Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyBeattkie wrote:Łowisko w Piorunowie coś takiego. Jeszcze tam nie byłam słyszałam, że smacznie.
O matkoo... To czekam na recenzję bo i mi ślinka mocno pociekła
Sarcia > Lasagne... też byłabym zadowolona... Kupna czy robiona? Dużo czasu zajmuje przygotowanie ale też mi smaka narobiłaś, noooo...! A ja uwielbiam makarony w każdej postaci.
KKasiaKK > Zdradź dokąd jedziecie? Zazdroszczę!Sylwia_i_Niki lubi tę wiadomość
-
Ale kusicie tym jedzeniem :p ja przed chwila zjadlam nalesniki z nutella, a co!
trzeba dziecko rozpieszczac... (Tak, tak... zrobilam to dla dziecka :p)
NiecierpliwaKarolina, Pumpkin, kalika, Sunshine89, diewuszka86, kehlana_miyu lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
sarcia123 wrote:Moj sie mocno prezy napina, i bardziej przesuwa niz np. kopie. wiadomo dzieci sa juz duze malo miejsca maja to i te ruchy sa inne. a najczesciej to z mojego brzucha robi stozek bo wypina normalnie pupe i sobie tak siedzi dopoki go nie postukam
-
KKasiaKK wrote:Dziewczyny wpadł mi dziś szalony pomysł do głowy... Taka piękna pogoda, że chcę mi się nad morze. Mąż trochę się boi, bo 200km trzeba jechać, no a ja za 45dni mam termin. Czuję się w miarę dobrze, szyjka długa i zamknięta, brzuch owszem napina się kilka razy dziennie, ale da się wytrzymać.
Co myślicie? Jechać, czy sobie odpuścić?
Kasiu ja jade z mężem za granice 450km na weekend i nawet torby jeszcze nie pakuje, polowe drogi pewnie nawet będę prowadzić, takze na moje to jechać i sie nie zastanawiaćKKasiaKK, Rutelka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
U mnie natomiast wczoraj przez godzine mala sie strasznie wiercila, nie byly to jakies niepokojace ruchy, ale jak przed porodem dzidzius powinien sie uspakajac tak moja sie wlasnie rozkreca, oj urodze po terminie pewnie.https://www.maluchy.pl/li-72797.png
-
Dziękuję Kochane za słowa wsparcia!
Trochę spanikowałam.
Jestem po usg.
Termin z 27.10 przesunął się na 18.10.
Andrzej waży 2 600 (!!!!!!)
Szyjka 17 mm, rozwarcieTeoria mojego prowadzącego została potwierdzona. Mam leżeć chociaż te 2 tygodnie, ale cytuje nie ma tragedii bo jest tak duży, że spokojnie sobie poradzi i nie będzie potrzebował sterydów.
Młody jest mega słodki, wtulony był w łożysko.
Generalnie wszystko ok, waga i brzuch w 90 centylu, na usg było widać puculinki.
No to leże.
A to fota z dziś
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2016, 20:44
szynszyl, Sunshine89, diewuszka86, Blu, Chwilka84, Sylwia_i_Niki, kalika, Ibiza, Reni@, Sylwusia100, Rutelka, NiecierpliwaKarolina, Aga85, Asia_08, Kasik2, kehlana_miyu lubią tę wiadomość
-
oooo Marlon jakie śliczne i wyraźne zdjęcie ^^ cieszę się, że tragedii nie ma i mały jeszcze nie wyskakuje
chwilka u mnie też dzieciaczek taki leniwy i powolny się zrobił. Dzisiaj to już w ogóle mnie stresował, bo cały dzień tak cichutko, musiałam ją nieźle podrażnić a teraz znowu się rusza. kurcze to jednak jest stresujące jak nie czuć ruchów.
KKasiaKK super, że jedziesz ^^ życzę dużo słoneczka i udanego wyjazdu
Canario dla Ciebie również udanego wyjazdumarlon lubi tę wiadomość
-
pielegniarka_w_mundurze wrote:Mam skierowanie na patologie ciąży ; (
Ciśnienie i obrzęk "uogolniony"
W ciągu miesiąca +9 kg. Zastój płynów czy cholera wie co. Jutro mam się stawić. Cała noc będę płakać.
Trzymaj się, w szpitalu się Wami zajmą tak aby wszystko było dobrze z Tobą i maluszkiem. Domyślam się, że to trudna sytuacja, ale już niedługo, wytrzymasz. Ściskam. -
Franio też inaczej sie ostatnio rusza. Nie kopie jak wcześniej, raczej przekreca się troszkę pupą raz na lewą, raz na prawą stronę brzucha. Czasem się chyba przeciąga, bo czuję jak napiera na szyjke i nóżki wbija pod żebra, aż muszę się mocno wyprostować.
-
kehlana_miyu wrote:Dziewczyny, właśnie miałam USG w Luxmedzie. Generalnie dobre wieści, tym razem wszystkie parametry malucha w normie, ładnie się rozwija, waży już ok 2,5kg
Ale się paskudnik obwiązał pępowiną i trochę panikuję z tego powoduWiem, że dzieci tak robią n razy w trakcie ciąży, ale jak wiem, że teraz tam pępowina ta jest, nie potrafię się nie denerwować
Gratuluję pokaźnego już maluszkaCo do pępowiny to każda z nas by się denerwowała po takiej informacji, ale po prostu kontroluj ruchy maleństwa, a w razie jakichkolwiek wątpliwości IP. Już niedługo i maleństwo będzie razem z Tobą, postaraj się ze względu na nie jak najmniej stresować.
-
Marlon zdjęcie przesłodkie
Naprawdę widać już rysy twarzy dokładnie. Jesteś w stanie stwierdzić do kogo dzieciaczek będzie podobny? Odpoczywaj ile się da, jeszcze te 2, 3 tygodnie i będzie już super bezpiecznie, w sumie skoro mały nie jest taki malutki to i teraz by sobie dał radę, ale niech jeszcze u mamusi posiedzi
Chwilka ja zauważyłam, że te ruchy są mniej gwałtowne, ale jak już przywali to konkretnie. Jak czasem dłużej nie czuję małego to trochę pozaczepiam i zawsze jakoś tam odpowie. I nauczyłam się rozpoznawać kiedy ma czkawkę
Tak w ogóle to miałam dziś ostatnie zajęcia w szkole rodzenia. Mam poczucie, że teraz właśnie zaczął się ostatni etap. Byle do końca września a potem niech się dzieje co chcemarlon, Rutelka lubią tę wiadomość
-
Ibiza wrote:U mnie natomiast wczoraj przez godzine mala sie strasznie wiercila, nie byly to jakies niepokojace ruchy, ale jak przed porodem dzidzius powinien sie uspakajac tak moja sie wlasnie rozkreca, oj urodze po terminie pewnie.
Moja dotychczas serwowała mi tylko gongi o różnym nasileniu, ale od jakichś 2tygodni buszuje niczym kuna w agreście
Co prawda ruchy te rzeczywiście są bardziej leniwe, mozolne, coś a'la wypinanie i przeciąganie, ale jej aktywność sięga 80% doby.
Jejka, marlon, jakie piękne ujęcie maluszka! Cudowny jest
Postaram się zaraz doczytać, co też się działo u Was w ciągu ostatnich godzin, a tymczasem lecę na grzanki z powidłami śliwkowymi, omnomnom
marlon lubi tę wiadomość
-
Marlon to pewnie jesteś nieco spokojniejsza, skoro synek nie jest taki malutki i w razie czego sobie poradzi. Leż i pachnij
ale nie powiem jak napisałaś wcześniej o swojej szyjce to trochę zmroziło to krew w żyłach. A teraz wydaje się, że nie jest źle!
Pielęgniarko co tam u Ciebie? Jak się czujesz?
Zrobiłam głupotę, bo na siłę chciałam sprawdzić, czy jednak nie mam już trochę siary. I tak ponaciskałam sobie brodawki, że dostałam dosyć bolesnych skurczyteraz mały szaleje, skurcze na szczęście przeszły. Eh nie polecam takich eksperymentów, chyba że któraś chciałaby juz przyspieszyć wyjście na świat dziecka.
marlon lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJa pozostaje jednak przy teorii ze lepiej dziecka nie pospieszac z przyjsciem na swiat
z wczesniakami sa pozniej same problemy i ogromnie ciezkie poczatki
niech sie zynciej nikt nie wypakowuje niz w 39 tc najlepiej
ja nawet cesarke bede miec w 39+2
wczesniej w wypadku jak gdyby cos, ale takiego scenariusza nie przewidujemy wiec osliczamy dni do spotkania z maluchem
szynszyl lubi tę wiadomość