PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
to całkiem normalne. ja też jak zobaczyłam krew to od razu pierwsza myśl, że już po wszystkim. szczególnie, że nam się udało w cyklu w którym robiliśmy wyniki nasienia i lekarz nam powiedział wprost, że na ciąże nie ma szans na razie. więc ja do pierwszego USG ciągle myślałam, że pewnie w tej ciąży nie jestem itp...Dorka.38 wrote:Psychicznie mega ciezki czas, bardzo dziękuję ze wierzyłyscie w tego malucha gdy nawet ja juz zwątpiłam 🫂☺️
będzie dobrze, tylko odpoczywaj więcej 🫂 -
super 🙂kleopatr4 wrote:Stałą się wspaniała rzecz - po 5 dniach od ostatniego karmienia położyłam się z córcia i się przytulałyśmy i pomyślałam że spróbuję… i udało się nakarmić znowu, nie zapomniała🥹 to dla mnie takie ważne serce mi się tak raduje!!! I jej uśmiech później był wart tych pierwszych chwil w bólu. Może wkrótce przejdzie, piersi nie mam już tak wrażliwych.
bardzo Cię podziwiam za tą radość z karmienia. ja większość dzieci karmiłam około roku, ale przyznaje, że jakiejś magii w tym nie czułam - karmiłam piersią, bo to po prostu tańsze niż mm. trochę z ulgą kończyłam to robić...Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 marca, 15:07
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Przyjaciel mojego męża (mąż mojej przyjaciółki) odwiedził go dziś i dostaliśmy pierwszą zabawkę dla naszej wisienki (w tym tygodniu jest 🍒), bardzo to miłe 🥹
Jestem ciekawa jak podołam kp, bardzo bym chciała, mam wielką potrzebę naturalności w zostaniu mamą: porodu, KP, bliskości z maluchem, ale jednocześnie jestem mocno nadwrażliwa i nie lubię miziania, delikatnego dotyku. A sutki to w ogóle jest trudna część ciała dla mnie, bo są mega wrażliwe.
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Nie martw się, miałam podobnie z tą wrażliwością a tymczasem kp okazało się dla mnie bardzo łaskawe i w zasadzie zero problemów od początku, sutki się magicznie odwrażliwiły 😁 no niestety wraz z zajściem w drugą ciążę się to skończyło i teraz jest masakra, ale chociaż prawie rok udało się kp i mam zamiar, mimo bólu, jeszcze pociągnąć do roczkubabajagapatrzy wrote:Przyjaciel mojego męża (mąż mojej przyjaciółki) odwiedził go dziś i dostaliśmy pierwszą zabawkę dla naszej wisienki (w tym tygodniu jest 🍒), bardzo to miłe 🥹
Jestem ciekawa jak podołam kp, bardzo bym chciała, mam wielką potrzebę naturalności w zostaniu mamą: porodu, KP, bliskości z maluchem, ale jednocześnie jestem mocno nadwrażliwa i nie lubię miziania, delikatnego dotyku. A sutki to w ogóle jest trudna część ciała dla mnie, bo są mega wrażliwe.
babajagapatrzy, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
A my dzisiaj dostaliśmy od znajomych ubranko, spojrzeliśmy na to zdziwieni, jakby nas to totalnie nie dotyczyło 🫣😆 jeszcze chyba tego nie przyswajamy!
babajagapatrzy, kleopatr4 lubią tę wiadomość
👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 stwierdzono poronienie zatrzymane w 8+1 -
@Dorka, cieszę sie ze na strachu sie skończyło! Teraz odpoczywaj, relaksuj sie i wierz w swojego małego wojownika💕
@kingus, takie wieści od Ciebie to miod na moje serduszko. Należała Ci sie ta chwila, i oby od teraz bylo juz tylko dobrze🤩
Również nastawiam się na KP i tę bliskość tworzenie więzi itd ale jednocześnie, no coz. Mam zamiar walczyć o ważna krople mleka ale tez nie biczować sie jesli nie wyjdzie. Ot, czas pokaże. Starania nauczyły mnie nie zakładać sobie scenariuszy bo los bywa złośliwy 😅 wiec mysle ze na im wiecej opcji sobie "pozwole" tym mniejsze rozczarowanie przeżyje jesli cos pójdzie inaczej.
Co do piersi- was przestają boleć a mnie zaczynają🤣 dopiero jakis w 9tc zaczęły byc wrażliwe i obrzmiałe. Zatem widac ze serio kazda z nas przechodzi inaczej, nie ma co sie martwić i porównywać objawow z innymi bo są one meda indywidualne.
U nas dzis super dzionek, bylo babskie spotkanie we 3. Jedna przyjaciółka jest w ciąży, ja o tym wiedzialam i ona wiedziała o mojej. Chcialam dzis powiedzieć drugiej dziewczynie, zeby nie czuć sie niezręcznie i nie lawirować wokół tematu. No I okazało sie ze ta druga przyjaciółka jest w prawie tym samym momencie ciazy co ja🤩super wiesci, wspaniale będzie przeżywać to razem. Jednocześnie mysle sobie ze gdybym dalej byla w staraniach to nie wiem czy umiałabym sie tak cieszyć ich radością, niestety trudno mi często bylo przeżywać ciaze innych. Tym bardziej doceniam ze w koncu razem jesteśmy w tym miejscu...✨️❤️🍀
White1, aszin, Kingus 1, kleopatr4, Weronka89, Mimblanee, Kasia0504, Klarnecistka lubią tę wiadomość
-
U nas na razie wiedzą tylko rodzice i to od 1-2 dni, ciągle się zastanawiam kiedy mówić najbliższym przyjaciołom czy rodzeństwu. Myślałam, że będę chciała mówić od razu, ale jednak się wycofuję i nie czuję, żeby to był już ten moment, nie mamy ani jednej dziecięcej rzeczy w naszym domu 😅👧99' 🧑98' 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 💉 Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
09.02.26 FET 🍍 cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
7+0 0.93cm 🍤 8+0 1.65cm 🫘 10+0 2.7cm 🧸

-
PaulinKA to musi być coś wspaniałego, że wszystkie 3 jesteście w ciąży 😍 trochę zazdroszczę, nie mam nikogo w otoczeniu w ciąży i się nie zapowiada 😸
PaulinKA, kleopatr4 lubią tę wiadomość
👧99' 🧑98' 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 💉 Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
09.02.26 FET 🍍 cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
7+0 0.93cm 🍤 8+0 1.65cm 🫘 10+0 2.7cm 🧸

-
@white, to zawsze jest mocno indywidualna kwestia z tym mówieniem. My powiedzieliśmy tylko przyjaciołom którzy albo rowniez mieli trudnosci , jakas diagnostykę albo poronienia ... jakos czuliśmy ze w razie czego to od nich akurat uzyskamy wsparcie. Reszta dalszej ekipy dowie sie po zakonczeniu 1 trymestru jeśli prenatalne wyjdą jak trzeba...
Troche czuje sie nie fair ze zespół w pracy dowiedział sie wcześniej niz np babcia no ale co zrobić 😅
Rodzince- rodzeństwu i rodzicom powiedzieliśmy jakos w 8tc i to byly wspaniale wzruszające chwile. Czuję ze tyle kciuków jest trzymanych za moje dzieciątko ze cos pięknego...
I u nas tez zero dziecięcych rzeczy w domu, ale powoli zaczynamy rozmawiać o tym co i jak przeorganizujemy zeby byla bezpieczna przestrzeń dla dzidziusia...😍 jeszcze z duzą dozą ostrożności, ale jednak coraz śmielej...
Edit- no powiem Ci ze dla mnie to jest news roku 🥹🤣 przynajmniej bez skrępowania bedzie mozna gadac o tematach kobiecych nje obawiając sie ze zanudzimy kogos na smierc😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 marca, 18:40
White1, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
PaulinKA, ja też Ci zazdroszczę! I po cichu mam nadzieję, że moja bratowa wkrótce do mnie dołączy 🥹 Mają za soba już 1,5 roku starań i byłoby cudownie mieć dzieci w podobnym wieku 🥰Starania od 08.2023
03.2024 💔💔 8tc
IVF 01.2026:
1) ET 5.1.1 ➝ 💔 12tc (8+4) T21
❄️ 4.1.1 ❄️ 3.2.2 -
aszin wrote:PaulinKA, ja też Ci zazdroszczę! I po cichu mam nadzieję, że moja bratowa wkrótce do mnie dołączy 🥹 Mają za soba już 1,5 roku starań i byłoby cudownie mieć dzieci w podobnym wieku 🥰
Ojej no to mega kciuki za bratową... wiemy dobrze jakie to wszystko trudne. Znasz jej nick na forum? 🤣✊️🍀
aszin lubi tę wiadomość
-
Co do kp to ja zadecydowałam i utrzymywałam całą ciążę ze bede kpi. Moje sutki przed ciążą były ważną częścią mojej intymności z partnerem, dlatego nie wyobrażałam sobie tego poświęcić.babajagapatrzy wrote:
Jestem ciekawa jak podołam kp, bardzo bym chciała, mam wielką potrzebę naturalności w zostaniu mamą: porodu, KP, bliskości z maluchem, ale jednocześnie jestem mocno nadwrażliwa i nie lubię miziania, delikatnego dotyku. A sutki to w ogóle jest trudna część ciała dla mnie, bo są mega wrażliwe.
Korzyści z pokarmu matki są wiadome, ale mimo zaplanowanego porodu domowego prosiłam o nie przystawianie. Tyle się naczytałam że kobiety nie mają pokarmu, że założyłam że nie chce przechodzić takiego rozczarowania. Na szkole rodzenia pominęłam zajęcia z karmienia - nie miałam żadnej wiedzy.
Od odnoszonej ciąży ściągałam siarę i zebrałam 50ml pokarmu przed porodem, byłam taka dumna że chociaż tyle kropelek podaruję dziecku od siebie. Wybrałam którym mlekiem bede karmić jeśli nie uda się kpi.
Miałam kupione porządne muszle i przeszłam kurs przygotowujący do profesjonalnego ekskluzywnego ściągania pokarmu, miałam instrukcje przechowywania i mrożenia, szklane pojemniki z miarkami i odpowiednie butelki.
Jak zobaczyłam moje dziecko to moje ciało wiedziało co zrobić, nie liczyły się żadne przygotowania i założenia. Chciałam spróbować i to był strzał w dziesiątkę.
Minęło 17 miesięcy i to dalej jest najłatwiejsza decyzja, nie wiem jak mogłam być tak oślepiona negatywnymi przejściami. Nie było łatwo, bo przyzwyczaiłam piersi przez 6 tygodni odciągania do pewnej pracy, potem nabawiłam się nadprodukcji i nie wiedząc jak to ogarnąć wpędziłam w błędne koło. Dobowo zbierałam 3 litry, czego nie przepiła mi córka, miałam mrożonki porozdzielane u rodziny w zamrażarkach. W końcu dojrzałam i oddalam 30 litrów potrzebującym dzieciom. Przeszłam 2 zapalenia piersi schodząc z sesji kpi (18 karmień i odciągan łącznie dobowo). Od 6 tygodnia życia wyłącznie kp. Dlatego to takie ważne dla nas.
babajagapatrzy lubi tę wiadomość
-
Sorki za nieobecność, synek mi się pochorował i cały tydzień poświęcałam Jemu.
Dorka, bardzo się cieszę i przyznam się, że łezka w oku mi się zakręciła jak okazało się, że z dzieciątkiem wszystko dobrze 🥹
My jeszcze nikomu nie mówiliśmy o ciąży, wiedzą tylko lekarze do których chodzę, mąż i ja. Rodzinie powiemy pewnie w święta, bo to już będzie po prenatalnych, a też w przeciągu ostatnich 2 tygodni moje siostry urodziły, więc niech się cieszą swoją chwilą 🙂 Ale bawi mnie trochę ta sytuacja, że nasze dzieci będą z jednego roku i że one jeszcze o tym nie wiedzą 😉
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
U nas wie niewiele osób: rodzice, rodzeństwo, moje przyjaciółki i ich mężowie i dwaj koledzy z pracy, którym chciałam już powiedzieć z uwagi na organizację. Reszcie powiem po prenatalnych. Najbardziej czekam żeby powiedzieć kuzynce, z którą będziemy mieć dzieci z jednego roku i moim dziadkom 🥹
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Wow Kleopatra ale historia! Szacun za podzielenie się mlekiem, piękna inicjatywa. Ja pod presją tego, że prawie wszyscy na wątku zaopatrywali się w laktator i ogólnie każdy mi mówił, że to must have to też kupiłam cały ten sprzęt, muszle, butelki i co.. wcale się nie przydało
na początku trochę ściągałam mleko żeby zostawić w butelce jak moja mama pilnowała małego, ale było to raz w tygodniu i szybko synek odrzucił butelkę i nie chciał, w tym czasie narobiłam też trochę zapasu do zamrażarki i wstyd się przyznać, ale to dalej leży w tej zamrażarce, bo jakoś mi przykro wyrzucić a przecież już "przeterminowane". Tym razem na pewno nie będę ściągać mleka tak bez celu, bo tylko można się nabawić nadprodukcji 🤷🏻♀️ a mamy kpi to bardzo podziwiam, nie dałabym rady
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
ja też podziwiam mamy kpi, bo ja nie cierpię laktatora i mając do wyboru kpi i mm od razu bym szła w mm.
my mieszkamy za granicą i podjęliśmy decyzję, że o dziecku powiemy rodzinie dopiero po porodzie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 marca, 21:32
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Ja oczywiście nie mogę spać

Ja jestem ciekawa jak u mnie teraz będzie z karmieniem
mnie ono całkowicie zaskoczyło i co tu dużo mówić nie poradziłam sobie
mój synek nie potrafił ogarnąć moich brodawek, a ja nie potrafiłam go nauczyć. Może mogłam skorzystać z prywatnej cdl a nie tylko szpitalnej, ale naprawdę sporo rzeczy próbowałam. Nakładki, różne pozycje. Nawet mąż mi trzymał dziecko, żeby było mi łatwiej.
Problemem też mogło byc to, że po cesarce za mało może dostawiałam dziecko w szpitalu, a że urodziłam w weekend to nie było połoznej laktacyjnej, by mi doradziła. No i przez to od razu w szpitalu dostał mm od poloznych. No nic, laktator poszedł w ruch. Ogólnie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo przynajmniej mój mąż bardzo mocno uczestniczył w procesie karmienia i myślę, że gdyby jakimś cudem teraz udało mi się karmienie, to i tak bym spróbowała raz dziennie odciągnąć, żeby mąż też mógł karmić -
Kiedyś, kiedy jeszcze byłam daleka od posiadania dzieci mówiłam, że nigdy nie będę karmiła piersią. Przez jakiś czas później także to podtrzymywałam.
Teraz, kiedy jestem w ciąży odmieniło mi się i mam nadzieję, że będzie mi dane. Przyszły bobas raczej mi się nie śni, ale dwa razy miałam tego typu sen i za każdym razem był przystawiony do piersi i bardzo mnie to wzruszało.
Nie mam co do siebie żadnych wymagań, czy oczekiwań, ale na ten moment chciałabym spróbować kp. 🥹
babajagapatrzy lubi tę wiadomość









