Rodzę w grudniu 2026🩷🩵
-
WIADOMOŚĆ
-
Gratuluję 🩷 niech rośnie maleństwo 🩷Fermina wrote:O, akurat sprawdziłam i mam wyniki.

Beta: 418,41
Prog: 27.50
Cieszą mnie bardzo! Rośnie bobas i to szybko.
Fermina lubi tę wiadomość
-
blancaa12 wrote:Każda ciąża jest inna. Są różne przyczyny powikłań przy porodzie itd, itp to wszytko ma wpływ na poród. Sama ciąża samo prowadzenie ciaz itd.
Poród domowy to także świadome branie odpowiedzialności za siebie i dziecko dodatkowo nie ma tam znieczuleń. Też miałam obawy przed pierwszy porodem. Ale miałam położną z wielkim doświadczeniem i ona gdyb coś szło nie tak najmniejszy sygnał i bybyly transfer do szpitala to ciężko wyjaśnić jeśli się w tym nie siedzi.
I szanuję każdego zdanie i opinie
Ja po dwóch porodach naturalnych uważam, że za dużo właśnie miałam narzucanych procedur. Przy 1 porodzie ogromne dawki oksytocyny przez wiele godzin i zero znieczulenia. Naprawdę strasznie mnie bol przeoral przy syntetycznej oksytocynie są strasznie bolesne skurcze w dodatku już nie miałam wód plodowych co też bardzo nasila bole. przy drugim podali oksytocynę później duzo (zgodziłam się) a potem się okazało, że muszę być przytwierdzona do łóżka pod EKG - takie nowe procedury. Mimo wszystko balabym się domowego, nie wiem, nie mam tyle pewności w sobie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia, 16:38
3.2016 dziewczynka
9.2017 chlopiec -
baassiia wrote:Ja po dwóch porodach naturalnych uważam, że za dużo właśnie miałam narzucanych procedur. Przy 1 porodzie ogromne dawki oksytocyny przez wiele godzin i zero znieczulenia. Naprawdę strasznie mnie boli przeoral. przy drugim podali oksytocynę (zgodziłam się) a potem się okazało, że muszę być przytwierdzona do łóżka pod EKG - takie nowe procedury. Mimo wszystko balabym się domowego, nie wiem, nie mam tyle pewności w sobie.
Pisze to tylko z moich odczuć
Nie byłam nigdy w szpitalu odnośnie porodu
Pierwszy porodu pierwsza faza trwała 17,5 h bóle krzyżowe miałam przy sobie wspanialszą położną. Rodzilam w ciszy spokoju zgodnie z moim ciałem. Nikt mi nie przeszkadzał ( nie było badań co 5 minut) byłam wręcz otoczona matczyna miłością. Najpiękniejsze przeżycie. Nie miałam żadnych obrażeń. Nikt na mnie nie krzyczał nie kazał przeć na zawołanie. Przyjmowałam pozycję jakie dyktowało mi ciało. Szczerze w pewnym momencie byłam tylko ja i poród ( obok był mąż i położne ale nie odczuwałam ich obecności)
Naczytałam się mnóstwo historii z porodowek i nie tylko. Gdzie nie ma szacunku do rodzącej, gdzie jest jest pełno medykalizacji. To wszytko wpływa na przebieg porodu - popędzanie straszenie badania etc. To naprawdę temat rzeka
Poród domowy nie jest dla każdego ale też nie znaczy to że np kobiety które wybieraj taka opcje są głupie czy coś bo też często słyszałam takie zdanie o mnie że jestem głupia że narażam siebie i dziecko itp. Mam pełną świadomość tego że każdy poród jest inny i że może potoczyć się to źle .
baassiia lubi tę wiadomość
-
Hej dziewczyny, wybaczcie że tak się wtrącam, ale 8 miesięcy temu rodziłam swoje 4 dziecko w domu. Było najpiękniej na świecie, ale to trzeba czuć. Jeśli będę jeszcze w ciąży też chciałabym żeby odbyły się w domu. Nie chcę nikogo namawiać, po prostu fajnie wiedzieć że jest taka opcja. Niestety ginekolodzy bardzo przed tym straszą (dla mnie traumatyczny był 2 poród w szpitalu)
-
Też rodziłam 3 razy i 2 z tych porodów (w szpitalu) były wspaniałe. Drugi praktycznie bezbolesny a za ostatnim razem też miałam wrażenie, że jestem tylko ja i poród, mimo że to była indukcja. Także historie są różne. Poród szpitalny nie musi być traumą i takich nam życzę. Podziwiam porody domowe i chętnie czytam takie historie ale zgadzam się z tym, ze to trzeba czuć i mieć na to gotowość.
@Nataleńka - pięknie rośnie!Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia, 18:42
Nataleńka, baassiia, Cerva lubią tę wiadomość
-
Hejka dziewczyny ☺️.
A ja się dzisiaj niemile zaskoczyłam...
Ostatnia @ 02.03. , pierwszy pozytywny test ciążowy 27.03,
beta 30.03 - 153
Beta 01.04- 283 , później już nie powtarzałam.
Dzisiaj byłam na USG, a tu nie ma zarodka... Tylko sam pęcherzyk... Trochę zgłupiałam. Ginekolog kazał przyjść za 2 tygodnie, ale ja mam złe przeczucie
-
Może to za wcześnie zrobione USG i dlatego nie widać?MamaPatka33 wrote:Hejka dziewczyny ☺️.
A ja się dzisiaj niemile zaskoczyłam...
Ostatnia @ 02.03. , pierwszy pozytywny test ciążowy 27.03,
beta 30.03 - 153
Beta 01.04- 283 , później już nie powtarzałam.
Dzisiaj byłam na USG, a tu nie ma zarodka... Tylko sam pęcherzyk... Trochę zgłupiałam. Ginekolog kazał przyjść za 2 tygodnie, ale ja mam złe przeczucie
Co do porodu w domu to podziwiam. Oglądałam tylko w TV jak to wygląda i to nie dla mnie. Też miałam nagle cc. Na pewno komfort w domu jest dużo lepszy, bo wiadomo z kim będzie się rodzić i jest się u siebie. Mi to bardziej marzy się poród w wannie, bo ciepła woda super działa rozluźniająco. Na żelaznej w Warszawie jest dom narodzin, to coś dla niezdecydowanych. Warunki jak w domu, bez medykalizacji. Ale jakby się coś działo to jest w szpitalu, więc błyskawicznie będzie cc. -
MamaPatka33 wrote:Hejka dziewczyny ☺️.
A ja się dzisiaj niemile zaskoczyłam...
Ostatnia @ 02.03. , pierwszy pozytywny test ciążowy 27.03,
beta 30.03 - 153
Beta 01.04- 283 , później już nie powtarzałam.
Dzisiaj byłam na USG, a tu nie ma zarodka... Tylko sam pęcherzyk... Trochę zgłupiałam. Ginekolog kazał przyjść za 2 tygodnie, ale ja mam złe przeczucie
Jak duży był pęcherzyk? Pamiętasz może? Miałam taką sytuację w 2 ciąży. Nawet założyłam tu wątek - możesz sobie poczytać.
Z tego pęcherzyka bez zarodka mam dziś piękną córkę. Trzymam i za Was kciuki!
Mama Antosia lubi tę wiadomość
-
Może to po prostu kwestia czasu i bardzo wczesna ciąża zarodek chyba jest widoczny w okolicach 6 tygodnia a np. owulacje miałaś później i wiek ciąży jest młodszy. Bądź dobrej myśli ❤️ Dla spokoju możesz zrobić betę 😊MamaPatka33 wrote:Hejka dziewczyny ☺️.
A ja się dzisiaj niemile zaskoczyłam...
Ostatnia @ 02.03. , pierwszy pozytywny test ciążowy 27.03,
beta 30.03 - 153
Beta 01.04- 283 , później już nie powtarzałam.
Dzisiaj byłam na USG, a tu nie ma zarodka... Tylko sam pęcherzyk... Trochę zgłupiałam. Ginekolog kazał przyjść za 2 tygodnie, ale ja mam złe przeczucieWiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia, 20:14
-
A moze wina sprzętu moze jakieś starsze mniej dokładne? Moj ostatnio mial 1.31cm i według usg 4t3d młodsza co do ostatniej miesiączki o jakieś 5 dni. Moze cos sie przesunęło bądź dobrej myśliMamaPatka33 wrote:Hejka dziewczyny ☺️.
A ja się dzisiaj niemile zaskoczyłam...
Ostatnia @ 02.03. , pierwszy pozytywny test ciążowy 27.03,
beta 30.03 - 153
Beta 01.04- 283 , później już nie powtarzałam.
Dzisiaj byłam na USG, a tu nie ma zarodka... Tylko sam pęcherzyk... Trochę zgłupiałam. Ginekolog kazał przyjść za 2 tygodnie, ale ja mam złe przeczucie -
Hej chciałam się przywitać!
Nigdy nie sądziłam, że napiszę tego typu post. W tym roku kończę 43 lata, o dziecko walczyłam 8 lat w kilku klinikach, ale z 9-ciu transferów tylko 3x trafił się biochem. W marcu przeszłam 10-transfer z dwoma blastkami i beta ruszyła. Potem na usg pęcherzyk i na poniedziałek 20.04 jesteśmy umówieni w klinice na usg serduszkowe. Niespodziankę miałam jednak już we wtorek, bo pojechałam do pierwszego lepszego lekarza w luxmedzie, żeby tylko dostać skierowanie na wszystkie badania krwi. Trafiłam na przemiłą starszą panią doktor, która założyła mi już kartę ciąży - wciąż dla mnie absurdalne i nie do uwierzenia. Zrobiła też usg na którym po raz pierwszy zobaczyłam bijące ♥️. Przewidywany poród wg kalkulatorów to I połowa grudnia:)
baassiia, Nataleńka, Cerva, Angela1108, Akacjowa_, Fermina, wera1211, Mama Antosia , Myszkaaa20 lubią tę wiadomość
👩'83👨'83
📌Ona: PCOS, niedoczynność tarczycy, kiry AA
2018 - 2021 starania naturalne
2022 inseminacja ❌
06/2022 I IVF
czerwiec punkcja, 3 zarodki
I transfer świeżaka beta 8.10 i 3.90
sierpień II transfer ❄️ ❌
listopad III transfer ❄️ ❌
07/2023 II IVF
lipiec punkcja, 3 zarodki
IV transfer ❌
wrzesień V transfer ❄️ 5dpt beta 10.92 7dpt 42.16 9dpt 101.03 12dpt 151.17 13dpt 167.70 15dpt 105
listopad VI transfer ❄️5dpt 15 7dpt 30.46 10dpt 18
01/2024 III IVF
styczeń punkcja pobrano 12🥚, 2 zarodki, oba chore
05/2024 IV IVF
maj punkcja pobrano 13🥚, 5 zarodków, 1z5 zdrowy
lipiec VII transfer ❌
07/2025 V IVF
lipiec pobrano 15 🥚 , 3 zarodki bez badań
sierpień VIII transfer ❄️ ❌
wrzesień IX transfer ❄️❄️ ❌
10/2025 VI IVF
październik punkcja pobrano 15 🥚 7 zapłodnionych, 4 zarodki bez badań
03/2026
X transfer ❄️❄️
8dpt beta 92.7 11dpt 332.01 13dpt 584.55 15dpt 1515.17 26dpt jest ❤️! -
Gratulacje ciężka droga za wami ale warto cos o tym wiem 🙂 teraz każdego dnia ten cudny uśmiech wynagradza wszystko 🥰Izia wrote:Hej chciałam się przywitać!
Nigdy nie sądziłam, że napiszę tego typu post. W tym roku kończę 43 lata, o dziecko walczyłam 8 lat w kilku klinikach, ale z 9-ciu transferów tylko 3x trafił się biochem. W marcu przeszłam 10-transfer z dwoma blastkami i beta ruszyła. Potem na usg pęcherzyk i na poniedziałek 20.04 jesteśmy umówieni w klinice na usg serduszkowe. Niespodziankę miałam jednak już we wtorek, bo pojechałam do pierwszego lepszego lekarza w luxmedzie, żeby tylko dostać skierowanie na wszystkie badania krwi. Trafiłam na przemiłą starszą panią doktor, która założyła mi już kartę ciąży - wciąż dla mnie absurdalne i nie do uwierzenia. Zrobiła też usg na którym po raz pierwszy zobaczyłam bijące ♥️. Przewidywany poród wg kalkulatorów to I połowa grudnia:)
Izia lubi tę wiadomość
-
Trudna droga za Wami, spokojnej ciąży 🍀🧡Izia wrote:Hej chciałam się przywitać!
Nigdy nie sądziłam, że napiszę tego typu post. W tym roku kończę 43 lata, o dziecko walczyłam 8 lat w kilku klinikach, ale z 9-ciu transferów tylko 3x trafił się biochem. W marcu przeszłam 10-transfer z dwoma blastkami i beta ruszyła. Potem na usg pęcherzyk i na poniedziałek 20.04 jesteśmy umówieni w klinice na usg serduszkowe. Niespodziankę miałam jednak już we wtorek, bo pojechałam do pierwszego lepszego lekarza w luxmedzie, żeby tylko dostać skierowanie na wszystkie badania krwi. Trafiłam na przemiłą starszą panią doktor, która założyła mi już kartę ciąży - wciąż dla mnie absurdalne i nie do uwierzenia. Zrobiła też usg na którym po raz pierwszy zobaczyłam bijące ♥️. Przewidywany poród wg kalkulatorów to I połowa grudnia:)
Izia lubi tę wiadomość
-
Izia wrote:Hej chciałam się przywitać!
Nigdy nie sądziłam, że napiszę tego typu post. W tym roku kończę 43 lata, o dziecko walczyłam 8 lat w kilku klinikach, ale z 9-ciu transferów tylko 3x trafił się biochem. W marcu przeszłam 10-transfer z dwoma blastkami i beta ruszyła. Potem na usg pęcherzyk i na poniedziałek 20.04 jesteśmy umówieni w klinice na usg serduszkowe. Niespodziankę miałam jednak już we wtorek, bo pojechałam do pierwszego lepszego lekarza w luxmedzie, żeby tylko dostać skierowanie na wszystkie badania krwi. Trafiłam na przemiłą starszą panią doktor, która założyła mi już kartę ciąży - wciąż dla mnie absurdalne i nie do uwierzenia. Zrobiła też usg na którym po raz pierwszy zobaczyłam bijące ♥️. Przewidywany poród wg kalkulatorów to I połowa grudnia:)
Gratulacje i mocne kciuki;)
Izia lubi tę wiadomość










