Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Kai wrote:Ciężko powiedzieć. Miejmy nadzieję, że został głową w dół. Ja smoczek wezmę raczej. Dużo nie waży, zmieści się. Najwyżej go nie użyję. W ogóle zamierzam swoje dziecko przyzwyczaić do smoczka. Nie zamierzam uspokajać piersią, bo się potem maluch przyzwyczaja i chce wisieć na cycu cały dzień. Trzeba będzie tylko zagryzc zęby i bezwzględnie zabrać smoczek, nim dziecko skończy rok.
U nas smoczek byl ponad 2 lata ale odstawilismy go w zasadzie w 3 dni.
Ja tez uwazam ze lepiej dac smoka niz dziecko ma wisiec na cycku caly dzien -
Reni@ wrote:Ja biorę smoczek. Mam juz w walizce
ale to zalezy czy ktos chce go uzywac czy nie. Ja np nie mam nic przeciwko
Tez czesto czuje czkawke nad spojeniem a lezy glowkowo. Jak sie jeszcze nie wstawia w kanal to moze miec glowke bardziej z prawej lub lewej strony gdzies przy biodrach -
hihi ja nawet mężowi nie pozwalam dotykać cycków póki nie mam wszystkiego
moja małą to przez cały dzień taka spokojna była, ale za to wieczorem dała mi popalić i bolał mnie brzuch od kopniaczków i uciskania wszystkiego co można.
ja tam myślę, że te dzieciaczki to są trochę mądrzejsze od nas w kwestii wyjścia na świat. wychodzą kiedy muszą, choć czasami dla nas za wcześnie, ale może w brzuszku by im jednak coś groziło.
oj dziewczyny kusicie tym jedzonkiemja zrobię na śniadanko naleśniki z twarogiem i dżemem
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września 2016, 10:05
-
nick nieaktualnyaneta93 wrote:Także dziewczyny - nie bawić się cyckami !
Pytanie z innej beczki, czy do szpitala bierzecie smoczek? bo nie wiem czy go wyparzyć jakoś żeby mieć już gotowy, bo niektórzy mówią że nie wolno?
Mój mały zmienił jakoś położenie, od dzisiejszej nocy strasznie przy ruchach kłuje mnie w dole, aż mi oczy wypycha albo zęby muszę zacisnąć, martwilabym się ale jestem pewna że to tylko jak się ruszy. I czkawkę miał dziś strasznie nisko, prawie nad samym spojeniem i właśnie nigdy tak nisko jej nie czułam. owtatnie kilka tyg czułam ją kilka cm pod pepkiem. Myślicie że mógł się przekręcić główką do góry? bo skoro brzuszek ma nad spojeniem to główka już by się tam nie zmieściła
Ja mam czkawkę nad spojeniem, a główka na czopie. Jak układa sobie Miska główkę czyli kręci nią to czuje to samo co ty.
Zresztą w tym położeniu dzieci są bardziej kulka, wiec głowa, dupka i brzuch są bardzo blisko siebie dlatego to wszystko wydaje się czasami nie logiczne:)
Myślę, że babas ustawił się ładnie do porodu. Są podobno 2 etapy zejścia główki do kanału. Pierwszy w pobliżu czyli np. u mnie główka była w pachwinie najpierw prawej, a brzuch w lewej no i w drugim etapie w nocy mała juz nie przesunela się do pachwiny tylko do kanału i tak zostało czy zgodnie z wiedzą, która posiadam jest już w fazie gotowości:)Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września 2016, 10:08
aneta93 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyaneta93 wrote:Mam nadzieję, tylko wystraszyły mnie te bolesne ruchy na dole, od razu skojarzyłam że musi pchać nóżkami i dlatego to tak boli, ale mam nadzieję że tylko sobie wkręcam
Jeżeli główkę ma już bardzo nisko to pamiętaj ze rączki do główki przesuwa i może Ci tam dłubac nawet w mięśniu:) a te ruchy są podobne do ruchu nóżek.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września 2016, 10:10
aneta93 lubi tę wiadomość
-
Beattkie wrote:O rynkach to wiem:)
A wiadomo w jakiej temperaturze musi dojść do obróbki sera plesniowego i przez jaki czas? To wszystko jest bardzo logiczne, ale zastanawiam się jak wygląda właściwą obróbka dla sera pleśniowego. Tym bardziej, że taki sos robie na całej kostce, a jednak bakterie muszą zginąć. -
aneta93 wrote:Także dziewczyny - nie bawić się cyckami !
Pytanie z innej beczki, czy do szpitala bierzecie smoczek? bo nie wiem czy go wyparzyć jakoś żeby mieć już gotowy, bo niektórzy mówią że nie wolno?
Mój mały zmienił jakoś położenie, od dzisiejszej nocy strasznie przy ruchach kłuje mnie w dole, aż mi oczy wypycha albo zęby muszę zacisnąć, martwilabym się ale jestem pewna że to tylko jak się ruszy. I czkawkę miał dziś strasznie nisko, prawie nad samym spojeniem i właśnie nigdy tak nisko jej nie czułam. owtatnie kilka tyg czułam ją kilka cm pod pepkiem. Myślicie że mógł się przekręcić główką do góry? bo skoro brzuszek ma nad spojeniem to główka już by się tam nie zmieściła
Jak czkawkę nisko czujesz to chyba główka w dole. Ja czuję nisko, a wiem, że od dawna leży główką w dół.aneta93 lubi tę wiadomość
-
Reni@ wrote:U nas smoczek byl ponad 2 lata ale odstawilismy go w zasadzie w 3 dni.
Ja tez uwazam ze lepiej dac smoka niz dziecko ma wisiec na cycku caly dzien
Reni@ lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJa tez biore smoczek do szpitala i biore swoj laktator, nie mam zamiaru po kims uzywac bo sam fakt mnie obrzydza i wydaje mi sie to mega nie higieniczne. A po cc z, pokarmem roznie i po doswiadczeniu z 1 ciazy teraz nie omieszkam zaczqc rozkrecac laktacje juz w szpitalu to przynajmniej pozniej plakac nie bede w domu ze z karmieniem sa problemy.
-
Czytam Wasze posty i dociera do mnie że to już lada lada chwila... U mnie 37 tydzień... Smoczka w szpitalu położne odradzały, a były takie panie, które wręcz jak widziały to bardzo się "złościły"... ale to przecież my później wychowujemy a nie położne... w każdym razie przygotowuję moich chłopaków, że niedługo pojadę do szpitala i będą musieli sobie sami dać radę(: także na bieżąco pranie, sprzątanie, pełna lodówka, żeby przeżyli bez mamy te kilka dni hahaha
Blu, Chwilka84 lubią tę wiadomość
-
Tez zastanawiałam się czy brać smoczek. Ale tez słyszałam ze powinno się podawać najwcześniej po 3 dobie żeby niemowlaczek najpierw ssał pierś i uczył się ssania właśnie piersi a nie smoczka. Ale sama nie wiem co jest prawda. Przecież nie każdy pokarm ma od razu a dzieciaczek ma odruch ssania. Nie wiem chyba lepiej wziąć a wyrazie czego nie wyjmować go najwyżej.
-
nick nieaktualny
-
Moje chłopaki dadzą sobie radę, nie szykuję niczego na swoją nieobecność i czas po powrocie do domu
nawet nie miałabym gdzie trzymać porcji obiadowych, zamrażalnik zawsze pełny
Łóżeczko chyba też ogarnie mój mąż jak już w szpitalu będę. No i nadal nie mogę się do pakowania zabrać....
Tak w ogóle to mój synek wstał dzisiaj z gorączką i bólem gardła i ja już czuję, że i mnie coś bierze -
aneta93 wrote:Także dziewczyny - nie bawić się cyckami !
Pytanie z innej beczki, czy do szpitala bierzecie smoczek? bo nie wiem czy go wyparzyć jakoś żeby mieć już gotowy, bo niektórzy mówią że nie wolno?
Już nie będę! Takiego stresa się nabawiłam że hej!później na szczęście już przeszło, brzuch jeszcze trochę bolał. A, no i coś tam jednak wycisnąć się udało
A ze smoczkiem to nie wiem co zrobić. Mała nie używała, nie wisiała tez na mnie żeby się uspokoić. Zobaczymy, w razie czego jakiś mam, ale do szpitala nie biorę.
Jak się ma już jedno dziecko w domu to inaczej planuje się wyjazd do szpitala. Z tego powodu dobrze znać datę porodu, bo chociaż ten obiad można zrobić na dłużej. Oczywiście wiem, że w razie czego mąż ogarnie siebie i córkę bez problemu, coś w lodówce zawsze się znajdzie, ale to już inaczej wygląda niż za 1 razem. Jak mała się urodziła, to mąż był z nami prawie cały dzień, obiad jadł na mieście i było superzobaczymy jak teraz to będzie wyglądało
aneta93 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJa sie je stresuje tez, bo moj maz bez niczyjej pomocy sie cora zajmie ale nie ma co porownywac bo nasze dziecko ma juz 4 lata , no i czwartek i piatek jak bede juz w szpitalu to i tak cora bd w przedszkolu bo na oddzial wiadomo przyjdzie na chwile bo jej sie tam nudzic bedziec
ajak wszystko bedzie spoko to w poniedzialek wyjde do domu. No ale moj maz gotowac nie umie to musze cos mu zrobic
-
nick nieaktualnyIndia9 wrote:Moje chłopaki dadzą sobie radę, nie szykuję niczego na swoją nieobecność i czas po powrocie do domu
nawet nie miałabym gdzie trzymać porcji obiadowych, zamrażalnik zawsze pełny
Łóżeczko chyba też ogarnie mój mąż jak już w szpitalu będę. No i nadal nie mogę się do pakowania zabrać....
Tak w ogóle to mój synek wstał dzisiaj z gorączką i bólem gardła i ja już czuję, że i mnie coś bierze
Ja nie mam dzieci, więc mam łatwiej. obiady przez pierwsze 2 tygodnie planuje zamawiać (domowy catering). Nie chce garow, zmywarki i nie chce marnować czas na gotowanie. Chce maksymalnie spędzić czas z dzieckiem i mężem i odpoczywać
Catering sprawdzony, domowy bez syfu w jedzeniu. Obiady robią takie starsze babeczki w domowym zakątku.
India a co z łóżeczko będziesz miała do zrobienia?Pumpkin lubi tę wiadomość
-
Beattkie wrote:Ja nie mam dzieci, więc mam łatwiej. obiady przez pierwsze 2 tygodnie planuje zamawiać (domowy catering). Nie chce garow, zmywarki i nie chce marnować czas na gotowanie. Chce maksymalnie spędzić czas z dzieckiem i mężem i odpoczywać
Catering sprawdzony, domowy bez syfu w jedzeniu. Obiady robią takie starsze babeczki w domowym zakątku.
India a co z łóżeczko będziesz miała do zrobienia?
Ja tez nie mam zamiaru zaprzątać sobie głowy gotowaniem i zmywaniem, dlatego catering z dostawa pod drzwi to najlepsze rozwiazanie, przynajmniej dla mnie, bo mąż długo pracuje a nie wiadomo czy w ogóle wolne bedzie miał, takze muszę ogarnąć 2 małolaty i nie chce przy tym zwariować