PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
kleopatr4 wrote:Ninia, ja też chcę już szkołę leżenia🤣
Ja zawsze powtarzam UWAZAJ O CO PROSZISZ boo...
W ubiegłym tygodniu marudziłam mężowi ze jakos duzo na mojej głowie, to gotowanie obiadów mi juz zbrzydło i tyle rzeczy do zrobienia i bym odpoczela- i prosze. Odpoczynku mam az nadto!!
Los nam serio daje to co chcemy tylko czasem nie ogarnia formy w jakiej to zesłać 🤣🤣🤣
Tak Jenny mialam dzis usg przepływów i jest tam okej wszystko.. to bylo jednorazowe na zapisie, nie wiem, moze moze tak byc? Kolejne ktg wyszlo juz dobrze. Dwa poranne tu mialam "zle". Moze po dzidzi poranne badania nie służą?
@black, no wlasnie niby człowiek wie ze to kwestia zdrowia i bezpieczeństwa malucha a i tak chcialby do swojego wyrka itd.... no trudno. Juz dochodzimy do na prawde bezpiecznego etapu ciazy
A ja na tej patologii dookoła mam babki z indukcjami i matko powiem wam ze zrobie wszystko by sie maluch sam zdecydowal wyjść!! Te indukcję wygladaja na strasznie trudne procedury
dziewczyny po 2 razy wracają z porodowek bo sie nie rozwija akcja
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:11
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
-
Paulinka, na ostatniej wizycie moja lekarka mówiła, że 34. tydzień to już jest taki dość bezpieczny moment. Wiadomo, że najlepiej do tego 37. dotrwać, ale że w razie czego te bobasy z 34. tc już sobie super radzą. I właśnie widzę na Twoim suwaczku, że to już ❤️ Oczywiście nie chodzi o to, że Twój bobas miałby się już gdzieś wybierać, ale że ten "naprawdę bezpieczny etap ciąży" jest naprawdę blisko/w zasadzie już 😊
Też bardzo nie chciałabym indukcji, a od znajomych słyszę, że jest ich sporo
ale pocieszające, że nie wszystkie przebiegają ciężko. Koleżanka była zadowolona, że jej wywołali, bo już się męczyła, więc ona bardzo pozytywnie wspomina i opowiada o tym 😅
PaulinKA lubi tę wiadomość
-
BlackAmericano, właśnie u mnie główka małej też jest wyczuwalna w badaniu dopochwowym. Chociaż lekarz mówi, że nie jest najgorzej. Mam nadzieję, że dzięki temu chociaż poród może pójdzie sprawniej
Tylko, żeby wytrzymać jeszcze te 7 tygodni.
PaulinKa, pozwól sobie na wszystkie emocje, na płacz, to będzie Ci lżej
Trzymam kciuki, żeby jednak udało Ci się niedługo wyjść i żeby ktg już Was nie straszyło.
Ja już od 21 tc chodzę do szkoły rodzenia, za 2 tygodnie poza wykładami mają dojść warsztaty, ale jak patrzę na harmonogram to najważniejszy temat "Pielęgnacja i kąpiel noworodka"odbędzie się jak będę w 31 tc a kolejny termin to jakoś miesiąc po moim planowanym terminem porodu
Spróbuję jakoś zapisać się na te wcześniejsze, ale nie wiem czy to możliwe, bo w tej szkole rodzenia jest tak dużo kobiet, że zapisy na warsztaty to są wyścigi i nie wszyscy się łapią 
Zamówiłam dzisiaj całą wyprawkę apteczną z gemini. Poszło na to aż 550 zł :o
W moim otoczeniu ostatnio to prawie wszyscy mają indukcję porodu po planowanym terminie porodu. I wszystkie te indukcje kończyły się cc. Bardzo nie chciałam przez to przechodzić, ale wczoraj lekarka powiedziała, że u mnie takie przetrzymanie ciąży nie jest raczej możliwe -
Dziewczyny jak u Was z samopoczuciem, energia? Zauważyłam u mnie nagły spadek energii, bardzo szybko się męczę, z leżeniem też ciężko znaleźć sobie pozycję 😬 w dodatku tylko zaczynam jeść posiłek i zaraz już nie mogę bo mi się nie mieści 🙈 z jednej strony jestem głodna a z drugiej strony mi niedobrze 🤦🏻♀️🙈 czy któraś z Was ma podobnie może?
-
Panna_M wrote:Śnieżko, dobrze zrozumiałam, że utrzymanie ciąży u Ciebie do 40 tygodnia nie jest mozliwe z uwagi na szyjkę? Też obawiam się o swoją
Długość szyjki to jedno, ale ta główka małej wciśnięta tak nisko sprawia, że poród może być szybszy. I ta główka ciągle naciska mocno na szyjkę. Lekarka mówiła, że dosyć wcześnie Mała tak się wbiła, bo już od 2 miesięcy widzimy na USG, że jest w takiej pozycji.
Ja też od samego początku ciąży jestem na utogestanie i mimo to tak szyjka jest trochę krótkaWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:12
-
Bardzo mi przykro 😥 ale dla dobra maluszka czasem trzeba zacisnąć zęby. Trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku 🍀PaulinKA wrote:Noo niestety, nie wychodzimy. Rano na ktg mieliśmy jakis spadek tętna:( juz nawet nie nastawiam sie ze jutro sie uda bo zrozumialam ze jak beda takie wahnięcia to i do porodu moga nas zostawic...
Takze koczuje dalej , no coz
ale dla tego lobuziaka wszystko- wole te dni czy ewentualne tygodnie w szpitalu po stokroć bardziej od miesiecy w nieplodnosci... musiałam sie troszke wypłakać i zrobilam juz sobie auto-coaching i juz jest lepiej:) damy radę z bobusiem!
Choc pewnie jak maz przyjedzie to sie rozczule na nowo ale coz, czasem trzeba sobie pochlipac;)
Zwazyli maluszka i niby 1915 g alee zobaczymy u mojej lekarki (o ile uda mi sie na ta kontrole dojechac)02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Sawka8 wrote:Dziewczyny jak u Was z samopoczuciem, energia? Zauważyłam u mnie nagły spadek energii, bardzo szybko się męczę, z leżeniem też ciężko znaleźć sobie pozycję 😬 w dodatku tylko zaczynam jeść posiłek i zaraz już nie mogę bo mi się nie mieści 🙈 z jednej strony jestem głodna a z drugiej strony mi niedobrze 🤦🏻♀️🙈 czy któraś z Was ma podobnie może?
U mnie ciężko ostatnio z leżeniem 🙈 dzisiaj obudziłam się o 4:30 i usnęłam i 7 na chwilkę👧 31 👨32
09.2025 CB 💔 1cs
Czekamy 💛 10.2026 ⏳ -
Też mam spadek energii, poza tym wieczna zgaga. Często wydaje mi się, że jestem pełna a zaraz burczy mi w brzuchu z głodu 🙈 także tak... Już nie mówiąc o mdłościach, dziś mnie co chwilę mdli albo się odbija 🙈Sawka8 wrote:Dziewczyny jak u Was z samopoczuciem, energia? Zauważyłam u mnie nagły spadek energii, bardzo szybko się męczę, z leżeniem też ciężko znaleźć sobie pozycję 😬 w dodatku tylko zaczynam jeść posiłek i zaraz już nie mogę bo mi się nie mieści 🙈 z jednej strony jestem głodna a z drugiej strony mi niedobrze 🤦🏻♀️🙈 czy któraś z Was ma podobnie może?02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Ja wczoraj do późna zamawiałam wyprawkowe rzeczy, żeby w końcu coś ruszyć do przodu. Potem czeka mnie pranie 🙈 a już mi się tak nic nie chce.
Jutro jadę na krew a w czwartek mam USG 3 trymestru 😍 nareszcie.
Od kilku dni czuję bardzo silne ruchy, brzuch cały podskakuje, niemal non stop 🙈 co to będzie... Chyba nie będzie spokojna tak jak synek, zobaczymy. Już bliżej niż dalej.
Co do wywoływania porodu, to tragedii nie ma, ale porównując do porodu bez ingerencji medycznej to wywołanie nie jest fajne 🫣 te skurcze są inne i bardziej bolesne na oksytocynie. Trzeci poród miałam całkowicie naturalny i wspominam najlepiej02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Tak, do 34tc podają sterydy na płucka, potem już nie ma dodatkowych procedur medycznych i często jak poród się zacznie to sztucznie go nie zatrzymują. Wiadomo, że im dziecko jest dłużej w brzuchu, tym lepiej, ale dzieci po 34tc już świetnie sobie radzą ☺️Niecierpliwa2 wrote:Paulinka, na ostatniej wizycie moja lekarka mówiła, że 34. tydzień to już jest taki dość bezpieczny moment. Wiadomo, że najlepiej do tego 37. dotrwać, ale że w razie czego te bobasy z 34. tc już sobie super radzą. I właśnie widzę na Twoim suwaczku, że to już ❤️ Oczywiście nie chodzi o to, że Twój bobas miałby się już gdzieś wybierać, ale że ten "naprawdę bezpieczny etap ciąży" jest naprawdę blisko/w zasadzie już 😊
Też bardzo nie chciałabym indukcji, a od znajomych słyszę, że jest ich sporo
ale pocieszające, że nie wszystkie przebiegają ciężko. Koleżanka była zadowolona, że jej wywołali, bo już się męczyła, więc ona bardzo pozytywnie wspomina i opowiada o tym 😅
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
PaulinKA wrote:Ja zawsze powtarzam UWAZAJ O CO PROSZISZ boo...
W ubiegłym tygodniu marudziłam mężowi ze jakos duzo na mojej głowie, to gotowanie obiadów mi juz zbrzydło i tyle rzeczy do zrobienia i bym odpoczela- i prosze. Odpoczynku mam az nadto!!
Los nam serio daje to co chcemy tylko czasem nie ogarnia formy w jakiej to zesłać 🤣🤣🤣
Tak Jenny mialam dzis usg przepływów i jest tam okej wszystko.. to bylo jednorazowe na zapisie, nie wiem, moze moze tak byc? Kolejne ktg wyszlo juz dobrze. Dwa poranne tu mialam "zle". Moze po dzidzi poranne badania nie służą?
@black, no wlasnie niby człowiek wie ze to kwestia zdrowia i bezpieczeństwa malucha a i tak chcialby do swojego wyrka itd.... no trudno. Juz dochodzimy do na prawde bezpiecznego etapu ciazy
A ja na tej patologii dookoła mam babki z indukcjami i matko powiem wam ze zrobie wszystko by sie maluch sam zdecydowal wyjść!! Te indukcję wygladaja na strasznie trudne procedury
dziewczyny po 2 razy wracają z porodowek bo sie nie rozwija akcja 
Bardzo mi przykro, że przedłuża Ci się pobyt w szpitalu, ale jesteś pod dobrą opieką
oby wszystko szybko się unormowało i obyś jak najszybciej wróciła do swojego domu już
Co do indukcji-„groziły” mi dwie, jedna bo przenosiłam ciążę a dziecko miało mieć 4kg, drugą bo cukrzyca ciążowa,
W obu przypadkach pomógł masaż szyjki czyli dość nieprzyjemna procedura ale jak widać skuteczna (chociaż w drugiej ciąży położna mi to robiła 3x ale w końcu zaskoczyło) i generalnie polecam od tego spróbować bo może uda się całkiem naturalnie jeśli Wam na tym zależy:)
Btw, w pierwszej ciąży lekarz nawet nie zapytał czy chcę masaż szyjki tylko to zrobił i czułam się bardzo nieprzyjemnie psychicznie że ktoś grzebie paluchami i nawet nie mówi i nie pyta czy może i co będzie robił, ale wszytsko skończyło się dobrze więc tego nie rozpamiętuje, jednak końcówka ciąży to taki bezbronny okres i miło gdyby personel medyczny traktował nas jak ludzi a nie jakiś obiekt na którym sobie coś poćwiczą… polecam żeby mąż był obok bo pewnie będzie bardziej przytomny i będzie bardziej pilnował waszego interesu.
Niecierpliwa2, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Paulina, dobrze widzę po suwaczku, że Twoja córka ma dziś urodziny? Jeśli tak, to sto lat! 🎂
Paulinko, przykro mi, że znów zostajecie, ale sama wiesz, że będziesz spokojniejsza 🌸
Co do samopoczucia: ja zauważam przede wszystkim zmianę mentalną: nie mam ochoty na rozmowy z ludźmi, zwłaszcza krążące w tematyce nieszczęść. Źle się czuję w tłumie. Najlepiej mi z mężem obok.
Byliśmy dziś u położnej, opowiedziała nam o porodzie. Jutro kończymy ogarniać łazienkę - mąż wymienia prysznic, bo stary nam ciekł i w końcu chce spakować walizkę.
No i do mojej spiżarni dołączyło 15kg pomidorów w przetworach, sąsiad przyniósł mi dziś torbę mirabelek, ta orka w kuchni się nie skończy 😅
Paulina1106 lubi tę wiadomość
-
babajagapatrzy wrote:Paulina, dobrze widzę po suwaczku, że Twoja córka ma dziś urodziny? Jeśli tak, to sto lat! 🎂
Paulinko, przykro mi, że znów zostajecie, ale sama wiesz, że będziesz spokojniejsza 🌸
Co do samopoczucia: ja zauważam przede wszystkim zmianę mentalną: nie mam ochoty na rozmowy z ludźmi, zwłaszcza krążące w tematyce nieszczęść. Źle się czuję w tłumie. Najlepiej mi z mężem obok.
Byliśmy dziś u położnej, opowiedziała nam o porodzie. Jutro kończymy ogarniać łazienkę - mąż wymienia prysznic, bo stary nam ciekł i w końcu chce spakować walizkę.
No i do mojej spiżarni dołączyło 15kg pomidorów w przetworach, sąsiad przyniósł mi dziś torbę mirabelek, ta orka w kuchni się nie skończy 😅
3 sierpnia skończyła 3 lata ale chyba suwaczek się dopiero we wrześniu zmieni:)
Ale dziękujemy:)
Podziwiam Cię za ten maraton z przetworami i jednocześnie zazdroszczę
ja mam jeszcze trochę ogórków z zeszłego roku i sałatki z buraczków więc odpuszczam w tym roku;p
Masz jakieś fajne przepisy na sałatki do słoików? Bo w sumie gdyby mnie coś zainspirowało to może bym zrobiła;)
-









