Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyChwilka
to naprawde da sie przezycnie jest tak zle jak wszyscy gadaja boli wiadomo ale mowi ze piekno rodzi sie w bolach i to poniekad peawda
ja pierwsy porod mialam 2w1 m22 h sn potem cc, i nie zniechecilo mnie to do posiadania dzieci chociaz teraz bede miec porod 1w1 , wiesz jakiego mam stracha ? Bo cc z zaskoczenia to nie to samo co planowane i swiadome ... tez sie boje bo to operacja ale co zrobic ?
-
Dobry wieczór.
Nie mogę spać, nie mogę siedzieć, ciężko mi się oddycha.
Nogi Andrzeja mam już chyba na wysokości splotu słonecznego. Ostatnio zrobił się mega aktywny, albo ja bardziej odczuwam jego nogi i dupencjo - plecy.
Spakowałam dzisiaj torbę do szpitala, właściwie walizkę i torbę. Jeszcze mój Mąż musi się spakować.
Jestem przerażona. Ja też nie wiem czy urodzę. Ja sobie tego nawet nie potrafię wyobrazić.
Jutro rano mam wizytę u mojego gina, a potem wieczorem idę z Mamą na 3d/4d.
Całą ciąże miałam tylko 2D (oprócz pierwszego w Niemczech, łza w oku, widzę moje 9 tygodniowe dziecko, a koles do mnie po niemiecku)))), więc zdecydowałyśmy, że pójdziemy we dwie podejrzeć. Może dowiem się coś więcej o moim Synku, bo w Medicoverze są mega zdawkowi.
Gratuluje udanych wizyt!
-
nick nieaktualnyA ja witam się o poranku w skończonym 36 tygodniu ciąży. ☺
Wstałam rano z mężem do pracy. On pojechał a mnie morzy sen,więc chyba się jeszcze zdrzemnę. Trzeba korzystać póki jeszcze można. ☺
adrenalina, Kasik2, Kai, Blu, Ibiza, Pumpkin lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Ja się dziś budzilam co godzinę. Masakra jakaś. Cukier na czczo przekroczony o jednostkę, co wedlug tutejszych diabetologow jest co najmniej zbrodnią. Wczoraj ogólnie ciężki dzień miałam. Ale to już było i może dziś będzie lepiej. Do porodu zostało jeszcze 40 dni... Całkiem sporo
. Nie mam nic przeciwko. Niech tam sobie synek rośnie. Na wielkoluda się nie zapowiada. Wizyta dopiero 21 września.
-
hej
ja jak wyprawiłam męża do pracy to chciałam pospać, ale tysiące myśli do głowy przychodzi
ściągnęłam sobie aplikację do liczenia skurczyi mam zamiar wysprzątać mieszkanie
Chwilka musimy dać radę, co nam zostaje? jakoś ten dzieciaczek musi wyjść :)ale ja chcę chyba później niż wcześniej
Rutelka lubi tę wiadomość
-
Chwilka, ja na razie jestem raczej spokojna jeżeli chodzi o poród - nie dlatego, że się nastawiam, że będzie super, bo raczej myślę, że koszmarnie
- ale ponieważ nie jestem w stanie zupełnie przewidzieć jak się wszystko potoczy ani przygotować na to psychicznie, to po prostu postanowiłam się tym nie stresować na zapas i reagować na bieżąco. Co ma być to będzie, jakoś te nasze dzieci wyleźć muszą. W dzisiejszych czasach mamy ten luksus, że najprawdopodobniej i my, i dzieci, wyjdziemy z tego cali i zdrowi. Powtarzam też sobie, że jakkolwiek okropny byłby poród, Bogu dzięki nie trwa wiecznie (nawet jeżeli w trakcie może się tak wydawać) i że mogę przeżyć 1-2 koszmarne dni. Poza tym tyle osób decyduje się świadomie na kolejne dziecko, jak Sarcia, pomimo złych doświadczeń z porodem, że chyba musi być ogólnie do przeżycia.
Ciekawa jestem jak długo uda mi się ten spokój ducha utrzymaćStawiam na to, że wyłącznie do momentu póki nie zacznie mnie boleć
MMM2016, Blu, szynszyl, Ibiza, Chwilka84, diewuszka86 lubią tę wiadomość
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015 -
Jola1985 wrote:Dziś w SR mieliśmy temat dot. stanów nagłych noworodka czyli pierwszą pomoc. Słuchaliśmy z mężem uważnie, ale powiem Wam szczerze, że nie wiem co bym zrobiła (odpukać) w takiej sytuacji - nie jestem pewna czy nie straciłabym głowy i nie zestresowała się masakrycznie
Jola, ja mam na tym punkcie małego szmergla i w rezultacie byłam już na jednych warsztatach z pierwszej pomocy dla niemowląt, dzisiaj idziemy z mężem razem na inne i jeszcze będziemy mieć na ten temat zajęcia w SR. Sporo żeglowałam w liceum i na studiach i miałam wtedy sporo szkoleń z pierwszej pomocy (choć siłą rzeczy niemowlęta nie były na nich tematem, stąd teraz się doszkalam) i najbardziej utkwiło mi w głowie, że najlepszą obroną przed paniką jest wdrukowanie sobie schematu działania w nagłej sytuacji kiedy nie ma czasu na myślenie. Dlatego na obozach żeglarskich mieliśmy symulacje wypadków, żeby w razie prawdziwego wypadku zareagować automatycznie. Nie mówię, że każdy powinien zapisać się na 3 kursy na raz (jak mówiłam, mam lekkiego szmergla), ale dobrze po kilka razy poczytać sobie albo pooglądać video na youtube jak pomóc przy zakrztuszeniu, braku oddechu, itd. Zwiększamy szansę, że w razie czego zadziałamy automatycznie, a rozkleimy się dopiero po fakcie.Ibiza lubi tę wiadomość
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015 -
nick nieaktualnyHej dziewczyny
jak dzis samopoczucie ? Ja po wczorajszym jezdzeniu po miescie i zalatwianiu spraw czujesie okropnie
wszystko mnie boli, mam promieniujacy bolw pachwinach w kierunku brzucha i to w dodatku po obu stronach, ramiona, miesnie wszysyko mnie boli i najgorsze jest to ze...puchne normalnoe rak nie moge zacisnac, obraczke musialam zdjac
p.s ja juz zaczelam odliczanie do terminu czyli 28 dni do spotkania z synkiem !Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2016, 09:44
-
Aga85 wrote:Hej dziewczyny.
Ja tez dziś po wizycie.
Mała waży 3 kg
Na usg wszystko ok. Szyjka tez ok.
Weszłam u gin na wagę i od początku ciąży przytyłam 15 kg. Mam nadzieje ze po ciąży wrócę do swojej wagitak bym już tego chchciala bo brzuszek juz duży i coraz bardziej meczy. A teraz jeszcze te upaly. No ale damy rade
juz niewiele zostało.
GratulujęAga85 lubi tę wiadomość
-
NiecierpliwaKarolina wrote:Chwilka, spokojnie
też tak mam i pewnie 3/4 dziewczyn też. Z jednej strony chciałabym, żeby już się zaczęło, najlepiej zaraz, a z drugiej strony przeraźliwie się boję co będzie jak naprawdę się zacznie. I u mnie dochodzi jeszcze ten strach z powodu wielkości dziecka.
Ale damy radę!
Zdradzę Ci tajemnicęw momentach kryzysowych, jak juz jestem bliska paniki to nucę sobie w głowie "Mam tę moc" i zaczyna mi się chcieć śmiać
Oj budujące są Twoje posty:) z tą "mocą" - dobrehahha
Jakoś trzeba dać radęale też "trzęsę portkami"
NiecierpliwaKarolina lubi tę wiadomość
-
kehlana_miyu wrote:Chwilka, ja na razie jestem raczej spokojna jeżeli chodzi o poród - nie dlatego, że się nastawiam, że będzie super, bo raczej myślę, że koszmarnie
- ale ponieważ nie jestem w stanie zupełnie przewidzieć jak się wszystko potoczy ani przygotować na to psychicznie, to po prostu postanowiłam się tym nie stresować na zapas i reagować na bieżąco. Co ma być to będzie, jakoś te nasze dzieci wyleźć muszą. W dzisiejszych czasach mamy ten luksus, że najprawdopodobniej i my, i dzieci, wyjdziemy z tego cali i zdrowi. Powtarzam też sobie, że jakkolwiek okropny byłby poród, Bogu dzięki nie trwa wiecznie (nawet jeżeli w trakcie może się tak wydawać) i że mogę przeżyć 1-2 koszmarne dni. Poza tym tyle osób decyduje się świadomie na kolejne dziecko, jak Sarcia, pomimo złych doświadczeń z porodem, że chyba musi być ogólnie do przeżycia.
Ciekawa jestem jak długo uda mi się ten spokój ducha utrzymaćStawiam na to, że wyłącznie do momentu póki nie zacznie mnie boleć
Nie ważne jak długo wytrwasz w pozytywnym myśleniu:) ważne, że to pozytywne (właściwie racjonalne) nastawienie jest:) i super.
-
Witajcie moje drogie. Ja czytam Was cały czas ale z uwagi na pracę pisałam niewiele.
Ustaliłam w klinice termin cc na 28 września. Jest to cc na życzenie. Mogę jechać do nich gdyby „coś” się zaczęło od skończonego 37 tc czyli aby dotrwać do przyszłej środy. Chociaż każdy dzień w brzuszku działa na korzyść dziecka.
Jestem dopiero drugi dzień na zwolnieniu, cały czas pracowałam. Nie byłam na zwolnieniu dotychczas wcale. Przytyłam niecałe 5 kg.
Podczytywałam Was wieczorami i dzięki temu też zakupiłam praktycznie wszystko co potrzebuje. Nie mamy tylko wózka.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2016, 10:31
Pumpkin, marlon, kehlana_miyu lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnySzynszyl też ściągnąłem aplikację do liczenia skurczy. Moja nazywa się contraction timer. Oprócz tego pobrałam jeszcze 3 inne: Don't cry my baby (kołysanki i biały szum),Odgłosy natury HD oraz aplikację Karmienie piersią. Nie wiem czy będę z tego korzystać wszystkiego, ale mam. ☺
Kehlana mihu ja też najbardziej boję się sytuacji w której trzeba będzie ratować życie synka, a mnie sparaliżuje strach albo zacznę panikować. Miałam na szkole rodzenia pierwszą pomoc, ale może dobry pomysł wydrukować sobie co po kolei.
Mi strasznie puchną i drętwieją dłonie. Opuszków palców to już na stałe nie czuję są drętwe. Dopiero jak mocno rozruszać dłoń to czucie wraca na chwilę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2016, 10:15
-
Hej hej
U nas noc z cyklu chciałabym spać, a nie mogęzajęłam się szukaniem sukienki na chrzest o 2 w nocy
Ale pomimo niewyspania nawet nie czuje się źle. Zrobiłam ciasto z malinami i podobnie jak szynszyl planuje posprzątać dzisiaj a jutro wybrać się jeszcze na jakieś zakupy jesienne dla męża i córeczki. No zobaczymy plan jest ambitnyszynszyl lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyZ tym drętwieniem rąk to myślę, że kwestia ucisku przez dziecko. Diety nie zmieniłam ani niczego innego a już mi ręce w nocy nie drętwieją. A zorientowałam się czytając Wasze komentarze z wczoraj
Kasia! super, że gotowa. A jak się czujesz? Doskwiera Ci coś czy bezboleśnie?
Mam koleżankę, która ma ciążę miesiąc późniejszą a szaleje, jeździ na rowerze, pływa łódką... Zazdrosze jej i energii i samopoczucia. Chociaż trochę bym się bała w tak zaawansowanej ciąży - dla mnie hardkorem jest jazda 1 przystanek autobusem na pobranie krwi...Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 września 2016, 10:25