Marcowe Mamusie 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyhej dziewczyny
noa właśnie mi położna to samo mówiła wczoraj o witaminach. i ja jakiś tez. a bakier z lekami w 2 trymestrze kupiłam paczkę wit i wypiłam może 1 blaszkę bo za duże były i męczylam się z ich połykaniem. a tak to wszystko osobno piłam żelazo jak miałam niska hemoglobine teraz już nie pije magnez i kwas foliowy. właśnie wszystkie dziewczyny przekonane były ze wit takie super są a jak położna powiedziała ze nie to wszystkie oczy na siebie i szok
noa8 lubi tę wiadomość
-
Justyśka w sytuacjach gdzie mamy słabe wyniki Hemoglobiny czy tarczycy to zrozumiałe jest , że wspomagasz się żelazem czy tam magnezem ale jak wszystko jest jak w zegarku i kupujemy te słynne ciążowe witaminki typu pregna czy vitaminer to właśnie warto dowiedzieć się czy jest sens. Z moją Dr prowadzącą nigdy nie rozmawiałam na temat witamin i ona ani razu mi nie wspomniała o żadnych witaminach . Zawsze zastanawiałam się dlaczego , teraz domyślam się już.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia 2015, 11:24
20.03.2015r 3600g 55cm szczęścia
-
nick nieaktualnyJa witamin bralam tylko jedno opakowanie w 2 trymestrze. Teraz biore zuravit, magnez i zelazo bo hemoglobina ciagle na granicy normy. A jak biore biofer to przynajmniej stoi w miejscu. Mi porod snil sie ze dwa razy juz. Narazie mam wszystko gotowe. Tylko nie poprane. Ale to mnie nie przeraza. Gorzej mi znalezc czas na prasowanie z moim lobuzem w domu. I tak zbiera mi sie gorka. Dobrze z te niemowlece ciuszki szybko sie pasuje bo malutkie sa i wystarczy czasem jedno przylozenie zelazka.
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
A ja biorę witaminy

Od samego początku miałam zalecony tylko kwas foliowy, ale jak już ciąża była bardziej zaawansowana to lekarka poleciła mi właśnie tę słynną ,,pregnę", a na moje pytanie czy to naprawdę konieczne i czy nie mogę tego uzupełniać w produktach żywnościowych, to odpowiedziała, że mnie nie zmusi, ale wg niej to jednak w tym zaawansowaniu już jest potrzebne.
I choć nie należę do lekomanów i zdarzy mi się zapomnieć
a przedtem nie łykałam żadnych suplementów, to teraz podchodzę do tego na zasadzie, że mało kto z nas mieszka w super czystym otoczeniu i spożywa super wartościowe pokarmy z ekologicznych hodowli, które by nam kompletu potrzebnych witamin dostarczały, więc czasem się niestety trzeba wspomagać.
Co ciekawe, podobnego zdania są moja mama i babcia (!), bo mówią, że jak dziecku czegoś będzie brakowało, to ono sobie potrzebne rzeczy ,,weźmie", ale ze mnie (patrz wypadajace włosy, zęby itp.), także w sumie można powiedzieć, że biorę te witaminki dla siebie żeby mnie dziecko nie ,,zjadało" tam gdzie nie trzeba
madziutek 23, patryśka83, jasmin, loszcz lubią tę wiadomość
-
a ja wciaz biore zwiekszona dawke kwasu foliowego i co drugi dzien femibion natal 2 plus...
nie uwazam ze jest to jakos mega potrzebne ale jak moj gino mowi zebym dalej zazywala to mu ufam... moze dlatego ze mam niskie wyniki z morfologi... ;/
a ja sie zbieram na wizyte...
3majcie kciuki zeby szyjka byla dluga i zeby maluch ladnie urosl ;*
Rubi, noa8, kaczamila, gosiaczek31, Emartea, loszcz lubią tę wiadomość
-
patryśka83 wrote:Cześć dziewczyny:)
U Was tez tak wiosennie?
Aż przyjemnie na balkonie postać
Uwielbiam ciepło i moment jak odchodzi zima....szkoda że to dopiero styczeń
Dzisiaj z rana obudziło mnie słońce przebijające sie przez okno i odniosłam takie samo wrażenie jak Ty pomyslałam odrazu " toż to wiosna idzie" ..
marzy mi się spacerek z wózeczkiem w blasku słońca;-) w wiosennych kurtkach a nie opatulonym jak bałwan 
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia 2015, 12:41
patryśka83 lubi tę wiadomość
20.03.2015r 3600g 55cm szczęścia
-
Madziutek trzymam kciuki,
Ja teraz dopiero znalazlam czas by zajrzeć do was. Witamin tez nie biorę. Wlasnie przyszła do mnie zamówiona paczka z allegro. I chyba mam juz wszystko. I teraz smutno mi bo juz nie mam co kupować. Zacznę moze jakies zabawki gromadzić bo przeciez nie wytrzymam nic nie kupując.
A kupujecie moze karuzelę do łóżeczka? -
nick nieaktualny
-
jeżeli chodzi o pizamy to myślę o takich:
http://allegro.pl/koszula-ciazowa-nocna-do-karmienia-porodu-rozm-l-i4900141007.html
http://allegro.pl/koszula-koszulka-nocna-ciazowa-do-karmienia-l-xl-i4947347598.html
nie są drogie pisze ze bawełniane a wiem, że będą to tylko typowo szpitalne koszule które pójdą do wyrzucenia po jakimś czasie. co myślicie? tylko nie wiem czy kwestia guzików jest dobrym rozwiązaniem? nie są przez środek tylko po bokach u góry...[/QUOTE]
Ja takie kosxule wlasnie kupiłam 3 szt. W jeden śpię by zobaczyć czy skora oddycha. Jestem bardzo zadowolona niej a guziki to ciekawy patent na karmienie. Idealnie pierś można przystawić do karmienia odpinając dwa trzy guziki
kaczamila lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPiję teraz też furaginę i nie wiem czy to przez to czy po prostu dzidizuś już jest niżej ale biegam na siku co chwilę, a w nocy to z 4 razy, aż mąż się mnie zapytał czy czasem mnie nie przewiało, ale myślę, że to nie to...
Madziutek trzymam kciuki za wizytę, daj znać co i jak u bobasa
U nas moze nie jest słonecznie ale wiosennie owszem
zaglądam przez okno i serce mi rośnie jak widzę mężusia na budowie i jak dach powoli "rośnie"
bardzo mnie to cieszy.
madziutek 23 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny









