Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Umówilam Leona na usg bioderek a jesli chodzi o kardiologa bedziemy miec tetmin na koniec kwietnia na nfz dobrze, ze poczekalam na dzisiejszą wizytę zapomnialam tylko zapytać o szczepienia

Jesli chodzi o polecajki to bardzo Wam polecam ten aspirator z nosiboo juz odciagalam malemu nosek i córce bo nie wydmuchuje twgo nosa dokladnie.
Mam przenosny nosiboo pro i jest rewelacyjny ma mniejsza moc ssania niz katarek ale dla mnie jest o wiele praktyczniejszy. Tak samo jesli chodzi o laktator tylko muszlowy dobrze że nie posluchalam komentarzy i na taki sie zdecydowalam stary poszedl dawno w odstawkę.
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Zosia mi laktator muszlowy ratuje życie. Nie musze siedziec z tą butelka. Wkładam go w cycki i moge robic inne rzeczy w międzyczasie. W nocy jednoczenie karmie z butelki i odciągam. Rewelacja11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Tez jestem tego zdaniaJednorożec89 wrote:Zosia mi laktator muszlowy ratuje życie. Nie musze siedziec z tą butelka. Wkładam go w cycki i moge robic inne rzeczy w międzyczasie. W nocy jednoczenie karmie z butelki i odciągam. Rewelacja
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Z polecajek i wspomnianego wcześniej odkurzacza to polecam sobie ściągnąć na telefon właśnie takie dźwięki - biały szum, odkurzacz, suszarka. Mi to w szpitalu życie ratowało jak młody nie chciał leżeć pod lampami, a nie mogłam go zbytnio wyjmować. Niby można ogarnąć to na YouTube czy Spotify ale tam wskakują czasami reklamy. Oby nie było potrzeba ale lepiej być przygotowanym.
-
Dziewczyny, a Wy nie czujecie się takie trochę samotne na końcówce ciąży? Zawsze byłam aktywna, praca, dom, dzieci, latałam wszędzie, a teraz jestem uziemiona w domu.
Koleżanki mają swoje życie, zaganiane w biegu, większość już ma dzieci odchowane, więc nie mam takiej „rówieśniczki”, z którą macierzyństwo przeżywam. Facet - wiadomo- ma swoją bajkę, pracę. Łapie mnie dół, bo czuję się trochę na „peryferiach” wszystkiego. Siły nie mam, nie ma szans, żebym ogarnęła na top top wszystkiego przed porodem … dół -
Carla. Mnie ta niemoc denerwuje. Rano jeszcze mam siłę, zrobię pranie, coś poskładam, ugotuję obiad. I oczywiście w tle zajmuję się synkiem. I koniec, nagle odcina mi zasilanie. Nie mam siły wnieść tych ciuchów na piętro, chciałabym poukładać w szafie, poprać coś więcej, przygotować sobie gniazdko, itd. A wyczerpuję się na 2-3 niezbędnych czynnościach. 🤷♀️
Zosia, Jednorożec, przypomnicie jakie macie te laktatory muszlowe?
Dżozu lubi tę wiadomość
-
Mam lansinoh ale zastanawialam się tez nad tym z canpola. Wkladasz w stanik i mozesz wszystko robić.Sagi wrote:Carla. Mnie ta niemoc denerwuje. Rano jeszcze mam siłę, zrobię pranie, coś poskładam, ugotuję obiad. I oczywiście w tle zajmuję się synkiem. I koniec, nagle odcina mi zasilanie. Nie mam siły wnieść tych ciuchów na piętro, chciałabym poukładać w szafie, poprać coś więcej, przygotować sobie gniazdko, itd. A wyczerpuję się na 2-3 niezbędnych czynnościach. 🤷♀️
Zosia, Jednorożec, przypomnicie jakie macie te laktatory muszlowe?
A co do dzieci to mój do godziny 12 to jest aniolek spi ale potem niestety nie odkladalny
nie wyobrazam sobie jak to bedzie dalwj funkcjonować
Sagi lubi tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Sagi wrote:Carla. Mnie ta niemoc denerwuje. Rano jeszcze mam siłę, zrobię pranie, coś poskładam, ugotuję obiad. I oczywiście w tle zajmuję się synkiem. I koniec, nagle odcina mi zasilanie. Nie mam siły wnieść tych ciuchów na piętro, chciałabym poukładać w szafie, poprać coś więcej, przygotować sobie gniazdko, itd. A wyczerpuję się na 2-3 niezbędnych czynnościach. 🤷♀️
Zosia, Jednorożec, przypomnicie jakie macie te laktatory muszlowe?
Ja mam momcozy s12 pro i jestem mega zadowolona. Dzięki reduktorom nie rani sutków a mam je dosc duże. I na naprawdę nieduzej mocy odciąga pierś do zero
Sagi, Patisonek 25 lubią tę wiadomość
11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
ZOSIA88 wrote:Mam lansinoh ale zastanawialam się tez nad tym z canpola. Wkladasz w stanik i mozesz wszystko robić.
A co do dzieci to mój do godziny 12 to jest aniolek spi ale potem niestety nie odkladalny
nie wyobrazam sobie jak to bedzie dalwj funkcjonować 
Jeszcze ze sto razy mu się zmieni, więc nie ma co się martwić na zapas. Może jak podrośnie to da się nosić w nosidełku i bedzie spokojniejszy 🤔
ZOSIA88 lubi tę wiadomość
-
Tak, mam wrażenie, że po pierwszych ekcytacjach rodziny i przyjaciół ciąża każdy wrócił do swojego życia i na koniec zostaje się samą.Carla wrote:Dziewczyny, a Wy nie czujecie się takie trochę samotne na końcówce ciąży? Zawsze byłam aktywna, praca, dom, dzieci, latałam wszędzie, a teraz jestem uziemiona w domu.
Koleżanki mają swoje życie, zaganiane w biegu, większość już ma dzieci odchowane, więc nie mam takiej „rówieśniczki”, z którą macierzyństwo przeżywam. Facet - wiadomo- ma swoją bajkę, pracę. Łapie mnie dół, bo czuję się trochę na „peryferiach” wszystkiego. Siły nie mam, nie ma szans, żebym ogarnęła na top top wszystkiego przed porodem … dół
To moje pierwsze dziecko więc jak mąż idzie do pracy to miejsca sobie nie mogę znaleźć.03.2023 Ciąża naturalna 6t3d 💔
07.2024 I IVF ❌
09.2024 II IVF ❌
11.2024 III IVF 👍
23.12.2024 ❄️5CC ➡️ 10 dpt 39, 12 dpt 97 ➡️ 7t6d 💔
15.05.2025 ❄️411 ➡️👎
03.07.2025 ❄️ 411 ➡️ 11dpt 454, 13dpt 1050, 15dpt 2534, 26 dpt ❤️
06.03.2026 jest syn na świecie 💙 -
Cześć dziewczyny! Nie odzywałam się trochę, bo mocno mnie przeczołgały ostatnie dni.
Wszystkim świeżo upieczonym mamom serdeczne gratulacje! Dużo zdrówka dla Was i dla każdej z Was, która obecnie walczy z chorubskiem!
U mnie laktacja mocno siadła. Staję już na głowie, żeby rozruszać, ale nic to nie daje. Mam wręcz wrażenie, że psychika mi siadła i to jeszcze bardziej pogarsza sytuację. W efekcie jesteśmy obecnie pół mojego mleka, a pół mm. I mimo że całą ciążę sobie obiecałam, że nie będę za wszelką cenę kp i mm też jest w porządku, to oczywiście obecnie przy burzy hormonów zapędziło mnie to w czarne zakamarki mojej głowy.
Bobo obecnie jest więc karmione na trzy sposoby - kp, mm i kpi. Dodatkowo mam chyba najspokojniejsze dziecko na świecie, bo tylko by spało, więc muszę go wybudzać sama co trzy godziny i pilnować karmień. W efekcie jedno karmienie zajmuje mi prawie 1,5 godziny, bo najpierw pierś, później dokarmiam mm i jeszcze laktator. Obłęd. Nie wiem jak długo tak pociągnę. Wszystko kręci się wokół karmienia. Strasznie ciężki temat to karmienie i na to na pewno nie byłam gotowa. -
@Carla u mnie podobnie. Ja od 3 tygodni nie pracuję i przyznam się szczerze, że jest to najgorszy okres w moim życiu teraz. Mam nadzieję, że po porodzie szybko się to zmieni, bo jestem samiutka i już nie wiem co ze sobą zrobic, szczególnie jak dzieci są w szkoleń mam już listę grup i zajęć z niemowlakiem i nie zamierzam nic odpuścic, będę chodzić na wszystko do oporu, bo sama ze swoją głową oszaleje w domu. Bez pracy czuję się jakbym była totalnie odcięta od świata, może też dlatego że ja mam mało koleżanek w ogóle, a te które mam mają dzieci odchowane jak moje starszaki, 7-10 latki, i wszystkie pracują. Rodzina daleko, poza tym rodzina to nie moje towarzystwo na codzień.
Mąż jak najbardziej jest w tym wszystkim ze mną, chociaż wiem doskonale, że on potrzebuje zobaczyć malca zanim naprawdę to wszystko poczuje… zresztą ja chyba podobnie. Ta końcówka jest dla mnie kiepska psychicznie, bo ja potrzebuję dorosłych do funkcjonowania. Mam nadzieję ogarnąć nowe znajomości, boję się tylko, że w moim wieku będę wszędzie najstarsza 😆 chociaż w sumie tutaj u nas to nie reguła. Na szczęście mam dwie sąsiadki tuż po porodzie i jedną w ciąży więc mam cichą nadzieję, że chociaż z wózkami się jakoś bliżej zaznajomimy. -
alta marea wrote:@Carla u mnie podobnie. Ja od 3 tygodni nie pracuję i przyznam się szczerze, że jest to najgorszy okres w moim życiu teraz. Mam nadzieję, że po porodzie szybko się to zmieni, bo jestem samiutka i już nie wiem co ze sobą zrobic, szczególnie jak dzieci są w szkoleń mam już listę grup i zajęć z niemowlakiem i nie zamierzam nic odpuścic, będę chodzić na wszystko do oporu, bo sama ze swoją głową oszaleje w domu. Bez pracy czuję się jakbym była totalnie odcięta od świata, może też dlatego że ja mam mało koleżanek w ogóle, a te które mam mają dzieci odchowane jak moje starszaki, 7-10 latki, i wszystkie pracują. Rodzina daleko, poza tym rodzina to nie moje towarzystwo na codzień.
Mąż jak najbardziej jest w tym wszystkim ze mną, chociaż wiem doskonale, że on potrzebuje zobaczyć malca zanim naprawdę to wszystko poczuje… zresztą ja chyba podobnie. Ta końcówka jest dla mnie kiepska psychicznie, bo ja potrzebuję dorosłych do funkcjonowania. Mam nadzieję ogarnąć nowe znajomości, boję się tylko, że w moim wieku będę wszędzie najstarsza 😆 chociaż w sumie tutaj u nas to nie reguła. Na szczęście mam dwie sąsiadki tuż po porodzie i jedną w ciąży więc mam cichą nadzieję, że chociaż z wózkami się jakoś bliżej zaznajomimy.
Tak, dopóki pracowałam, czułam jakąś sprawczość, kontakty z ludźmi. Po roku planuję wrócić jak uprzednio do pracy, mnie po 9-10 miesiącach macierzyńskiego w domu roznosiło. Tylko się urodzi, zapisuję do żłobka. Żałuję, że anemia w 32 tc mnie już poskładała na maxa, pewnie bym dłużej pracowała, miałam kontakt z ludźmi. A tak jak Ty, moi znajomi mają dzieci 7-10 lat. Mam 40 i w moim wieku mało kto się decyduje na dziecko już. Mam nadzieję, że po urodzeniu będzie lepiej, wiosna się rozkręci i siły i nastrój mi wrócą. Oby tylko mały był jak bracia i żeby nikt nagle mi nie dawał „złotych rad”, bo na mnie to działa jak płachta na byka 😂. W sumie mogę liczyć teraz tylko na mamę na taką pomoc, ale ona bywa też męcząca.
-
Carla - u mnie ta końcówka w sumie najprzyjemniejsza, ale jestem pewnie wyjątkiem potwierdzającym regułę. Teraz jeszcze super słoneczko świeci, prawie nic mnie nie boli, w końcu mam dni bez mdłości, żyć mi się chce! 😅 a na L4 przebywam w pustym mieszkaniu od 7tc 🤐 ale I i większość II trymestru to była głównie wegetacja - wręcz obecność innych w domu mnie dobijała, bo zapachy pobudzały mdłości i 🤮. 😥 Nie mam rodziny na miejscu, ale mam dużo koleżanek i przyjaciół, staramy się spotykać regularnie i utrzymywać kontakt. Wydaje mi się jednak, że to czego Ty doświadczasz jest bardziej standardowe. Nawet ostatnio słuchałam ciekawej rozmowy o samotności Matek, polecam: https://www.radiokrakow.pl/audycje/to-nie-zamykanie-porodowek-powoduje-spadek-urodzen-matki-sa-bardzo-osamotnione/?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAYnJpZBExTTM4QU43T3NhZGxNR3BoUXNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR43FjU9XM-aLeNJ3vEkU1QwnbqAr8n-erJDAZgH1k5h0eHGezYYXwKuT8oRgA_aem_UJWHNzZxheHNcfOuWcIfmQ
Dziewczyny, ja dzisiaj po KTG - na razie żadne skurcze się nie piszą 😅 szyjka dalej długa, ALE już jest nisko, główka Małej też nisko - pani doktor powiedziała, że mogę tak chodzić równie dobrze tydzień jak i jeden dzień 😅 kolejne KTG w dniu terminu porodu, czyli w czwartek. Wtedy będą mi wyznaczać termin na przyjęcie na oddział, ponoć jeśli wszystko jest okej to zwyczajowo jest to 41+0.
A 03.03 jest pełnia - przyjmuje się, że wtedy rodzi się więcej dzieci 😅 zobaczymy jak u nas na wątku się sprawdzi się to ludowe przekonanie 🤔😙 🧐
Dżozu, Lusille, Carla, Arga, Kokosq, Kłębuszek, bambusek-94, Kasiastaraczka lubią tę wiadomość
👩 34 | 🧑 35 - starania od 11.2020
09.2019 polip w jamie macicy
21.09.2021 histeroskopia ✂️ polipa
31.07.2022 ⏸️😳 - 19.08.❤️
11.09.💔 poronienie samoistne 9+4
Powrót do starań od 12.2022
02.03.2023 HyCoSy ✅
14.08.2023 histeroskopia z biopsją endometrium ❌
27.12.2023 kontrolna biopsja ✅
03.01.2024 HOMA ✅ profil cytokin rozjechany, KIR Bx, allo-MLR 33,1% - do starań Accofil
16.02.2024 AMH 1,28 -> 06.02.2025 AMH 1,92
Endometrioza II i adenomioza ❌
29.07 i 28.08 - IUI ❌
15.11.2024 histeroskopia: ✂️mikropolipy, zrosty; biopsja ❌
Kariotypy ✅ cross-match✅
Diagnoza ❔❔❔ niepłodność idiopatyczna
Mąż: seminogram ✅ fragmentacja ✅ HBA ✅
05.2025: 1 IVF: 8 🪩 ➡️ 6 🥚➡️ 4 MII ➡️ ❄️ 6CA 🧘FET?
29.06.2025 - NATURALS ⏸️ 😭 🪄
11.03.2026 - GG 🩷 40+6 🥹 3500 g, 55 cm

-
Carla wrote:Tak, dopóki pracowałam, czułam jakąś sprawczość, kontakty z ludźmi. Po roku planuję wrócić jak uprzednio do pracy, mnie po 9-10 miesiącach macierzyńskiego w domu roznosiło. Tylko się urodzi, zapisuję do żłobka. Żałuję, że anemia w 32 tc mnie już poskładała na maxa, pewnie bym dłużej pracowała, miałam kontakt z ludźmi. A tak jak Ty, moi znajomi mają dzieci 7-10 lat. Mam 40 i w moim wieku mało kto się decyduje na dziecko już. Mam nadzieję, że po urodzeniu będzie lepiej, wiosna się rozkręci i siły i nastrój mi wrócą. Oby tylko mały był jak bracia i żeby nikt nagle mi nie dawał „złotych rad”, bo na mnie to działa jak płachta na byka 😂. W sumie mogę liczyć teraz tylko na mamę na taką pomoc, ale ona bywa też męcząca.
I tak super, że możesz liczyć na mamę 😊 to naprawdę wielki luksus, u mnie te relacje są bardzo kiepskie.
Ja też mam nadzieję, że nasz trzeci kawaler będzie jak bracia. I ze wiosna i lato wydobędą mnie z tego dołeczka.
Ja dzisiaj się stresuję bo czuję dużo mniej ruchów. Nie chcę znów panikować, ale zmieniły się bardzo. Ktg w czwartek, zobaczymy co będzie jutro. Końcówka ewidentnie mnie dojeżdża psychicznie.
Carla, Arga lubią tę wiadomość
-
To Ci zazdroszcxe moje dziecko jest nie odkladalne jedynie rano potrafi sobie pospac po poludniu caly czas chce byc noszoneHermionka wrote:Cześć dziewczyny! Nie odzywałam się trochę, bo mocno mnie przeczołgały ostatnie dni.
Wszystkim świeżo upieczonym mamom serdeczne gratulacje! Dużo zdrówka dla Was i dla każdej z Was, która obecnie walczy z chorubskiem!
U mnie laktacja mocno siadła. Staję już na głowie, żeby rozruszać, ale nic to nie daje. Mam wręcz wrażenie, że psychika mi siadła i to jeszcze bardziej pogarsza sytuację. W efekcie jesteśmy obecnie pół mojego mleka, a pół mm. I mimo że całą ciążę sobie obiecałam, że nie będę za wszelką cenę kp i mm też jest w porządku, to oczywiście obecnie przy burzy hormonów zapędziło mnie to w czarne zakamarki mojej głowy.
Bobo obecnie jest więc karmione na trzy sposoby - kp, mm i kpi. Dodatkowo mam chyba najspokojniejsze dziecko na świecie, bo tylko by spało, więc muszę go wybudzać sama co trzy godziny i pilnować karmień. W efekcie jedno karmienie zajmuje mi prawie 1,5 godziny, bo najpierw pierś, później dokarmiam mm i jeszcze laktator. Obłęd. Nie wiem jak długo tak pociągnę. Wszystko kręci się wokół karmienia. Strasznie ciężki temat to karmienie i na to na pewno nie byłam gotowa.
serio nawet nie mam kiedy zajc sie 2 dzieckiem
ja serio czuje żw jwstem za stara na dziecko nie mam tyle cierpliwości 
Co do karmienia to polozna mi sie pytala jak karmie dzisiaj mnie tak ten temat wku.. i caly ze serio po moim mleku wszystko jest upierprzone najchetniej przeszlabym tylko na mm przebieranie na okraglo jest bo co zje to zwróci i jeszcze slysze teksty ze mleko matki to najleosze co moze być a dziecko ciagle placze bo co zje to zwróci
i caly czas wisiałby na cycu zlapal ta druga piers juz bez nakladek ale juz czuje sie tak tym zmeczona ze podanie mm to dla mnie odpoczynek.
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Zosia a nie chcesz chustować Leonka i tak z nim ogarniać dzień?
Kurcze Dziewczyny, ja to wgl nie czuję się samotna i 'odsunięta', ale może dlatego, że jestem introwertykiem. Gdyby nie okropnie mała ilość energii na tej końcówce to pewnie szalałabym z różnymi rzeczami w domu, ale zwyczajnie nie mam siły. Ale też nie mam z tym problemu, czytam książki albo słucham podkastów, albo idę na spacer. Strasznie szybko dni lecą. A miałam prze-ambitne plany na ciąże - chciałam zrobić drzewo genealogiczne i wywołać zaległe zdjęcia z ok 5 lat wstecz... nawet tego nie ruszyłam. Ale zwalam to na niespodziewane remonty w domu pod koniec ciąży. I brak energii w zasadzie od końca stycznia.
No w tym tygodniu na pewno się zadzieje z narodzinami, także trzymamy kciuki
Jednorożec jaka kruszynka na zdjęciu
Gabrysia taka malutka na Twoich rękach
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
23.03.2026 - Witaj Urszulko ❤️ 4,2 kg, cc.

-
Lusille wrote:Tak, mam wrażenie, że po pierwszych ekcytacjach rodziny i przyjaciół ciąża każdy wrócił do swojego życia i na koniec zostaje się samą.
To moje pierwsze dziecko więc jak mąż idzie do pracy to miejsca sobie nie mogę znaleźć.
Do mnie podczas ciąży dotarło, że po porodzie wszyscy przestają się interesować mamą, a w centrum jest dzidziuś. Ale widzicie, żeby to zrozumieć, musiałam sama zajść w ciąże i to przeżyć. Także ja całe swoje zycie lepsza nie byłam.⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
23.03.2026 - Witaj Urszulko ❤️ 4,2 kg, cc.

-
Z chusta narazie nie da rady on wszystko mi ukewa musialabym miec na zmiane ze 3Dżozu wrote:Zosia a nie chcesz chustować Leonka i tak z nim ogarniać dzień?
Kurcze Dziewczyny, ja to wgl nie czuję się samotna i 'odsunięta', ale może dlatego, że jestem introwertykiem. Gdyby nie okropnie mała ilość energii na tej końcówce to pewnie szalałabym z różnymi rzeczami w domu, ale zwyczajnie nie mam siły. Ale też nie mam z tym problemu, czytam książki albo słucham podkastów, albo idę na spacer. Strasznie szybko dni lecą. A miałam prze-ambitne plany na ciąże - chciałam zrobić drzewo genealogiczne i wywołać zaległe zdjęcia z ok 5 lat wstecz... nawet tego nie ruszyłam. Ale zwalam to na niespodziewane remonty w domu pod koniec ciąży. I brak energii w zasadzie od końca stycznia.
No w tym tygodniu na pewno się zadzieje z narodzinami, także trzymamy kciuki
Jednorożec jaka kruszynka na zdjęciu
Gabrysia taka malutka na Twoich rękach 
a druga kwestia nie chce dlugo byc w pozycji pionowej.
Co do samotności to zgadzam się ja w ciazy czulam sie bardzo samotna teraz nawet nie rozmyslam bo nie mam nawet na to sily i czasu
uciekam spac udalo mi siw go odlożyć.
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url]






