Październikowe mamy 2017
-
WIADOMOŚĆ
-
Barbie24 wrote:U nas położne to porażka i niestety przyłażą do domu po porodzie.Nikt się wcześniej nie umawia, przychodzą niezapowiedziane, żeby skontrolować czy rodzina nie jest patologiczna, sprawdzają jakie warunki ma dziecko.Ja nie odczułam, żeby wizyta położnej była mi pomocna.Zadawała pytania, coś tam sobie notowała, sprawdzała ile mamy pomieszczeń w domu, czy jest czysto, pytała o nasz stan materialny.Nie wiem czy to tak powinno wyglądać.Niektóre mamy piszą na forach, że położne ważą dziecko, pomagają wykąpać albo obciąć paznokietki.U nas tego nie było.Nawet to co sobie zanotowała na temat np. karmienia nigdzie w przychodni nie zostało przekazane i pediatra od nowa robiła z nami wywiad.Położna była u nas powiedzmy 3 razy.Raz porobiła te notatki i obejrzała mieszkanie, drugi raz tylko weszła, nawet się nie rozebrała, zapytała czy wszystko ok i poszła, a trzeci raz tylko zadzwoniła domofonem, upewniła się, że wszystko dobrze i nawet nie weszła do środka...
Dla mnie chore jest to, że przychodzą nagle.Człowiek odsypia noc, nie ma głowy, żeby ogarnąć siebie czy mieszkanie, a tu taka kontrola
Kuźwa nie wyobrażam sobie żeby obca baba lazila mi po domu i pytała ile zarabiam. Jakaś nawiedzona.
Nawet kurator sądowy się umawia na spotkanie i nie pyta o dochody a jedynie czy nie mamy problemów finansowych. -
patulla wrote:
12.05(piątek) Gabisonka
15.05(poniedizałek) Kimmy (połówkowe), JustNatalie (połówkowe), Kawuniaa, Izzy
16.05(wtorek) smeg (połówkowe), Caro
17.05(środa) aaniluap, Myszaq, A może by... (połówkowe), Dziobuś, pola89
18.05(czwartek) Anulka87, Pampcia (połówkowe), Veira, Kawuniaa (połówkowe), Anuśka19, theagnes87 (połówkowe), candela (połówkowe)
19.05(piątek) nadziejastru (połówkowe)
22.05(poniedziałek) nika1986 (połówkowe), Kimmy (połówkowe), Asiaa91
23.05(wtorek) BurzaHormonów, czekajacnacud1, Karola - mama Julci i ... (połówkowe), India26 (połówkowe), Izzy (połówkowe)
24.05(środa) A może by..., Barbie24 (połówkowe) x2
25.05(czwartek) Natikka123 (połówkowe)
26.05(piątek) dżdżownica (połówkowe)
27.05(sobota) Kawuniaa (połówkowe)
29.05(poniedziałek) kiti (połówkowe), KaroLove (połówkowe), mimi87 (połówkowe), mimoza (połówkowe), monaJa
30.05(wtorek) Caro, Karolina1309 (połówkowe)
31.05(środa) smeg (połówkowe), Bella_Bella, KasiaHaBe, Asiaa91
01.06(czwartek)
02.06(piątek) patulla, Treselle (połówkowe)
03.06(sobota) 0202oliwcia
05.06(poniedziałek) Anulka87 (połówkowe), KaroLove, E_w_c_i_a (połówkowe)
06.06(wtorek) Agnesqe (połówkowe), zuzanna (połówkowe), AlicjaaA (połówkowe)
07.06(środa) Agnesqe, E_w_c_i_a, almaanies, MałaMi88 (połówkowe)
08.06(czwartek) aaniluap (połówkowe), KasiaHeBe (połówkowe)
09.06(piątek) Nieśmiała (połówkowe)
12.06(poniedziałek) Bella_Bella (połówkowe), pola89 (połówkowe)oraz 26 maja zwykła wizyta
-
Dziewczyny bylam dziś na szybkiej wizycie u innego lekarza -mialam mały wypadek. Upadlam na schodach. Na szczęście się asekurowalam ale wolę sprawdzić czy np z lozyskiem okej tym bardziej ze było bardzo nisko. I jest okej. DIecko waży 220 gram, serduszko ładnie bije. Widziałam główkę brzuszek.....
jechalam zestresowana i serduszko biło 150 ud/min ale mówi ze to i tak norma. I wiecie co? Będzie chłopak. Dziś 17 i 3 (albo 4 whatever) i wszystko pięknie wyglądało już. Lekarz mowi.... "nooooo wygląda na Chloooopaka"
hehe
Caro, Dziobuś, Treselle lubią tę wiadomość
-
Fajne te rzeczy Anuśka Ci się trafiły
Ja też bym się z ciekawości przeszła, ale nawet nie orientuje się gdzie u mnie są jakieś spoko lumpki, znam tylko 2, ale tam wcale nie jest tanio... Jak w Lublinie mieszkałam to ogarniałam wszystkie z dziewczynami, a u siebie mam problem
-
U nas położną wybiera się na zapisie do internisty czyli jak zapisuje się do danej przychodni i jeśli chodzi się do gina na NFZ to wtedy ma się z nią kontakt ale jeśli tak jak ja prywatnie to nie chodzi i nie dzwoni do mnie bo nawet przecież nie wie o mojej ciąży .
Ale po porodzie szpital powiadamia dany ośrodek gdzie matka jest zapisana o wypisie matki i noworodka do domu i wtedy w przeciągu trzech dni zjawia się położna wraz z pediatrą mierzą warzą sprawdzają odruchy pytają o karmienie kupki itd...umawiają na szczepienie do przychodni i wypisują witaminy wtedy też położna ogląda piersi o krocze i krwawienia pyta co tylko to wpisuje że np warunki w domu dobre albo co spotkałam się jeszcze z racji mojego wcześniejszego zawodu pogotowie rodzinne dzieci miały wpisane np grzyb w domu albo alkoholizm rodziców lub brak dostatecznej opieki i takie sprawy od razu były kierowane do opieki . -
Nadziejastru też koleżanka mnie zaprowadziła
nie miałam pojęcia że tam jest lumpek... Choć mała mieścina
Co do położnej to pierwsze słysze o takiej sytuacji... U nas w małym mieście nie ma tak. Przychodzi do Nas owszem sprawdza czy mama przechodzi prawidłowo połóg,czy z piersiami wszystko ok. No i maleństwu pępek ogląda i sprawdza brzusio ogólnie... Od razu bym taką z domu wygoniła -
oo tylko u Nas szpital nic nie zgłasza
po urodzeniu dziecka dostajemy dwie kartki "zgłoszenie urodzenia żywego dziecka" wypisanego tego i tego dnia. jedna do położnej druga do USC . jak kartki do położnej nie zaniesiesz guzik wie i nie przyjdzię
a i tak z reguły umawiają się telefonicznie z rodzicami
-
Anuśka19 wrote:oo tylko u Nas szpital nic nie zgłasza
po urodzeniu dziecka dostajemy dwie kartki "zgłoszenie urodzenia żywego dziecka" wypisanego tego i tego dnia. jedna do położnej druga do USC . jak kartki do położnej nie zaniesiesz guzik wie i nie przyjdzię
a i tak z reguły umawiają się telefonicznie z rodzicami
A ja nigdy kartek nie dostałam do usc też szpital zgłasza o urodzeniu czy żywego czy martwego bo po 23 tc też się zgłasza i idzie np mąż i dokonuje dalszych formalności ale zgłoszenie już jest że taki i taki noworodek się urodził.
Gdy by było tak że tylko z kartki ze szpitala się dziecko dopiero zgłasza to nie chce nawet myśleć co by się działo.MałaMi88 lubi tę wiadomość
-
monaJa wrote:A ja nigdy kartek nie dostałam do usc też szpital zgłasza o urodzeniu czy żywego czy martwego bo po 23 tc też się zgłasza i idzie np mąż i dokonuje dalszych formalności ale zgłoszenie już jest że taki i taki noworodek się urodził.
Gdy by było tak że tylko z kartki ze szpitala się dziecko dopiero zgłasza to nie chce nawet myśleć co by się działo.
U Nas od zawsze tak jest nie wiem dlaczego jak rodziłam córke 11 late temu tak było,przy synu 6 lat temu tak było, i wiem ze teraz też tak jest bo koleżanka rodziła... Może u Nas w małym mieście to się sprawdza ,nie wiem... Pewne jest ze jak kartki do położnej nie zaniesiesz położna do Ciebie nie przyjdzie. I z tego punktu widzenia to jest dobre. Natomiast co do USC nie wiem. Zawsze te formalności małżonek załatwiał :-p -
Ja to też nie ogarniam, raczej też nie chce żadnej położnej wybierać, po za tym ja w sumie nie mam swojej przychodni, wiec mi nikogo nie przydzielą, bo nie przeniosłam się z Lublina, więc tylko jak dzidziuś się urodzi, to po zgłoszeniu go do przychodni, wtedy co najwyżej do dziecka tylko jakaś przyjdzie, jeśli to obwiązkowe.
-
Ja rozumie i tak jak anuśka napisała wszystko ma swoje plusy i minusy ale ja uważam że taka opiekokontrola powinna być i to przez kilka tygodni po urodzeniu są różne kobiety różne rodziny i wierzcie mi nie koniecznie patologiczne wiele moje oczy widziały i wiem że jeśli bardziej by się interesowali nie doszło by do tylu nieszczęść a nie że.nie wpuszczę bo mi się nie podoba .
patulla, smeg, MałaMi88, Bella_Bella, baassiia lubią tę wiadomość
-
monaJa wrote:Ja rozumie i tak jak anuśka napisała wszystko ma swoje plusy i minusy ale ja uważam że taka opiekokontrola powinna być i to przez kilka tygodni po urodzeniu są różne kobiety różne rodziny i wierzcie mi nie koniecznie patologiczne wiele moje oczy widziały i wiem że jeśli bardziej by się interesowali nie doszło by do tylu nieszczęść a nie że.nie wpuszczę bo mi się nie podoba .
-
Nie mogę się wypowiedzieć bo nie znam sytuacji ani rodzinnej ani mieszkaniowej dlaczego położna sprawdzała warunki mieszkaniowe czy finansowe ale jest tak że w większości to położne lub lekarz powiadamia tzw interwencje kryzysową że daną rodzinę trzeba mieć na oku a muszą podać powód i opisać rodzinę .