Rodzę w grudniu 2026🩷🩵
-
WIADOMOŚĆ
-
Mam wyniki bety.
39.47 po 47h
Prog:23.9
Jak dotąd najwyraźniej Maluch ma się bardzo dobrze.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 kwietnia, 13:44
Cerva, Angela1108 lubią tę wiadomość
-
A widzisz dobrze że mi to napisałaś my się już śmiejemy że może bliźniaki będą że już tak szybko widać 😂 Ale faktycznie masz rację te mięśnie mam rozluźnione. Fajnie tak sobie znowu przypomnieć jak to jest w ciąży 🤰🏽Fermina wrote:Ja zaszłam w 2 ciaże jak młodszy miał 9 mcy i tak wtedy brzuch wygląda.
Jeszcze mięśnie się nie zdążyły zregenerować - są osłabione 
Fermina lubi tę wiadomość
-
Tak, w drugiej ciąży nawet jeśli nie rodziło się stosunkowo niedawno to brzuszek szybciej widać. Ale teraz to progesteron i ten brzuch jest taki wzdęty po prostu, a mięśnie trzymają słabiej. 🙂
Mi też testy ciemnieja, w poniedziałek beta. Wczoraj zaczęło mnie kłuć podbrzusze, ciągnęły pachwiny, dziś też cały dzień czuję kłucie podbrzusza/lewego jajnika. Biorę to za dobry znak i niech się coś dzieje. 🥹 w poronionej ciąży nie czułam nic i wzbudziło to we mnie od razu niepokój…
Mama Antosia , Fermina lubią tę wiadomość
33 🙋🏼♀️
👶🏼 08.2024
01.2026 💔 poronienie zatrzymane
03.2026 wznowienie starań 🌈
08.04 ⏸️ Fasolko zostań. 🙏
13.04 14 dpo - 263,11
15.04 16 dpo - 830,05
21.04 22 dpo - 8865,74 🍀
27.04 jest Maluszek z ❤️ -
Będzie dobrze teraz możesz być spokojniejsza tymbardziej jak coś się dzieje. Trzymam kciuki niech beta rośnie!Cerva wrote:Tak, w drugiej ciąży nawet jeśli nie rodziło się stosunkowo niedawno to brzuszek szybciej widać. Ale teraz to progesteron i ten brzuch jest taki wzdęty po prostu, a mięśnie trzymają słabiej. 🙂
Mi też testy ciemnieja, w poniedziałek beta. Wczoraj zaczęło mnie kłuć podbrzusze, ciągnęły pachwiny, dziś też cały dzień czuję kłucie podbrzusza/lewego jajnika. Biorę to za dobry znak i niech się coś dzieje. 🥹 w poronionej ciąży nie czułam nic i wzbudziło to we mnie od razu niepokój…
Cerva lubi tę wiadomość
-
Cerva wrote:Tak, w drugiej ciąży nawet jeśli nie rodziło się stosunkowo niedawno to brzuszek szybciej widać. Ale teraz to progesteron i ten brzuch jest taki wzdęty po prostu, a mięśnie trzymają słabiej. 🙂
Mi też testy ciemnieja, w poniedziałek beta. Wczoraj zaczęło mnie kłuć podbrzusze, ciągnęły pachwiny, dziś też cały dzień czuję kłucie podbrzusza/lewego jajnika. Biorę to za dobry znak i niech się coś dzieje. 🥹 w poronionej ciąży nie czułam nic i wzbudziło to we mnie od razu niepokój…
Mam te same objawy i wierzę, że będą z tego i u Ciebie i u mnie piękne zdrowe dzieci.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 kwietnia, 18:22
Cerva lubi tę wiadomość
-
Cześć dziewczyny ❤️
Chętnie do Was dołączę, 2 kreski zobaczyłam 28.03 od razu zrobiłam betę i był ładny przyrost, więcej nie badałam tylko kontrolowałam czy testy ciemnieją, teraz czekam na wizytę 22.04 będzie wtedy 6+2 i mam nadzieję że będzie już serduszko 🙏🏼
Trzymam za Nas wszystkie kciuki 🩷🩵
Angela1108, Cerva, Mama Antosia , Fermina, Nataleńka lubią tę wiadomość
-
Gratulacje 🥳Myszkaaa20 wrote:Cześć dziewczyny ❤️
Chętnie do Was dołączę, 2 kreski zobaczyłam 28.03 od razu zrobiłam betę i był ładny przyrost, więcej nie badałam tylko kontrolowałam czy testy ciemnieją, teraz czekam na wizytę 22.04 będzie wtedy 6+2 i mam nadzieję że będzie już serduszko 🙏🏼
Trzymam za Nas wszystkie kciuki 🩷🩵
Myszkaaa20 lubi tę wiadomość
-
Mam to samo jeszcze złapałam chorobę od syna i jest masakra ani teraz lekow żadnych co normalnie pomogą tylko apap w domu i tabletki do ssania jeszcze jakieś specjalne dla kobiet w ciąży. Taki to początek 😫Angela1108 wrote:Jejku ja dopiero po pracy a w połowie dnia juz mi sie tak chciało spac. Jeszcze ogarnac salon raz dwa i do domu bo nie mam sily
-
Mama Antosia wrote:Mam to samo jeszcze złapałam chorobę od syna i jest masakra ani teraz lekow żadnych co normalnie pomogą tylko apap w domu i tabletki do ssania jeszcze jakieś specjalne dla kobiet w ciąży. Taki to początek 😫
Chorowanie przy dziecku powinno być zakazane 😔 w miarę możliwości dużo odpoczywaj, herbata z miodem/syropem malinowym ja się tak ratowałam.
Mama Antosia lubi tę wiadomość
-
Współczuję za nami RSV ostatnio i tak z kaszle I katarem juz trzeci tydzień walczymy. Ale faktycznie miodek herbatka cytryna i kocykMama Antosia wrote:Mam to samo jeszcze złapałam chorobę od syna i jest masakra ani teraz lekow żadnych co normalnie pomogą tylko apap w domu i tabletki do ssania jeszcze jakieś specjalne dla kobiet w ciąży. Taki to początek 😫
-
Podobno na początku ciąży obniża się odporność, żeby organizm nie odrzucił jajeczka. Ja też jestem chora, katar i ból zatok. W Wielkanoc też coś mnie zaczynało brać dlatego w sumie zrobiłam test, zanim zacznę łykać różne specyfiki. Trochę się stresuję czy wszytko będzie dobrze, bo brałam przez 17 dni lek na cholesterol z wyciągiem z czerwonego ryżu. Odstawiłam go z 5 dni przed zrobieniem testu, bo nie wiem czy miałam jakieś przeczucie. Oczywiście robiłam test przed rozpoczęciem brania leku, był ujemny. Ale strach jest.
-
Też jestem chora od owulacji, nie mogę się doleczyć - też zatoki i katar ale nie brałam nic, bo się bałam zaszkodzić. Ogólnie nie ma połączenia z krwioobiegiem mamy na tym etapie, więc nic się nie powinno stać.
-
Jak wam mija niedziela? U mnie nuda zaczynam sprzątać i siadam bo jakaś zadyszkę mam młody taki Sajgon robi w domu ale jakos tak ponuro na dworze ze nie chce się wychodzic.
-
My bylismy w kinie i na rowerze, do tego ogarniałam trochę w domu, pogotowałam obiady i nie mam sił 🫠 w tygodniu człowiek nieraz jakby bardziej wypoczęty 🤪Angela1108 wrote:Jak wam mija niedziela? U mnie nuda zaczynam sprzątać i siadam bo jakaś zadyszkę mam młody taki Sajgon robi w domu ale jakos tak ponuro na dworze ze nie chce się wychodzic.
-
No to prawda moze dlatego ze wtedy musimy a w niedziele to bardziej chcem to zrobię nie to nie 😂Akacjowa_ wrote:My bylismy w kinie i na rowerze, do tego ogarniałam trochę w domu, pogotowałam obiady i nie mam sił 🫠 w tygodniu człowiek nieraz jakby bardziej wypoczęty 🤪
-
U nas katastrofa ja mam taki ból gardła że nie mogę aż śliny przełykać ale ratuje się cały czas herbata. Dodatkowo doszły wymioty. Małemu się pogarsza nie wiem czy nie ma zapalenia oskrzeli więc jutro znowu do lekarza i koniecznie niech da antybiotyk bo jest tak osłabiony i go dusi że serce mi się kraja jak widzę ile cierpi 😢 Jakiś wirus panuje znajomy z dzieckiem w szpitalu wylądował. Dopiero teraz przeczytałam ile porad tu pisałyście i widzę że wszystkie jesteśmy jakieś przeziębione. Zdrowia dla was kochane 🩷 Niedługo będzie lepiej trzeba się kurować 😓Angela1108 wrote:Jak wam mija niedziela? U mnie nuda zaczynam sprzątać i siadam bo jakaś zadyszkę mam młody taki Sajgon robi w domu ale jakos tak ponuro na dworze ze nie chce się wychodzic.
-
Na ostry bol gardła mozna tez plukanki z solanki lekko osoloną woda. Współczuję bardzoMama Antosia wrote:U nas katastrofa ja mam taki ból gardła że nie mogę aż śliny przełykać ale ratuje się cały czas herbata. Dodatkowo doszły wymioty. Małemu się pogarsza nie wiem czy nie ma zapalenia oskrzeli więc jutro znowu do lekarza i koniecznie niech da antybiotyk bo jest tak osłabiony i go dusi że serce mi się kraja jak widzę ile cierpi 😢 Jakiś wirus panuje znajomy z dzieckiem w szpitalu wylądował. Dopiero teraz przeczytałam ile porad tu pisałyście i widzę że wszystkie jesteśmy jakieś przeziębione. Zdrowia dla was kochane 🩷 Niedługo będzie lepiej trzeba się kurować 😓
-
Angela1108 wrote:Jak wam mija niedziela? U mnie nuda zaczynam sprzątać i siadam bo jakaś zadyszkę mam młody taki Sajgon robi w domu ale jakos tak ponuro na dworze ze nie chce się wychodzic.
Ja miałam dziś zajęcia a potem wyrzuciłam towarzystwo na dwór i porządkowaliśmy podwórko, tzn głównie ja, oni szaleli, na koniec dnia mąż nam zrobił na kolację kiełbasę z ogniska. Ale w domu masakra, Mały zasnął, zaraz idę to ogarniać.
Mam jakiś nowy dziwny objaw - uderzenia gorąca na twarzy. Juz trzeci raz mam wrażenie, że jestem rozpalona w robię się czerwona jak burak.
Malinka18 lubi tę wiadomość
-
Ja mam zawroty głowy nawet jak siedze w pracy to chwilami mam taką karuzeleFermina wrote:Ja miałam dziś zajęcia a potem wyrzuciłam towarzystwo na dwór i porządkowaliśmy podwórko, tzn głównie ja, oni szaleli, na koniec dnia mąż nam zrobił na kolację kiełbasę z ogniska. Ale w domu masakra, Mały zasnął, zaraz idę to ogarniać.
Mam jakiś nowy dziwny objaw - uderzenia gorąca na twarzy. Juz trzeci raz mam wrażenie, że jestem rozpalona w robię się czerwona jak burak.
Mama Antosia lubi tę wiadomość









