Mamusie październik 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
silent wrote:Wow, to już praktycznie za miesiąc! Ej, gdzie się podziały wszystkie dziewczyny z końcówki października? Jestem ponad miesiąc za wszystkimi
mój poród nie będzie już dla nikogo ciekawy xD
silent lubi tę wiadomość
kasia1518
-
Atyde ja jeszcze nie mam terminu. 22.08 idę na wizytę i usg III trymestru to dopytam o to.
Kiniorek kobieto leż i nic nie rób- tu nie ma już żartów- jesteś dopiero w 32tc.
Dziewczyny, a mam pytanie z innej beczki- orientuje się któraś ile po CC można założyć spiralę?kasia1518
-
Wiem... Macie rację... Tylko ja nie umiem kogoś prosić o pomoc... No taka jestem. Za dużo w życiu razu usłyszałam, że wszystko trzeba po mnie poprawiac i że nie potrafię nic zrobić porządnie... Mogłabym poprosić oczywiście przyjaciółkę, ale ona sama ma multum roboty przy dwójce swojej. A tak to dookoła nie mam kogo... Mąż dużo robi. Nie narzekam. Teściową na dole sama zawalona. Moja mama ledwo z NL przyleciała i pomoże z oknami. Ale przyjedzie na parę dni. I też ma po 7msc u siebie do zrobienia. Fajnie jest gdy ma się kogoś, kto pomoże gdy się o to poprosi. I ja nie mam żadnej z was za źle, że mnie opierdzielacie, próbujecie przemówić do rozsadku. Na prawdę. I wiem, że nie ucieknie sprzątanie, gotowanie, że można zamówić sobie coś. Ale na serio oprócz męża i przyjacilki, to nie mam nikogo bliskiego w promieniu 10km kogo mogłabym poprosić o pomoc... Postaram się, żeby dzisiejszy dzień byl ostatnim gdzie się nalatałam, ale ciężko jest gdy próbuje się całemu światu udowodnić, że nie jesteś leń tylko potrzebujesz wsparcia...
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 sierpnia 2019, 16:53
-
Wiecie, z tym co 'koniecznie trzeba zrobic' to perspektywa sie zmienia. Moja przyjaciolka ma 3 dzieci (6 lat, 2lata10msc, 1 rok). Przy pierwszym, mimo problemow z szyjka i pessara, prala, zaganiala do prasowania meza, mame, babcie, dom sterylizowala. Przy drugim raz uprala, mame poprosila i raz uprasowala i tyle. Przy trzecim, uprala w proszku dla doroslych z podwojnym plukaniem i koniec. Cala trojka zyje i ma sie dobrze
Olliiii, moni05, Kookosowa, ManiaM, nuśka91, kasia1518, przedszkolanka:), pOla34, Goemi, aga_ni lubią tę wiadomość
-
Co do bakterii to zacznijmy od tego że dziecko będzie miało z nimi kontakt już w szpitalu :p już kto wierzy że jest sprzątanie dokładne to niech dalej wierzy dla spokoju sumienia
nie wspomnę o odwiedzających czy nawet lekarzach chodzących z sali do sali czy z jednej izby przyjęć do drugiej :p
przedszkolanka:), kalcia lubią tę wiadomość
2017 #1
2019 #2
-
nick nieaktualnyKiniorek, ja powiem tylko raz: myśle, ze żadna z nas nie prosi o pomoc „obcych” ludzi. Ja mam mamę w szpitalu, eM., który tez często wyjeżdża, Teściów ponad 70-letnich, wiec tez wszystko muszę ogarnac sama...ale...gdybym była w Twojej sytuacji na pewno nie RYZYKOWALABYM życiem i zdrowiem swojego Malucha!!
Wolałabym mieć zdrowego Malucha urodzonego w terminie, niż poprasowane ciuszki!!
Tak jak pisze Moni, to takie trochę igranie z ogniem...może i nic Ci się nie stanie, a może wylądujesz jutro na porodówce i będziesz zastanawiała się, czy tak by się stało gdybys nie prasowała...
Przepraszam, ze tak ostro, ale chyba inne argumenty przytoczone wcześniej przez dziewczyny nie poskutkowały, to moze moje „wykrzykniki” podziałająmoni05, Kookosowa, wiktoriaa, nuśka91, ManiaM, kasia1518, przedszkolanka:), pOla34, Goemi lubią tę wiadomość
-
Nuska, też nie jestem za silnymi detergentami. No ale takie właśnie zabijają syfy. Nie bez powodu kibel się jedzie Domestosem a nie Lovela, haha
Co więcej, dla mnie te wszystkie enzymy w proszkach to też total chemia i Kindze do tej pory piorę ciuchy w płynach dla dzieci- te płyny są bezpieczne bo nie zawierają właśnie enzymów. Co więcej, sobie i mężowi często też nimi piorę
dlatego jadę na 60, bo jednak płyny stosuję delikatne. No i nie cierpię prasować, tak więc mając żelazko w ręku raz na pół roku za wiele nie wybiję, haha
Dziewczyny, tak was czytam i mam wrażenie, że połowa z nas rozpakuje się we wrześniu.. czy to znaczy, że przeniesiecie się na wątek wrześniowy? Normalnie październik upadniezresztą ja mam termin 1.10 i też kto wie czy nie urodzę we wrześniu, choć ja cc nie planuję.
-
Ja dziś pierwszy raz napisałam na wrześniowkach:-) i zostałam pięknie przywitana:-). Ale będę i tu i tu. Jak już zaczną rodzić się maluchy a ja jednak wrzesień to.fajnie będzie mieć kogo pytać o ropiejące oczka itd:-) u nas wtedy większość będzie jeszcze w dwupaku:-). Ale potem ja będe Wam radą służyła:-)
-
Kiniorek, ja się zgodzę z dziewczynami. Jakby mi lekarz powiedział, że mam leżeć i nic nie robić to bym to roztrabila po całej rodzinie i niech się zmobilizują na maksa, żeby jakoś pomóc. Są rzeczy ważne i ważniejsze, ale mąż też jest odpowiedzialny za dziecko (i Ciebie), więc w takiej sytuacji wepchnęłabym mu żelazko w rękę i niech prasuje, tudzież układa ciuszki, tudzież przygotowuje łóżeczko. No Bozia mu też dwie rączki dała. I w tej wyjątkowej sytuacji czasem trzeba się poświęcić, dziecko najważniejsze. Przecież nie leżysz i pachniesz, bo masz lenia, tylko zagrożenie przedwczesnym.porodem, i.mimo wszystko istnieje jeszcze ryzyko, że plucka nie są wykształcone czy coś, i dzidzia nie jest jeszcze gotowa.
-
Kiniorek spytaj o pomoc. Sądze ze tobie jest trudno ich spytać bo nie chcesz im dokładać. Oni zawsze mogą na Ciebie liczyć więc może nawet bardzo się ucieszą że mogą odpłacic:-).
Nawet jesli masz tylko 5 osob- mąż, przyjaciolka, tesciowa i mama to.możesz podzielić pracę miedzy nich. Rob absolutne minimum.
Albo wspomnij przy nich jak sie sprawy mają i zobacz czy padnie jakaś propozycja ponocy:-)Kiniorek91 lubi tę wiadomość
-
Ja mam termin z OM na 5.10, USG 1.10, ale na wrzesniowki się nie wybieram, to bez sensu. Z Wami się zzylam już trochę i nawet jeśli urodze szybciej to nie mam zamiaru nigdzie się przenosić. Do końca będę tu kibicować ostatnim dziewczynom przy porodach, o. 😋
Jupik, Cabrera, Kookosowa, ammarylis, nuśka91, silent, przedszkolanka:), eemmiilliiaa, Zimri lubią tę wiadomość
Grudzień 2018: zmiany nowotworowe szyjki macicy
2017-2018: 3CB
Prawie trzy lata starań 2016-2019
❌ Hashimoto, PCOS, niedoczynność tarczycy, tachykardia zatokowa
Alicja - 22.02.2012
Remigiusz - 05.10.2019 -
Uwemhe wrote:Lekarz proponuje cesarkę 20.09 ale mam nadzieje ze go przekonam.do 30.09:-)Nasza kochana córeczka Jagódka
20.02.2018r. - 01.03.2018r.
27.06. 2018r. - ciąża pozamaciczna
Zostałam mamą!
Oliwia 🥰 27.09.2019r.
Zosia 🥰 17.05.2021r. -
Kiniorek91 wrote:Wiem... Macie rację... Tylko ja nie umiem kogoś prosić o pomoc... No taka jestem. Za dużo w życiu razu usłyszałam, że wszystko trzeba po mnie poprawiac i że nie potrafię nic zrobić porządnie... Mogłabym poprosić oczywiście przyjaciółkę, ale ona sama ma multum roboty przy dwójce swojej. A tak to dookoła nie mam kogo... Mąż dużo robi. Nie narzekam. Teściową na dole sama zawalona. Moja mama ledwo z NL przyleciała i pomoże z oknami. Ale przyjedzie na parę dni. I też ma po 7msc u siebie do zrobienia. Fajnie jest gdy ma się kogoś, kto pomoże gdy się o to poprosi. I ja nie mam żadnej z was za źle, że mnie opierdzielacie, próbujecie przemówić do rozsadku. Na prawdę. I wiem, że nie ucieknie sprzątanie, gotowanie, że można zamówić sobie coś. Ale na serio oprócz męża i przyjacilki, to nie mam nikogo bliskiego w promieniu 10km kogo mogłabym poprosić o pomoc... Postaram się, żeby dzisiejszy dzień byl ostatnim gdzie się nalatałam, ale ciężko jest gdy próbuje się całemu światu udowodnić, że nie jesteś leń tylko potrzebujesz wsparcia...
-
Przyjaciółka mi właśnie napisala że jutro wpada na kawę i prasowanie... Normalnie mi się w oku łza zakrecila.
Mama z K będą okna myc w przyszłym tyg.
Jakoś się resztą ogarnie.
Jak mi się mocno pogorszy do 20.08 to nie idę na wesele... K powiedział, że nie będę się męczyć dla paru godzin a najwyżej on pojedzie jako delegacja, i jestem za tym też.
Edit: dzięki Sara :*
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 sierpnia 2019, 17:58
moni05, Kookosowa, nuśka91, Cabrera, Dominika32, kasia1518, Jupik, przedszkolanka:), meerici, kalcia lubią tę wiadomość
-
Ja się w nigdzie nie wybieram chociaż mi lekarz powiedział że mogę zacząć już teraz. Także ja to modlę się o wrzesień a nie sierpień. A im dalej tym lepiej.
Kiniorek słuchaj dziewczyn. Nic nie jest ważniejsze niż własne dziecko. Jakby mi ktoś powiedział że mam wisieć do góry nogami pod żyrandolem to będę mieć zdrowe dziecko to właśnie bym szła szukać sznurka i drabiny.
Ale dobre miałam przeczucia z tym praniem i prasowaniem bo uwinelam się i mam z głowy bo teraz to nawet nie ruszylabum w tym kierunku palcem.Jupik, moni05, Cabrera lubią tę wiadomość
Bartuś 19.09.2019 20:14
37 tydzien 1 dzien
Witaj synku -
Kiniorek, tak jak dziewczyny piszą, gdyby chodziło o moje zdrowie i dziecka to wolałbym żeby facet chodzi głodny w brudnych ciuchach (wtedy może został by zmuszony do tego żeby prać i gotowac) i żeby piach na podłodze trzeszczal pod stopami - wolała bym to niż się narażać i potem mieć żal do samej siebie.
Wy też jesteście w emocjonalnej rozsypce? A Tu jeszcze 2 miesiące, masakra.
Denerwuje się przez drobnostki, płacze przez drobnostki, chodzę struta, boję się że nie zdążę ze wszystkim , że sobie nie poradzę.. przeraża mnie to wszystko. I mimo tego że póki co u nas z ciąża wszystko ok , czuje że urodze na koniec września.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 sierpnia 2019, 18:41