Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja też siw wkurzylam wczoraj na swojego męza bo powiedziałam , że zero alkoholu po 30 tc i się napił i mu zobrazowałam sytuacje i że jeszcze raz tak zrobi to on bedziw sie martwił nie ja.
Jednorożec ja mysle, że i tak go sytuacja zmusi do pomocy a nawet nie pomocy tylko działania przecież nie bedziesz zaraz po cc zaprowadzac dzieci gotowac sprzatać w szpotalu tez bedziesz z 2 doby wiec i tak go to dopadnie.
My dzisiaj idziemy na lodowisko oczywiscie maz z córką ja ide tylko popatrzeć
-
Z alkoholem to ja miałam nie fajna sytuację w poprzedniej ciąży.... moj pije tak ze czasem piwo albo dwa Z kolegami, ale też kilka razy do roku coś mocniej mu wejdzie. No ogłosiłam z rana donoszona ciążę. Mowie od teraz jesteśmy w pełnej gotowowsci mogę urodzić w każdej chwili. A on wieczorem pomagała w remoncie u swojego brata i przy tym remoncie sobie nie odmówili, podobno po dwa piwa wypili, ale przyszedł lekko pod wpływem. A kilka godzin później odeszły mi wody. Od razu oznajmiłam ze jak będzie prowadził to ja wzywam taksówkę albo karetkę, sama byłam swoim kierowcą na porodówkę ostatecznie
-
Straszne 🫣. Ja też nie lubię tego, że mój nie umie sobie odmówić tego piwka prawie dzień w dzień. Ja uważam, że to jest już problem a on, że nie i nie przemówiszJednorożec89 wrote:Z alkoholem to ja miałam nie fajna sytuację w poprzedniej ciąży.... moj pije tak ze czasem piwo albo dwa Z kolegami, ale też kilka razy do roku coś mocniej mu wejdzie. No ogłosiłam z rana donoszona ciążę. Mowie od teraz jesteśmy w pełnej gotowowsci mogę urodzić w każdej chwili. A on wieczorem pomagała w remoncie u swojego brata i przy tym remoncie sobie nie odmówili, podobno po dwa piwa wypili, ale przyszedł lekko pod wpływem. A kilka godzin później odeszły mi wody. Od razu oznajmiłam ze jak będzie prowadził to ja wzywam taksówkę albo karetkę, sama byłam swoim kierowcą na porodówkę ostatecznie
-
Ach te chłopy. Czasami jak dzieci. Mój akurat w czasie tej ciąży poszedł w drugą stronę - ciągle by mnie wyręczał we wszystkim, nadskakiwał i najlepiej jakbym tylko leżała. Bardzo się o mnie martwi. Na początku to było urocze, później zaczęło jednak irytować. Ale nie mogę narzekać, złoty chłop z niego. Dzisiaj wstał rano i od razu oswiadczyl, że sprząta dzisiaj łazienkę 😂 jesteśmy razem ponad 10 lat, a w czasie tej ciąży pokochałam go na nowo!
Podziwiam każdą z was, która zrezygnowała z kawy. Ja nie potrafiłam i tak naprawdę jedyna moja zachcianka w tej ciąży to właśnie kawa. Piję dwie dziennie i są dla mnie świętością 😂
Kłębuszek, Kokosq, Arga lubią tę wiadomość
-
Ja osobiście nie rozumiem picia alkoholu w ogóle. Oczywiście na studiach się piło dla towarzystwa, ale ani mi ani mężowi nigdy to nie sprawiało jakiejś przyjemności. Dlatego na swoim ślubie mieliśmy tylko szampana do toastu i nic więcej, a dzień po postanowiliśmy że przestajemy pić w ogóle. Od tamtej pory raz nam się zdarzyło na ślubie koleżanki napić szampana do toastu bo nie chciało nam się szukać bezalkoholowego, a tak to zero picia i czujemy się z tym super!
Kokosq, alta marea, Arga lubią tę wiadomość
30 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
2025.01 - III histeroskopia (nieudana? w macicy dalej coś jest)
2025.04 - powrót do starań po zabiegu
Niedowaga + Hiperinsulinemia + Niedoczynność tarczycy
Polip endometrialny (Histeroskopia: marzec 2022, marzec 2024, styczeń 2025)
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
10.07 (33dc) - owulacja ?! 💕
16.07 (39dc) - test negatywny ⚪
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
🩺 26.01 - wizyta

-
Zrezygnowałam z kawy bo bolał mnie żoładek
Okazalo.sie ze mam helicobacter i tak już zostało bylo ciezko na początku ale wolalam nie pic niz potem umierać
Wrociliśmy z lodowiska mąz jezdzil z corka ale byli tylko 25 min bo nogi słabe
Kazał mi się położyć i powiedział, że obiad zrobi ciesze się, że mój mąż ogarnia wszystko stracił mame majac 20 lat więc sam musiał sobie wszystko robić.
Robi tez zakupy sąsiadce ktora ma 78 lat i nie wychodzi z domu.
Ja też nie rozumiem picia a juz totalnie nie rozumiem palenia dzisiaj dowiedziałam się ze taka paczka papierosow to 23 zł nie wiedziałam, że tak dużo . Sama nie pije w ogóle alkoholu od dawna nigdy tez nie paliłam .Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 stycznia, 14:47
Kłębuszek, alta marea, Arga lubią tę wiadomość
-
Ja osobiście mam obojętne podejście do alkoholu, pije bardzo mało, czasem zdarza mi się jedno piwo owocowe albo lampka wina ale mając dzieci już inaczej się patrzy na te sprawyKłębuszek wrote:Ja osobiście nie rozumiem picia alkoholu w ogóle. Oczywiście na studiach się piło dla towarzystwa, ale ani mi ani mężowi nigdy to nie sprawiało jakiejś przyjemności. Dlatego na swoim ślubie mieliśmy tylko szampana do toastu i nic więcej, a dzień po postanowiliśmy że przestajemy pić w ogóle. Od tamtej pory raz nam się zdarzyło na ślubie koleżanki napić szampana do toastu bo nie chciało nam się szukać bezalkoholowego, a tak to zero picia i czujemy się z tym super!
Kłębuszek, Arga lubią tę wiadomość
-
@Jednorożec to przykre co piszesz 😮
Ogólnie współczuję tym, które nie mają takiej pomocy.. jednak wszystko powinno się dzielić na dwoje, a nie że tylko kobieta ma wychować, sprzątać, gotować i w ogóle.
Ja osobiście nie mogę narzekać, bo mój mąż bardzo mi pomaga i czasem zabrania mi coś robić i każe odpoczywać 😅 ale ja tak nie potrafię. Chyba, że naprawdę gorzej się czuję.
Co do alkoholu to też zapowiedziałam swojemu, że już powoli musi myśleć o tym, że w każdej chwili może coś się wydarzyć i alkohol trzeba odpuścić. Na codzień nie pije, ale czasem jak się z kimś spotkamy to sobie pozwoli, nawet dziś ma zgodę na dwa drinki, ale to tylko dlatego, że dobrze się czuję. Ale powiedziałam, że to raczej ostatni raz, bo ja nie chcę się potem stresować 🫣
Kłębuszek, Arga lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015
💍2019
💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
⏳12.01 ➡️ III prenatalne
⏳21.01 ➡️ wizyta

-
A my słuchajcie mieliśmy malowanie w mieszkaniu 😅🫣 tym razem jadalnia i kuchnia, zostanie nam jeszcze przedpokój i salon. Do tego rozebraliśmy choinkę, boże ile było sprzątania tych igieł 🫣😵💫
A teraz mogłam wziąć ciepłą kąpiel, a mąż posprzątał resztę.
Cieszę się, że udało nam się tyle zrobić. I teraz w nagrodę zjemy maka 🫠 już tak za mną chodził, że możemy sobie pozwolić 😇Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 stycznia, 15:00
ZOSIA88, Katt, Sagi, Kokosq, Kłębuszek, Arga lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015
💍2019
💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
⏳12.01 ➡️ III prenatalne
⏳21.01 ➡️ wizyta

-
Ja mam ostatnio fazę na tosty, jem je trzy trzy dziennie 🤣🤣🤣
Daga121222, Katt, ZOSIA88, Kokosq, Kłębuszek lubią tę wiadomość
-
Uwielbiam tosty! 😂😃Jednorożec89 wrote:Ja mam ostatnio fazę na tosty, jem je trzy trzy dziennie 🤣🤣🤣👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015
💍2019
💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
⏳12.01 ➡️ III prenatalne
⏳21.01 ➡️ wizyta

-
Współczuję Wam dziewczyny, że nie macie wsparcia od facetów i ogólnie od otoczenia. Mi bardzo pomagają moi rodzice oczywiście jak tylko mogą, pracują więc też by chcieli mieć i trochę wolnego dla siebie ale często wpadają żeby zająć się młodym. Na męża co do zasady nie mogę narzekać, nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam na zakupach, chyba że takie szybkie drogeryjne dla siebie ale nie pamiętam już jak wyglądają regały w Lidlu czy Biedronce. Ogarnia sprzątanie jak mu powiem co potrzeba. Jedynie nie dotyka się do łazienek. Niestety są też dni że najchętniej bym go spakowała i wysłała do mamusi żeby się w cholerę wyprowadził bo mi tylko ciśnienie podnosi. Tu niestety kłaniają się gierki na komputerze i zawsze jak ja potrzebuję pomocy to on w tym czasie coś zaczął. Rozumiem że musi się odstresować ale uważam że często przesadza. Takie trochę uzależnienie z tego jest. Palić nie pali, pić to raz na jakiś czas z kolegami ale to też na palcach jednej ręki mogę zliczyć, więc musiało na coś trafić.
alta marea, Arga lubią tę wiadomość
-
Powiem wam jedno: źle się czuje, brzuch mi się spina i boli jak na okres, malutka ma mniejsza aktywność troche, czuje ją ale bez szału. Zaczynam się stresować.
A właśnie przynieśli mi męża do domu..... zgadnijcie dlaczego nie był w stanie sam przyjść. Moje nerwy na pewno nie poprawiają sytuacji -
Oj Jednorożec trzeba ostro chyba z tymi chopami pogadać nie denerwuj się na zapas mój tez dzisiaj jeszcze piwko sobie otworzył a ja powiedziałam , że jak się cos wydarzy to będzie sam organizował opieke i transport dla mnie.
-
Katt wrote:Współczuję Wam dziewczyny, że nie macie wsparcia od facetów i ogólnie od otoczenia. Mi bardzo pomagają moi rodzice oczywiście jak tylko mogą, pracują więc też by chcieli mieć i trochę wolnego dla siebie ale często wpadają żeby zająć się młodym. Na męża co do zasady nie mogę narzekać, nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam na zakupach, chyba że takie szybkie drogeryjne dla siebie ale nie pamiętam już jak wyglądają regały w Lidlu czy Biedronce. Ogarnia sprzątanie jak mu powiem co potrzeba. Jedynie nie dotyka się do łazienek. Niestety są też dni że najchętniej bym go spakowała i wysłała do mamusi żeby się w cholerę wyprowadził bo mi tylko ciśnienie podnosi. Tu niestety kłaniają się gierki na komputerze i zawsze jak ja potrzebuję pomocy to on w tym czasie coś zaczął. Rozumiem że musi się odstresować ale uważam że często przesadza. Takie trochę uzależnienie z tego jest. Palić nie pali, pić to raz na jakiś czas z kolegami ale to też na palcach jednej ręki mogę zliczyć, więc musiało na coś trafić.
A to u mnie odwrotnie, mąż sprząta łazienki 🤣 generalnie sprzątanie mamy co sobotę rano i dom dzielimy na pół, ale ja łazienek tak nie wysprzątam jak on, a on kuchni nie ogarnie jak ja 😂
Generalnie ja i rodziców i teściów mam po 1000 km od domu. pewnie, że ze by się przydali bliżej, matko jakbym ich tu chciała! Jak przyjeżdżają to doceniam każdą odrobinę pomocy, która oferują.
Ale nauczyłam się też radzić sobie z moimi pretensjami do świata, że nikt mi nie pomaga, bo tak naprawdę to są moje oczekiwania wobec innych którzy nie mają żadnego obowiązku tego robić. I już umiem sobie wytłumaczyć, że dzieci i mój dom są tylko i wyłącznie obowiązkiem moim i mojego męża, bo kiedyś potrafiłam się wkurzyć jak rodzice jechali na wakacje trzeci raz w roku zamiast wpaść do nas (i coś nam pomóc w domyśle).
ZOSIA88, Katt, Arga lubią tę wiadomość
-
No to mój też pali i strasznie nie lubi jak mu mówię żeby rzucił bo tłumaczę, że przepala z 700 zł miesięczne 🫣. Zawsze wtedy kończy się na tym, żebym poszła do pracy a ja się zastanawiam niby jak w tym momencie i kto mnie przyjmie w wieku 42 lat kiedy mam 4 dzieci, które trzeba zawozić i jeszcze długo będę musiała to robić z dwójką maluchów. Niestety szkoła jest od 8 do 16.30. Eh. Dlatego teraz kombinuję ale zostaje albo własny biznes albo mml 🫣. To nie jest tak że bym sobie nie poszła do pracy na trzy, cztery godziny aby nawet pobyć z dorosłymi ludźmi ale w tym momencie to sobie tego przez rok nie wyobrażam. Młoda musiałaby pójść do przedszkola a mały nie wiem co, bo do żłobka jakoś nie chcę a wiem, że moja mama z nim nie wyjdzie nawet ba spacer bo ma jakieś irracjonalne lęki 🫣więc musi mieć minimum 3 lata do przedszkola a ja wiem, że wtedy to dwa tygodnie chodzi siw i tydzień w domu 🤣🫣
-
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








