Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Jazda konno na pewno angażuje dużo mięśni,a w ciąży wiadomo jak było z ćwiczeniami 🙃 daj sobie czasJednorożec89 wrote:Ja wczoraj poszłam sobie pojeździć konno i odkryłam ze moja kondycja nie istnieje. Dzisiaj mam jeden wielki zakwas wszędzie, ale w miarę mozliwosci postaram sie jedzie raz na tydzień, i chyba sobie rostawie beżnie zeby jakos do tej formy wrocic.
Dziewczyny macie może air fryera? Coraz bardziej kusi mnie zeby sobie kupić
Ja nie mam air frajera 😄ale jakoś nie przekonuje mnie teflon, pozbyłam się go z domu
alta marea, Kokosq lubią tę wiadomość
-
Dziewczyno o jakim dojściu do siebie mówisz po niecałych dwóch tygodniach po porodzie 😄ja ten czas spędziłam w łóżku,najlepszy czas. Po czterech tygodniach połogu zaczęłam być bardziej aktywna w domu i na dworze, już poczułam więcej siły i chęci ogarnianiaKłębuszek wrote:Podziwiam Was, że sobie radzicie z trójką dzieci. Ja przez to karmienie nie mogę się ogarnąć i dojść do siebie. Maz weźmie jeszcze tydzień urlopu i do końca miesiąca będzie ze mną. Potem wraca do pracy i dwa razy w tygodniu do biura. Nie wiem jak ja to ogarnę. Zuzia i tak jest mega spokojna z reguły, a dni mi przeciekają przez palce i na nic nie mam czasu 🙈 co to będzie jak zaczną się okna aktywności 😆 kiedy u was bobasy zaczęły być bardziej aktywne?
Ja nawet nie wiem ile ważę. Ale brzuszek ładnie schodzi, codziennie jest trochę mniejszy. Chciałbym wrócić do jakiejś lekkiej aktywności nawet 10 min dziennie nie tyle dla sylwetki co sprawności bo plecy mi wysiadają.
Ja też muszę zacząć coś robić z ćwiczeń, żeby mieć siłę do dzieci
Arga, Sagi, alta marea lubią tę wiadomość
-
Ja przy maluchach to w chustę motam,a przy starszakach chustę kavka multi age. Henia zaczęłam od 5 miesiąca brać w nosidło_Hope wrote:Mi zostało jeszcze około 6kg do wagi sprzed ciąży.🤭🫣
Brzuch też niestety mam trochę odstający. Najbardziej przeszkadza mi taki wałek/zgrubienie nad blizną 😕 ale z doświadczenia po poprzednich cesarkach wiem, że z czasem zniknie.
Ogólnie brzuch jeszcze bolesny, macica nie do końca obkurczona i nadal mam plamienia... Po majówce idę do ginekologa.
Rozejście mięśni brzucha też mam bardzo duże, ale zupełnie nie wiem jak ogarnąć fizjoterapię przy trójce. Mąż wyjeżdża do pracy przed 6 a wraca około 19.🤷♀️
Już same wizyty lekarskie z dziećmi i ogarnianie ich oraz domu to mega wyzwanie logistyczne.🙃
Nie pamiętam czy już pisałyście, ale chciałam zapytać jakie nosidła polecacie? Najlepiej takie, które można zacząć używać jak najwcześniej. 😉 Wybrałam z LennyLamb, ale jeszcze chciałam się Was poradzić.
Przy poprzednich dzieciach nie używałam, a teraz liczę, że nam ułatwi życie.🫣
_Hope lubi tę wiadomość
-
Oo z TM korzystam dużo,przy dzieciach super sprawa,owsianka sama się miesza,nie przypala,a i chleb super można wyrobić, wczoraj piekłamZOSIA88 wrote:Mam ale ja nie używam bardziej mąż wydaje mi się że to zbedny sprzet taki maly piekranik ale mąż jest tym zachwycony o wiele bardziej thermomiks mi sie przydaje
Poza udkami w tym air frayerze to on chyba zapiekanki i kielbaski robił
Kłebuszek chyba przy pierwszym skoku kolo 6 tyg juz jest troche inaczej ale 2 miesiac to jakis dramat te drzemki juz nie sa takie a dzisiaj mam totalnego doła jestem sama do 21 z 2 dzieci
-
Kasiastaraczka wrote:Dziewczyno o jakim dojściu do siebie mówisz po niecałych dwóch tygodniach po porodzie 😄ja ten czas spędziłam w łóżku,najlepszy czas. Po czterech tygodniach połogu zaczęłam być bardziej aktywna w domu i na dworze, już poczułam więcej siły i chęci ogarniania
Ja też muszę zacząć coś robić z ćwiczeń, żeby mieć siłę do dzieci
Tu miałam bardziej na myśli dojście psychiczne do siebie i takie od ogarnięcie rzeczywistości typu jedzenie, nawodnienie, posprzątanie, pranie itd. Mamy straszny bałagan 🙈31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
Tak, Ninja wygląda dużo lepiej i ewentualnie bym to kupiłaalta marea wrote:Mój plan to wprowadzić tylko deficyt kaloryczny taki rozsądny dosłownie 200 kalorii dziennie ale tylko przez ruch,czyli więcej ruchu przy takim samym odżywianiu. No i spróbuję zastąpić jakiekolwiek słodycze batonami proteinowymi/puddingami proteinowymi i np daktylami z masłem orzechowym, żeby przetrwać. Zobaczę czy się coś ruszy, wczoraj zlazłam z wózkiem 10 km i już czuję się w formie przynajmniej na chodzenie.
Marszczenie skóry na brzuchu chyba normalne , ja już nie pamiętam jak to było bez 🤪 fałdki tłuszczyku chciałabym jednak wykurzyć 😁 zmierzyłam sobie obwody centymetrem ostatnio, wiele pozostaje do życzenia i wymiarów sprzed ciąży więc nawet nie wyciągam jeszcze jeansów normalnych żeby nie złapać depresji 😂 chodzę cały czas w ciążowych z wywiniętym do dołu pasem ale zaczynają mi lecieć z dupska , chyba będę musiała kupić coś na okres przejściowy.
@Klebuszek u mnie wczoraj był gorszy dzień laktacyjnie, młody się od południa znów denerwował bo musiał więcej ciągnąć żeby sobie dostymulować laltacje, wypiłam wczoraj i dziś rano Humana piulatte i znów mi piersi pękają dzisiaj (to już kolejny raz jak po wypiciu dwie trzy doby nadchodzi nawał). Polecam niezmiennie, nigdy nie piłam Femaltiker bo u nas nie ma bo to chyba polski produkt, ale Humana super daje radę. Jest tylko paskudny w smaku, rozpuszczam w herbacie chłodnej albo w soku
@Jednorozec nie mam, chciałam kupić, ale mój bardzo racjonalny mąż mówi, że to strata kasy bo to jest najzwyczajniej mini piekarnik z termoobiegiem. Mnie kusi Ninja z tymi szklanymi pojemnikami, żeby nie było teflonu i mikro plastików, głównie na takie pojedyncze porcje jak będę sama w domu w tym roku.
@Hope u mnie ten połóg wygląda identycznie. Też jeszcze plamię, mam w ogóle po jednej stronie brak czucia na bliźnie a po drugiej nadwrażliwość. Wewnątrz boję się co tam się jeszcze dzieje ale jest już ogromna poprawa. Idę 4 maja do lekarza.
Co do nosidła : Ja mam Kavka Multi Age i kocham niesamowicie, używałam też przy poprzednim dziecku i kupiłam ten sam model teraz. my mamy wagę 4,6kg i nadal jest wg mnie za duże. Jeszcze z miesiąc. Zamówiłam chustę elastyczną na teraz, idę dziś odebrać. Dla maleńkich dzieci wiem, że Kavka ma nowy model Nest. Już mi było szkoda kasy ale teraz wzięłabym od razu. To jest rewelacyjna polska firma rodzinna z pasją i ogromną wiedzą.
A nosidła też kolejnego nie będę kupowała, choć ten model dla maluszków jest super
Mam 3 chusty 😄i nosidło, wystarczy
alta marea lubi tę wiadomość
-
Ajc ok 🙂 myślę, że z dnia na dzień będziesz czuła się lepiej,a jak nie to polecam psychologa,nawet żeby się tak porządnie wygadaćKłębuszek wrote:Tu miałam bardziej na myśli dojście psychiczne do siebie i takie od ogarnięcie rzeczywistości typu jedzenie, nawodnienie, posprzątanie, pranie itd. Mamy straszny bałagan 🙈
He he pamiętam jak przy pierwszym dziecku często sprzątałam puzzle matę,zabawki, przy drugim rzadziej,a teraz...no cóż, chyba będę to robić na święta 😂 no może częściej
Arga, Kłębuszek lubią tę wiadomość
-
Ja mam tak samo a teraz przy 4 to albo starszaki mi pomogą albo robię z doskoku to co potrzeba najbardziej czyli jedzenie i pranie 🫣.Kasiastaraczka wrote:Ajc ok 🙂 myślę, że z dnia na dzień będziesz czuła się lepiej,a jak nie to polecam psychologa,nawet żeby się tak porządnie wygadać
He he pamiętam jak przy pierwszym dziecku często sprzątałam puzzle matę,zabawki, przy drugim rzadziej,a teraz...no cóż, chyba będę to robić na święta 😂 no może częściej
Też muszę się ogarnąć i zacząć motać młodego. I też polecam kavke, mam jakiś stary model z 2019 więc na takie bardziej siedzące dzieci ale już 3 dziecko będzie w tym noszone a wygląda jak nowe.
U mnie bałagan zrobił się w kilka dni jak babcia poszła do domu po dwóch dniach 🤣 no nie ogarniam.
Kasiastaraczka lubi tę wiadomość
-
Kłębuszek wrote:Tu miałam bardziej na myśli dojście psychiczne do siebie i takie od ogarnięcie rzeczywistości typu jedzenie, nawodnienie, posprzątanie, pranie itd. Mamy straszny bałagan 🙈
Narodziny dziecka to wielka zmiana, daj sobie czas, i nie biczuj się tak - więcej wyrozumiałości dla siebie ♥️
I myślę że trochę przeceniasz inne mamy z tym radzeniem sobie. Oj, dni bywają bardzo różne
Trzeba płynąć z prądem trochę 🏄♀️
Co do wagi to ja nie wiem ile ważę, bo punkt odniesienia mam na wadze u swojego lekarza… Ale mam wrażenie że nic mi nie ubyło od powrotu ze szpitala. I naprawdę przytyłam w przeciwieństwie do pierwszej ciąży, która prawie nie pozostawiła śladu 🥲 Trochę nie mogę się odnaleźć w tym ciele. Ale w przyszłym tygodniu mam fizjo i może jakąś delikatna aktywność będę mogła zacząć.
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
Klebuszek u nas dzisiaj wyjscie na zewnątrz skonczyło sie totalną klaoa a mial byc rodzinny spacer córa wjechala rowerkeiem w kaluze zamoczyła sobie buciki potem zrobila cyrk rzucila rower rzucila kaskiem no cóż.... a Leon jak wrocilismy do domu moze oddalismy siw z 5 min od domu przebudził sie i trzeba bylo spierniczać do domu jest jeszcze zimno nie wyobrqzam sobie przebierwc go na zewnatrz i złapałam doła syf w domu już mnie nie rusza bo wiem, że trzeba to przetrwać to samo z gotowaniem posprzeczałam się z mężem o yo bo twierdzi ze mogłabym to szybciej robic a ja znowu twierdze, że on robi szybko ale co z tego że zuoe zrobi jak bez makaronu pomidorowa
i jeszcze z tm takie akcje.
Co do wagi to mi stanęla mam mega ochotw też na słodkie
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
No dziewczyny to z wagą Wam całkiem zazdroszczę, u mnie do wagi przed ciążą brakuje nadal z 10 kg i od dłuższego czasu stoi to w miejscu.. Choć ja w sumie już pisze spokojnie mogłabym kilka kg zrzucić.. 😉
Co do brzucha po ciąży, u mnie mimo, że to pierwsza to mam okropne rozstępy i też ten brzuch taki galaretowaty nadal.. No i rozejście też, nad którym miałam ćwiczyć, ale jakoś nie wychodzi.. A wczoraj byłam już na wizycie u ginekologa, bo jutro mija już 6 tygodni. Ponoć po nacięciu wszystko ok, macica też obkurczona odpowiednio. -
Ja wizytę mam w piątekaqq wrote:No dziewczyny to z wagą Wam całkiem zazdroszczę, u mnie do wagi przed ciążą brakuje nadal z 10 kg i od dłuższego czasu stoi to w miejscu.. Choć ja w sumie już pisze spokojnie mogłabym kilka kg zrzucić.. 😉
Co do brzucha po ciąży, u mnie mimo, że to pierwsza to mam okropne rozstępy i też ten brzuch taki galaretowaty nadal.. No i rozejście też, nad którym miałam ćwiczyć, ale jakoś nie wychodzi.. A wczoraj byłam już na wizycie u ginekologa, bo jutro mija już 6 tygodni. Ponoć po nacięciu wszystko ok, macica też obkurczona odpowiednio.
No to mamy podobnie do zrzucenia 🙃
aqq lubi tę wiadomość
-
Truskawkowykompot wrote:Daga Ja u starszej sypalam mąką ziemniaczaną.
Dziewczyny po 3 i kolejnym porodzie jak wasze brzuchy i powrót do formy? U siebie czarno to widzę. Wprawdzie zaraz po porodzie zeszło ze mnie 10kg ale jeszcze 7 kg zostało, natomiast najbardziej okropnie wygląda mój brzuch (już pomijając moje poharatane krocze 😞) .
Pamiętam że po 2 ciąży to szybko ten brzuch mi spadł a teraz jest i jest ta galareta i chyba mam rozejście mięśni 😞
Ja też co prawda po 1 ciąży, ale galareta jest, i mam albo rozejście mięśni albo przepuklinę pępka (w ciąży już miałam podejrzenie). 30 kwietnia mam wizytę u uroginekolog, to się dowiem co i jak. Natomiast moje gigant rozstępy na pół brzucha już teraz nie wygladają tak źle jak w ciąży - smaruję la roche possay cicaplast baume i chyba daje radę, plus piję kolagen (mam z dorsza od Skoczylasa, niby dorsz jest bezpieczny...ale nie robiłam wnikliwego riserczu).
Zostalo mi 4,5 kg do wagi sprzed ciąży, brzuch nadal odsyaje jakbym była na początku ciąży, ale położona mówiła, że wygląda dobrze i że za niedługo zniknie. No ciekawe. I tak ta fałda skóry nad blizną to też jest ciekawa 😅 ciężko się z tym odnaleźć, no ale jak patrzę na tą naszą Ulkę to ten brzuch jest taki nieistotny przy tym... 😁
Jak sobie pomyślę, że w ciąży nosiłam na sobie non stop prawie 3 takie Ulki to mi słabo...
Kasiastaraczka pytałas o usg bioderek w szpitalu. Muszę popatrzeć w papiery, wiem ze było mowione że te usg są teraz nieobowiązkowe. W szpitalu wszystkie badania córki ogarniał mąż, ja się poddałam. Raz poszlam na usg główki i musialam zaraz wracać, bo mi się słabo zrobilo.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:20
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
23.03.2026 - Witaj Urszulko ❤️ 4,2 kg, cc.

-









