☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzień dobry ☀️
Ja dzisiaj mam w planach zamówienie drzwi do mieszkania, masa prania i nauka hiszpańskiego.
Jutro szykuje mi się biopsja tych guzów w piersi więc muszę zajac głowę żeby się jak najmniej stresować 🫣
Carrie12 lubi tę wiadomość
-
U mnie mąż podsumował dziś ciąże, że widać, że mocno przeoruje mi organizm.
Jak powiedziałam, żeby nie przesadzał to nadeszła puenta:
"Nawet przy grypie nie widziałem żebyś tyle spała"
. A miał być przypływ energii w drugim trymestrze. Czekamy 
U mnie plan to drzemka, zjeść coś, spacer, poleżeć po spacerze, znowu zjeść i później może chwilę coś porobić w domu bo sprzątanie jakoś nie znika. Masakra. Miałam dziś poogarniać papiery, ale jak pójdę na spacer to szanse na to spadają.
Najlepsze, że ja przed ciążą miałam momenty drzemki takiej 30 minut, ale nie było opcji, żebym leżała np. wieczorem na kanapie tak po prostu. Taka sytuacja u mnie to oznaka choroby była.👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Amber86 wrote:U mnie mąż podsumował dziś ciąże, że widać, że mocno przeoruje mi organizm.
Jak powiedziałam, żeby nie przesadzał to nadeszła puenta:
"Nawet przy grypie nie widziałem żebyś tyle spała"
. A miał być przypływ energii w drugim trymestrze. Czekamy 
U mnie plan to drzemka, zjeść coś, spacer, poleżeć po spacerze, znowu zjeść i później może chwilę coś porobić w domu bo sprzątanie jakoś nie znika. Masakra. Miałam dziś poogarniać papiery, ale jak pójdę na spacer to szanse na to spadają.
Najlepsze, że ja przed ciążą miałam momenty drzemki takiej 30 minut, ale nie było opcji, żebym leżała np. wieczorem na kanapie tak po prostu. Taka sytuacja u mnie to oznaka choroby była.
Ja też gorzej niż w chorobie. Mam podobny plan dnia, posiedzieć i poczytać z synem na kolanach, drzemka, zrobić lunch, posiedzieć, spacer, posiedzieć/poleżeć…. A jeszcze są bonusowe dolegliwości typu nudnosci, zadyszka, ból macicy…
Flora powodzenia jutro! Czekamy na wieści!
Ehh u mnie dzisiaj znowu mocne nudności
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 12:27
Sigi133, Flora96 lubią tę wiadomość
👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Niedomoga lut (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA niskie ryzyka 🩵
12.01 CRL 3,80 cm 10+4 ♥️
19.01. prenatalne
13.02 9,86cm /13.03 284g

-
W pierwszej ciąży byłam nastawiona na SN a miałam nagłą CC, której się nie spodziewałam. Byłam wdzięczna, że moje dziecko jest całe i zdrowe i to było dla mnie najważniejsze. Szczerze mówiąc dla mnie rodzaj porodu nie ma znaczenia. Najważniejsze jest zdrowe dziecko. No tej miłości nie da się opisać, trzeba to poczuć własnym sercem 🥰
Trzymam kciuki za wszystkie udane porody! I tak niestety jest, że porody są dynamiczne i nie da się tego wszystkiego zaplanować ale warto przyjąć z wdzięcznością to co los dla nas przygotował.
Ten mały cud jest wart wszystkiego 🥰
Ja dziś mam kryzys mdłościowy. Nie wierzę w ciążę bez mdłości 😆
Falka93., north_node, rozia, Flora96, Sigi133, Amber86 lubią tę wiadomość
-
Amber86 wrote:Myślę, że po 2 cc to małe szanse, że ktokolwiek pozwoliłby Ci na SN nawet jakbyś chciała. W sensie to nie takie proste i trzeba szukać takich miejsc.
Super, że masz takie fajne warunki lokalowe, w Warszawie nie ma chyba szpitala na NFZ gdzie są gwarantowane sale jednoosobowe (przynajmniej ja nie wiem). Są sale rodzinne, ale nie można ich rezerwować, są płatne (poza jednym miejscem) i dowiesz się w sumie jak już będziesz czy dostaniesz czy nie. Taka prywatna gwarantowana sala to niestety już musi być szpital prywatny.
Z tego co czytałam to czasem przy np. drugim CC usuwają tą starą bliznę od razu, ale to pewnie zależy jak wyjdzie.
U mnie to jest tak, że ja boję się obu opcji, z tym że SN boję się bardziej. W przypadku SN najbardziej boję się niedotlenienia dziecka, kleszczy, vacuum, po prostu tego że z jakiegoś powodu (np. mojej paniki) zatrzyma się akcja i będzie źle. To są ryzyka, które mnie przerażają i one są super groźne.
Podobno w moim wieku to nawet zaczynając SN mam 30% szans na CC, więc tym bardziej nie wygląda to dobrze.
W przypadku CC jest niby większe ryzyko alergii i astmy, ale u mnie wszyscy z rodzeństwa jesteśmy po SN a i tak każdy alergik, więc trochę jestem sceptyczna do tego. Tak samo dzieciaki w rodzinie, jedno CC, jedno SN bez znieczulenia a oboje wysypki i dieta. Także to mnie, aż tak nie przeraża. Jak ma mieć alergię to czy urodzę go SN czy CC uważam, że będzie miał.
Też np. ostatnio pieprzyk po wycięciu goił mi się pół roku, bo ten rozpuszczalny szew nie chciał się rozpuścić. Jak mam mieć taką akcję po porodzie to wolę mieć ten szew na brzuchu niż w kroczu. Tak samo mam wielką skłonności do infekcji intymnych i wątpię czy po porodzie naturalnym nie będzie z tym źle.
Po CC oczywiście też może być ten problem, ale chociaż rana w lepszym dla mnie miejscu.
Mam nadzieję jednak, że będzie ok i będę miała przekichane tylko kilka pierwszych dni, a potem się poprawi.
Z laktacją to zamierzam skontaktować się z CDL już przed porodem i umówić się na po porodzie na spotkania.
U mnie nikt nie miał poważnych komplikacji po CC, ból kręgosłupa się trafił szwagierce ale jej jakoś nieumiejętnie wbijali się w kręgosłup dużo razy i w sumie jakby rodziła SN z ZZO też mogłoby być tak. Tak to wszystko było dobrze.
Mnie kolejna ciążą nie martwi, bo jej nie planujemy. Musiałaby być wpadka, a jakoś wątpię z taką peselozą i naszą historią.
Poszukałam statystyki za zeszły rok i mamy szpital, w którym jest więcej CC niż SN i to z 3 stopniem referencyjności. Poza tym, że nie dostanę tam sali rodzinnej niestety, bo jest jedna to reszta opinii jest bardzo dobra. Warunki lokalowe są takie sobie, sale 2-osobowe i łazienka na 2 sale, za to personel podobno bardzo w porządku. Nie jest to też taki taśmociąg jak w niektórych szpitalach mamy. Chcę się tam zapisać do szkoły rodzenia i trochę oswoić to miejsce. Mam jeszcze wybrane 2-3 szpitale inne, które mają lepsze warunki lokalowe, ale są mniej skłonne do CC. Wybiorę się się tam na spacery, aby zmniejszyć swój lęk, a potem zależnie od sytuacji z Małym będzie decyzja.
Myślę, że z tą tokofobią w dzisiejszych czasach to temat do ogarnięcia i ta dziewczyna niepotrzebnie siała panikę i zamęt.
Zgadzam się jednak z Wami, że wybór z tym CC i SN jest ciężki, zwłaszcza jak ktoś planuje kolejne ciąże.
Ja mam lęki jakie mam, a moja siostra boi się np. CC dużo bardziej niż SN. Życzyłabym sobie jednak, żeby lekarze brali pod uwagę to czego chce kobieta. Jednak to my poniesiemy konsekwencje, a nie lekarz.
Myślę, że najważniejsze to jednak dobra opieka, bez względu na rodzaj porodu. Nawet najtrudniejszy poród potrafią dobrze wyprowadzić.
Z tym lękiem z wyborem to mam wrażenie, że to taki wstęp do macierzyństwa niestety.
Ja już tak miałam jak Accofil brałam czy ten Acard teraz. Potem kwestia porodu, szczepień, żłobka etc.
Każda z nas chce dobrze, ale wybór to często wybór mniejszego zła. I to boli i wkurza, bo jednak chcemy dla tych Bąbli w brzuchu i potem jak najlepiej, a konsekwencje ponosimy nie tylko my.
W tym szpitalu co byłam i prawdopodobnie będę jest tak że właśnie on działa jak prywatny ale jest na fundusz. Jedynie ojciec dziecka musi zapłacić 300zł za dobę jeśli chce przenocować i może być na sali operacyjnej podczas cesarki. Z tego akurat nie korzystaliśmy i teraz też nie będziemy bo starszak w domu i ktoś będzie musiał z nim być. Po 2 dobach byłam już w domu 😮
Też bym wolała żeby kobieta miała wybór a tak to musimy same walczyć o nasze dzieci i ich bezpieczne przyjście na świat bo czasami decyzje lekarza bywają szokujące a ich najpopularniejszy argument to - bo szybciej się do siebie dochodzi. Znam osoby które właśnie przez to zbierają pieniądze na zbiórkach na leczenie swoich dzieci. Jak chodziłam na rehabilitacje z synem to wleciała tematyka porodowa i mi pani powiedziała że prawie wszystkie dzieci jakie tu przychodzą na rehabilitacje są ofiarami nieudanych porodów naturalnych. Ona sama w ciąży też była u psychiatry po zaświadczenie o tokofobi bo pracuje z takimi dziećmi i za dużo już widziała. Bała się. -
Co do imion to u mnie na prenatalnym okaże się czy będzie Wiktor 💙 czy Milena 🩷 Jeśli faktycznie będzie dziewczynka to będę musiała męża przekonać do Mileny ale to się jakoś da! 😅
Luna11, Sigi133, Ewelajna95, Liyss🧚🏻, Locus, Amber86 lubią tę wiadomość
-
Hej, Dziewczyny! W końcu doczekałam się wizyty. Ciekawa sprawa:
- Doktor trzyma się daty porodu z ostatniej miesiączki, więc wg tego jestem 17+2 (PTP 22.08),
- Ja liczę wg tego, że zawsze był 4 dni do przodu, na prenatalnym też, czyli 17+6 (PTP 18.08),
natomiast... wg dzisiejszego badania nasz chłopczyk ma 243 gramy i wg pomiarów 18+5 (PTP 12.08). Patrząc z ostatniej miesiączki jest powyżej 97 percentyla. 😂🫠 Ale z moich pomiarów tylko 60 percentyl, więc obstawiam, że poród nastąpi przed tym 22.08.
A tak to wszystko dobrze. Posłuchałam serduszka, FHR 140 ud/min. Siedział sobie i chillował.
Doktor pokazał niepodważalny dowód na to, że jest to syn. Powiedział, że raz w swojej karierze miał tak, że test NIPT pomylił się co do płci, ale my na pewno nie będziemy drugim przypadkiem. 😂
Współczuję Wam utrzymujących się mdłości.
U mnie na szczęście samopoczucie jak przed ciążą, tylko brzuch rośnie. Widziałam, że pisałyście o porodach. Chciałabym SN bez znieczulenia, jedynie niefarmakologiczne sposoby łagodzenia bólu. Nie nastawiam się na nic. Jak będzie trzeba, to CC też przyjmę z wdzięcznością i założeniem, że robimy to, co najlepsze dla dziecka. Zobaczymy, jak się potoczy. 
📅 Poproszę o wpisanie kolejnej wizyty 13 kwietnia. Dziękuję! 😊
Widziałam, że otwieramy worek z połówkowymi. Powodzenia, Dziewczyny! Czekamy na wieści. Flora, za Ciebie też jutro trzymam kciuki. Musi być dobrze. 🍀❤️
rozia, Flora96, Sigi133, Falka93., Misia114, Liyss🧚🏻, Locus lubią tę wiadomość
-
Co do porodu SN czy CC, to pewnie totalnie indywidualna sprawa. Jedno jest pewne, jakikolwiek sposób wybierzesz to nie znaczy, że jest się lepszą lub gorszą matką.
Ja oboje synów rodziłam naturalnie, ale ja przesypiam 1 fazę porodu i w obu przypadkach jechałam do szpitala po odejściu wód i z delikatnymi skurczami jednak z rozwarciem 8 cm i rodziłam w ciągu godziny, więc też jestem skrajnym przypadkiem.
Zgaga zaczyna atakować… Ale uwaga! Jeszcze tydzień i w końcu idę na L4!
Sigi133, Falka93., Liyss🧚🏻, Amber86 lubią tę wiadomość
-
Jestem po lekarzu 210 gramów miłości ❤️
Dzidzius znow nie współpracował, spał obrócił sie tyłkiem do nas i plecami 🤣
Podczas obrotu pani doktor dostrzegła ze prawdopodobnie mamy doczynienia ze zdrowa dziewczynka ❤️ ale to jest do potwierdzenia
Takze nadal wyprawkę bede robić bezowa itp.
Od jutra zaczynam brac magnez oraz mam skierowanie na wymaz bo mam podejrzenie jakiegoś stanu zapalnego i mam to sprawdzić.
Sigi133, Luna11, Misia114, Carrie12, Liyss🧚🏻, Frajda, rozia, borowinka, Locus lubią tę wiadomość
-
Luna11 wrote:Hej, Dziewczyny! W końcu doczekałam się wizyty. Ciekawa sprawa:
- Doktor trzyma się daty porodu z ostatniej miesiączki, więc wg tego jestem 17+2 (PTP 22.08),
- Ja liczę wg tego, że zawsze był 4 dni do przodu, na prenatalnym też, czyli 17+6 (PTP 18.08),
natomiast... wg dzisiejszego badania nasz chłopczyk ma 243 gramy i wg pomiarów 18+5 (PTP 12.08). Patrząc z ostatniej miesiączki jest powyżej 97 percentyla. 😂🫠 Ale z moich pomiarów tylko 60 percentyl, więc obstawiam, że poród nastąpi przed tym 22.08.
A tak to wszystko dobrze. Posłuchałam serduszka, FHR 140 ud/min. Siedział sobie i chillował.
Doktor pokazał niepodważalny dowód na to, że jest to syn. Powiedział, że raz w swojej karierze miał tak, że test NIPT pomylił się co do płci, ale my na pewno nie będziemy drugim przypadkiem. 😂
Współczuję Wam utrzymujących się mdłości.
U mnie na szczęście samopoczucie jak przed ciążą, tylko brzuch rośnie. Widziałam, że pisałyście o porodach. Chciałabym SN bez znieczulenia, jedynie niefarmakologiczne sposoby łagodzenia bólu. Nie nastawiam się na nic. Jak będzie trzeba, to CC też przyjmę z wdzięcznością i założeniem, że robimy to, co najlepsze dla dziecka. Zobaczymy, jak się potoczy. 
📅 Poproszę o wpisanie kolejnej wizyty 13 kwietnia. Dziękuję! 😊
Widziałam, że otwieramy worek z połówkowymi. Powodzenia, Dziewczyny! Czekamy na wieści. Flora, za Ciebie też jutro trzymam kciuki. Musi być dobrze. 🍀❤️
A to ja trzymam się tej daty z prenatalnych i na USG zawsze wychodzi to samo 😁
Chociaż ja myślę, że prawdopodobnie bede mieć CC więc urodzę z tydzień szybciej.
Moja córka była zawsze powyżej 90 centyla a nie urodziła się jakaś bardzo duża, bo chyba w 70 percentylu 😁 na usg wyliczyli więcej niż miała w rzeczywistości
Locus oby te mdłości odeszły w zapomnienie. Ja mogę funkcjonować śpiąca, zmęczona i bez energii ale te mdłości to jest dla mnie najgorsze samopoczucie ever. Jeszcze w pierwszej ciąży to luksusowo sobie odpoczywałam całymi dniami a teraz trzeba zająć się bobaskiem, ale przynajmniej robię sobie drzemkę z córką w ciągu dnia 😁Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 16:46
Locus, Luna11 lubią tę wiadomość
-
U nas chyba wygrywa Łucja na ten moment ale jeszcze nie mogę się przyzwyczaić. Z synkiem nie mialam takiego problemu.
Początek tygodnia się u mnie zaczął mocnym zmęczeniem, imprezą pierworodnego w nocy i mocnym przeziębieniem, musiałam wziąć wolne... mam nadzieję ze jutro jakos będę funkcjonować.
-
Hej, u mnie bardzo ciężkie kilka dni. Na ostatnie wizycie dowiedzieliśmy się, ze są bardzo małe szanse na przeżycie jednego (najmniejszego) z trojaczków i prawdopodobnie staniemy przed decyzją, czy ratować pozostałą dwójkę „odłączając” trzeciego. Przepłakałam cały weekend. Dziś jestem w szpitalu i okazuje się, że najmniejszy ma większe szanse niż myśleliśmy. Lekarz powiedział, że w szpitalu jest dużo lepszy sprzęt niż ma prywatnie i lepiej wszystko widać. Jednak ma więcej płynu owodniowego, lepsze przepływy, a na usg kręcił się najbardziej z całej trójki- lekarz mówi, że dobrze, że jest takie żywotne 😊 Także trochę nas to uspokoiło, nadal nie jest najlepiej ale szanse są ❤️ Jutro zbiorą się najmądrzejsze głowy ze szpitala i będą myśleć, co dalej.
Nie pisałam wcześniej, ale są to trzy dziewczynki - Łucja, Matylda i najmniejsza, Róża 🩷👩🏻95 👦🏻95 🦮
starania o pierwszego Bąbla od 10.24
05.25 cb 💔
08.25 11tc (8tc)💔
26.11 ⏸️ beta (72h): 19 ⮕ 114 ⮕ 532
16.12 na USG trzy malutkie, bijące serduszka ❤️❤️❤️
📏 30.12 1,5cm, 1,6cm i 1,6cm
📏 20.01 4,3cm, 4,3cm, 4,3cm
trojaczki jednojajowe 👶🏻👶🏻👶🏻
📏 27.01 5,5cm, 5,7cm, 5,8cm
badania prenatalne: ryzyka niskie 😮💨
📏 03.02 7,4cm, 6,9cm, 7,5cm
⚖️ 24.02 170g, 110g, 140g
⏳ 13.03 kolejna wizyta

-











