ja zawsze płynne żółtko, inaczej nie zjem hehe, a mój K. Ścięte na Maxa woli 
Ps. Ja bardzo lubię tatara i surowa rybka też nie pogardze dobrze podana, chyba jestem inna jakąś ale uwielbiam takie rzeczy
Oczywiście w ciąży brak takich rarytasow, ale jeszcze nadrobię
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 lutego 2019, 21:31
Szczesliwa ledwo zywa lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyNawrt niezupełnie ścięre na miękko niewskazane, a calkiem surowe to np.w tiramisuaktyde85 wrote:Bleee a kto by jadł surowe jajka :o

Mi gin co wizytę bada najpierw szyjkę na fotelu, zerka czy nie ma infekcji itp. Potem hop na kozetkę i tsm zawsze sondą usg transwaginalną mierzy szyjkę a potem robi usg przez brzuch. -
Ja uwieeeeelbiam wszelkie miesne, rybme tatary, carpaccio itp. Sushi, kalmary, osmiornice tez kocham.Agata :) wrote:O widzę temat jajka
to ja zawsze płynne żółtko, inaczej nie zjem hehe, a mój K. Ścięte na Maxa woli 
Ps. Ja bardzo lubię tatara i surowa rybka też nie pogardze dobrze podana, chyba jestem inna jakąś ale uwielbiam takie rzeczy
Oczywiście w ciąży brak takich rarytasow, ale jeszcze nadrobię
Tesknie za tatarkiem i na pewno po proodzie ide na pysznego tatara do knajpy-na przystawke z lososia a na danie glowne z wolowiny
Szczesliwa ledwo zywa, Agata :) lubią tę wiadomość


-
nick nieaktualnyHaha ja też kogel mogel codziennie przynajmniej jeden, z kakao albo bez. Taki sobie deser robiłam w dziecinstwieOleander wrote:Jajecznicę też muszę mieć ściętą, za to ile się najadłam w dzieciństwie kogla mogla to chyba w litrach by można liczyć

Oleander lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMi tez tak twardnieje od czasu do czasu i to w ogole nie boli. Ciezko mi wtedy oddychac, tak jak by bardzo duszno sie robi nagle i na poczatku nie wiedzialam dlaczego a później zauwazylam, ze mam właśnie wtedy twardy brzuch i tak po 30sekundach puszcza i oddech wraca do normy.Menka888 wrote:Dziewczyny, Wam też tak brzuszki twardnieja, spinaja się mocno, że brzuch jak skala i robi się takie uczucie jakby bardzo mocno chciało się siku?











