Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Piję teraz jedną kawę ale jak tylko urodzę to pewnie będą z dwie lub trzy dziennie 😅🫣. Bez kawy nie żyję, jestem uzależniona od niej 🤣. To moje śniadanie, przed badaniami też piję kawę z mlekiem bo dopytałam w diagnostyce czy można i można jeśli się nie bada cukru 🫣😅 Mieszam ją z kolagenem i mlekiem, takie małe espresso. Nie zauważyłam aby dzieci źle po tym spały. Najlepiej jest karmić i pić 🤣 bo dziecko zje i zaśnie zanim ta kofeina ma szansę do niego dojść, tak samo będę pewnie ba samym początku pić jedno karmi kawowe i te zwykłe.
-
Ja również wróciłam do kawy po 24 tc, wcześniej mega mnie po niej mdliło. Piję jedno cappuccino rano, czasami drugą kawę koło 13 po lunchu (espresso). Generalnie zarówno ginekolog jak i wszystkie materiały jakie mi dali w klinice po zajściu w ciążę mówią “do trzech kaw, jeśli każda bazuje na espresso” (żeby nie przekroczyć tych 300 mg kafeiny dziennie). Tylko tu też trzeba uważać bo kawa sypana czy rozpuszczalna jest dużo mocniejsza niż typowe espresso.
Nie zamierzam też odstawiać przy karmieniu
będę tylko unikać po godzinie 14-15, ale nie wyobrażam sobie poranka bez kawy. Generalnie poza alkoholem i szkodliwymi lekami nie zamierzam nic eliminować z diety na czas kp.
Arga lubi tę wiadomość
-
@Daga ja nie byłam u okulisty i nie wybieram się
@Jednorozec ja też mam takie lęki...ledwo coś porobie i brzuch twardy
Już nigdzie nie chodzę z chłopakami sama,z wózkiem,na zakupy też nie...
Czekam na 14.02. ciąża będzie wtedy donoszona i mogę rodzić
@Bambusek głowa do góry, niektórych rzeczy nie przeskoczysz. Ważne jest bezpieczeństwo Twoje i Maluszka 🥰
@Dzozu tak,ja miałam olejki w drugim porodzie. Na początku włączyłam lawendę, później pomarańcze (rodziłam w sali pomarańczowej). Pod koniec włączyliśmy z mężem czterech alchemików i piosenki świąteczne (rodziłam 15.12.). Dodatkowo studentka masowała mi stopy olejkiem goździkowym 😄 super pomaga na opuchnięcia
Ja nie liczę ruchów,bo dużo tego jest,ale lekarz wspominał mi o tym ostatnio. Jakbym miała jakieś wątpliwości, mniej ruchów to zjadłabym coś słodkiego i zaczęła liczyć
@Sagi straszna tragedia...
@Aliana 2 razy rodziłam na żelaznej i udawało się parkować 😄 jakiś cud 🙃
ale Madalińskiego też spoko z tego co słyszałam
Paradoksalnie to teraz mogą być bardziej wyczuleni na takie sytuacje z gazem, głowa do góry ❤️
@Kokosq oczywiście, że piję 🥰 dzień bez kawy dniem straconym 🤣
Daga121222, Arga lubią tę wiadomość
-
Dzisiaj chciałbym nic nie robić ale nie ma szans na to. Mam trochę bałaganu w domu ale ogarnę tylko z grubsza łazienkę i umyje podłogę w kuchni. Oba muszę ugotować i tak dalej.
Powiem wam ze w tej ciąży brakuje mi bardzo takiego nawet nie wiem jak to nazwać... zaakopiekowania. Jakiejś troski od kogoś albo żeby czasem ktoś coś zrobił za mnie. Mąż czasem się stara a czasem tak mnie wkurza on ma wolne popołudnie nagle wychodzi z domu i to przeważnie bliżej wieczoru jak trzeba dzieci umyć, dać im jeść, zrobic lekcje ze starszym a ja w tym etapie dnia przeważnie już ledwo stoję na nogach. Dzwonie do niego pytam co robisz? A on nic nie robi. Gra na playu ze szwagrem . Takie sytuacje podnoszą mi ciśnienie w pięć sekund -
Mnie tak wkurzaj domownicy że jak mnieprzygarniesz na tydzień to ci mogę sprzątać i gotować 😂😂 ja na szczęście mam siłę sprzątać i gotować plus chodzę do babci po udarze jej pomagać przy sprzątaniu bo sobie nie daję rady. Po porodzie będzie chodzić moja mama sama ale póki mogę to pomagamJednorożec89 wrote:Dzisiaj chciałbym nic nie robić ale nie ma szans na to. Mam trochę bałaganu w domu ale ogarnę tylko z grubsza łazienkę i umyje podłogę w kuchni. Oba muszę ugotować i tak dalej.
Powiem wam ze w tej ciąży brakuje mi bardzo takiego nawet nie wiem jak to nazwać... zaakopiekowania. Jakiejś troski od kogoś albo żeby czasem ktoś coś zrobił za mnie. Mąż czasem się stara a czasem tak mnie wkurza on ma wolne popołudnie nagle wychodzi z domu i to przeważnie bliżej wieczoru jak trzeba dzieci umyć, dać im jeść, zrobic lekcje ze starszym a ja w tym etapie dnia przeważnie już ledwo stoję na nogach. Dzwonie do niego pytam co robisz? A on nic nie robi. Gra na playu ze szwagrem . Takie sytuacje podnoszą mi ciśnienie w pięć sekund -
Jednorożec przykre jest to co piszesz ja mam jedno dziecko ale powiedziałam mezowi że jesli nie chce zebym trafila do szpitala musi wiecej robic w domu. Wczoraj ogarnąl zakupy i pranie dla nas zrobil tez kolacje nie mogę pod tym względem na niego narzekać. Jednak powiem szczerze, że to i tak nasze ostatnie dziecko ja nie mam na ciąże i macietzynstwo zdrowia i siły totalnie nie wyobrażam sobie tego, że ja ledwo stoje ma nogach a maz sobie gra pomimo że chodzi do pracy , ciąża to duży wysiłek dla kobiety nie zgadzam się , że ciąża to nie choroba porozmawiaj z mężem nie bierz wszysykiego na siebie czasy się zmieniły i faceci mocniej angażują się w pomoc oni mają wiecej siły od nas. A co do obiadów to jesli nie umie on ugotować to zamówcie od czasu do czasu coś . Ja zawsze twierdzilam, że w domu jest bardzo dużo pracy czy to sprzątanie czy pranie czy zakupy niestey nie jest to oracs doceniana pomimo , że ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego, że kobieta opiekuje się kilkoma dziećmi ja nigdy nie chciałam mieć wiecej niż 2 dzieci a w ostaynim czasie nawet stwierdzilam , że jedno dziecko to jeszcze wygodniej jest trochę żałuję, że się nie zabezpieczaliśmy ale juz po fakcie.
Sagi lubi tę wiadomość
-
Ciąża to nie choroba, jasne, ale gdyby ktoś nie będący w ciąży mial zgagę przez którą nie może jeść ani spać, bóle pleców, cukrzycę, wysokie tętno, wymioty, i te wszystkie inne dolegliwości, to by leżał na zwolnieniu, leczono by go i żałowano.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
Dokładnie ciaza to nie choroba ale o tym to jak ja się czuje nikt nie pyta, muszę się ogarnąć i koniec, mam dzieci i to generuje dużo obowiązków, znam mojego chlopa on 9 miesięcy by z łóżka nie wyszedl a ja musze żyć i jeszcze czasem usłyszę teskty na poziomie a co Ci się dzieje. Nic.....kur.... nicSagi wrote:Ciąża to nie choroba, jasne, ale gdyby ktoś nie będący w ciąży mial zgagę przez którą nie może jeść ani spać, bóle pleców, cukrzycę, wysokie tętno, wymioty, i te wszystkie inne dolegliwości, to by leżał na zwolnieniu, leczono by go i żałowano.
-
Wiecie co ale sie wkurzylam dzisiaj koleżanka mi dzisiaj pisze że wraca do pracy ma roczne dziecko i kierowniczka odmówila jej przerwy przyslugujacej z kodeksu pracy na karmienie piersią ze względu na warunki pracy i jeszcze jej kazała napisac oświadczenie, że nie karmi piersią pomimo, że karmi..
Naprawde pomyślalam sobie kobieta kobiecie
Oczywiście powiedzialam żeby nie pisala oswiadczenia a skontaktowała się z kadrami -
Współczuję wam dziewczyny, jeśli obowiązki w domu nie są dzielone po równo a Wam jest po prostu z tego powodu teraz ciężko, ja sobie tego nie potrafię wyobrazić. Bardzo przeraża mnie też to, że często jeśli kobieta zostaje w domu i nie pracuje bo tak zostało zdecydowane wspólnie, to z automatu mąż zachowuje się jak pan, robi co chce jak chce i jeszcze kontroluje wszystko, a kobieta zasuwa i oczywistym jest, musi robić wszystko. Jakby była własnością męża i niewolnica własnego ogniska domowego.
@Jednorozec jakby mój mąż kiedykolwiek wyszedł grać na konsoli czy tam na piwo itp bez spytania przed wyjściem czy ja nigdzie nie planuję iść albo są inne plany w domu albo co zrobić zanim wyjdzie żeby odciążyć (bez względu na ciążę, przecież tu jest rodzina), to mógłby już nie wracać 🤪 ja też swoje wyjścia i plany też uzgadniam najpierw z rodziną, później z całą resztą. -
Mnie wszystko wkurza, zwłaszcza, że nie mam pomocy z nikąd. Moja mama nie chce mi zostać sama z młodą więc nawet nie mam jak jej podrzucić i wrócić do siebie i coś szybko ogarnąć.
Jazda samochodem też mnie męczy bo w korkach spina mi się ten brzuch mocno. Po akrobatyce chcę do niej dziś pójść bo muszę coś posłuchać 3 godziny a ta do mnie, żebym jeszcze kupiła chleb jak będę w sklepie, mi kurde nie będę w sobotę bo to masakra. Ona była wczoraj to mogła kupić. Nie zapyta się czy mi w czymś nie pomoc tylko dogryza, że nie mam gotowego pokoju. A młoda jest tak jeczaca ze mną, że mnie szlag trafia bo ciągle za mną łazi i naprawdę gdyby mi z nią posiedziała w ciągu dnia parę razy to samo by mi pomogła a tak ani do mnie nie przyjdzie ani po nich nie pójdzie no nic nie pomoże. Później tylko pretensje, że obiad nam zrobi, eh -
Idę w środę na caly dzień dobry fryzjera. Muszę zrobic trwałe prostowanie włosów bo już mi się okropnie puszą, on ma wolne niech sobie radzi. Mam to gdzieś. Ten zabieg trwa jakieś 6-7 godzin
ZOSIA88 lubi tę wiadomość
-
Dzień dobry, witam się w 3cim trymestrze ❤️ U mnie dzisiaj fatalna noc, miałam straszny ból brzucha, do tego brzuch twardy jak kamień. Mąż już chciał ze mną jechać na SOR ale potem to sie jakoś uspokoiło i zasnęłam. Mam nadzieję że takie akcje nie będą się powtarzać.
Przykro mi dziewczyny że macie tak ciężko w domu
-
U nas w mieście coraz bardziej popularne jest, że kobieta bierze sobie pomoc domową raz w miesiacu raz na 2 tygodnie nawet jeśli nie pracuje. Moja kolezanka ma 2 dzieci i jeszcze do niej codziennie przychodziła opiekunka do 2 letbiego dziecka na okolo 3 h ale w okreslonej godzinie ona wtedy miala albo czas dla siebie albo coś zrobiła zakupy , sprzątanie. Ja też to męzowi zaproponowałam ,że znajdę kogos to się oburzył
ale to coraz bardziej popularne jest. Wiem, że są różne sytuacje z finansami ale ja sie juz wyleczylam z myslenia że zbawie cały świat
i bede matka żona kochanka sprzataczką kucharką itp wzielam sobie tez daysona na raty zeby mi ulatwil prace maz oczywiscie przeciwny byl ale jego hobby kosztuje znacznie wiecej niż ten odkurzacz
ktoregi sam używa 
Wiem też, że różnie jest z pomocą czy to mamy czy teściowej ja nie mam ani jednej ani drugiej mam tate ktory mi wczoraj odebral córkę naprawde doceniam nawet to.
Nie dziwie się tez, że te urodzenia dzieci są spadkowe wole zdecydowaniw wrócić do pracy chociaz tam tez nie ma kolorowo i trzeba znosic humory inmych. -
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH














