Październikowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
Sarcia123
każdy ma inne doświadczenia,
ja absolutnie nie mówię, że wszyscy są źli, bo są pielęgniarki i lekarze do rany przyłóż, ale tendencja jest jaka jest.
w Stanach mieszkałam wiele lat, fakt, wszystko jest mega drogie, ale jak się ma ubezpieczenie, to nie ma problemu. no i sprawa jest jasna, że za to i tamto się płaci.
a w Polsce, ten sam lekarz, ten sam szpital, wizyta na NFZ - operacja za 5 lat, wizyta w tym samym miejscu "prywatna" operacja za 3 miesiące. (to samo miejsce, ta sama obsługa, ten sam sprzęt)
Ja tylko wolę mieć jasną sytuację. Przychodzę, usługa jest płatna i tyle.
A nie, że wiszę w poczekalni x godzin, albo ktoś mi coś na złość zrobi, bo ma taki kaprys.
Poza tym, jeszcze ok jak ktoś ma kasę, a jak ktoś nie ma pieniędzy i nie ma jak się ratować? Czeka na operacje/leczenie miesiące i lata i spada z tej kolejki na niższe miejsce, bo szwagra stryjka ciotka ma córkę co spotyka się z synem ordynatora.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 września 2016, 23:31
-
nick nieaktualnyMarlon
zgadza sie, wszedzie sie doszukasz minusow jak będziesz chciec, a w stanach wiadomo co decyduje $$ i wszystko jasne.
no fakt w Pl kolejki i ro czekanie czy terminy wizyt to jest gruba przesada, nfz funkcjonuje jak funkcjonuje imtrzeba czekac az cos sie zmieni. Ale powiedz sama jesli bylo by nam tak dobrze w stanach mi czy tobie czy ludziom na wyspach to by do kraju nie wracali tylko wiedli sielskiw zycie bezproblemow za granica., tym samym nasuwa ssię pytanie jesli jest ci tak zle ro czemummiezkasz tutaj w polsce a nie w stanach, berlinie czy na wyspach ? -
Sarcia
w Polsce mam Rodziców i chciałam być blisko nich jak się Młody urodzi, więc to jest świadomy wybór, że jestem tu a nie w USA czy Niemczech. Wróciłam do Polski po pierwszym trymestrze.
Ja się tylko nie zgadzam na takie traktowanie ludzi. Szczególnie w momentach, w których Ci ludzie są od kogoś zależni i na czyjejś łasce i są w sytuacji podbramkowej.
A ponieważ się nie zgadzam, to wykupuje sobie prywatne ubezpieczenie i już.
Miałam kiedyś taką sytuację, Tata mój miał niewydolność serca, karetka, afera, szpital. I tam nie ma łóżek, może na korytarzu leżeć.
Ja się pytam czy nic się z tym nie da zrobić, na co lekarz napisał mi na kartce kwotę. I łóżko się znalazło.
To ja wolę, żeby był cennik. A nie, że ja na izbie przyjęć rzucam kasą jak w klubie ze striptizem.
-
Hello,
Ja myślała, że wczoraj zejdę z tego świata z bólu.
W sobotę zaczęłam czuć, że jakiś wirus mnie bierze, a w nocy z soboty na niedzielę masakrycznie bolał mnie żołądek, do godz. 15 miałam skurcze żołądka, mąż się co pół godz. pytał czy aby nie zaczynam rodzić. No i cały dzień gorączka 38 st. Z wagi spadłam kilogram od wczoraj, ale nic dziwnego skoro pół dnia nie jadłam nic, a kolejne pół tylko sucharki.
Dzisiaj już trochę lepiej, chociaż nadal czuję się chora i mam obolały żołądek.
Nie wiem co to za cholera się przyplątała, ale to była MASAKRA
Możecie mi poradzić co mogę jeść lekkostrawnego innego niż sucharki?? -
India9 wrote:Hello,
Ja myślała, że wczoraj zejdę z tego świata z bólu.
W sobotę zaczęłam czuć, że jakiś wirus mnie bierze, a w nocy z soboty na niedzielę masakrycznie bolał mnie żołądek, do godz. 15 miałam skurcze żołądka, mąż się co pół godz. pytał czy aby nie zaczynam rodzić. No i cały dzień gorączka 38 st. Z wagi spadłam kilogram od wczoraj, ale nic dziwnego skoro pół dnia nie jadłam nic, a kolejne pół tylko sucharki.
Dzisiaj już trochę lepiej, chociaż nadal czuję się chora i mam obolały żołądek.
Nie wiem co to za cholera się przyplątała, ale to była MASAKRA
Możecie mi poradzić co mogę jeść lekkostrawnego innego niż sucharki??
Moja mama zawsze mi w takich sytuacjach krupnik robila.
A poza tym polecam jakikolwiek dobry probiotyk, przynajmniej ze 2 tyg pobrać. Ja miałam kontakt ostatnio z dziewczynka jak sie na drugi dzień okazało, która dostałą jelitwki, sama dostałam biegunke ale na szczęście sam probityk pomógł i nic się nie rozkręciło. -
nick nieaktualnyIndia, najbardziej lekkostrawne posiłek to Kleik ryżowy ale nie kupny tylko zrobiony samodzielnie. Ryż ugotowany na wodzie tak, żeby trochę gęsty i zawiesisty był. Moja mama pracuje w szpitalu i po wszelkich operacjach najpierw podają właśnie kleik ryżowy.
Generalnie wszystko co gotowane na wodzie.
Współczuję gorączki i bólu żołądka. Mam nadzieję że ci już przejdzie. -
nick nieaktualnyDziewczyny, ostatnio jakoś przysiadłam do tematu szczepień. I mam mieszane uczucia. Podstawowe NFZowskie? 5w1? 6w1? Pneumo / Rota? Warto inwestować szczególnie w te dodatkowe szczepienia - czy jest to już helicopter parenting?
Z różnych stron słyszę "szczep koniecznie" a z drugiej "co ty, nas nie szczepili i jakoś żyjemy". I nie wiem sama.Kasik2 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Rutelko, dziękuję. Na obiad zjem kleik w takim razie
Pumpkin, syna szczepiłam 5w1+ pneumo i meningokoki, ale te dwie ostatnie po tym jak skończył rok i dlatego, że u męża w rodzinie zdarzył się śmiertelny przypadek
Teraz zastanawiam się nad tymi refundowanymi, bo jednak oddzielne szczepionki nie obciążają tak bardzo układu odpornościowego jak 5w1 czy 6w1. Na pneumo i meningo też zaszczepimyRutelka lubi tę wiadomość
-
Pumpkin wrote:Dziewczyny, ostatnio jakoś przysiadłam do tematu szczepień. I mam mieszane uczucia. Podstawowe NFZowskie? 5w1? 6w1? Pneumo / Rota? Warto inwestować szczególnie w te dodatkowe szczepienia - czy jest to już helicopter parenting?
Z różnych stron słyszę "szczep koniecznie" a z drugiej "co ty, nas nie szczepili i jakoś żyjemy". I nie wiem sama. -
Moja mama jest pielęgniarką i mówiła mi, że te 5w1 czy 6w1 to tylko wygoda dla rodzica, bo z medycznego punktu widzenia lepsze są te pojedyncze. I bezpieczniejsze dla dziecka, choć pewnie mniej przyjemne, bo za każdym razem klucie. Z dodatkowych polecala rota i pneumokoki. Ja jej wierzę i tego się będę trzymać, bo zielona jestem w tym temacie. Wiem tylko, że przekonanie, że szczepionki mogą wywołać autyzm, jest bzdurą na kółkach.
Rutelka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Ja tez mam dzisiaj KTG ale po południu
Złe się dziś czyje może i mnie coś bierze (mam nadzieje że to nie oczyszczanie organizmu ) bo dzisiaj już mnie 4 raz na kibelek pogoniło. Do tego non stop jestem senna, bolą mnie kości szczególnie biodra i kolana. -
India ale się wycierpialaś
klik ryżowy jest faktycznie super na takie dolegliwości, a poza tym przede wszystkim pij jak najwięcej, pomaga mi też taki chudy rosół. A dzisiaj lepiej się już czujesz?
Córkę szczepilismy 5 w 1 plus rotawirusy. Teraz tak samo zaszczepimy synka, zastanowię się jeszcze nad pneumokokami. Ja jestem z tych "szczep koniecznie"a już które szczepionki i w jakim czasie to każdy sam powinien decydować
Wczoraj wieczorem znowu łapały mnie skurcze i ból w spojeniukurcze, ja jeszcze chce wytrzymać minimum do skończone go 37 tygodnia, a najlepiej do października!
-
nick nieaktualny
-
Blu wrote:India ale się wycierpialaś
klik ryżowy jest faktycznie super na takie dolegliwości, a poza tym przede wszystkim pij jak najwięcej, pomaga mi też taki chudy rosół. A dzisiaj lepiej się już czujesz?
Córkę szczepilismy 5 w 1 plus rotawirusy. Teraz tak samo zaszczepimy synka, zastanowię się jeszcze nad pneumokokami. Ja jestem z tych "szczep koniecznie"a już które szczepionki i w jakim czasie to każdy sam powinien decydować
Wczoraj wieczorem znowu łapały mnie skurcze i ból w spojeniukurcze, ja jeszcze chce wytrzymać minimum do skończone go 37 tygodnia, a najlepiej do października!
Jest tak mega gorąco, a jeszcze muszę syna do szkoły na 13 zaprowadzić.
Blu lubi tę wiadomość
-
India super, że już się lepiej czujesz.
ja będę na pewno szczepić i chyba tymi pojedynczymi. Ale to jeszcze muszę z mężem porozmawiać
Mnie w polskiej służbie zdrowia przerażają wszechobecne kolejki, ogólnie to na szczęście całkiem rzadko muszę iść do lekarza i i tak wybieram wizytę prywatną, zapisuje się i idę a nie czekam miesiąc/dwa. i paragon/fv jest wydawana bez pytania.
mój brat pracuje na wyspach w szpitalu i tam jednak specyfika pracy jest inna, pod tym względem wolę nasz system
swoją drogą ostatnio czytałam jakiś artykuł o jedzeniu w polskich szpitalach i zdjęcia posiłków "zachęcają" do jedzenia
Blu zaciskać nóżki jeszcze trochę zostałoWiadomość wyedytowana przez autora: 12 września 2016, 10:50
Blu, India9 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyNo właśnie czytałam, że w tych 5w1 albo 6w1 chodzi głównie o to, że jest mniej kłucia i łatwiej podać bo dajesz "na raz". A przy podstawowych pojawia się problem jak dziecko przykładowo jest przeziębione i nie wszystkie szczepionki można wtedy podać - i się przeciąga i biegać trzeba więcej razy po przychodniach. W konsekwencji przy tych 5w1/6w1 masz mniej efektów ubocznych w postaci złego samopoczucia dziecka, nie męczy się tak.
Cena nie jest bardzo wysoka, wychodzi około 450zł za pakiet wszystkich szczepień przy wariancie 5w1.
Nie mam za bardzo kogo podpytać, nikt bliski związku z medycyną nie ma...