Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja wlasnie mam ten na czoło i kupilam w rosmannie może za 17 zł z gietka koncówka Leonowi mierzylam pod pacha jakos nie umiem inaczej. Prawda ze te na czolo pokazują glupoty nie raz się przekonalam u Leona chotoba zaczela sie spadkiem apetytu była w piatek polożna i przyboetal ok a w poniedzialek ani grama nie przybrał mnie to zaskoczylo no ale karmilam piersią i raz dokarmialam mm we wtorek zaczal sie kaszel i juz we wtorek bylam z nim ponownie u lekarza a w piatek dostalismy skierowanie do szpitala bo nie podobalo mi sie jak oddycha w sumie mogliśmy od razu ość przy rsv to wiadome ze przejdzie to ciezko tym bardziej ze nie bylam szczepiona to co ja orzezylam w szpitalu masakra dziewczyny to teraz jest cudownie bo je a tam wpychalismy na sile jedzenie z pielegniarkami nawet karmilam strzykawka
i tak skonczylo sie na kroplówkach.
Przymierzylam stroj na chrzciny matko jak ja przytylam to siw w glowie nie miesci
jak ja bede wygladac na tych chrzcinach od dzisiaj zero slodyczy.
Maz poszedl ma 20 do pracy pierwszy raz zostajemy na noc sami w domu jutro to samo
jakos czuje sie bezpieczniej jak jest w domu mąż.
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Sagi macierzynstwo jest naprawde ciezkie daj sobie tez czas uwierz mi wiekszość kobiet przechodzi podobnie jak Ty tylko się do tego nie przyznają nie zawsze jest kolorowo.Sagi wrote:Dzięki. I dzięki Wam wszystkim za rady i szczerość, to naprawdę pomaga i trochę mnie podniosło na duchu. Chyba faktycznie spróbuję wygadać się profesjonaliście, zanim zadręczę bliskich swoimi humorami ☹️
Alta, a Tobie współczucia w związku z rota. To straszne przeżycie. Też pomyślałam, że matczyna intuicja jest niesamowita.
Poza tym jeszcze jedna kwestia teraz regulują Ci sie hormony dochodzi zmeczenie nie wyspanie.
Sagi, alta marea, Arga, Kokosq, Katt lubią tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
ZOSIA88 wrote:Sagi macierzynstwo jest naprawde ciezkie daj sobie tez czas uwierz mi wiekszość kobiet przechodzi podobnie jak Ty tylko się do tego nie przyznają nie zawsze jest kolorowo.
Poza tym jeszcze jedna kwestia teraz regulują Ci sie hormony dochodzi zmeczenie nie wyspanie.
Wg mnie pierwsze dni i tygodnie to glownie baby blues, ogromny spadek hormonów itp.
Takie większe i prawdziwe kryzysy to się właśnie pojawiaja dopiero teraz. Mija ta euforia pierwszych tygodni, dochodzi zmęczenie, partner często już musi wrócić do obowiązków zawodowych , hormony pewnie zaczynają sobie przypominać jak to jest fajnie poszaleć w cyklu miesięcznym i też nam nie pomagają no i coraz
mniej ludzi interesuje się nami na codzień jak to robili tuż po porodzie. Wiadomo, kobieta zostaje sama z nową rzeczywistością i trochę czasu minie zanim się do tego przyzwyczai. Głowa w tym czasie płata ogromne figle, ja też często się gubię w gonitwie własnych myśli i jak już wygadam się mężowi to dopiero on obiektywnie ocenia pewne sytuacje , bo ja wpadam w jakiś wir gonitwy myśli i chyba jestem skrajna szaleństwa 😁 ale tak jak mówię, to nie wstyd prosić o pomoc i szukać pomocy u specjalisty, bo to uczucie po wygadaniu się i po sesjach jest niezastąpione .
Katt lubi tę wiadomość
-
Miło w macierzyństwie to dopiero kiedy dziecko ma około 5-6 lat bo już lata z innymi dziećmi, jest kumate i zaraz pójdzie do szkoły a ty masz czas ogarnąć się i wypić tą kawę w spokoju 🤣. Do trzeciego roku życia to poligon doświadczalny 😅. Fajny czasu ale nie słodko pierdzący tęczą 🤣. Moje nerwy i kortyzol poszybowały w górę razem z trzecim dzieckiem bo już za dużo wtedy jest tego i niestety starsza poszła do szkoły więc nie można było sobie odsypiać nocy itp 😅 ale też wtedy zdałam sobie sprawę, że nie ogarnę wszystkiego jak pokazują na instagramie i niestety podłoga nie jest myta trzy razy dziennie do raczkowania tak jak mogłam z jednym zrobić. Ciało jak zaczęło do siebie wracać to proszę znowu bobas. A zaraz będę pewnie w tej słynnej premenopauzie i też mi się hormony popłaczą. Ja nigdy nie byłam nerwowa a teraz wybucham z byle powodu i krzyczę na wszystkich. Niestety teraz nie ma wiosek rodzinnych, znajomych którzy mają czas bo każdy gdzieś pędzi. Moje rozmowy z innymi rodzicami to od 5 do 20 minut na parkingu pod warunkiem, że mi młoda da, więc samotność też dobija. Moja siostra jest na święta i wakacje ale mnie Też denerwuje swoimi radami z dupy bo ma jedno dziecko, które na jej szczęście jest bez promowa jak na 14 latkę i ona nie rozumie moich problemów i zmęczenia. Uwielbiam to ich sama tak chciałaś, trzeba było nie robić tyle dzueci itp. Albo czemu tyle karmisz na karmienie ponad dwa lata 🫣 człowiek czuje się osamotniony i zmęczony bez wsparcia emocjonalnego
alta marea lubi tę wiadomość
-
Jaka ja jestem polamana po dzisiejszej nocy Leon na mnie spał obok córka a ja jak kwazimodo dzisiaj wygladam

Zamowilam sobie sukienke na chrzciny ale nie stwierdzilam ze nie bede przeplacać bo wiem ze te sukienki siw potem tak wykorzystuje... i tak jak jakas imoreza się pojawia to sie szuka czegoś nowego corce wzielam na vinted sukienke zostanie Leon ale caly czas nie wiem w co go ubrac na te chrzciny:/ moze uda sie cos na vinted upolować bo to tylko na raz
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Zgadzam się z tym w 100% ☺️alta marea wrote:Wg mnie pierwsze dni i tygodnie to glownie baby blues, ogromny spadek hormonów itp.
Takie większe i prawdziwe kryzysy to się właśnie pojawiaja dopiero teraz. Mija ta euforia pierwszych tygodni, dochodzi zmęczenie, partner często już musi wrócić do obowiązków zawodowych , hormony pewnie zaczynają sobie przypominać jak to jest fajnie poszaleć w cyklu miesięcznym i też nam nie pomagają no i coraz
mniej ludzi interesuje się nami na codzień jak to robili tuż po porodzie. Wiadomo, kobieta zostaje sama z nową rzeczywistością i trochę czasu minie zanim się do tego przyzwyczai. Głowa w tym czasie płata ogromne figle, ja też często się gubię w gonitwie własnych myśli i jak już wygadam się mężowi to dopiero on obiektywnie ocenia pewne sytuacje , bo ja wpadam w jakiś wir gonitwy myśli i chyba jestem skrajna szaleństwa 😁 ale tak jak mówię, to nie wstyd prosić o pomoc i szukać pomocy u specjalisty, bo to uczucie po wygadaniu się i po sesjach jest niezastąpione .
Mnie dopadł spadek nastroju 4 tygodnie po porodzie, nie było łatwo.. zmęczenie, bezsilność i samotność. Większość kobiet chyba przez to przechodzi i też uważam, że warto prosić o pomoc.
Witam się z Wami w ten piękny, słoneczny dzień! ☀️😍
Aż chce się żyć!👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
Ojej ile naskrobałyście przez te kilka dni 🫣 nadrobiłam na raty ale niestety nie dam rady odnieść się do wszystkiego 😅
@Sagi, przytulam 🫂 daj sobie czas, odpoczywaj w miarę możliwości i nie patrz na innych każdy organizm inaczej i w innym czasie się regeneruje.
Szybka regeneracja po porodzie potrafi być zgubna. Mnie pierwszy poród tak przeczołgał i tak tragicznie się czułam, że się oszczędzałam i bardzo dużo odpoczywałam. A przy drugim jak od początku czuję się bardzo dobrze, często się zapominam i robię rzeczy, których nie powinnam jeszcze robić co niestety skutkuje krwawieniem😕
@bambusek, u nas spacery wyglądają tak, że najgorzej jest nam się wyszykować i wybrać bo muszę ogarnąć dwa pampersy i ubrać dwójkę, najpierw ogarniam córkę a potem małego, kładę go w gondoli przy włączonym odkurzaczu( wtedy się uspokaja albo idzie spać) a ja w tym czasie wynoszę po schodach wózek i pakuję córkę 😅 potem tylko gondolę z małym i jedziemy, i dopóki wózek jedzie to jest dobrze i mały śpi, najgorzej jak wejdziemy do sklepu, wtedy od razu się budzi i syrena alarmowa 😂 wtedy zakupy robimy w biegu i jak wyjdziemy ze sklepu to idzie znowu spać 😂
@Hope, my mamy wesele w sierpniu u dość bliskiej rodziny bo siostry ciotecznej męża także idziemy 😅 z córką byliśmy na weselu jak miała 4,5 miesiąca, ubraliśmy jej takie słuchawki dla niemowląt i całe wesele przespała z dwiema pobudkami na cyca 😅 liczymy,że z synem będzie podobnie, w razie czego dziadkowie też tam będą to coś też pomogą.
@alta marea, wow byłaś mega czujna, dobrze,że w porę wyłapałaś, że coś jest nie tak…mam nadzieję, że maluszek szybko wróci do zdrowia 🤞🥺
@Arga, dokładnie nie ma co patrzeć na „idealne” życie pokazywane w internecie bo to tak naprawdę tylko urywek tego życia 😅 ja niezmiennie Cię podziwiam od początku, że tak super ogarniasz życie z czwórką dzieciaków, naprawdę wielki szacun.
Ja czułam osamotnienie tylko przy pierwszej ciąży, teraz jak wiem,że zawsze można napisać, wyżalić się czy po prostu podzielić swoją codziennością tutaj, z mamami które mają tak samo, to jest jakoś łatwiej 😅
Ostatnio była u nas położna, mały na szczęście bardzo dobrze przybiera, waży już 5300😅 ale nic dziwnego jak ciągle w sumie je 😅
Noce jest cały czas na moim cycu, w dzień jak jadę na zakupy a w domu jest mąż to daje małemu mm jak ten zgłodnieje, bywają czasem kryzysowe sytuacje, że maluch wypije obie piersi i dalej się złości to wtedy też dajemy butelkę ale już coraz rzadziej są takie momenty. Femaltiker chyba zdał u nas egzamin. Zastanawiam się czy kupować jeszcze jedno opakowanie jak skończy mi się to pierwsze,bo nadal nie jest idealnie 🤔
Wczoraj pojechaliśmy pierwszy raz do teściów z małym i powiem wam,że trafiło nam się kolejne dziecko, które po włożeniu do auta idzie od razu spać 😅 aż mi się przypomniały czasy jak córka była mała i jak już nie mogliśmy jej totalnie uśpić to wsiadaliśmy do auta i jeździliśmy z nią 😂
Co do ćwiczeń to zapisałam się do fizjo i mojej ginekolog i jeśli dadzą mi zielone światło to chciałabym już zacząć ćwiczyć bo waga stanęła 🫣(albo się zepsuła 😂)dalej mi wisi ciążowe 5 kg i nijak nie chce zejść. Domyślam się, że to przez jedzenie rzeczy, których w ciąży nie mogłam i teraz się muszę nimi „nacieszyć”😅 ale mąż też ma od dłuższego czasu w planach ćwiczenia więc będziemy to robić wspólnie i się motywować 😃
Co do mężów to muszę przyznać,że mój naprawdę wspiera i pomaga po pracy. Praktycznie codzień zostaje z synkiem a my z córką jedziemy po zakupy żeby też mieć trochę czasu sam na sam, czy przejmuje opiekę nad małym jak ja usypiam córkę i mi się z nią przyśnie.
My chrzest będziemy robić prawdopodobnie w lipcu, początkowo miał być w czerwcu ale mąż ma zjazdy i dość wymagający czas na uczelni w tym czasie więc padło na lipiec, musimy to jakoś wszystko zgrać z wakacjami i weselem w sierpniu 😅 w każdym razie sukienkę na chrzest już ostatnio sobie zakupiłam na Vinted, zawsze na takie okazje tam szukam bo nie lubię kupować dla siebie rzeczy na jeden raz i za nią przepłacać 😃
Kasiastaraczka, Arga, Sagi, Dżozu, Katt, _Hope lubią tę wiadomość
-
Daga121222 wrote:Zgadzam się z tym w 100% ☺️
Mnie dopadł spadek nastroju 4 tygodnie po porodzie, nie było łatwo.. zmęczenie, bezsilność i samotność. Większość kobiet chyba przez to przechodzi i też uważam, że warto prosić o pomoc.
Witam się z Wami w ten piękny, słoneczny dzień! ☀️😍
Aż chce się żyć!
Tak, samotność to doskonałe i paradoksalne słowo. Bo mając dzieci nawet wysiusiać się nie można bez dzieci, wiecznie wzywają, ciągle coś, a człowiek czuje się samotnie i wyalienowany społecznie. Do tego presja, powinnaś, dobre rady i szlag człowieka trafia.
Dżozu, Daga121222, Katt lubią tę wiadomość
-
Dobre rady to akurat d rodziny mnie dobijają i yo ich "musisz". Przecież nie można tak komuś mówić, że coś musi zrobić innego niż robi eh.Carla wrote:Tak, samotność to doskonałe i paradoksalne słowo. Bo mając dzieci nawet wysiusiać się nie można bez dzieci, wiecznie wzywają, ciągle coś, a człowiek czuje się samotnie i wyalienowany społecznie. Do tego presja, powinnaś, dobre rady i szlag człowieka trafia.
Moja córka od kilku dni nie chce cycka, zastanawiam się czy przez to, że ja ledwo dawałam radę tak i jak mnie gryzła to widziała, że nie się denerwuje czy już nie ma potrzeby 🤔 -
Wypadały.Zaniepokojona1234 wrote:Dziewczyny a jak wasze włosy przy wcześniejszych porodach? Boję się że zaraz moje zaczną wypadać garściami

Na dodsyek czuje nadchodząca miesiaczke pewnie nie dlugo dostanę.
Mój Leon był od południa wyjątkowo grzeczny wczoraj zrobił tez dużs kuoe moze dlatego.
Zaniepokojona1234, Daga121222 lubią tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Zaniepokojona1234 wrote:Dziewczyny a jak wasze włosy przy wcześniejszych porodach? Boję się że zaraz moje zaczną wypadać garściami

Moje leciały garściami w okolicy 3 miesiąca, niczym nie szło tego zatrzymać po prostu to co musiało wypaść to wypadło 😅
Zaniepokojona1234 lubi tę wiadomość
-
Mi też wypadały i po jakimś czasie zatrzymało się to, już nie pamiętam ile to trwałoZaniepokojona1234 wrote:Dziewczyny a jak wasze włosy przy wcześniejszych porodach? Boję się że zaraz moje zaczną wypadać garściami

Zaniepokojona1234 lubi tę wiadomość
-
Kokosq wrote:Moje leciały garściami w okolicy 3 miesiąca, niczym nie szło tego zatrzymać po prostu to co musiało wypaść to wypadło 😅
U mnie tak samo, po 3 miesiącach zaczęły wypadać i ciągnęło się to dluuuugo. Ale teraz mam piękne włosy. Jeszcze z miesiąc…
-
U nas cuda wianki.
Jesteśmy już w domu,poza tym że wracamy do zdrowia to Kurczaczek obudził się jak inne dziecko. Po pierwsze nie śpi w dzień 😆 uśpienie go w dzień graniczy z cudem. Jest nieprzytomny ale trzyma fason i udaje że wszystko ok, trochę marudzi jak za długo sam poleży. Jest jakiś taki uważny, wszystko obserwuje, zaczął się troszkę uśmiechać 😍 i wyciągać piąstki przed siebie w poszukiwaniu kontaktu z tym co widzi (narazie nieudolnie ). Wygląda to na początek drugiego skoku, wg polskiej literatury on jest na koniec 2 miesiąca ale w USA mówią że między 6 a 8 tygodniem czyli teraz. No i wszystko go wybudza. Nie mam już wątpliwości czy słyszy. Chyba to koniec naszych drzemek w salonie kiedy w domu są starszaki, czas na odpalenie niani elektronicznej.
Najbardziej zmieniły się nam po chorobie/w skoku? karmienia, trwają tylko po 4-7 minut max i są co 1,5-3h, wcześniej były koło 10 min. Jutro mamy kontrolę wagi, mam nadzieję, że mu to wystarcza na razie.
Dżozu, Kokosq, Kasiastaraczka, Katt lubią tę wiadomość
-
U nas w dzień też mała śpi tylko na spacerze, albo na moich rękach. Wczoraj tylko z cyckiem w buzi, ale tak już mam obolałą pierś, że dzisiaj jej nie daje, bo nie dałabym rady. Wczoraj też udało mi się pierwszy raz zamotać ją w chuście, ale na krótko bo zaczęła się denerwować i nie chciała spać. Bardzo się odpycha i nie chce położyć główki. W dzień woła jeść co 2h i jestem wykończona, bo co zaśnie to zaraz się budzi i drze jakby ją ze skóry obdzierali 🙈 jak dobrze że w nocy śpi ładnie i nie trzeba jej usypiać.
Boje się nadchodzącego tygodnia, bo mąż wraca do pracy🥺 u mnie dalej baby blues… ktoś wie kiedy to się skończy? Tyle miesięcy starań, wylanych łez kiedy się nie udawało, a teraz nawet nie potrafię się cieszyć 🥺31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
Powiem Ci tylko tyle, że to wszystko minie i będzie inaczej. Nie wiem ile trwa baby blues bo w sumie nie wiem czy miałam czy nie ale jak tylko dzieci przestają ciągle wisieć na nas i płakać robi się lepiej. U mnie z każdym dzieckiem było lepuek po rozszerzaniu diety bo już ładniej spały i sobie pełzaly i coś robiły więc nie tylko cyc i ręce.Kłębuszek wrote:U nas w dzień też mała śpi tylko na spacerze, albo na moich rękach. Wczoraj tylko z cyckiem w buzi, ale tak już mam obolałą pierś, że dzisiaj jej nie daje, bo nie dałabym rady. Wczoraj też udało mi się pierwszy raz zamotać ją w chuście, ale na krótko bo zaczęła się denerwować i nie chciała spać. Bardzo się odpycha i nie chce położyć główki. W dzień woła jeść co 2h i jestem wykończona, bo co zaśnie to zaraz się budzi i drze jakby ją ze skóry obdzierali 🙈 jak dobrze że w nocy śpi ładnie i nie trzeba jej usypiać.
Boje się nadchodzącego tygodnia, bo mąż wraca do pracy🥺 u mnie dalej baby blues… ktoś wie kiedy to się skończy? Tyle miesięcy starań, wylanych łez kiedy się nie udawało, a teraz nawet nie potrafię się cieszyć 🥺
Kłębuszek, Sagi, Kokosq lubią tę wiadomość
-
Ogólnie u każdej kobiety to indywidualna sprawa 🥺 u mnie trwało to jakoś do 7 tygodni po porodzie, później było lepiej. Teraz to już w ogóle jest dobrze.Kłębuszek wrote:U nas w dzień też mała śpi tylko na spacerze, albo na moich rękach. Wczoraj tylko z cyckiem w buzi, ale tak już mam obolałą pierś, że dzisiaj jej nie daje, bo nie dałabym rady. Wczoraj też udało mi się pierwszy raz zamotać ją w chuście, ale na krótko bo zaczęła się denerwować i nie chciała spać. Bardzo się odpycha i nie chce położyć główki. W dzień woła jeść co 2h i jestem wykończona, bo co zaśnie to zaraz się budzi i drze jakby ją ze skóry obdzierali 🙈 jak dobrze że w nocy śpi ładnie i nie trzeba jej usypiać.
Boje się nadchodzącego tygodnia, bo mąż wraca do pracy🥺 u mnie dalej baby blues… ktoś wie kiedy to się skończy? Tyle miesięcy starań, wylanych łez kiedy się nie udawało, a teraz nawet nie potrafię się cieszyć 🥺
Ogólnie naprawdę dobrze Cię rozumiem, bo człowiek się tyle starał, by mieć dzieciątko, dużo wylanych łez, w końcu dzieciątko jest na świecie, a wszystko zaczyna nas przerastać.. to chyba normalne. Z czasem będzie lepiej 🥰
Jak zaczną pojawiać się pierwsze świadome uśmiechy, gaworzenie - to wynagradza wszystko!
W ogóle w piątek pierwszy raz nasza Wikunia śmiała sie w głos 🥹 to było takie piękne doświadczenie!
Kłębuszek, Kasiastaraczka, Katt, Arga lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸













