Najlepsze prezenty świąteczne-Grudniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyMój blondasek

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/c9ae85a4b094.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a45d86186ce8.jpg
RedLady, Koska 88, baranosia, Nita, FreshMm, MoBo, Szczęśliwa Mamusia, Krakuska, polkosia, Werix, Martusiazabka, cudek2, Maggie_31, Izieth, Dagn_ lubią tę wiadomość
-
Polkosia, gratulacje :* trzymam kciuki za udaną pionizacje

MoBo, gratulacje :* ekspresowe tempo
ja czasem daje smoka, ale nie z byle powodu. Czasem mam wrażenie, że mogła by siedzieć na cycu non stop, a przecież czasem trzeba coś zjeść lub choćby pójść do toalety
I tak od początku karmimy się na kapturkach, bo moich sutków mała chwycić nie umie, pomimo iż kilka położnych próbowało pomóc mi przystawić. Jeżeli kapturki pozwalają mi karmić moim mlekiem, to nie mam zamiaru mieć żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu. A w smoczku używanym rozsądnie nie widzę nic złego.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 grudnia 2016, 17:04
MoBo, polkosia lubią tę wiadomość

-
My tez używamy smoka, Zosia ma 17 dni
ssie ładnie pierś, wiec na nic to nie wpłynęło 
Nita, zgadzam się z tym, co powiedziała położna. Nie ma co tak demonizować smoczka, wszystko jest dla ludzi.
Z Hanią używaliśmy 1,5 roku - zostawiliśmy w sumie prawie z dnia na dzien i bez histerii - ząbki ma piękne i równe, karmilysmy się piersią bez przeszkód...a ile dał nam spokoju!!!
Nita lubi tę wiadomość
-
U nas tez jest ten odcisk. Ja muszę kupić innego smoka, bo tego co mam to wypluwa. W ogóle moja mała jest już taka ciężka, ze aż trudno mi ja utrzymać a nie ma jeszcze miesiąca...baranosia wrote:Ogólnie na górnej wardze pojawił mu się jakby odcisk i wujek Google mówi że to ssawka czyli potwierdza to małą pijawkę

w środę idziemy na ważenie i się okaże ile jej się przytyło
)
14.01.2016 - [*] 8t3d ;(
9.12.2016 - 38t1d - 3270g, 52cm
) -
baranosia wrote:Ogólnie na górnej wardze pojawił mu się jakby odcisk i wujek Google mówi że to ssawka czyli potwierdza to małą pijawkę

Boże, mój też to ma i nawet przez chwilę bałam się, że to opryszczka! Ja kilka dni przed cesarką miałam i się przeraziłam, że ode mnie złapał. Gdyby nie Twój post, nie wiedziałabym że to od ssania
czyli moj też pijawka
baranosia lubi tę wiadomość
-
Isia86 wrote:U nas tez jest ten odcisk. Ja muszę kupić innego smoka, bo tego co mam to wypluwa. W ogóle moja mała jest już taka ciężka, ze aż trudno mi ja utrzymać a nie ma jeszcze miesiąca...
w środę idziemy na ważenie i się okaże ile jej się przytyło
)
Ja też już ledwo mojego trzymam, ale wstyd mi się przyznać, bo dużo mniejsze koleżanki spokojnie dźwigają niemowlaki 8-10 kg. Co ze mnie za matka.. ;/ na serio się martwię co będzie później, bo zawsze miałam słaby kręgosłup, problemy z dźwiganiem itd.
Martusiazabka lubi tę wiadomość
-
Ja używałam chusty dwa razy, raz w domu, raz soacer, na spacerze byłam z wózkiem też dwa razy już. I w sklepach meblowych godzinkę.
Mobo, polkosia, gratuluję
Smoka nie dawałam jeszcze. Poczekam jeszcze z tydzień. Nie wiem za bardzo kiedy dokładnie go podawać, bo nie zawsze wiem, czy mały nie jest dalej głodny...Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 grudnia 2016, 20:48
polkosia, MoBo lubią tę wiadomość

-
Werix wrote:Ja używałam chusty dwa razy, raz w domu, raz soacer, na spacerze byłam z wózkiem też dwa razy już. I w sklepach meblowych godzinkę.
Mobo, polkosia, gratuluję
Smoka nie dawałam jeszcze. Poczekam jeszcze z tydzień. Nie wiem za bardzo kiedy dokładnie go podawać, bo nie zawsze wiem, czy mały nie jest dalej głodny...
Moja jak jest głodna to smokiem się na długo nie zadowoli
Twój pewnie tez by się odpowiednio upomniał o swoje
-
Mam doła. Karmiłam małego piersią i było ok aż do dziś. Do tej pory wystarczało mu pół godzinne karmienie i spał spokojnie a teraz wisi na cycku 1,5h i dalej głodny to z bezsilności podaję mu trochę mm i wtedy zasypia. Czuję się beznadziejnie ,że nie umiem nakarmić własnego dziecka ;(.
-
Kochane,wczoraj tj.26.12 o 18:37 urodził sie moj syn Michał Józef
54 cm, 3680g ,urodziłam siłami natury,a zajęło Nam to 8h. W niedziele przyjechałam na KTG...dwie Pańcie przede mną a czekam 3 godziny,bo sprzęt cos szwankuje,wchodzę a lekarka nagle,ze dziecko traci tętno i cos jest nie tak...Migiem na porodówkę-z tętnem wszystko ok,za to ja z tego stresu dostałam pierwszych skurczy i zostałam na noc w szpitalu,a o 10 zaczęła sie akcja rozkręcać,oczywiscie nie bez pomocy oxytocyny,ale personel był wspaniały i ostatnia faza porodu to było jakieś 30 minut.Teraz dogorywam co prawda z pozszywanym kroczem ale mega szczęśliwa:-)Napiszcie mi prosze jak wstawić fotę bo jestem zielona,a chętnie sie podzielę:-)I gratuluje wszystkim świątecznym mamuśkom!alesmy sie rozpakowaly
Werix, MoBo, baranosia, Kushina, RedLady, Martusiazabka, Dobrawa, Izieth, cudek2, Iva79, Koska 88 lubią tę wiadomość
-
Haha ja miałam to samo:-) MoBo jak sobie radzisz z bólem szwowym?bo ja dopiero teraz sie pod prysznic doczłapałam ale boli cholerstwo niemiłosiernieMoBo wrote:Polkosia
gratulacje!!!
No to miałyśmy nockę
i zabawne bo moja też cycka ssala jak mnie zszywali
tylko tam na dole hehehe















