X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Marcowe Mamusie 2016 :-)
Odpowiedz

Marcowe Mamusie 2016 :-)

Oceń ten wątek:
  • domiii Autorytet
    Postów: 1980 3592

    Wysłany: 21 lutego 2016, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent wrote:
    Ja też wysłałam zaproszenie :) prosze o przyjęcie :)

    przyjęłam ;)

    d69c2n0azl70dnw1.png
  • Lucky Autorytet
    Postów: 1021 4854

    Wysłany: 21 lutego 2016, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent wrote:
    Ja też wysłałam zaproszenie :) prosze o przyjęcie :)

    Vincencie proszę o szczegóły dotyczące tych plasterków na sutki
    Szukałam w necie, ale jest masa rożnych, kwadratowych, grubych.... Jak wyglądały te Twoje?

    Serdeczne gratulacje dla szczęśliwych Mamuś! Wspaniałe Wam <3

  • domiii Autorytet
    Postów: 1980 3592

    Wysłany: 21 lutego 2016, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucky czy Ty jesteś na FB? bo mam niezidentyfikowane 2 osoby i jedna to może Ty? :D

    Lucky lubi tę wiadomość

    d69c2n0azl70dnw1.png
  • Love_life Autorytet
    Postów: 768 1039

    Wysłany: 21 lutego 2016, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domii wyslalam Ci zapro

    domiii lubi tę wiadomość

    [link=https://www.suwaczki.com/]16ud43r84e2w0zoo.png[/link]

    2.02.15 7 tc mój aniołek :*
  • Vincent Ekspertka
    Postów: 198 409

    Wysłany: 21 lutego 2016, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lucky wrote:
    Vincencie proszę o szczegóły dotyczące tych plasterków na sutki
    Szukałam w necie, ale jest masa rożnych, kwadratowych, grubych.... Jak wyglądały te Twoje?

    Serdeczne gratulacje dla szczęśliwych Mamuś! Wspaniałe Wam <3
    Proszę bardzo, położna mi je podzieliła na 4 i jeden mogę używać około 2 dni...
    http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0a74db8ef254.jpg

    Mania1718, domiii, Falon, Lucky lubią tę wiadomość

    atdc20mm6bz4wcm9.png
  • Vincent Ekspertka
    Postów: 198 409

    Wysłany: 21 lutego 2016, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój poród.

    15 lutego obchodziłam swoje 30 urodziny, zawsze mówiłam, że fajnie jest mieć pierwsze dziecko przed 30 i prawie mi się udało 

    Wieczorem 15 lutego poszliśmy z mężem na mały spacer i do kawiarni z okazji moich urodzin, brzuch już miałam duży, bolały mnie pachwiny i nie miałam już na nic ogólnie siły, więc zaliczymy wypad do kawiarni 10 metrów od domu 
    Po powrocie, maż poszedł spać, a ja jeszcze się krzątałam.
    Wstając z łóżka zauważyłam że mam mokro... w przeciągu paru min sytuacja się powtórzyła, po wstaniu wyciekała ze mnie wydzielina, zauważyłam różowy śluz. Poszłam pod prysznic i zobaczyłam parę kropli żywej krwi. Zaczekałam jeszcze z 15 min, cały czas wyciekała wydzielina z kroplami krwi. Doprowadziłam się do porządku, dopakowałam torbę i obudziłam męża, że musimy podjechać do szpitala, sprawdzić co się dzieje.. Maż się przestraszył i w sekundę był już gotowy do wyjścia.
    Do szpitala dojechaliśmy przed północą. Zostałam zbadana i dostałam podpaskę do założenia, żeby sprawdzić czy sączą mi się wody. Cały czas czułam się dobrze, brzuch mnie nie bolał, mały ruszał się jak zawsze. Więc myślałam, że może to odchodzi czop i pojedziemy jeszcze do domu. Podłączyli mnie pod ktg, skurcze się pisały co 4 min i dochodziły do 100 %, odczuwałam je jak lekkie spięcie brzucha i duszność.
    Po godzinie położna sprawdziła podpaskę i okazało się, że jednak sączą się wody i że zostajemy w szpitalu.
    Dostałam jedną tabletkę żeby przyspieszyć akcje i zalecenie chodzenia i korzystanie z piłki.
    Po godzinę rozwarcie na 3 cm, ale szyjka wysoko i główka też. Skurcze były znośne, na piłce prawie w ogóle ich nie czułam.
    Dostałam kolejne 2 tabletki. Po pół godzinie skurcze nabrały intensywności, chodziliśmy z mężem po korytarzu, kolejne dzieciaczki się rodziły w innych salach i słyszeliśmy ich pierwsze krzyki, a ja wciąż nie wierzyłam, że za parę godzin będę miała mojego skarba obok.
    Po półtorej godzinie, poprosiłam męża, żeby zawołał położną i żeby sprawdziła, czy coś się ruszyło, bo bałam się, że nie zdążą podać znieczulenie i rozwarcie będzie już za duże.
    Wiedziałam, że będę prosić o znieczulenie mimo tego, że na tym etapie bóle były słabe, wolałam się zabezpieczyć, niż później żałować, ze nie skorzystałam.
    Po badaniu położna mówi, że widzi po Pani twarzy, że nic nie ruszyło, ale sprawdzi i tu była zdziwiona, bo już było 5 cm rozwarcia, szyjka zgładzona główka schodzi w dół. Zaproponowała mi skorzystać z wanny. Z chęcią się zgodziłam, w wannie skurcze nabrały intensywności, przyszła do nas nowa położna, robiła mi masaż pleców, maż trzymał za ręce, a ja starałam się prawidłowo oddychać.
    Skurcze robiły się coraz silniejsze, ale wanna bardzo pomagała i wsparcie męża też.
    Przed 7 poprosiłam o znieczulenie. Okazało się, że o 7 jest zmiana personelu w szpitalu i jak przyjdzie nowy anestezjolog to dostane znieczulenie.
    Wyszliśmy z wanny, położyłam się na łózko i wtedy zaczęłam odczuwać już bardzo bolesne skurcze. Zaczęłam się denerwować, że nie przychodzi anestezjolog i już prosiłam męża żeby poszedł go szukać. Znieczulenie dostałam dopiero o 8.00, kiedy już nie mogłam wytrzymać.
    Ten kto wymyślił znieczulenie, musi dostać Nobla. Samo podanie znieczulenia nic nie bolało, a po nim już czułam się w 7 niebie, mimo tego, że jedna strona lepiej się znieczuliła i nie czułam nic, a z drugiej czułam, że nadchodzi skurcz, ale to było nic w porównaniu do wcześniejszych bóli.
    Po mniej więcej godzinie zaczęłam czuć lekkie parte skurcze. Położna zmieniała mi pozycję, na lewy bok, na prawy, z poduszką pod nogami, kucanie na specjalnym klocku, żeby główka zeszła prawidłowo do kanału.
    Około 13, w końcu dostałam hasło, że będziemy przeć. Po dostaniu znieczulenia, odpoczęłam i miałam siły, żeby przeć i wszyscy się zdziwili, że tak mi dobrze idzie.
    Mimo tego, główka cały czas się pokazywała i chowała, przyszła lekarka, była mała narada, przyszła kolejna lekarka i była podjęta decyzja o nacięciu. Po nacięciu po dwóch skurczach udało się urodzić Jaska. Przed ostatnim skurczem położna powiedziała, że jeżeli teraz się nie uda, to użyją vacuum i to mnie tak zmobilizowało, że Jasiek szybko wyskoczył.
    Jasiek był śliczny, różowy i darł się w wniebogłosy.
    Maż mnie bardzo wspierał, sam przeciął pępowinę, gdzie wcześniej mówił, że nie chcę tego robić. Podawał mi wodę, okładał czoło mokrymi ręcznikami. Bardzo mi pomógł, bez niego nie dałabym rady.
    Po porodzie, którego się bałam panicznie, tak, że nie mogłam spać w nocy, mogę powiedzieć, że to w ogóle nie było straszne. Mocnych boli miałam z 2-3 godziny, ale to jest nic w porównaniu ze szczęściem które nas spotkało.



    Czarodziejka87, salomea, Love_life, Mania1718, foxica, Lilou1984, ksanka, ksanka, edyś, Falon, Magda lena, baassiia, Hannia123, d'nusia, RudyTygrysek, Miśken90, ryjkek, Mietka 30:), Renka88, Vira, annak, Lucky, Madzialena90, olatychy, Est, Karka, Kate84, alinalii, niecierpliwaa, krówka_muffka, Madlene.:), Marlena, Amarylis, She86, nataliano, kleo2426, muminka83, 26Asia, Martita88, Viera Yves, Kajola, Kaarolina, Izoleccc, anie93lica, Malina81 lubią tę wiadomość

    atdc20mm6bz4wcm9.png
  • domiii Autorytet
    Postów: 1980 3592

    Wysłany: 21 lutego 2016, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Love_life wrote:
    Domii wyslalam Ci zapro

    przyjęłam :)

    Love_life lubi tę wiadomość

    d69c2n0azl70dnw1.png
  • domiii Autorytet
    Postów: 1980 3592

    Wysłany: 21 lutego 2016, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent oczywiście wzruszyłam się czytając ten opis... poród to jednak jest coś pięknego w efekcie końcowym... dzielna byłaś i z tego co piszesz bardzo się nie nacierpiałaś :) bardzo Ci gratuluję <3
    a ten prezent urodzinowy, w końcu to tylko kilka godzin później ;)

    Vincent, Lucky, muminka83 lubią tę wiadomość

    d69c2n0azl70dnw1.png
  • Mania1718 Autorytet
    Postów: 1659 2578

    Wysłany: 21 lutego 2016, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent <3
    Wrazie jak mnie dzieci zapytaja czemu placze to powiem ze cebule obieralam ;) Mega wzruszenie :)

    Vincent, ksanka, Lucky lubią tę wiadomość

    bhyw3e5eod46r94d.png[/link]
  • edyś Autorytet
    Postów: 1338 1101

    Wysłany: 21 lutego 2016, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent, piękny poród :)

    Vincent, Lucky lubią tę wiadomość

    l22ncwa15v2ncszo.png
  • annak Autorytet
    Postów: 4114 6144

    Wysłany: 21 lutego 2016, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent,
    Ja też się popłakałam...
    Gratuluję Ci bardzo. Piękny urodzinowy maraton...

    Vincent, Lucky, muminka83 lubią tę wiadomość

    <3 16.03 2017 - przyszłaś do mnie...
    iROnp2.png
    <3 21.08.2015 [*] 9tc
    <3 11.06.2015 [*] 5tc
    <3 29.12.2014 [*] 10tc

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 lutego 2016, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent jadę samochodem i mowię mężowi ze przeczytałam ten opis i zaraz sama urodzę :D
    A on do mnie: a gdzie my ręczniki wygotujemy???
    Ahahahahah

    Mania1718, ksanka, domiii, Vincent, Magda lena, Lucky, Czarodziejka87, edyś, Falon, Amarylis, nataliano, kleo2426, muminka83, Martita88, Izoleccc, Malina81 lubią tę wiadomość

  • Vincent Ekspertka
    Postów: 198 409

    Wysłany: 21 lutego 2016, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuje dziewczyny, bardzo dobrze poród wspominam :) nie mogę narzekać, mimo nacięcia, pomału z Jaskiem uczymy się wszystkiego.
    A Wy już musicie wziąć się za rodzenie :)

    Miśken90, Lucky, edyś, Kate84 lubią tę wiadomość

    atdc20mm6bz4wcm9.png
  • Miśken90 Koleżanka
    Postów: 31 57

    Wysłany: 21 lutego 2016, 15:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem złym człowiekiem - zazdroszczę, że macie to za sobą.
    Jestem głupim człowiekiem - zazdroszczę tego bólu...

    Wszyscy mi powtarzają, żebym się cieszyła dopóki jestem w dwupaku, wysypiała się "na zaś" i nie marudziła, bo dopiero mi się zacznie jak urodzę. Ale ja mam tak dosyć tej ciąży, tej ciężkości, wielkiego brzucha, problemów ze snem, że modlę się żeby się wreszcie zaczęło... choć wiem , że dla Ali lepiej będzie jak jeszcze posiedzi ( chyba jestem już złą matką :P)

  • Lucky Autorytet
    Postów: 1021 4854

    Wysłany: 21 lutego 2016, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    domiii wrote:
    Lucky czy Ty jesteś na FB? bo mam niezidentyfikowane 2 osoby i jedna to może Ty? :D

    Byłam, teraz nie mogę wejść :(
    Mam login Lucky wiec raczej nie do pomylenia
    Mam jakiś kłopot z łącznością FB i mojego konta mailowego, walczę z tym teraz


    Vincent! Opis wspaniały, bardzo pozytywny :) szczególnie dla wystraszonych :)

    Dzieki za plasterkowe informacje . Zakupie je jak tylko gdzieś trafie :). Czy podklejalas w miejscu pękania? Czy to nie przeszkadzało małemu ssać?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lutego 2016, 15:12

    Vincent lubi tę wiadomość

  • Est Autorytet
    Postów: 1852 3098

    Wysłany: 21 lutego 2016, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent, piękny poród!

    Jestem stronnicza, bo nie rodziłam przez CC, ale uważam, ze poród naturalny jest wart przeżycia, nie jest to nic strasznego i na pewno drugi raz podjęłabym taka sama decyzje
    Ale to oczywiście tylko moje zdanie i rozumiem, ze ktoś moze mieć zupełnie inne

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lutego 2016, 15:29

    Magda lena, Miśken90, RudyTygrysek, Love_life, Mania1718, alinalii, domiii, Kate84, Falon, Hannia123, krówka_muffka, Madlene.:), Vincent, She86, kleo2426, Kaarolina, Izoleccc, Malina81, Tova33 lubią tę wiadomość

    n59yupjy49d2u6s1.png
    l22ndf9hwok87b7m.png

  • Karka Autorytet
    Postów: 555 748

    Wysłany: 21 lutego 2016, 15:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent - piękny opis, wzruszenie być musiało :) Też lubię czytać o porodach, bardziej się oswajam z tym co mnie czeka. Nawet mężowi dałam przeczytać ;)

    Ja myślałam o znieczuleniu zzo, ale wystraszyłam się powikłań i tego, że mogą nie dać rady się wkłuć, więc nastawiam się na ból, ewentualnie skorzystam z gazu, ale to pewnie tylko pomoże w oddechu i podziała na psychikę :)

    Est - tak patrzę, Twój synek ma już prawie 3 tygodnie!! Kiedy to zleciało?? :) Sama już nie mogę się doczekać. A u mnie bardzo pomału to się rozkręca. Chyba, że nagle jutro podczas pełni coś się rozwinie hehe dlatego dzień wcześniej się wygoliłam haha :D

    niecierpliwaa, Kate84, Mania1718, Vincent lubią tę wiadomość

    nqtk8u69dwbc5hye.png

    Córka!!! Kochana Hania :* <3 38+6, 19.30, 51cm, 2760 :)
  • niecierpliwaa Autorytet
    Postów: 1319 1619

    Wysłany: 21 lutego 2016, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny semestr prawie zaliczony na uczelni! Zostało tylko zawieść w tygodniu uzupełniony dziennik praktyk :)

    Dziewczyny i nie, nie urodziłam jeszcze :D czekam na cc do 23 marca :)

    domiii, Karka, Miśken90, Kate84, d'nusia, Magda lena, Hannia123, Madlene.:), Madzialena90, RudyTygrysek, kleo2426, muminka83, M+M+?, edyś, Martita88, Lilou1984, Kajola, Izoleccc, Falon, Malina81, Tova33, Love_life lubią tę wiadomość

    Synuś Antoś - 23.03.2016r. :)
  • Madzialena90 Autorytet
    Postów: 874 1651

    Wysłany: 21 lutego 2016, 15:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincent piekny opis porodu :)
    jeszcze raz wielkie gratulacje

    Paulina2344, Vincent lubią tę wiadomość

  • Kate84 Autorytet
    Postów: 1065 2162

    Wysłany: 21 lutego 2016, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarodziejka moja babcinka (13 lat w marcu) to Nikita, ale dużo wołamy na nią Pusia :-D

    Muminko Pięknie napisane, wszystkiego dobrego dla Męża :-*

    Amarylis ja tam jadłam i serki i wątrobianke czy pasztet choć niby się nie powinno :-P

    Falon zdrówka, żeby się nie rozkręciło :-*

    Vincent piękny opis porodu, tak szczegółowo i naprawdę byłaś bardzo cierpliwa stwierdziłam :-)

    Niecierpliwa gratuluję i dobrze że masz ten temat praktycznie z głowy :-*

    Ja nadal nie boję się porodu, jedyne czego teraz zaczęłam to tego, że wyszły mi te wielkie bolące strasznie hemoroidy i ja mam wrażenie, że one są tak blisko pochwy że wszystko mi tam razem pęknie albo natną, że usiąść nawet nie dam rady :-(

    Falon, Vincent, Amarylis, Czarodziejka87 lubią tę wiadomość

    km5szbmhexpco9m1.png
‹‹ 1988 1989 1990 1991 1992 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Naturalne sposoby łagodzenia bólu porodowego

Poród nierozerwalnie łączy się z bólem. Ten fakt wiele przyszłych mam napawa lękiem. Bez względu na to, czy rodzą po raz pierwszy czy po raz kolejny, wizja skurczy powoduje pytanie: czy dam radę? Co, jeśli nie wytrzymam? Na szczęście jest wiele łagodnych, niefarmakologicznych metod, które mogą pomóc oswoić porodowe bóle.

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Owulacja – kiedy owulacja zwiększy szanse na zajście w ciążę

Kiedy owulacja? Większość kobiet wie, że owulacja to czas, w którym możliwe jest zajście w ciążę. Ale kiedy dokładnie ona występuje, jakie są objawy owulacji, jak ją rozpoznać lub co może na nią wpływać nie dla wszystkich jest oczywiste. Kilka faktów na ten temat oraz parę prostych instrukcji jak obserwować swoje ciało pomoże Ci wielokrotnie zwiększyć szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ