#rodzew2026 LUTY❤️🍓
-
WIADOMOŚĆ
-
Powodzenia 💪może będzie walentynkowy DzidziuśCukruś wrote:No i nadszedł czas na mnie 🤭 o 1:30 odeszły mi wody spektakularnie i sączą się do teraz od 4 leżę już na porodówce, skurcze sa marne jeżeli do rana się nie rozkręca to podłącza oksytocynę, przy przyjęciu rozwarcie aż na 1 cm 🙄

Ja byłam taka pewna, że w Walentynki będę tulić swoje Maleństwo, ale teraz już wiem, że nie ma co stawiać oczekiwań😅
Joanne i mamatrzechaniołków, gratulacje!😍😍
Joanne lubi tę wiadomość
-
Cukrus, trzymam kciuki żeby poszło gładko.
U mnie ten sam wiek ciazowy i dzisiaj w nocy znów panikowałam, że chyba cos się dzieje 🫣 brzuch ciagle napięty, czuję bóle miesiączkowe i w lędźwiach, ale one się nie nasilają. Boje się, że cos przegapię, a przecież mały leży miednicowo.🏃🏻♀️ 35
AMH - 1,24 (06.2024) -> 1,72 (12.2024)
Sono HSG 🆗
Cykle regularne, owulacje potwierdzone
Badania w 3 d.c. i 9 d.p.o 🆗
Cytologia - NILM 🆗
Wymazy MUCHa & biocenoza & wirusy 🆗
🏋🏼 36
Badanie nasienia 🆗 fragmentacja DNA plemników 🆗test MAR 🆗 HBA 92%
15 cs - 0 ⏸️
01-03.2025 3 x IUI ❌
04-05.2025 IMSI (protokol dlugi): Marvelon ➡️ Gonapeptyl Daily ➡️ 💉75j Menopur + 150j Gonal f ➡️ 🔬 punkcja - pobranych 10 🥚mamy 5❄️❄️❄️❄️❄️ (8A, EB2, 3BA, 4BA, 5BB)
1️⃣FET 13.06.2025 (EB2) 6dpt ⏸️ bHCG 7dpt 76,4 ➡️ 10dpt 402 ➡️ 12 dpt 1518 ➡️ 16 dpt bHCG 23 688 ➡️ 21dpt 46 825 ➡️ 25dpt 84 153
09.07 CRL 6,9mm i ♥️
18-19.08.2025 prenatalne & NIFTY PRO - niskie ryzyka, bedzie 💙
17.02.2026 witamy na świecie 🥳 38+6, 3,5 kg, 58cm 👶

-
dzięki Giosiek i to jest konkretna odpowiedź a nie takie pierdololo. Dzisiaj w nocy testowałam sposób ze wstępnym nakarmieniem i dopiero później przebraniem i karmienie drugą piersia. Pomogło na dwa karmienia, minusem było to że taka akcja zajęła mi około 40 minut😳 a że budzi się co 2 h to tak średnio z moim spaniem 🤣 w nocy też odciągałaś po karmieniu laktatorem ?Giosiek wrote:To super, że Mała przybiera 😊 Jeden z największych stresów noworodkowych masz z głowy 😉
Osobiście to nie byłabym zadowolona z takiej położnej i jej „rad” 😏 Właściwie, to nic Ci nie powiedziała, oprócz tego, żebyś robiła jak uważasz 🤷♀️
Napiszę Ci więc, jak to u mnie wygląda 😉
Z mojego doświadczenia wynika, że bobas płacze podczas przewijania, gdy jest mu zimno. My mamy lampę grzewczą nad przewijakiem i przeważnie obywa się bez afer 😊
A co do laktatora, to ja karmię córkę i gdy skończy, to wtedy odpalam laktator. Stosuję metodę 7-5-3. Teraz mleko jest najbardziej wartościowe (z siarą) i robię jego zapas w zamrażarce.
Planuję robić tak, jak ze starszą córką. Wtedy też ściągałam nadwyżki laktatorem i albo mroziłam, albo trzymałam w lodówce (w zależności od tego, kiedy miało być zużyte). Dzięki temu mogłam zostawić córkę z tatą i nie martwić się, że będzie głodna w czasie mojej nieobecności 😊
Teraz mam jeszcze tylko nadzieję, że córka zaakceptuje butelkę, bo to też nie jest wcale takie oczywiste 😅
A nawet jeśli nie zaakceptuje, to będę robiła tak jak moja siostra - będę dodawała ściągnięte mleko do kąpieli albo do kaszek przy rozszerzaniu diety.
Moim zdaniem super mieć takie zamrożone mleko w razie „W”.
Jeżeli chodzi o położna w PL to nie jestem pewna ile dokładnie wizyt będzie ale kojarzę coś koło 6-8. U syna położna była tylko 3 razy bo był covid i mieli dobrą wymówkę żeby nie chodzić po mieszkaniach. No niestety ta moja już kombinowała bo wystawiła papierki do podpisania z wyprzedzeniem i na koniec powiedziała że mam pisać jak będzie coś mnie niepokoić i umówimy się wtedy na wizytę. Czekam aż dostaniemy pesel, załatwimy skierowanie na bioderka i pójdziemy na pierwszą wizytę patronażową u pediatry. Akurat pediatrę wybralam super z polecenia więc się nie martwię. Miłych walentynek dla wszystkich 🩷 Cukrus trzymam kciuki2020 🩵
2026 🩷 -
Tak, w nocy też odciągam. Przeważnie raz lub dwa razy.Rożaa wrote:dzięki Giosiek i to jest konkretna odpowiedź a nie takie pierdololo. Dzisiaj w nocy testowałam sposób ze wstępnym nakarmieniem i dopiero później przebraniem i karmienie drugą piersia. Pomogło na dwa karmienia, minusem było to że taka akcja zajęła mi około 40 minut😳 a że budzi się co 2 h to tak średnio z moim spaniem 🤣 w nocy też odciągałaś po karmieniu laktatorem ?
Jeżeli chodzi o położna w PL to nie jestem pewna ile dokładnie wizyt będzie ale kojarzę coś koło 6-8. U syna położna była tylko 3 razy bo był covid i mieli dobrą wymówkę żeby nie chodzić po mieszkaniach. No niestety ta moja już kombinowała bo wystawiła papierki do podpisania z wyprzedzeniem i na koniec powiedziała że mam pisać jak będzie coś mnie niepokoić i umówimy się wtedy na wizytę. Czekam aż dostaniemy pesel, załatwimy skierowanie na bioderka i pójdziemy na pierwszą wizytę patronażową u pediatry. Akurat pediatrę wybralam super z polecenia więc się nie martwię. Miłych walentynek dla wszystkich 🩷 Cukrus trzymam kciuki
To bardzo ważne, bo wtedy mamy wyższy poziom prolaktyny i nocne odciąganie ułatwia utrzymanie czy wręcz zwiększenie laktacji.
Na szczęście córka najada się i natychmiast zasypia. Odkładam ją i siadam na łóżku z laktatorem. Sesja trwa u mnie 0,5 godziny (7+5+3 minuty na każdą pierś). Wstaję, mrożę mleko, myję i sterylizuję laktator (mam muszlowy Madeli) i kładę się z powrotem spać.
Nie mogę doczekać się aż rana po cc przestanie mnie boleć, bo wtedy te nocne wstawanie będzie mniej uciążliwe 🙃 -
Róża, ja zamawiałam chyba z 5 poduszek i najtwardsza była z motherhood. Co prawda jeszcze nie przetestowałam bo nadal jestem w dwupaku 😛 może dziewczyny cos więcej doradzą.🏃🏻♀️ 35
AMH - 1,24 (06.2024) -> 1,72 (12.2024)
Sono HSG 🆗
Cykle regularne, owulacje potwierdzone
Badania w 3 d.c. i 9 d.p.o 🆗
Cytologia - NILM 🆗
Wymazy MUCHa & biocenoza & wirusy 🆗
🏋🏼 36
Badanie nasienia 🆗 fragmentacja DNA plemników 🆗test MAR 🆗 HBA 92%
15 cs - 0 ⏸️
01-03.2025 3 x IUI ❌
04-05.2025 IMSI (protokol dlugi): Marvelon ➡️ Gonapeptyl Daily ➡️ 💉75j Menopur + 150j Gonal f ➡️ 🔬 punkcja - pobranych 10 🥚mamy 5❄️❄️❄️❄️❄️ (8A, EB2, 3BA, 4BA, 5BB)
1️⃣FET 13.06.2025 (EB2) 6dpt ⏸️ bHCG 7dpt 76,4 ➡️ 10dpt 402 ➡️ 12 dpt 1518 ➡️ 16 dpt bHCG 23 688 ➡️ 21dpt 46 825 ➡️ 25dpt 84 153
09.07 CRL 6,9mm i ♥️
18-19.08.2025 prenatalne & NIFTY PRO - niskie ryzyka, bedzie 💙
17.02.2026 witamy na świecie 🥳 38+6, 3,5 kg, 58cm 👶

-
"Konkretne" karmienie u nas co 2.5-3.5h zależy jak Miki sobie zażyczy 😊 ale bywa tez że pomiędzy sobie pociąga piers 🙂 jeśli chodzi o odciąganie to ja odciągam zaraz po karmieniu z piersi którą karmiłam, i tylko wtedy i tylko z tej jednej piersi. No chyba że zdarzy sie że piersi robią się twarde i bolesne to wtedy odciągam po 3-5 min z każdej żeby sobie ulzyc 😊Lenka88 wrote:Gratuluje wszystkim ktore sa juz po szczesliwym rozwiązaniu. Wracam do Was po dłuższej przerwie nasza córeczka wlasnie dzis skończyła dwa tygodnie. Poczatek miałyśmy bardzo trudny. Mialam bardzo wycienczony organizm po okresie ciazy i bardzo trudno dochodziło mi sie do siebie po cc. Sam zprzebieg cc pomimo ogromnego lęku i paniki uważam ze nie mogłam trafić lepiej. Ale ta niemoc po cc nas przerosła. Mąż cały czas zajmował sie córeczka albo albo gdy jego nie było to położne. Niestety nie karmiłam ja tylko troche na sali pooperacyjnej ze względu na moj stan zdrowia juz nie. Czulam ze bardzo zawiodłam ja i siebie. Walczymy dalej o rozkręcenie laktacji ale gubię sie w tym wszystkim. Czy Wy tez karmicie co 3h i odciągacze pokarm co 3h laktatorem? Różne polozne roznie mowia a ja juz jestem zdołowana bo doby nie wystarcza na karmienie, odciąganie, sterylizowanie sprzętu i jeszcze spanie przy dziecku ktore chciałoby byc caly czas przy serduchu. Początkowo bylo jej wszystko jedno kyo ja bierze na ręce bo znala tylko rączki tatusia, a teraz spokojniejsza jest u mnie
-
Odciągasz 7-5-3 z każdej piersi po karmieniu? 🤔 Ja trochę sie obawiam że odciągac z obu piersi po karmieniu do następnego karmienia nie "uzbiera" się wystarczająca ilość aby dzidzius sie najadl . No i ze później bede miala problem z nadmiarem pokarmu jak za bardzo rozkręcę laktacje 🤔Giosiek wrote:To super, że Mała przybiera 😊 Jeden z największych stresów noworodkowych masz z głowy 😉
Osobiście to nie byłabym zadowolona z takiej położnej i jej „rad” 😏 Właściwie, to nic Ci nie powiedziała, oprócz tego, żebyś robiła jak uważasz 🤷♀️
Napiszę Ci więc, jak to u mnie wygląda 😉
Z mojego doświadczenia wynika, że bobas płacze podczas przewijania, gdy jest mu zimno. My mamy lampę grzewczą nad przewijakiem i przeważnie obywa się bez afer 😊
A co do laktatora, to ja karmię córkę i gdy skończy, to wtedy odpalam laktator. Stosuję metodę 7-5-3. Teraz mleko jest najbardziej wartościowe (z siarą) i robię jego zapas w zamrażarce.
Planuję robić tak, jak ze starszą córką. Wtedy też ściągałam nadwyżki laktatorem i albo mroziłam, albo trzymałam w lodówce (w zależności od tego, kiedy miało być zużyte). Dzięki temu mogłam zostawić córkę z tatą i nie martwić się, że będzie głodna w czasie mojej nieobecności 😊
Teraz mam jeszcze tylko nadzieję, że córka zaakceptuje butelkę, bo to też nie jest wcale takie oczywiste 😅
A nawet jeśli nie zaakceptuje, to będę robiła tak jak moja siostra - będę dodawała ściągnięte mleko do kąpieli albo do kaszek przy rozszerzaniu diety.
Moim zdaniem super mieć takie zamrożone mleko w razie „W”.
A jeśli chodzi o odciągnięte mleko to tez mroze i tez zawsze mam cos w lodówce gdyby tata musiał z nim zostac 🙂 mysle że juz z litre uzbierałam w zamrażalniku 😅 -
My mamy poduszkę Poofi 😊 moze nie najtańsza ale wygodna i "twarda"Rożaa wrote:Macie do polecenia dobrą, twardą poduszkę do karmienia ? Jak ktoś podczytuje a ma coś do polecania to bardzo proszę o podzielenie się polecajka 😌
-
Ja tak opisywałam wcześniej, cesarka była wcześniej bo miałam co chwile ból podbrzusza i ledzwi jak na okres i tez twardnial brzuszek..Czyli byly to skurcze na ktg. szczerze mówiąc sama mogłabym to w domu olać. Ale to nie oznaczało u mnie, że już rodze ale powoli cos zaczynało się dziać. I powiedzieli, że nie będą czekac zeby później o 4 robic nagle cesarkę.Runnerka wrote:Cukrus, trzymam kciuki żeby poszło gładko.
U mnie ten sam wiek ciazowy i dzisiaj w nocy znów panikowałam, że chyba cos się dzieje 🫣 brzuch ciagle napięty, czuję bóle miesiączkowe i w lędźwiach, ale one się nie nasilają. Boje się, że cos przegapię, a przecież mały leży miednicowo.
Wiec moze u Ciebie też coś oznacza ??? 😊 mój bobas tez miednicowy. -
To tylko ja karmie kiedy mały chce bez zasad ? 😆 znaczy mam,pilnuje aby tez nie było dużych przerw.
My dalej w szpitalu ale mały przybiera pięknie na wadze. Dba tak o moje cycki, że nic nie bola, nie cieknie 😉i braków w pokarmie tez jakos nie ma.
Ale on to taki cycuś jest. Dbam tez bardziej o to aby przed podawaniem mu antybiotyków zjadł. Dostaje trzy razy na dobę.. dwa razy po trzydzieści minut oraz jeden przez godzinę ( na szczęście dzisiaj ostatnia dawka tego godzinnego była o 18).
Bo właśnie zabierają mi go o 12, 18 , 24.. w poniedziałek badania kontrolne i podejmą decyzję czy dalej musza dawac antybiotyk wiec możliwe,że jak będzie ok to puszcza nas w koncu do domu.😊😊😊
RenATa lubi tę wiadomość
-
Cukruś, u mnie zaczęło się identycznie, z tym że oxy zaproponowali dopiero o 16 jak wciąż miałam 2cm rozwarcia a skurcze już bardzo bolesne 😭
Jak dostałam dziecko to robiłam karmienie butlą (mały nie umiał opróżnić piersi do ulgi) + odciąganie laktatorem co 3h. W 4 tygodniu się poddałam i zaczęłam wydłużać czas odciągania, bo po 1 miałam i tak za dużo pokarmu, po 2 z niewyspania moja jakość życia szorowała po dnie. Teraz ilość pokarmu starcza mi tak że mały jest najedzony i nic nie mrożę, jak nie podkarmiam go z piersi to odciągam tak co 4-6 godzin. Zatory już się nie robią, ale nie mogłabym przejść w taki tryb ok 2-3 tygodnia po porodzie bo miałam za duży nawał, zapalenie murowane
Podczas przewijania udaje mi się zatykać dziecko smoczkiem 🤭 a przewijam jak jest 💩 w pamersie to przed karmieniem, jak nie to czekam do po karmieniu, bo często zdarza mu się strzelić 💩 w trakcie i potem muszę i tak przewijać, bo inaczej marudziWiadomość wyedytowana przez autora: 14 lutego, 20:02
👩🏼 + 🧔🏻 + 💙
6.06 ⏸️
11.06 pęcherzyk + pierścień żółtkowy
2.07 ❤️ 150/1min
30.07 💙 5 centymetrowy rozrabiaka
...
8.01 👶🏻 48cm 1900g -
Cukruś czekamy na wieści 😍❤️
Obawiam się, że po dzisiejszych walentynkach moje dziecko będzie ważyło ponad 4 kg już 😂😂😂
Niespodziewanie miałam randkę z mężem, bo dziadkowie zabrali młodego do siebie.
Mi się dobrze karmiło na poduszce C do spania. Mam kurę z la Millou, ale pewnie znowu będzie spełniała funkcje dekoracyjne.
No właśnie dziewczyny, a tak z ciekawości ile boli rana po cesarce ?
assialbnn, RenATa lubią tę wiadomość
-
Mrozia w takim razie trzymam kciuki, żeby Was wypuścili w poniedziałek do domu! Ale super, że nie macie problemów z karmieniem. To już duży kamień z serca ❤️
Ale chyba na razie u każdej z nas dość pozytywnie? Bo żadna mama nie skarży się na dość uporczywe bóle brzuszka u maleństwa!
MroziaMM lubi tę wiadomość
-
Wywolalas nas🤪 u nas dzisiaj od 22 przez dwie godziny był problem brzuszkowy. Nie wiem czy winna nie jest witamina d która podaje😒 mamy dvitum. 2 godziny płaczu i wrzasku, brzuch twardy, cała się prężyła i odrywała od piersi 😳. Robiliśmy masaże, kładliśmy na brzuszku i dostała też termofor na brzuszek i w końcu zasnęła. Po 3 h obudziła się z kupa gigant jak na nią, największa jak do tej pory.Papillon wrote:Mrozia w takim razie trzymam kciuki, żeby Was wypuścili w poniedziałek do domu! Ale super, że nie macie problemów z karmieniem. To już duży kamień z serca ❤️
Ale chyba na razie u każdej z nas dość pozytywnie? Bo żadna mama nie skarży się na dość uporczywe bóle brzuszka u maleństwa!
Moze to być dla Was dziwne ale to był mój/ nasz bo mąż też aktywnie w tym uczestniczył, pierwszy raz z bólem brzuchem/kolką jak zwal tak zwał. Syn nigdy nie miał kolki, totalna nowość. Byliśmy przerażeni, płakałam razem z nią2020 🩵
2026 🩷 -
Hej, wczoraj chwilę przed godz 18 przyszedł na świat nasz mały Leoś ❤️ Nasze największe szczęście ❤️
Poród zakończył się cesarką przez to, że niepostępował. Zatrzymało się na 4 cm rozwarcia i długiej niewspółpracującej szyjce, a ja po 3 dawkach znieczulenia i przy oksytocynie już nie dawałam rady i tak zapadła decyzja o rozwiązaniu przez cc.
Mały ma problem z chwyceniem piersi, palec pięknie ssie, ale pierś mi trudno, mąż będzie dzisiaj kupował kapturki może coś to pomoże. Pani z neonatologii zapytała czy chce żeby podała trochę mleczka bo strasznie płakał i zgodziłam się, dzisiaj będę dalej walczyć o przystawienie. Mnie spionizowali ok godz 1, na ten moment nie jest źle, ale jestem na kroplówkach przeciwbólowych.
Papillon, Rożaa, Nickki, Bezowata, MroziaMM, Pfry, assialbnn, Cyprysek , Milka85, Giosiek, Ola8999, Joanne lubią tę wiadomość
Po 2 latach starań i diagnostyki START IVF ✨️
🍀✨️ 24/03/2025 start stymulacji ✨️🍀
🍀✨️ 07/04/2025 punkcja ✨️🍀
pobranych 8 🥚 ➡️ pICSI ➡️ 5 ❄️ ✨️🍀❤️
1 FET 05/05/2025 11 dpt <0,2 ✖️
2 FET 09/06/2025
7dpt 79,20 mIU/ml ➡️9dpt 208 mlU/ml ➡️11 dpt 389 mlU/ml ➡️12 dpt 525 mlU/ml ➡️14 dpt 980 mlU/ml ✨️🍀
14.02.2026 (38+3 tc.) nasz cały świat 🩵💙

-
U mnie w poniedziałek minie tydzień od cesarki i w sumie mogę powiedzieć, że ta rana mnie już nie boli. Wiadomo, że ciągnie przez szwy albo coś zakłuje (albo chwilowy tępy ból) jak zrobię coś za szybko. Położna była to mówiła, że ładnie się goi. Niestety schował mi się jeden szew, na szczęście się nie rozeszło. Ściągnięcie szwów będę miała w środę ☺️ Ogólnie to muszę się pilnować, bo ja bym chciała robić wszystko i szybko, a tu jednak trzeba uważać na tą ranę i dać sobie czas na odpoczynek. Ale siadam już po turecku, więc chyba nie jest źle.Papillon wrote:Cukruś czekamy na wieści 😍❤️
Obawiam się, że po dzisiejszych walentynkach moje dziecko będzie ważyło ponad 4 kg już 😂😂😂
Niespodziewanie miałam randkę z mężem, bo dziadkowie zabrali młodego do siebie.
Mi się dobrze karmiło na poduszce C do spania. Mam kurę z la Millou, ale pewnie znowu będzie spełniała funkcje dekoracyjne.
No właśnie dziewczyny, a tak z ciekawości ile boli rana po cesarce ?
Gorsze jest to, że nie odczuwam parcia na pęcherz a kłujący ból jak pęcherz już jest pełny. Dziwne, ale podobno po cesarce normalne 🤔
Papillon, Giosiek lubią tę wiadomość
-
O nie! Tylko nie to 😔 Nasz młody niestety miał straszne bóle brzuszka i tak życzyłam każdej z Was, żeby nie musiała tego przeżywać, bo wiem, że to jest coś strasznego. Oby to był jednorazowy wybryk! Spróbuj z tą witaminą D, a jeśli ma problem z oddawaniem gazów to u nas nic tak nie działało jak sab simplex.Rożaa wrote:Wywolalas nas🤪 u nas dzisiaj od 22 przez dwie godziny był problem brzuszkowy. Nie wiem czy winna nie jest witamina d która podaje😒 mamy dvitum. 2 godziny płaczu i wrzasku, brzuch twardy, cała się prężyła i odrywała od piersi 😳. Robiliśmy masaże, kładliśmy na brzuszku i dostała też termofor na brzuszek i w końcu zasnęła. Po 3 h obudziła się z kupa gigant jak na nią, największa jak do tej pory.
Moze to być dla Was dziwne ale to był mój/ nasz bo mąż też aktywnie w tym uczestniczył, pierwszy raz z bólem brzuchem/kolką jak zwal tak zwał. Syn nigdy nie miał kolki, totalna nowość. Byliśmy przerażeni, płakałam razem z nią -
Super, że jesteście już razem ❤️ Czasem nasze ciało nie chce współpracować i dobrze, że nie kazali Ci się dłużej męczyć tylko zrobili cesarkę.Cukruś wrote:Hej, wczoraj chwilę przed godz 18 przyszedł na świat nasz mały Leoś ❤️ Nasze największe szczęście ❤️
Poród zakończył się cesarką przez to, że niepostępował. Zatrzymało się na 4 cm rozwarcia i długiej niewspółpracującej szyjce, a ja po 3 dawkach znieczulenia i przy oksytocynie już nie dawałam rady i tak zapadła decyzja o rozwiązaniu przez cc.
Mały ma problem z chwyceniem piersi, palec pięknie ssie, ale pierś mi trudno, mąż będzie dzisiaj kupował kapturki może coś to pomoże. Pani z neonatologii zapytała czy chce żeby podała trochę mleczka bo strasznie płakał i zgodziłam się, dzisiaj będę dalej walczyć o przystawienie. Mnie spionizowali ok godz 1, na ten moment nie jest źle, ale jestem na kroplówkach przeciwbólowych.
A małemu oceniali wędzidełko ? Jeśli będzie miał po wyjściu ze szpitala nadal problem z chwytaniem piersi to od razu sprawdźcie napięcie, bo już znam wiele przypadków gdzie dziewczyny się męczyły, ale masaże buzi bardzo pomogły 😄










