Mamusie październik 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Kkaarrr na USG mi dzisiaj mierzyła. Na kości łonowej przykłada urzadzenie USG i szuka spojenia i później mierzy czy ile jest rozejścia. Do 10mm jest anatomiczne rozejście a powyżej patologiczne.
Monia tu już nawet nie o sprzątanie chodzi. Mam do ogarnięcia pranie i prasowanie małego, jego łóżeczko do końca poukładać. Nie ma tego dużo ale jak po trochu będę robić to chyba nic się nie stanienie chce zostać z tym na sam koniec albo po porodzie... Nie będę dźwigać, nawet na siedząco mogę prasować i nie hurtowe ilości... Ech...
kkkaaarrr lubi tę wiadomość
-
Artykuł nie odnosi się do prania rzeczy dzieci tylko ogólnie. I przeciez nie każe prać wszystkiego w wysokiej temp.i silnych detergentach! Poza tym każdy robi jak uważa. Dla mnie 40 st to za niska temp.na niektóre rzeczy i tyle. Mam w domu 3 koty i psa. Dziecko i drugie w drodze. I jak niektóre z was nie wyobrażają sobie prać w 60 tak jak sobie nie wyobrażam jechać wszystko na 40, bo nic mnie nie przekona, że ciuch po tym jest higieniczny. Czysty-bez plam i pachnący, może i tak. Kończę temat, będzie ja i tak w mniejszości. Hmm, dodam jeszcze że mi nawet na szkole rodzenia pediatra mówiła, że przy noworodku jak mąż wraca z roboty to najlepien zanim weźmie dziecko niech zmieni koszulkę, bo nie wiadomo co na niej jest
Dobra, koniec
Idę robić obiad.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 sierpnia 2019, 15:02
Kotecki lubi tę wiadomość
-
moni05 wrote:
Ja jestem grzeczna i prasowanie sobie nadal czeka. Tak jak u Ciebie Brunetka - wyprane wszystko, ale niewyprasowane.
Jeszcze nie policzyłam na sztuki, muszę ułożyć na najmniejsze, średnie i większe, bo rozmiary od 56 do 68, ale wypadają różnie.
Jest tego dużo. Boje się, że połowy nie ubiore 🙈
Poucinalam wszystkie metki i szczerze nie wiem, czy dobrze zrobiłam. Zaczęłam panikowac, że od małego wychowam nadwrazliwe dotykowo i sensorycznie dziecko 😋 Ala jak już wspominałam miała nadwrażliwość i była masakra. Część zostanie do końca życia. Ale ja sama nie lubię metek z boku w bluzkach itd. A niektóre serio twarde były... 🤷🏻♀️uroki przeprowadzek w ciąży. Mąż wysyła mi foty z domu. Mamy dom w szeregiecu. 3 domy. Nasz jest zewnętrzny i w tym środkowym mieszka chłopiec w wieku Gaby
maz nie widzi go ske słyszał i widział ciuszki i zabawki w ogródku hehe. Może syn będzie miał kolegę
Co do metek to ja obcinam wszystko. Sama by mnie one gryzly więc dziecka katowac nie chce też.moni05 lubi tę wiadomość
-
silent wrote:Oo a Ty tez bedziesz rodzic w Ujastku?
a możesz spróbować rodzić tak w okolicach 18.10, bo jakoś wtedy bede mieć CC?
i tak,chce tam,liczę że będzie wolne miejsce :p
silent lubi tę wiadomość
2017 #1
2019 #2
-
Olliiii wrote:Kookosowa, widze że nie tylko u mnie tak wyglada 😄 mój mąż jakby miał zrobić sobie sam obiad to byłaby to pizza Giuseppe albo krokiety z biedronki 🤷🏻♀️
Dziewczyny, a co myślicie o kapsułkach z loveli do prania? Są ok? Nigdy nie używałam, zawsze tylko proszek i płyn. -
Kinga82 wrote:Na pewno są bardzo wygodne🙂nie mogę powiedzieć jak dopieraja rzeczy bo brudnych jeszcze nie prałam.Ale nie widzę różnicy między kapsułkami a płynem.
-
Jupik wrote:Artykuł nie odnosi się do prania rzeczy dzieci tylko ogólnie. I przeciez nie każe prać wszystkiego w wysokiej temp.i silnych detergentach! Poza tym każdy robi jak uważa. Dla mnie 40 st to za niska temp.na niektóre rzeczy i tyle. Mam w domu 3 koty i psa. Dziecko i drugie w drodze. I jak niektóre z was nie wyobrażają sobie prać w 60 tak jak sobie nie wyobrażam jechać wszystko na 40, bo nic mnie nie przekona, że ciuch po tym jest higieniczny. Czysty-bez plam i pachnący, może i tak. Kończę temat, będzie ja i tak w mniejszości. Hmm, dodam jeszcze że mi nawet na szkole rodzenia pediatra mówiła, że przy noworodku jak mąż wraca z roboty to najlepien zanim weźmie dziecko niech zmieni koszulkę, bo nie wiadomo co na niej jest
Dobra, koniec
Idę robić obiad.
A jak ręczniki puszczałam czasem na 90 stopni to się biedna za głowę łapała -
Ja jedyne na 60 stopni puszczam bieliznę i ręczniki. A dla Oliwki chyba na 40 puszczę
Ja dzisiaj cały dzień leżę, leżę i leżę.. Maz zrobił pyszny obiad i dalej lezymykurcze czemu to tak jest, że faceci tak dobrze gotują
Nasza kochana córeczka Jagódka
20.02.2018r. - 01.03.2018r.
27.06. 2018r. - ciąża pozamaciczna
Zostałam mamą!
Oliwia 🥰 27.09.2019r.
Zosia 🥰 17.05.2021r. -
Dziewczyny które będą miały cesarke!!
W którym tygodniu ciąży będziecie ja miały??
JA w 38 t 6d ciąży (trochę mi długo jakoś takos, bo chciałabym tego mojego dzidziusia jak najszybciej mieć przy sobie)
Nasza kochana córeczka Jagódka
20.02.2018r. - 01.03.2018r.
27.06. 2018r. - ciąża pozamaciczna
Zostałam mamą!
Oliwia 🥰 27.09.2019r.
Zosia 🥰 17.05.2021r. -
Olliiii wrote:Pytam, bo słyszałam opinie, że kapsułki zostawiają czasami resztki środku na ubraniach 🤔 ale to było ogólnie o kapsułkach, a nie loveli. Chyba kupię i sprobuje 🙂Paulina
-
hej dziewczyny, ja tak jak pisałam po wizycie wszystko ok, nie mam żadnego przykazu oszczędzania się więc dzisiaj znowu pranie, sprzątanie, mycie szafek w kuchni itp. A zaraz jadę na imprezę przedweselną.
Moja bratowa (ma termin na 25.09) wczoraj po rutynowej wizycie trafiła do szpitala bo dziecko mało urosło od poprzedniej wizyty i dzisiaj lekarz powiedział, że trzeba zrobić cesarkę, na dniach. Mała waży 1910 więc nie tak źle, ale kurczę naprawdę trzeba się ogarniać ze wszystkim wcześniej bo naprawdę nigdy nie wiadomo...23.10.2019 urodził się Władek ❤️
starania od 2016: PCO, KIR AA, teratozoospermia, 2017 - 4x IUIICSI 1 - 01.2018
ICSI 2 - 08.2018
IMSI 3 - 01.2019 - 27.01 szczęśliwy transfer! -
Atyde ja będę mieć 38+0
Odpakowalismy materac i powiem Wam że jestem bardzo zadowolonajak coś to mogę podesłać link do niego. Polska firma. Z atestami a płaciłam 50zl. Piankowy zwykły
i jest wysoki
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 sierpnia 2019, 15:53
moni05 lubi tę wiadomość
-
aga_ni wrote:hej dziewczyny, ja tak jak pisałam po wizycie wszystko ok, nie mam żadnego przykazu oszczędzania się więc dzisiaj znowu pranie, sprzątanie, mycie szafek w kuchni itp. A zaraz jadę na imprezę przedweselną.
Moja bratowa (ma termin na 25.09) wczoraj po rutynowej wizycie trafiła do szpitala bo dziecko mało urosło od poprzedniej wizyty i dzisiaj lekarz powiedział, że trzeba zrobić cesarkę, na dniach. Mała waży 1910 więc nie tak źle, ale kurczę naprawdę trzeba się ogarniać ze wszystkim wcześniej bo naprawdę nigdy nie wiadomo...Paulina -
Ja nie piore w temp wyższej niż 40 chyba, że ręczniki, białe koszule męża, bieliznę typu majtki podkoszulki i białe body małego i pościel (piorac w 60' zniszczyłam posciel mamotato - biała w niebieskie i szare gwiazdki - zafarbowaly te gwiazdki). Po szpitalu tylko wszystko wypralam na wysokiej temp. W domu nie mamy zadnych siersciuchow i nie sprowadzamy zbytnio gości. Mały nie chodzi do żłobka. Więc malutki nie będzie narażony aż tak na jakieś straszne bakterie. Lepiej przyzwyczajać od początku powoli do bakterii niż potem rzucić na głęboką wodę.
-
I tak każda zrobi po swojemu 😉 Jupik akurat w tym artykule rzuciła mi się w oczy ta informacja o silnych detergentach a nie uważam że jest to dobre czy dla dzieci czy dla dorosłych a dla środowiska to już w ogóle.
Ja po prostu nie chce tych rzeczy zniszczyć. Wzięłam teraz kilka ubranek różnych firm i na wszystkich jest temperatura do prania max 40 st. Wiem że producent w ten sposób sam się zabezpiecza przed ewentualnymi reklamacjami, ale nie ma też gwarancji że nic się z tym nie stanie w gorącej wodzie.
Z ciekawości patrzę na programy w mojej pralce (mam bosh serie 4 for kids). Są trzy programy prania dla dzieci i wszystkie mają max temperature na 40 st. Tylko dwa programy do pobrania bawełny mają możliwość ustawienia wyższej temperatury, ale na jednym pranie trwa 2:40h a na drugim ponad 3h 😮
Tak, że moja decyzja jest taka, że piore wszystko 2 x w 40 st (pomiędzy suszenie) a pod koniec drugiego prania 2 x płukanie + prasowanie na najwyższej temperaturze na lewej stronie. A to co uważam, że nic się nie stanie np pieluchy i zwykle białe podkoszulki puszczę nawet na 90 st.
Myślę że to będzie dobre żeby wypłukać chemię z nowych ubrań. A co do bakterii też uważam, że dziecko przecież i tak ma z nimi styczność nie tylko na ubraniach ale chociażby na naszych rękach, mimo tego że są umyte. -
wiktoriaa wrote:Spokojnie ja też z końca miesiąca A u gina terminy coraz to bliższe. Ostatnio się nawet 7 październik zrobił 😳 u nas w rodzinie same dziewczynki i każda wyszła minimum 2tyg przed terminem. Ostatnio jak byłam na wizycie u innego gina to mi powiedział że będę mieć cesarke bo miałam wycinanego mięśniaka i przy porodzie naturalnym mogłaby mi pęknąć macica. W poniedziałek mam wizytę u swojego więc muszę go zapytać co i jak.
-
Nuska, dla mnie i tak kozak jak pierzesz dwa razy. 😁 Ja ten pierwszy raz ubranka wypralam w 40 stopniach w proszku lovela i płynie do płukania bobini, zamierzam je wyprasowac na najwyższej temperaturze i poskładać, tyle.
W 90 stopniach wypralam tetre i śpiworek do spania, okrycia kąpielowe. Wsio.
Każda z nas robi inaczej, ale nie znaczy, że ktorakolwiek robi to źle. ❤️
Ja mam wypracowane takie coś, sprawdzalo się u małej, jeśli zaszkodzi Misiowi to będę kombinować 😉
Kiniorek, to ja już nie mam na Ciebie argumentów... Takie rozważanie "jak trochę poprasuje to chyba się nic nie stanie" jest jak ruletka, prawda?
Ja oddałam prasowanie siostrze. Osobiście się boję, słucham lekarza. Niektóre kobiety pół ciąży chodzą z rozwarciem i jeszcze mają wywoływane porody, a niektórym szyjka się sypie w miesiąc i rodzą przedwcześnie mimo, że stosują się do zaleceń i wstają z kanapy tylko na siku.
Nigdy nie wiesz. Nie chcesz dopuścić do sytuacji, w której zastanawiałabys się, czy coś się stało z Twojej winy i czy na pewno zrobiłaś wszystko żeby jak najlepiej zadbać o dzidziusia.
Nie chce żebyś odebrała to jako atak, po prostu mi smutno. Bo wyprać i wyprasowac to zdazylby ktoś trzeci nawet podczas Twojego pobytu w szpitalu po porodzie. Uważaj na siebie, każdy lekarz już Ci to mówi...
Nie wiem czyjej opinii Ci jeszcze trzeba 😊sunshine03, Kookosowa, nuśka91, pOla34, kalcia lubią tę wiadomość
Grudzień 2018: zmiany nowotworowe szyjki macicy
2017-2018: 3CB
Prawie trzy lata starań 2016-2019
❌ Hashimoto, PCOS, niedoczynność tarczycy, tachykardia zatokowa
Alicja - 22.02.2012
Remigiusz - 05.10.2019