Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzień dobry!
Byłam u lekarza,
szyjka miękka i mega krótka.
Mam leżeć, żeby chociaż te 2 tygodnie wytrzymać.
Jestem nieźle skichana i przerażona. Nie jestem gotowa. Na płaszczyźnie logistycznej i psychicznej.
Mieszkanie nie jest skończone. Wody ciepłej nie skończyli. Lampy i obrazy nie powieszone. Aaaaaaaaaaaa!!!!!!!!
Do tej pory szyjka była długa i zamknięta, a teraz podobno Młodego wyczuł w kanale (?????)
Dobrze, że wieczorem mam to fanaberyjne USG to sie dopytam tego drugiego, obcego lekarza, czy faktycznie taka masakra i mam mieć nogi na supeł.
A jeszcze boje się tym bojeniem dzielić z kimkolwiek, bo nie chce żeby inni panikowali, że to może być już i takie błędne koło strachu. -
nick nieaktualny
-
pielegniarka_w_mundurze wrote:Mam skierowanie na patologie ciąży ; (
Ciśnienie i obrzęk "uogolniony"
W ciągu miesiąca +9 kg. Zastój płynów czy cholera wie co. Jutro mam się stawić. Cała noc będę płakać.
To ten kardiolog dał Ci to skierowanie u którego byłas dzisiaj po raz kolejny? rzeczywiście tak spuchłaś ostatnio i źle się czujesz?
Trzymaj się Kochana, i nie płacz, bo Maluszek to czuje, juz jestesmy na prawie na mecie, będzie dobrze. -
Marlon moze tak byc ze Maly sie juz wstawia do kanalu. Zapytaj wieczorem. Trzymam kciuki zeby nie bylo tak źle z tą szyjką
Pielegniarko jak mus to mus. Jesli bezpieczniej ma byc w szpitalu to tak będzie lepiejWiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2016, 13:27
marlon lubi tę wiadomość
-
pielegniarka_w_mundurze wrote:Mam skierowanie na patologie ciąży ; (
Ciśnienie i obrzęk "uogolniony"
W ciągu miesiąca +9 kg. Zastój płynów czy cholera wie co. Jutro mam się stawić. Cała noc będę płakać.
kurde....
jedź... Wasze zdrowie jest NAJWAŻNIEJSZE!!!!!
Trzymaj się!
-
sarcia123 wrote:Ola_ola, nie zapinam sie w pasy bo w ciazy mam do tego prawo, a nie bede kupowac adapterow czy innych rzeczy bo z moimi bolami brzucha jezdze na fotelu na pol rozlozonym do pozycji lezacej, bo na chwile obecna sama juz nie prowadze. A pozatym w ciazy zapinanie pasow wcale nie jest bezpieczne. Takie mam zdanie na ten temat.
Tak jak napisała Chwilka84, nie zapinanie pasów jest gorsze. Wolałabym żeby moje dziecko nie oberwało poduszką powietrzną.
Ale zrobisz jak uważaszkalika lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMarlon
kurcze, to nie ciekawieto poki bedzieszmiec to drugie usg to lepiej lez, bo u ciebie jeszcze stanowczo za szybko zeby dzieciatko sie pchalo na swiat ! Trzymam kciuki zeby bylo ok
edit. Na mojej wizycie 1.09 jak bylam to lekarz tez czul malego, bomowil ze szyjka jesczze jest ale czuc glowke , dodatkowo badal szyjke sonda i miala 3,5 cm takze z tymi szyjkami to roznie bywa.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2016, 13:42
marlon lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyPielegniarka
nie stresuj sie bo dziecko tez sie stesuje, pojedz do szpitala oni beda wiedzie jak i pomoc nie panikuj! W razie co nawdt jak by dziecko sie urodzilo teraz to dadza mu wczesniej zastrzyk na szybszy rozwoj pluc i on sobie poradzi na tym swiecie. Nie boj sie. Wszystko bedzie dobrze -
sarcia123 wrote:Ola_ola, nie zapinam sie w pasy bo w ciazy mam do tego prawo, a nie bede kupowac adapterow czy innych rzeczy bo z moimi bolami brzucha jezdze na fotelu na pol rozlozonym do pozycji lezacej, bo na chwile obecna sama juz nie prowadze. A pozatym w ciazy zapinanie pasow wcale nie jest bezpieczne. Takie mam zdanie na ten temat.
Sarciu, wydaje mi się jednak, że to co robisz jest szalenie niebezpieczne. Przecież nawet przy gwałtownym hamowaniu możesz wylecieć przez szybę albo tak jak Chwilka pisze, uderzyć w deskę rozdzielczą, a jak coś Ci się stanie, to przecież dziecko też ucierpi. Jeżeli brzuch nie mieści się dobrze w pasach albo jest uciskany, to rzeczywiście trzeba stosować adaptery albo zrezygnować z podróży samochodem, ale jazda bez zapiętych pasów to narażanie siebie i dziecka. Może jestem przewrażliwiona, ale od lat bardzo dużo jeżdżę samochodem i zdarzały mi się naprawdę niebezpieczne sytuacje w najbardziej nieoczekiwanych momentach. Zajedzie Wam ktoś nagle drogę i jak unikniecie wtedy gwałtownego hamowania nawet jeżeli uda się uniknąć zderzenia?India9 lubi tę wiadomość
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015 -
pielegniarka_w_mundurze wrote:Mam skierowanie na patologie ciąży ; (
Ciśnienie i obrzęk "uogolniony"
W ciągu miesiąca +9 kg. Zastój płynów czy cholera wie co. Jutro mam się stawić. Cała noc będę płakać.
Pielęgniarko, zgadzam się z Sarcią, bardzo dobrze, że będziesz pod opieką. Mały jest duży, poradzi sobie spokojnie jakby co, a przynajmniej lekarze sprawdzą co się dzieje.
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015 -
Siedzenie kilka godzin nie jest dla mnie aż takie złe, codziennie w pracy siedzę około 5-6. Pasy zapinam - mam adapter, gdybym nie zapięła to mój samochód chyba by mnie zjadł - mamy czujniki na pasy wszędzie. Nie mam też problemów z prowadzeniem, jeżdżę sama samochodem po mieście, do pracy i wszędzie gdzie potrzebuje, często wieczorami jesteśmy u znajomych, to wracając w nocy również ja prowadzę.
Dwa tygodnie temu byliśmy na weekend nad morzem i jedyne co mi dolegało, to puchnące stopy, ale w domu też puchną.
Też słyszałam, że nie zapinanie pasów jest gorsze.
Cholera... Obdzwaniam wszystkie hotele na całym wybrzeżu, takie blisko plaży i wszystko zajęte -
Dziewczyny, właśnie miałam USG w Luxmedzie. Generalnie dobre wieści, tym razem wszystkie parametry malucha w normie, ładnie się rozwija, waży już ok 2,5kg
Ale się paskudnik obwiązał pępowiną i trochę panikuję z tego powoduWiem, że dzieci tak robią n razy w trakcie ciąży, ale jak wiem, że teraz tam pępowina ta jest, nie potrafię się nie denerwować
Sylwia_i_Niki lubi tę wiadomość
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015 -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyKKasiaKK wrote:Siedzenie kilka godzin nie jest dla mnie aż takie złe, codziennie w pracy siedzę około 5-6. Pasy zapinam - mam adapter, gdybym nie zapięła to mój samochód chyba by mnie zjadł - mamy czujniki na pasy wszędzie. Nie mam też problemów z prowadzeniem, jeżdżę sama samochodem po mieście, do pracy i wszędzie gdzie potrzebuje, często wieczorami jesteśmy u znajomych, to wracając w nocy również ja prowadzę.
Dwa tygodnie temu byliśmy na weekend nad morzem i jedyne co mi dolegało, to puchnące stopy, ale w domu też puchną.
Też słyszałam, że nie zapinanie pasów jest gorsze.
Cholera... Obdzwaniam wszystkie hotele na całym wybrzeżu, takie blisko plaży i wszystko zajęte
Ja też mam adapter - nazywam to chomątoMi bardzo dobrze służy to moje chomątko. Nie żałuję wydanych pieniędzy. Pas w ogóle nie ciśnie brzuszka, bo idzie po udach, a zapięta jestem. Też uważam, że tak bezpieczniej, w razie wypadku jednak przytrzyma mamuśkę na miejscu. Aha, i pozycje w nim różne przyjmuję, od siedzących do leżących, nie przeszkadza w rozłożeniu siedzenia.
Asia_08 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnykehlana_miyu wrote:Dziewczyny, właśnie miałam USG w Luxmedzie. Generalnie dobre wieści, tym razem wszystkie parametry malucha w normie, ładnie się rozwija, waży już ok 2,5kg
Ale się paskudnik obwiązał pępowiną i trochę panikuję z tego powoduWiem, że dzieci tak robią n razy w trakcie ciąży, ale jak wiem, że teraz tam pępowina ta jest, nie potrafię się nie denerwować
Może się jeszcze odwinie. A przewidujesz jeszcze usg przed porodem?
Waży ładnie - klocuszek. -
nick nieaktualny
-
Rutelka wrote:Może się jeszcze odwinie. A przewidujesz jeszcze usg przed porodem?
Waży ładnie - klocuszek.
Tak, mam jeszcze umówione 3 wizyty u mojej prywatnej lekarki, a ona zawsze robi podczas wizyty USG. Teraz kolejna wizyta 21 września. Mam nadzieję, że do tego czasu się odwinie, ale będę siedziała jak na bombie i panikować przy każdej zmianie w ruchach jak siebie znamA to moje dziecko to raczej nie przyszły sportowiec, rusza się z umiarem i kiedy mu się zachce. Dobrze, że farbuję włosy, bo mój syn na 100% przysporzy mi siwych jeszcze zanim się urodzi.
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015 -
nick nieaktualny
-
KKasiaKK wrote:Dziewczyny wpadł mi dziś szalony pomysł do głowy... Taka piękna pogoda, że chcę mi się nad morze. Mąż trochę się boi, bo 200km trzeba jechać, no a ja za 45dni mam termin. Czuję się w miarę dobrze, szyjka długa i zamknięta, brzuch owszem napina się kilka razy dziennie, ale da się wytrzymać.
Co myślicie? Jechać, czy sobie odpuścić?
Hahahajakbym swój szatański pomysł usłyszała
z tym, że u mnie już połowa tego co u Ciebie została, szyjki nie ma i mam dużo dalej, więc odpuszczam. Ale jeśli Ty się dobrze czujesz.... może zapytaj swojego gina telefonicznie?