Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja nie chce juz brać leków bo moja watroba tego nie wytrzyma kiedys bralam bromergon na obniżenie prolaktyny i to co robil ze mna ten lek to jakis dramat nie potrafiłam funkvjonować a z laktacją jest tak ze jak zacznie się ja ograniczać to produkcja spada . Psychicznie nie mam z tym problemu bardziej mi sie wydaje ze kp bylo dla mnie po prostu wygodne zero wyoarzania butelek w nocy itp37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Współczuję. Najgorsze jest to przeboccowanie dziecka. Moja mama całe szczęście jakoś usypia młodego. Daje mu butlę smilka i ten się najada a później go buja w dostawce i młody jakoś jej pada na jakiś czasDaga121222 wrote:#żalpost
Ale miałam wczoraj koszmarne popołudnie i noc… 😩😵💫
Wczoraj przyjechała moja siostra zająć się Wiktorią, bo ja szłam na paznokcie. Zanim wyszłam to położyłam małą na drzemkę, ale sąsiad zaczął wiercić, więc się rozbudziła i moja siostra ją przejęła bym mogła wyjść. W końcu po 30 minutach jej usnęła, ale na 10 minut, bo uwaga - zadzwoniła domofonem babcia mojego męża 😠 ona sobie stwierdziła, że była na zakupach, więc wpadła by zobaczyć małą. Jak moja siostra do mnie napisała o tym, to tak się wkurzyłam.. bo co? Mojej siostrze było głupio powiedzieć, że nie może wejść… więc też jej już nie usypiała. Trochę babcia posiedziała i w końcu wyszła, ja wróciłam to Wiktoria nadal nie spała.. ja próbowałam ją uspać, ale ona już była na tyle przebodźcowana i na tyle z męczona, że nie mogła sobie poradzić. Była marudna.
Jak wyszłam z domu o 15, tak zasnęła dopiero po 21 😓 (nie liczę tych 10 minut). Obudziła się chwilę po 22, więc nie był to najdłuższy sen i udało ją się położyć znowu około 2. Jezu, jaka ja byłam zła na babcię i na moją siostrę, że nie dopilnowała tego.
A najgorsze jest to, że dziś mam ginekologa i muszę zostawić Wike z teściową… boję się, że ona też nie dopilnuje tego, bo będzie chciała spędzić sobie czas z wnusią i będzie to samo 😢 -
Bromergeron ma dużo skutków ubocznych ale jest jakiś droższy lek, który lepiej działa. Mozezz zapytać ginekologa. Nie pamiętam nazwy ale ja to dostałam jak już prawie 2 lata nie mogłam zajść w ciążę i Bromergeron wcale nie zbijał mi tej prolaktyny a po tym pyk dwa miesiące i ciążaZOSIA88 wrote:Ja nie chce juz brać leków bo moja watroba tego nie wytrzyma kiedys bralam bromergon na obniżenie prolaktyny i to co robil ze mna ten lek to jakis dramat nie potrafiłam funkvjonować a z laktacją jest tak ze jak zacznie się ja ograniczać to produkcja spada . Psychicznie nie mam z tym problemu bardziej mi sie wydaje ze kp bylo dla mnie po prostu wygodne zero wyoarzania butelek w nocy itp
-
Powiem wam że od rana mam podniesione ciśnienie.
Moja tesciowa pojechala dzisiaj ma jakos wycieczkę. W jej domu cały system opiera sie na niej ona ogarnia wszytko za siebie za rodzinę swojej córki bo oni pracują. Nie ważne. Dzisiaj rano ogarnęłam dzieci, odwiozłam ich do szkoly i pojechałam na ryneczek po truskawki. Godzina 8.10 telefon od mojej szwagierki z pretensjami dlaczego jej syna nie wzielam do szkoly z moimi dziećmi. Starsza córka do niej dzwonila ze ten czeka az ciocia go weźmie. A ja na to ej ale przecież nie mówiłaś nic ze mam jego też zabrać, myslama ze przed pracą zawiozłaś go na świetlicę. A tu gwoźdz programu: wiesz dobrze ze mamy nie mam i masz OBOWIĄZEK go zabrać, wkrzylam sie powiedziałam żeby sie zastanowiła co robi i sie rozłączyłam. P. Będzie potem z nią rozmawial bo to jego siostra11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Hej dziewczyny, wracam na forum po kilku dniach przerwy. U nas też ciężko i nawet nie miałam siły czytać na bieżąco, a co dopiero coś napisać. Czuję że jak zaraz zacznę to będzie wielki żalipost...
Nasze dziecko to wymagający egzemplarz- nieodkładalny i wiszący na cycu najlepiej non stop. Nocki też mamy tragiczne, a że w dzień młody śpi tylko na mnie to nie mam jak odespać. Smartwach pokazuje że kolejny dzień spałam 4h, czuje się jak zombie i ciężko w tym wszystkim cieszyć się macierzynstwem
trochę ratuje nas chusta, ale np. Dzisiaj mały jej nie toleruje. Z KP też nie jest kolorowo, bo mały ssie nieefektywnie i kolejny tydzień przybrał na limicie. Wisi na cycu godzinę, a potem i tak jest głodny. Po prostu szybko odpływa i się nie najada, pomimo że próbuje go wybudzać i stymulować. Po konsultacji z cdl zwiększyliśmy ilość MM. Coraz bardziej myślę o stopniowym przejściu w pełni na butelkę, bo się zajadę.
Także @Zosia @carla @klebuszek @Hope łączę się z Wami w tej niedoli
oby z czasem było lepiej!
Z pozytywów to za nami pierwsze szczepienia i nie było źle. Podaliśmy popołudniu paracetamol bo Pojawiła się temperatura ale poza tym spoko. W weekend udało nam się też raz pójść na spacer w wózku. Próbuję też usypiać go na nocny sen bez cyca i czasem się udaje.
@Jednorożec straszna ta historia z twoim bratem. Aż strach jechać do lekarza.
Edit: a szwagierka jak zwykle udana 😅
@Daga rozumiem Twoją frustrację, takie przebodźcowanie strasznie rozwala dzień i nocne spanie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 maja, 10:14
Carla lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny a macie jakieś sprawdzone sposoby na katar u maluszka poza inhalacjami, zakrapianiem solą fizjologiczna i odciąganiem aspiratorem?
-
Bambusku ja chyba weteranem jestem w chorobach i powiem Ci mam sposoby poza inhalacjami

Kup sobie witamine c , fenistil
w spzitalu dawali okolo 8 kropli wit c i okolo 2 / 3 krople fenistilu
Dodatkowo fajne sa merimer czerwony i niebieski
Mam tez olejek z azety bio ulatwiajacy oddychanie
Przy katarze jak najwiecej w pionie a lezenie z podwyzszeniem aby nie splywalo do gardła.
Co do inhalacji ja zainwestowalam w kombo zestaw przy wyprawxe kupilam sobie bezprzewodowy aspirator a teraz dokupilam inhalator bo mk sie tez przyda jestem alergikiem i stwierdzilam ze mam 2 dzieci i fajnie jakbym miala 2.
Jesli chodzi o karmienia to Twoje dziecko pierś traktuje jako uspokojenie i dlatego tak wisi uspokojenie - smoczek dobrze jest to przerwać i jak widzisz ze nie ssie aby byc blisko to próbuj smoczek podawac mój Leon oddrzucił smoczek i na nowo go ucze myśle ze sie uda bo ja sie nie poddaje ale nie jest łatwo.
Co do cdl ja mam mieszane uczucia i do położnych i do cdl i mi szkoda kasy nie wiem która jestes osobą ale kolejna która cdl każe dołożyć mm zamiast pomóc odpowiednio przystawic dziecko zazwyczaj dokładanie butelki kończy sie przejsciem na mm jesli Ci zależy na kp tylko to odciagaj i dawaj swój pokarm jesli chcesz karmić mieszanie to dodaj ta butle mm. Najwazniejsze aby dziecko nie bylo glodne i przybierało.
Co do chusty oj dzieci się szybko przyzwyczajają u nas chusta poszla ostatnio w odstawke i dzisiaj chciałam Leona włożyć i nie ma szans nie chciał ale mam nowa metode na usypianie klade obok twarzy pieluszke on sie do niej przytula i jest latwiej usnąc i oczywiście szum.
Przepraszam za bledy w wiadomosciach jak coś często mi się zdarza je robic bo piszę szybko i czasami źle klinknie mi się na klawiaturze.
U nas szczepienia 5 w 1 bardzo sie ciesze że te szczepienia bo tymi samymi szczepilam córkę z powodu wcześniactwa a Leon dostał tez je refundowane z powodu problemów kardiologicznych.Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 maja, 11:40
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Dziwne podejscie jaki obowiazek przecież to jej dziecko grzecznosciowo możesz pomóc ale to tylko od Ciebie powinno zależec czy chcesz. Ja mam nega pomoc od sttony siostry nie wiem jak ja jej sie odwdziecze i jednocześnie wyrzuty sumienia że ja jek tak nie pomagałam wczoraj u mnie była troche mi poradziła rzeczy pomogła no mega jestem taka wdzieczna że mam te siostry starsze chociaz mamy mi brakuje a zmarła na guza wneki wątroby i caly czas sie zastanawiam czy to moglo byc przez nie usuniete kamienie a teraz ja mam podobnie.Jednorożec89 wrote:Powiem wam że od rana mam podniesione ciśnienie.
Moja tesciowa pojechala dzisiaj ma jakos wycieczkę. W jej domu cały system opiera sie na niej ona ogarnia wszytko za siebie za rodzinę swojej córki bo oni pracują. Nie ważne. Dzisiaj rano ogarnęłam dzieci, odwiozłam ich do szkoly i pojechałam na ryneczek po truskawki. Godzina 8.10 telefon od mojej szwagierki z pretensjami dlaczego jej syna nie wzielam do szkoly z moimi dziećmi. Starsza córka do niej dzwonila ze ten czeka az ciocia go weźmie. A ja na to ej ale przecież nie mówiłaś nic ze mam jego też zabrać, myslama ze przed pracą zawiozłaś go na świetlicę. A tu gwoźdz programu: wiesz dobrze ze mamy nie mam i masz OBOWIĄZEK go zabrać, wkrzylam sie powiedziałam żeby sie zastanowiła co robi i sie rozłączyłam. P. Będzie potem z nią rozmawial bo to jego siostra37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Daga121222 wrote:#żalpost
Ale miałam wczoraj koszmarne popołudnie i noc… 😩😵💫
Wczoraj przyjechała moja siostra zająć się Wiktorią, bo ja szłam na paznokcie. Zanim wyszłam to położyłam małą na drzemkę, ale sąsiad zaczął wiercić, więc się rozbudziła i moja siostra ją przejęła bym mogła wyjść. W końcu po 30 minutach jej usnęła, ale na 10 minut, bo uwaga - zadzwoniła domofonem babcia mojego męża 😠 ona sobie stwierdziła, że była na zakupach, więc wpadła by zobaczyć małą. Jak moja siostra do mnie napisała o tym, to tak się wkurzyłam.. bo co? Mojej siostrze było głupio powiedzieć, że nie może wejść… więc też jej już nie usypiała. Trochę babcia posiedziała i w końcu wyszła, ja wróciłam to Wiktoria nadal nie spała.. ja próbowałam ją uspać, ale ona już była na tyle przebodźcowana i na tyle z męczona, że nie mogła sobie poradzić. Była marudna.
Jak wyszłam z domu o 15, tak zasnęła dopiero po 21 😓 (nie liczę tych 10 minut). Obudziła się chwilę po 22, więc nie był to najdłuższy sen i udało ją się położyć znowu około 2. Jezu, jaka ja byłam zła na babcię i na moją siostrę, że nie dopilnowała tego.
A najgorsze jest to, że dziś mam ginekologa i muszę zostawić Wike z teściową… boję się, że ona też nie dopilnuje tego, bo będzie chciała spędzić sobie czas z wnusią i będzie to samo 😢
Łojjejjku...Ulka chyba też coś ma z tym przebodźcowaniem, jak dzień jest troche bardziej intensywny to potem do późna marudzi i płacze (wczoraj aż mnie głowa od tego rozbolała), rozbudza się co chwilę. Muszę wtedy iść z nią spać, bo przytulona po cycusiu trochę się jeszcze wierci, ale w końcu uspokaja i głęboko zasypia. A jak dzien jest spokojny, jak dziś, to śpi w najlepsze, jest pogodna i współpracująca. No ale chować ją znowu w ciszy w domu to słabo... niestety trza wychodzić do świata
Co do bosych stópek... czy wasze pociechy mają zimne te stópki nawet jak jest ciepło? Bo ja osobiście jestem w tych zimnostopców, i Ula chyba też i dlatego ciągle zakładam jej skarpetki, bo sama nie lubię jak mi zimno w stopy
Ja się pożalę, że waga po ciąży stanęła w miejscu i mój brzuch wygląda nadal jakbym była w 4-5 msc ciąży. A jak się pożalę na to moim kumpelom to jadą po mnie, że mam sobie dać czas i schować wagę, i że co ja sobie wyobrażam - dopiero dziecko urodziłam. I pewnie mają rację, ale ja się z tym źle czuje i tyle. Czy można w jakiś bezpieczny sposób schodzić z wagi, bez utraty laktacji? Ćwiczę tyle ile mam czasu (nawet rozejście mięśni brzucha zmniejszyło mi się już z 4 palców do 3), dużo spaceruję, słodycze w niewielkich ilościach (gałka loda dziennie np.) a to nadmiarowe 7 kg chyba chce ze mną zostać na zawsze
i czy ten wystający brzuch kiedyś zniknie?
albo chociaż trochę się zmniejszy...
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
23.03.2026 - Witaj Urszulko ❤️ 4,2 kg, cc.

-
ZOSIA88 wrote:https://www.facebook.com/share/r/1Bqd3xhRk6/
hahaha miodzio
:D:D to o oddychaniu i witaminie d to o mnie
:D:D Dziewczyny, ja sobie założyłam tablicę magnetyczną na której zaznaczam codziennie, czy Ula dostała już witaminę, czy jej czyściłam język, czy miała tummy time
itd. Jak była u mnie przyjaciółka to strasznie z tego polewała, ale mówi, że przy 1szym dziecku mieli bardzo podobną, a przy drugim to już olewka na całego.
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
23.03.2026 - Witaj Urszulko ❤️ 4,2 kg, cc.

-
Cześć dziewczyny
nje odzywałam się tu odporodu, bo podobnie jak kilka z was, dojechały początki macierzyństwa. W dodatku mężowi pokompliowaly się sprawy zawodowe i lokalizacja pracy zmieniła się na dużo dalszą. Tym sposobem zostałam sama z małym, który na pewno nienalezy do bezproblemowo lemowych dzieci. Czasem podczytuję co u was ale nje miałam siły się wypowiadać. Okazało się że po porodzie mam bardzo obniżona odporność i ciągle coś łapie, naszczescie mały póki co poza katarem niczym się nie zaraził.
Bambusek u nas z KP też kiepska sprawa. Mam ciotkę-położna starej daty i dzięki niej trochę odpuściłam. Powiedziała mi żeby się przestać fiksować na przyrostach wagi. Po karmieniu z piersi proponuje mu odciągnięte mleko w butelce i czasem doje te 20-30 ml a czesto już nie chce i wygina się i złości. Jak przeczekam moment glodu to w zlosci juz z piersi nie ma szans, wiec zamiast sie szarpac tez podaje butelke. Przyrosty wagi mamy kiepskie, ale duzo mokrych pieluch kupa normalnie,więc dostałam zalecenie nie ważyć przez miesiąc i odpuścić
Po prostu zdarzają się dzieci które mniej przybywają na wadze ale są zupełnie zdrowe, podobno moja mama też biegała do pediatry i konsultowała moje przyrosty, więc chyba genów nie oszukam.Starania 02.2024
Na poważnie od 11.2024
01.2025 beta 20 💔
03.2025 HyFoSy-prawy jajowod drożny, lewy udrozniono
04.2025 wyniki biopsji-duże przewlekle zapalenie endometrium
(Leczenie antybiotykami)
AMH 1.98
Ilość plemników 91 mln
Koncentracja 45.5 mln/ml
Ruch PR 0.2%, ruch PS 14.29% NP 20.61%
Morfologia 4%
Suplementacja TenFertil ON -
Dżozu wrote:Łojjejjku...Ulka chyba też coś ma z tym przebodźcowaniem, jak dzień jest troche bardziej intensywny to potem do późna marudzi i płacze (wczoraj aż mnie głowa od tego rozbolała), rozbudza się co chwilę. Muszę wtedy iść z nią spać, bo przytulona po cycusiu trochę się jeszcze wierci, ale w końcu uspokaja i głęboko zasypia. A jak dzien jest spokojny, jak dziś, to śpi w najlepsze, jest pogodna i współpracująca. No ale chować ją znowu w ciszy w domu to słabo... niestety trza wychodzić do świata

Co do bosych stópek... czy wasze pociechy mają zimne te stópki nawet jak jest ciepło? Bo ja osobiście jestem w tych zimnostopców, i Ula chyba też i dlatego ciągle zakładam jej skarpetki, bo sama nie lubię jak mi zimno w stopy
Ja się pożalę, że waga po ciąży stanęła w miejscu i mój brzuch wygląda nadal jakbym była w 4-5 msc ciąży. A jak się pożalę na to moim kumpelom to jadą po mnie, że mam sobie dać czas i schować wagę, i że co ja sobie wyobrażam - dopiero dziecko urodziłam. I pewnie mają rację, ale ja się z tym źle czuje i tyle. Czy można w jakiś bezpieczny sposób schodzić z wagi, bez utraty laktacji? Ćwiczę tyle ile mam czasu (nawet rozejście mięśni brzucha zmniejszyło mi się już z 4 palców do 3), dużo spaceruję, słodycze w niewielkich ilościach (gałka loda dziennie np.) a to nadmiarowe 7 kg chyba chce ze mną zostać na zawsze
i czy ten wystający brzuch kiedyś zniknie?
albo chociaż trochę się zmniejszy...
Niestety koleżanki mają dużo racji. Ale rozumiem Cię, bo przecież nie dalej jak miesiąc temu żaliłam się Wam na to samo
Ale zauważyłam, że np brzuch spłaszcza mi się skokowo - kilka razy od porodu obudziłam się rano i zauważyłam, że brzuch się odrobinę sam zmniejszył 🤔 Trzeba tej cierpliwości. Obiektywnie rzecz biorąc, dwa-trzy miesiące na schudnięcie to mało dla zwykłego śmiertelnika, a co dopiero po ciąży.
-
Hej dziewczyny, my sobie podróżujemy ☺️ jest bardzo fajnie ale upał niemilosierny, ponad 30 stopni codziennie. Brak mleka krowiego w diecie nie jest tak tragiczny, we Włoszech wszędzie są wegańskie alternatywy lodów czy ciastek itp. Tylko z serami jest problem bo bardzo mi ich brakuje 😁 ale kp to jest jakieś błogosławieństwo ze względu na logistykę w podróży. Nie wiem jak ja to ogarniałam z butelkami przy starszakach, chyba tylko tyle że miałam mniej dzieci do ogarniania 🤣
Młody okazał się super podróżnikiem, a wydawało się nam że będzie naszym pierwszym dzieckiem które parzy fotelik samochodowy. Po pierwszych 50 km się jednak z nim przeprosił i generalnie śpi większość trasy i budzi się tylko z płaczem na jedzenie.
Ja przyznam się szczerze jestem bardzo ciekawa przyrostów u nas, bo karmienia nam się skróciły do turbo karmień 4-5 min (pewnie też ze względu na pragnienie w te upały) i są już coraz częściej co 3h , nocki nawet co 5-6h się zdarzają. Pieluchy są bardzo mokre więc na pewno je, pytanie na ile kalorycznie przy tym turbo jedzeniu 😬
Zauważyliśmy spore napięcie u młodego pewnie wina nasza (podnoszenie itp) i większe napięcie po jednej stronie (ewidentnie wina złej pielęgnacji). Utrudnianmu to leżenie na brzuszku, albo się pręży i jest sztywny albo przewraca na plecki - po powrocie musimy to zgłosić do pediatry zobaczymy co nam powie. Czekam na kolejny skok i zainteresowanie manualne zabawkami - ciężko mi uwierzyć że rozpocznie się już za tydzień wg kalendarza, na razie nas tylko przypadkowe pukanie w zabawki na sztywnych raczkach. A jak u was?Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 maja, 20:20
Daga121222 lubi tę wiadomość
-
Ja wróciłam do rozmiaru 38 jak skonczylam karmić a tak długo nie potrafilam schudnać a nawet przytyłam z drugiej zaś strony aby schudnąć trzeba byc na deficycie co wyklucza kp bo szkoda dziecka ten pokarm tez musi byc jakis jakościowy.
Powiem tak brzuch na pewno zniknie tylko trzeba na to czasu.
U mnie stopa powiekszyła się o kolejny rozmoar zaczynalam z rozm 37 po pierwszej ciązy tej szczesliwej rozm 38 a tetwz po 2 ciąży 39
ale kolejnego dziecka nie planuje troche mi szkoda twj stopy bo rozm 37 /38 byl taki zgrabny a teraz trz3ba wymieniac buty wiele par już nie pasuje.
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Byłam u gina i to co myślałam, że to miesiączka to nią podobno nie jest tylko rozpuszczają mi się szwy w środku i tak może być, że jest tego krwawienia więcej i może tak być jeszcze przez miesiąc.
Przepisał mi inne tabletki anty Slinda. Któraś stosowała? Docelowo namawia mnie na wkładkę na 8 lat jaky się zagoję. Sama nie wiem. Ale widzę, że partner nie chce się ciachać. -
Arga wrote:Byłam u gina i to co myślałam, że to miesiączka to nią podobno nie jest tylko rozpuszczają mi się szwy w środku i tak może być, że jest tego krwawienia więcej i może tak być jeszcze przez miesiąc.
Przepisał mi inne tabletki anty Slinda. Któraś stosowała? Docelowo namawia mnie na wkładkę na 8 lat jaky się zagoję. Sama nie wiem. Ale widzę, że partner nie chce się ciachać.
Ja brałam po poprzedniej ciąży, przed założeniem wkładki. Non stop krwawiłam ale te jednoskładnikowe to są wszystkie takie same, bez różnicy na nazwę.










