Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › Październikowe Szczęścia 2015 ;)
Odpowiedz

Październikowe Szczęścia 2015 ;)

Oceń ten wątek:
  • Kasia82 Autorytet
    Postów: 1307 1488

    Wysłany: 24 października 2015, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiulka87, leżę na Inflanckiej. Jeszcze nie wiem jakie mają plany co do mnie, bo szyjka jest długa, a ktg nie wykazuje skurczów. Jeśli coś się zmieni, to może oksytocyna, ale pewnie najwcześniej po weekendzie. A u Ciebie jakie plany? Coś wiadomo?

    w5wq8ribpvtivstd.png
  • PauLLa Autorytet
    Postów: 1152 1423

    Wysłany: 24 października 2015, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zakręcona jakos w ciazy język miałam cięty a teraz na kłótnie nie mam ochoty...jestem tym wszystkim zmęczona...moja mama mówiła że jak R podpadnie to mnie i Małego zabierze żeby przemyślał sobie wszystko...on wypomnial mi wczoraj że moja matka mysli ze wszystko mozna kupic bo wnuczkowi kupila a to wanienke,a to koc,lozeczko,posciel...a ja na to ze przynajmniej ma pieniadze i moze kupic coś bo jego siedzi za alimenty corki w domu i praca bee...ehhh

    Poza tym Synek dostał od babci leżaczek-bujaczek :) jutro jade z Malym idebrac go :) i R nie pojedzie z nami. Moj tato kupił nam bojler żebyśmy ciepłą wode mieli do kąpieli Synka i jaka wdzięczność z jego strony???

    bi7y7ddlfmn3ut49.png

    74dii09kdzbtm8xb.png
  • WiedźmaMaKota Autorytet
    Postów: 2584 3171

    Wysłany: 24 października 2015, 16:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja wczoraj się namęczyłam przy sprzątaniu i układaniu w szafo-spiżarni ico? tylko mnie pipa boli i nic więcej ;/ za chwilę sobie w łeb strzelę :(

    Kacha gratulacje - bardzo się cieszę, że Majka już jest z Tobą :) A opis porodu super. Mam nadzieję, ze pochwalisz się Majką ;)

    Robimy drugiego Dziedzica ;)
    3i496iye8v37prd8.png
  • szczesliwa_mamusia21 Autorytet
    Postów: 2680 3831

    Wysłany: 24 października 2015, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny te tabletki ktore daja w szpitalu po cc na bol to paracetamol ?
    Mozna to kupic w aptece ?? Pomozcie...

    qb3c3e5ejhan89se.png

    km5sroeq3icra2rc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2015, 17:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny,

    Dawno mnie nie było, pewnie można się domyśleć dlaczego :-) No ale zacznę od początku.
    Termin miałam na 16.10.2015. Jak wszystkie z nas już kilka dni przed terminem zaczynałam się niecierpliwić i martwić, „kiedy to się zacznie?!”. Dzień terminu minął a tu nadal nic. Ponad tydzień przed terminem mój brzuch zaczął się stawiać z tym, że te twardnienia były intensywne, ale zupełnie bezbolesne i trwały nawet po 2-3 minuty, więc myślałam, że może Mały się rozpycha i sam napina macicę. Teraz myślę jednak, że to były skurcze BH i ciche przygotowania do porodu.

    W niedzielę 18.10 miałam lekko brązowy śluz. Już mi się to raz wcześniej zdarzyło i niczego nie spowodowało, więc i tym razem nie nastawiałam się na poród. Ale ok. 23 śluz zrobił się bardziej galaretowaty i podbarwiony krwią – to mi dało do myślenia. O 00:30 poszłam spać, ale tuż przed 1:00 poczułam lekki ból w krzyżu jak na @, który zaczął się powtarzać co 20 min. Wtedy już wiedziałam, że to skurcze, ale były niezbyt regularne i tylko lekko bolesne, więc pomyślałam, że to „straszaki”. O 3:00 zadzwoniłam do swojej położnej, z którą miałam rodzić i zapytałam, co robić. Powiedziała „Pani Elu, proszę jechać do szpitala, bo nawet, jeżeli to jeszcze nie to, to pani nie odeślą”. Do wybranego szpitala mieliśmy 150 km (2 h samochodem), więc wzięłam prysznic, obudziłam męża i pojechaliśmy.

    Po drodze miałam skurcze co 5 minut po 30-60 sek, niezbyt bolesne, ale przed szpitalem ustały całkowicie, więc aż mi wstyd było jechać na te izbę przyjęć, gdzie powiedziałam „Dzień dobry, ja prawdopodobnie do porodu” :-P Po badaniu okazało się, że mam… 3.5 cm rozwarcia :-) To było o 6:00 rano.

    Wypełniałam dokumenty, załatwiliśmy formalności i o 7:18 byłam na sali porodowej i po długiej przewie przyszedł skurcz! :-) Mój organizm chyba wiedział, co robić :-D Skurcze były najpierw co 10 minut, później co 5. Jak o 9:00 przyjechała moja położna to było już 5 cm rozwarcia, a ja bardzo dobrze znosiłam ból. Zapytałam o lewatywę, ale okazało się, że w tym szpitalu nie robią (?!), no więc wzięłam sobie swój czopek i po wypróżnieniu skurcze były już praktycznie non-stop i to bolesne (takie opasanie brzucha i krzyża metalowym pasem :-P), więc poszłam pod prysznic, gdzie plecy polewał mi Mąż, a ja skakałam na piłce. Położna próbowała mnie trochę namówić na dolargan lub paracetamol, ale zaplanowałam rodzić bez znieczulenia i się nie ugięłam :-) Po prysznicu przyszło jeszcze kilka skurczy i poczułam chęć parcia. Położna sprawdziła rozwarcie i było już 9.5, więc zadzwoniła po lekarza i zaczęła wszystko przygotowywać, a ja już powoli musiałam się kłaść na łóżko (do tej pory cały czas sobie stałam, kołysałam biodrami, ale też cały czas miałam podłączone KTG, co wcale nie było uciążliwe, a dawało mi poczucie bezpieczeństwa i motywację, jak patrzyłam na skurcze wychodzące poza skalę :-D ).

    Teoretycznie od 11:00 zaczęła się druga faza porodu, ale ja jeszcze dość długo nie mogłam przeć, bo położna powiedziała, że lepiej jak głowa sama będzie sobie schodzić. Wytrzymanie tych skurczy partych bez parcia było trudne i bez wsparcia Męża pewnie byłoby niemożliwe. W sumie parłam może na 4-5 skurczach. Prosiłam o ochronę krocza, lekarka i położna były w szoku (dosłownie!) jakie miałam przygotowane krocze (ćwiczyłam z balonikiem Epi-no). Parcie było trudniejsze niż z balonem, ale w pozycjach wygodnych dla mnie (na lewym boku, później prawie na siedząco). W pewnym momencie zapytałam, czy mogę przeć bez skurczu i mi pozwoliły – okazało się to bardziej efektywne niż na skurczu, który bolał i trochę paraliżował. Tak urodziła się główka, moment później jeszcze lekkie pchnięcie i Franuś był na świecie. Jak to piszę, to płaczę ze wzruszenia. Po lekkim otarciu Synek wylądował na moim brzuchu, a my z Mężem byliśmy najszczęśliwsi na świecie, że jest już z nami, cały i zdrowy.

    Położna i lekarka gratulowały i nie mogły wyjść z podziwu jak urodziłam. Mówiły, że jak wieloródka, i że takie porody bardzo rzadko się zdarzają. Wieść szybko się rozeszła i salowe i inne położne też mi gratulowały, a później byłam bohaterem dnia na oddziale :-D Nawet pani profesor na obchodzie była zdziwiona, że krocze bez zadrapania ;-)

    Jak mnie wieźli na salę poporodową to mówiłam, że mogłabym jeszcze pole przekopać :-D Nic mnie nie bolało i byłam pełna sił. Żałowałam, że nie mogę od razu iść do domu (w Holandii by mnie wypuścili :-P ).

    Od środy jesteśmy z Franusiem w domu. Jest śliczny, zdrowy (nie miał śladu żółtaczki), grzeczny i jest naszym największym Skarbem. Cały czas się w niego wpatruję, więc nawet komputera prawie nie uruchamiam :-P

    Życzę wszystkim oczekującym takiego porodu jak miałam, naprawdę cudowne przeżycie! Jestem szczęśliwa, że wszystko przebiegło zgodnie z planem i urodziłam całkowicie siłami natury. Kolejne dzieci na pewno z tą samą położną, w tym samym szpitalu ;-)

    Dane na pierwszą stronę: Franciszek, ur. 19.10.2015 o 11:41, 3580 gram, 56 cm, SN

    Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i oczekujące!

    aanaa, polkosia, nick nieaktualny, agaton, PauLLa, paula1, nick nieaktualny, zakocona, lojkalojka, Lexie lubią tę wiadomość

  • kasiulka87 Ekspertka
    Postów: 177 286

    Wysłany: 24 października 2015, 17:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia82 wrote:
    Kasiulka87, leżę na Inflanckiej. Jeszcze nie wiem jakie mają plany co do mnie, bo szyjka jest długa, a ktg nie wykazuje skurczów. Jeśli coś się zmieni, to może oksytocyna, ale pewnie najwcześniej po weekendzie. A u Ciebie jakie plany? Coś wiadomo?

    U mnie szyjka skrocona, ale bez rozwarcia i z pol cm jeszcze ma.Generalnie czekaja do poniedziałku jesli nic zlego się nie zadzieje i będą decydować kiedy indukcja. Stwierdzili ze najlepiej zeby akcja sama ruszyła ale jakos w to nie wierzę niestety. Moje dziecko nie chce opuscic apartamentu ;-) trzymaj się cieplo i dawaj znać co i jak :* ja mam kolejne ktg ok 20 a przed chwila bylo sprawdzane tetno plodu i jest ok. Zresztą Mala dzisiaj sporo się rusza wiec mniej się martwię. A jak to się w ogole stalo u Ciebie ze się zorientowali ze jest malo wod? Rutynowe usg czy tez slabiej czulas ruchy?

    kasiulka87
    p19uugpj4gj52rmg.png
    bl9c82c3a80l5w83.png
  • Little Frog Autorytet
    Postów: 3666 5260

    Wysłany: 24 października 2015, 17:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej!!

    Ja wpadam tak na szybko.
    Chciałam tylko napisać, że Kaja już jest z nami.

    Urodziłam 20.10.15 o 17:50, 3135g, 50cm. SN, gaz (widzę, że tu też zaznaczacie), bez nacinania - podobno niewielkie pęknięcie.

    Więcej szczegółów jak będzie więcej czasu. Póki co obroty zwiększone do maksimum, a i tak ledwo wyrabiam. Jesteśmy od wczoraj wieczorem w domu i już zmienił się znacznie mój światopogląd! Moje wyobrażenia na temat porodu i opieki nad noworodkiem baaardzo się zmieniły. Teraz wiem dokładnie, że jeżeli się czegoś nie przeżyło i nawet choćby się przeczytało milion mądrych książek i artykułów, wysłuchało najróżniejszych opinii i opowieści to i tak praktyka może się całkowicie różnić o tych naszych wyobrażeń.

    Pozdrawiam wszystkie i życzę lekkich i szybkich porodów oczekującym!!

    aanaa, polkosia, agania, agaton, madu, paula1, nick nieaktualny, zakocona, lojkalojka, Lexie, Katarzyna87, przedszkolanka:), maluda lubią tę wiadomość

  • szczesliwa_mamusia21 Autorytet
    Postów: 2680 3831

    Wysłany: 24 października 2015, 17:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratuluje nowym mamusia! :*
    Rewianka super opis ! Fajnie ze tak to wspominasz dobrze! :)

    Little Frog, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    qb3c3e5ejhan89se.png

    km5sroeq3icra2rc.png
  • polkosia Autorytet
    Postów: 8561 7433

    Wysłany: 24 października 2015, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rewianka, Żabko, gratulacje!!! :)

    nick nieaktualny, Little Frog lubią tę wiadomość

    Klementysia 2015 psn
    Matylda 2016 cc
    Jaśmina 2018 psn
    Aurora 2021 psn
  • ZakręconaOna Autorytet
    Postów: 15142 6962

    Wysłany: 24 października 2015, 18:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rewianka i Żabka gratulacje ! :*

    Szczęśliwa tak można bez recepty w każdej aptece kupić i nawet zwykłym spożywczym powinnas mieć , u mnie w Anglii normalnie i w Pl w sklepach są dostępne wszędzie .
    Paulla wiesz tu nie chodzi , ze masz się awanturowac ... Wystarczy stanowczo a zarazem udając" mila" powiedzieć co się myśli i dowodzenia .
    Co do R to chamsko trochę powiedział , powinien się cieszyć , zw Babcia chociaż jedna wnukowi kupuje wszystko co może ... A jego pasożyt kim jest ? Nie dość ze nie rob to jeszcze chujowa matka jak i Tesciowa i jak dla Mnie FRANCA numer jeden po slowach tych co kiedyś wypowiedziala . Z taka to się bujac na drzewo a Twoja Mama ma racje , może potrzeba trochę Twojemu R ogaru jak Was zabraknie chwilowo ... Taka odtrzezwialka

    szczesliwa_mamusia21, PauLLa, Little Frog, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    ❤
    de7e166350.png
    ❤
    b2727090e5.png
  • ZakręconaOna Autorytet
    Postów: 15142 6962

    Wysłany: 24 października 2015, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O rany ale się narobilam !
    Wysprzatalam cały dom , w sypialni naszej /Oskara poukladalam wszystko , wymylam kibke nie kible ,podłogi nie podłogi , no wszystko wsyztsko ... Pranie sprzatalam , skladalam , obiad ugotowalam , D odkurzyl wszystko
    Przyniósł mi Maka a Mama mi kupiła sushi <3
    Sushi pochłonięte a teraz odpoczywam bo podłogi schna i zaraz herbatke robię , maka zjem i zabieram się za siebie:)
    Pazurki , włoski może zrobię , kąpiel , depilacja pełna i potem horror z D:)
    Mama dziś z Ciotka na imprezke chyba skocza sobie , siostra z chlopakiem na koncert najprawdopodobniej to z D mamy dom dla siebie:)

    ❤
    de7e166350.png
    ❤
    b2727090e5.png
  • aagatkaa1984 Autorytet
    Postów: 1812 1421

    Wysłany: 24 października 2015, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szczesliwa tak to dwie tabletki paracetamolu. Dziewczyny jaka norma bilirubiny powinna byc w 4dobie, bo chyba mamay zoltaczke, zaraz się porycze.
    Pytanie, czy wy na poczatku karmienia mialyscie takie guzki wyczuwalne? Piersi mnie nie bola, ale mam takie guzełki

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2015, 18:44

    szczesliwa_mamusia21 lubi tę wiadomość

    km5st5odymuuq2ts.png
  • polkosia Autorytet
    Postów: 8561 7433

    Wysłany: 24 października 2015, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas w 4 dobie było 16 i decyzja o lampach. A u Ciebie ile, Agatka?

    Klementysia 2015 psn
    Matylda 2016 cc
    Jaśmina 2018 psn
    Aurora 2021 psn
  • aagatkaa1984 Autorytet
    Postów: 1812 1421

    Wysłany: 24 października 2015, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekam na wynik z krwi, ale tym aparatem jest 13,8

    km5st5odymuuq2ts.png
  • agania Autorytet
    Postów: 2903 2573

    Wysłany: 24 października 2015, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aagatkaa1984 wrote:
    Szczesliwa tak to dwie tabletki paracetamolu. Dziewczyny jaka norma bilirubiny powinna byc w 4dobie, bo chyba mamay zoltaczke, zaraz się porycze.
    Pytanie, czy wy na poczatku karmienia mialyscie takie guzki wyczuwalne? Piersi mnie nie bola, ale mam takie guzełki


    Ja miałam guzki, ale piersi twarde. Do teraz mi się zdarza, że mam te guzki, ale to przechodzi. Bałam się na początku, że to zastój, ale nie.

    n59y3e5ef47vpcg5.png
    l22ncwa1igcivb04.png
  • szczesliwa_mamusia21 Autorytet
    Postów: 2680 3831

    Wysłany: 24 października 2015, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agatka . Zakretka dziekuje wam bardzo kochane za odpowiedz :* ! Narazie wzialam dwa apapy i wypilam jeden taki rozpuszczalny ... Mama kupi mi w Polsce i we wtorek bede miala paczke .

    Zakretka super ze sspedzicie razem wieczor ! A ze sprzataniem faktycznie zaszalalas! Nie usnij na tym horrorze :*

    Agatko ja guzkow nie mam , nieraz tylko tak az pieka piersi przez chwile ale nie wiem czy to moze za duzo pokarmu bo najczesciej po nocy

    qb3c3e5ejhan89se.png

    km5sroeq3icra2rc.png
  • agania Autorytet
    Postów: 2903 2573

    Wysłany: 24 października 2015, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szczesliwa mamusiu, u mnie poza paracetamolem dawali też ibuprofen.

    n59y3e5ef47vpcg5.png
    l22ncwa1igcivb04.png
  • agania Autorytet
    Postów: 2903 2573

    Wysłany: 24 października 2015, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jak mogę wyczyścić nosek mojej Małej? Wiem, że można popsikać Marimerem i położyć na brzuszku, ale Oliwka ma jeszcze kikuta pępowiny :/ są jakieś inne sposoby?

    n59y3e5ef47vpcg5.png
    l22ncwa1igcivb04.png
  • szczesliwa_mamusia21 Autorytet
    Postów: 2680 3831

    Wysłany: 24 października 2015, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzziekuje Agania :*

    Co do noska ja kropie woda morska i pozniej daje cyca albo tez kropie sola i rowniez po tym cycek tak mi w szpitalu poradzili , no i odciagam tez frida a jak widze ze nie ma kataru bo nic nie wyciagam a ma zatkany to mocze dosc duzo patyczka w soli fiz. I nawilzam delikatnie nosek zeby sie odetkal .
    Nie wiem czy to pomoglo ale ja tak robilam na katar Nathana i u nas podzialalo :) zdrowka :*

    qb3c3e5ejhan89se.png

    km5sroeq3icra2rc.png
  • ZakręconaOna Autorytet
    Postów: 15142 6962

    Wysłany: 24 października 2015, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szczęśliwa oj tak , przyda Nam się taki wieczór we dwoje .
    :)
    Kochana apap ma w sobie paracetamol wiec oby Ci pomógł a Mama dobrze ze Ci wysyła , asekuracyjnie nie zaszkodzi mieć w domowej apteczce .
    Co do sprzątania to aż Milo w takim domku siedzieć wiec mimo zmęczenia jest ok:) w sumie to codziennie jakoś zmiatane , przetarte kurze są ale dziś to tak od A do Z machnelam . :)
    Lece się pindrowac i zasiadamy do filmu:) usnac nie usne , obawiam się , ze D owszem haha zawsze zasypia

    ❤
    de7e166350.png
    ❤
    b2727090e5.png
‹‹ ‹ 2754 2755 2756 2757 2758 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

USG, test PAPP-A. Nieprawidłowe wyniki badań w ciąży – co dalej?

W badaniu USG lekarz wykrył jakieś nieprawidłowości? A może wyniki testu PAPP-A są niezadowalające? Co dalej? Jakie kroki podjąć? Czy w takiej sytuacji nieinwazyjny test genetyczny może okazać się pomocny? Jakich informacji może dostarczyć test NIPT?

CZYTAJ WIĘCEJ

Karuzela łóżeczkowa, która rośnie razem z dzieckiem

Karuzele do łóżeczka to nie tylko dekoracja – pomagają stymulować zmysły malucha i wspierają jego rozwój. Kolorowe, poruszające się elementy przyciągają uwagę dziecka, rozwijając wzrok oraz koordynację. Dodatkowo, delikatna muzyka i spokojne ruchy karuzeli mogą działać kojąco, pomagając maluchowi w wyciszeniu się przed snem.

CZYTAJ WIĘCEJ

8 rzeczy, które warto wiedzieć o diagnostyce endometriozy

Diagnoza endometriozy niekiedy trwa latami... Wszystko za sprawą niespecyficznych objawów, które daje to schorzenie. A jak wiadomo - im szybsza diagnoza, tym większa szansa na podjęcie efektywnego leczenia. Przeczytaj najważniejsze i najbardziej kluczowe rzeczy o diagnostyce endometriozy. 

CZYTAJ WIĘCEJ