Październikowe szczęścia 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Masz racje Megss, faktycznie morze zimne. Widze, ze lipiec 22 stopnie. Nie nie, to odpada... Chcialam, zeby ewa sie popluskala troche w ciepłym morzu. No to nie wiem gdzie. Wstyd, ale nie bylam nigdy w tej wychwalanej Chorwacji. Odstraszaja mnie plaze takie malo plazowe.
Marzy mi sie tez zwiedzenie całej Sycylii. Moze tam sie skusimy.
-
Chorwacja jest piękna ale plaże w większości kamieniste i żwirowe..mi się tez marzy powrot tam ale to za kilka lat bo dla dziecka to żadna atrakcja
Ja bym uderzała w Greckie wyspy albo hiszpańska Majorkę ciepła woda piaszczyste plaże i krótko lot ...
-
Ja tez nigdy nie byłam na żadnym wyjeździe wakacyjnym z biura zawszesama organizuje najczęściej dla 6 lub 8 osób, co prawda jeszcze nigdy nic poza Europą ale Grecję mamy zaliczona polecam Peloponez np okolice Kalamaty albo wyspę elafonisos z kampingiem simons ( najcudowniejsze miejsce w jakim kiedykolwiek byłam) może bardzo ciepłe, z ciepła woda to jeszcze polecam morze tyrrenskie ( byliśmy w okolicy Rzymu meeeeega ciepłe i fajna bryza porównywalna do tej z Bałtyku)
-
Zuzia my zaczynamy też w pn. Pierwszy tydzień po dwie godziny, a potem będziemy wydłużać. Moja też lgnie do dzieci, ale njlepiej takich kumatych i miłych co by ją przez świat poprowadziły. Ostatnio na zebraniu trafiła na chlopca ktory uparcie zabieral jej zabawke i rzucal w nia i nie skonczylo sie to dobrze.
Ja jestem w miare dobrej mysli. Pewnie dramat zacznie sie w poniedzialek. -
Trochę Wam zazdroszczę dziewczyny nie tylko tego, ze będziecie miały czas dla siebie, ale i tego, ze dziecko będzie miało kontakt z rówieśnikami. Moja Kinga tez lgnie do dzieci, w jej wieku, młodszych i starszych. Już się nie mogę doczekać września- zaczniemy chodzić chociaż na gordonki. Na płacach zabaw wszystkie dzieci zaczepia i chce się przytulac
-
Ja zdecydowalam sie na nianie, a nie żłobek. Bede pracować od 8 do 14, pomoze mi tez mama, wiec licze na 25h tygodniowo dla niani. Tylko juz od początku pazdziernika bedzie przychodzic sie zapoznawać. Chyba mi serce peknie jak bede wychodzic do pracy.
Zuzia, a jak u Ciebie nocki? Pamiętam, ze bylo kiepsko.
-
My w tym roku wybieramy się do Grecji, okolice Patras. W zasadzie kierowałam się bliskością hotelu do lotniska. Była możliwość wykupienia wycieczki na Zakynthos, ale nie będę porywała się na takie wycieczki z mała. Ja się cieszę z każdej możliwości wypoczynku i tego ze zmienimy na chwile klimat. To był ciężki rok.
Dziewczyny dajcie znać jak dzieciaczki zniosły czas w żłobku. Tez zazdroszcze kontaktu z dziećmi dlatego zapisze się chyba na jakieś zajęcia z jednym akademii dla dzieci. Widziałam ze maja zajęcia rozwojowe dla maluszków, a najbardziej to cieszyłby mnie kontakt z innymi dzieciaczkami.
Siostra była dziś na kontroli po szpitalu, maleństwo ma się dobrze. Krwiak jest dalej jak kosmowka. Piękne jest zobaczyć filmik z usg u siostry, jejku tyle lat starań
U nas nocki ostatnio słabe, wybudza sie i rzuca na całym łóżku.
-
Młoda na początku będzie chodziła na trzy godziny. Wytrzyma spokojnie, nakarmię ją jak już będziemy w domu. Już nie mogę się doczekać chwili dla siebie.
U nas nocki takie same jak u Was. Z tą różnicą, że potrafi pospać do 8:00. Ja jestem przyzwyczajona, bo przespałam ostatnio całą noc przed urodzeniem starszej córki. Jakieś 4 lata temu. Wczoraj to prawie nic w nocy nie spałam, bo budziła się i łaziła po nas. Mam wrażenie, że brzuszek ją męczył. Poza tym Księżniczka nawet stopy w swoim łóżku nie postawi, od razu dostaje histerii. Oj nie zazdroszczę paniom w żłobku.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 sierpnia 2019, 23:17
Zuuziaaaa, katberry lubią tę wiadomość
-
My żłobek zaczynamy tygodniem adaptacji, tj. ostatni tydzień września. Jeśli chodzi o kp to my w dzień już mało w sumie, w porywach ze dwa razy. Plus cycuś do zaśnięcia na noc i w nocy ok. 2 razy. Także jakoś to się tak samo ograniczyło i ja się cieszę ☺ Z powrotu do pracy już mniej, serce mi pęknie na 100%, ale cóż, może się da żyć z pękniętym sercem, zobaczymy.
A my 11 września lecimy do Turcji. I już słyszę głosy, że "ja to bym z takim małym dzieckiem do Turcji nie poleciała" i zamiast się cieszyć teraz to przeżywam czy to była dobra decyzja 😖
www.zcukremalbowcale.com -
A oddajecie docelowo pozniej na całe 10 h czy krócej? Ja od około 10 do 15-16. Tez już nie mogę się doczekać, aż doprowadzę dom do ładu, pozałatwiam wszystkie sprawy i w końcu usiądę do rzeczy na ktore nie miałam czasu i działy się same. No i wroce do pracy.
Codziennie chodzimy na płac zabaw i mam wrażenie ze syn przy innych dzieciach uczy się dużo szybciej, dużo więcej rozumie, jest w domu trochę innym dzieckiem. A jak siedzimy w domu cały dzień i jest tylko ze mną, to wszystko mu się szybko nudzi.
Wiadomo ze mi trochę żal, bo oddaje go w cudze ręce. No i boje się chorób. Ale z drugiej strony, będę na tyle blisko i mogę w każdej chwili go odebrać.
Cukierniczka wiem ze łatwo się mówi jednym uchem wpuść a drugim wypuść. Sama należę do tych co jeszcze jakiś czas temu wszystko brali mocno do siebie. Dzisiaj już jestem uodporniona. Po prostu pomysł o odpoczynku, a poza tym nasze dzieci już wcale nie takie małe dzidzie
Lodówka mi nawaliła. Uwielbiam takie chwile.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 sierpnia 2019, 07:07
Flavia lubi tę wiadomość
-
Cukierniczka ludzie po prostu maja uprzedzenia i brak wiedzy, stad ten strach i pytania „jak można jechać tam z dzieckiem”. My to nawet teściowej nie powiedzieliśmy jeszcze o naszym wypadzie, nasłuchałabym się, a wole mieć czysta głowę przed wyjazdem. Pozostawiam to mojemu M.
Zuzia współczuje z powodu lodówki.
Ja nie wiem co jest z Julka, ale noce ostatnio ma bardzo niespokojne. Wierci się, popłakuje, nie ma mowy o spaniu w łóżeczku. Rano standardowo budzi się przed 6, ostatnio kupka ją wybudza.
-
Ech, no ja wiem, wiem, ale mnie trafia po prostu jak słyszę takie coś. I to jeszcze od osób, które nie mają dzieci...
My do żłobka w sumie nie wiemy na ile godzin docelowo będziemy dawać, wyjdzie nam w praniu po moim powrocie do pracy. Mam nadzieję, że nie więcej niż 8. Pierwsze dwa tygodnie października mąż bierze tacierzyński więc wtedy jeszcze na pewno będzie krócej.1Malinka1 lubi tę wiadomość
www.zcukremalbowcale.com -
Zuzia polubiłam, ale absolutnie nie za lodówkę.
Moja będzie chodzić na 3 godziny, a potem będzie zostawać jeszcze na drzemkę, więc pewnie wyjdzie z 5-6 godzin. Zastanawiam się czy nie wrócić wcześniej do pracy i zostawić sobie więcej urlopu.
Jestem zadowolona, że córeczka pójdzie, bo nabierze nowych umiejętności, które ja bym tylko blokowała. Oczywiste, że boję się najbardziej chorób.
Karberry, jeżeli chodzi o zabieranie sobie zabawek i niegrzeczne zachowanie, to opiekunki umieją sobie z tym radzić. To są typowe zachowania niektórych dzieci. Nie ma się czym przejmować.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 sierpnia 2019, 11:08
-
Flavia mam nadzieję.
Widzę że wszystkie hajnidki z wątku idą do żłobka .
Ja też czuje ze corka bedzie w zlobku miala wiecej bodzcow atrakcji co da jej kopa. Mala ze mna sie nudzi, nie zadowala sie tez byle czym, nowe rzeczy ja zajmuja ale na chwile. A ja tez nie mam sil ciagle wymyslac zabawy dla niej, a jak jestem niewyspana to juz w ogole.
Nie mamy nikogo do pomocy, wiec innej opcji nie bylo niz zlobek. Oby sie udalo, bo my ciagle sie rehabilitujemy.