☀️🏝️⭐️ SIERPIEŃ 2026 ⭐️🏝️☀️
-
WIADOMOŚĆ
-
O, młodsza córeczka mojego brata to Klarcia😀 piękne imię, ale łobuziara z niej straszna😅
My mamy bardzo duży problem z imieniem. Mój mąż jest obcokrajowcem i chcemy takie imię, żeby pasowało i u niego i w Polsce i za wiele opcji nie mamy. Najprawdopodobniej polecimy klasykiem - Adam, ale do rozwiązania jeszcze może się zmienić 🙂
rozia lubi tę wiadomość
-
Locus wrote:W ogóle nie trzeba prawować. To stare zalecenia, kiedy było pełno brudu i bakterii, pasożytów, pieluchy tylko tetrowe, żeby odkazić ubranka. Suszarka potraktuje wysoką temp jak żelazko i wychodzą całkiem proste. Latem można spokojnie suszyć klasycznie i nie marnować prądu.
Prasowałam raz przed porodem. 😛 Pózniej musiałam go przebierać 10 razy dziennie i nie było opcji jeszcze to prasować.
Ja kiedyś przed suszarką prasowałam dużo, miałam często infekcje intymne więc nawet bieliznę. Ile mi życia na tym zeszło to szkoda liczyć. Teraz daję w suszarkę, ale te wyższe temperatury nie wszystkie ubrania znoszą ok.
Myślałam, że z ubraniami bobasa tez tak zrobię, tylko boję się że z body 56 wyjdzie mi 40 a nawet nie zauważę
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Locus wrote:Udało mi się zjeść kawałeczek cynamonki. To pierwsza porcja cukru w tej ciąży. Do tej pory czułam ruchy jak motylki, ale teraz robi jakiś korkociąg 😅😂
Macie już wybrane imiona? My nadal mamy listę i nie możemy nic wybrać.
Mamy imię wybrane od dawna, miałam typ dla chłopca jeszcze przed ciążą i został
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Kasiak621 wrote:Amber jakie kursy polecasz ja jesyem w 1 ciazy i mam zerowe pojecie co powinno soe zrobic.
Ja nie wiem czy ja cokolwiek polecam, bo to moja pierwsza ciąża, więc w sumie nie wiem jak one się przekują na rzeczywistość.
Na razie kupiłam od zaufaj położnej Paczkę po porodzie. Z tym, że trafiłam jakąś promocję i zapłaciłam za nią 279zł a nie 1400zł. Po promocji to ok cena, te 1400zł moim zdaniem jest absurdalnie dużo. Na razie jestem na początku, dużo wiedzy, choć sporo przegadanych momentów też. Mam też taką uwagę techniczną, że zamiast wrzucać 4h filmiku z warsztatów połogu powinni to podzielić na mniejsze części i dać jako rozdziały. Ale nie wszystkie paczki są takie duże.
Plus, że polecają konkretne produkty warte zakupienia, więc rośnie moja lista zakupowa z rzeczy kosmetyczno-aptecznych. Generalnie też podejście prowadzącej było takie powiedziałabym wspierające i wyrozumiałe na różne sytuacje.
Zamierzam też zapisać się na warsztaty na stronie bezpiecznymaluch, bo boję się tych sytuacji z pierwszą pomocą.
Pójdę też do stacjonarnej szkoły rodzenia, żeby poćwiczyć na fantomach opiekę nad maluszkiem i zobaczyć szpital.
Kasiak621 lubi tę wiadomość
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Powiem Wam jednak, że z tą edukacją porodową to sobie zrobiłam dziś kuku niechcący i to duże. A właściwie dałam sobie zrobić.
Yt mi podpowiedział filmik takiej położnej z Wrocławia młodej co się promuje na yt o tym jak się przygotować na poród przez CC. No to odpaliłam, żeby wiedzieć. Ok. Potem był drugi o tym, że szpitale nie respektują skierowań na CC i jak przygotować dokumentację do tego, żeby mieć mniej problemów z tym
Było jako tako, aż doszła do tokofobii i się zaczęło, że kobiety symulują, że ona tylko dwa razy widziała prawdziwą tokofobię (swoją droga skąd ma wiedzieć czy prawdziwa na oko), że kobiety z tokofobią nie mają dzieci często i cesarka jest zła i w ogóle szkodzi dzidziusiowi. Tak jakby poród naturalny to zawsze były super dla dzidziusia.
No strasznie mnie wkurzyła i zdołowała z tym podejściem jednocześnie. Ja wiem, że dużo branży medycznej tak uważa, ja wiem, że ja się nie leczyłam wcześniej, ale szczerze to ja myślałam długo, że to każda kobieta tak się boi jak ja. Jakoś jak byłam już po 30 to usłyszałam, że jest coś takiego jak tokofobia i można mieć przez to cesarkę. Wtedy pomyślałam, że to ja to mam i może jest nadzieja, że uda mi się mieć dziecko. Jakbym miała świadomie rodzić naturalnie to mimo silnego instynktu chyba bym się nie zdecydowała. Nawet samo pójście do psychologia czy psychiatry z tym tematem jest dla mnie trudne i wstyd mi iść po taką pomoc (nigdy nie byłam), bo ja jestem z tych co zawsze dają radę i znajdują wyjście. Pójdę, bo chcę mieć ten papier jako polisę bezpieczeństwa dla dziecka.
Ale aż mnie paraliżuje strach, że ktoś zleje te moje lęki na oko i przez to mojemu dziecku się coś stanie.
I tak mi to weszło na głowę, że jak weszły jakieś problemy domowe jeszcze z płotem to się normalnie popłakałam.
Masakra.
Teraz rozumiem jak w tym kursie mówili, że chaos informacyjny w szpitalu po porodzie jest straszny, bo każdy mówi coś innego a Ty już durniejesz, do tego hormony i cyrk gotowy. Tak tutaj w domu, teoretycznie na spokojnie dałam sobie wejść na głowę i wyszedł cyrk bez szpitala nawet.
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Ja będę się wybierać do lekarza w sprawie tokofobii i zobaczymy jak się sprawy potoczą. Rozmawiałam z dwoma lekarzami, w tym prowadzącą w szpitalu gdzie będę rodzić czy podważają zaświadczenie i ponoć nie.
Wg. Innego mialam za sobą znaczną część porodu naturalnego więc wiem jak to wygląda i nie powinnam mieć problemu z otrzymaniem takiego zaświadczenia.
Więc Amber, też będę pierwszy raz szukać takiej pomocy, tez mnie paraliżuje myśl o porodzie i mam wiele sprzecznych myśli z tym związanych... -
Ja będę się wybierać do lekarza w sprawie tokofobii i zobaczymy jak się sprawy potoczą. Rozmawiałam z dwoma lekarzami, w tym prowadzącą w szpitalu gdzie będę rodzić czy podważają zaświadczenie i ponoć nie.
Wg. Innego mialam za sobą znaczną część porodu naturalnego więc wiem jak to wygląda i nie powinnam mieć problemu z otrzymaniem takiego zaświadczenia.
Więc Amber, też będę pierwszy raz szukać takiej pomocy, tez mnie paraliżuje myśl o porodzie i mam wiele sprzecznych myśli z tym związanych... ale cokolwiek by się nie działo to warto.
Amber86 lubi tę wiadomość
-
Ja mam taką ogólną refleksje, że jest cienka granica między potrzeba bycia przygotowanym i znania zasad bezpieczeństwa a takim lękowym szukaniem informacji i potrzebą znania każdego zagrożenia. Ja sama mam lękowe skłonności, bardziej w przeszłości, trochę już z tego wyszłam ale wraca. Np bardzo bałam się poronienia, mimo że nie miałam żadnych przesłanek, po prostu się o tym naczytałam. Wiadomo, mogło być różnie, ale wyszło ok, i po co mi to było? Także dla mnie chyba zdrowiej jest ograniczyć pewne informacje do minimum, przejdę szkole rodzenia i mam nadzieję że to wystarczy. Bardzo się muszę pilnować, ostatnio zaczęłam się cieszyć ciążą, wierzyć że wszystko będzie ok, ale niestety algorytm mi podpowiedział historię o dziewczynie której dopiero na połówkowych wyszły jakieś bardzo poważne wady i oczywiście kliknelam i czytałam całą historię 🙈 i co? Humor zepsuty. I po co do cholery? Tak samo świadomie nie czytam nic na temat porodu, co może pójść nie tak, itp bo wiem że zacznę się nakręcać. Eh zazdroszczę ludziom z wyprostowana psychiką 😁
Amber86, rozia lubią tę wiadomość
👀
17 TC, dziewczynka 🩷 -
Graficzka wrote:Ja będę się wybierać do lekarza w sprawie tokofobii i zobaczymy jak się sprawy potoczą. Rozmawiałam z dwoma lekarzami, w tym prowadzącą w szpitalu gdzie będę rodzić czy podważają zaświadczenie i ponoć nie.
Wg. Innego mialam za sobą znaczną część porodu naturalnego więc wiem jak to wygląda i nie powinnam mieć problemu z otrzymaniem takiego zaświadczenia.
Więc Amber, też będę pierwszy raz szukać takiej pomocy, tez mnie paraliżuje myśl o porodzie i mam wiele sprzecznych myśli z tym związanych...
Ja już szukałam na początku ciąży które szpitale to respektują u mnie w mieście i niby jest tego sporo. Nie wiem jednak jak moja prowadząca do tego podejdzie, bo nie pytałam jeszcze o to. Spytam po połówkowych jednak. Najwyżej zmienię prowadzącą na inną.
Graficzka lubi tę wiadomość
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
zoltyjesiennylisc wrote:Ja mam taką ogólną refleksje, że jest cienka granica między potrzeba bycia przygotowanym i znania zasad bezpieczeństwa a takim lękowym szukaniem informacji i potrzebą znania każdego zagrożenia. Ja sama mam lękowe skłonności, bardziej w przeszłości, trochę już z tego wyszłam ale wraca. Np bardzo bałam się poronienia, mimo że nie miałam żadnych przesłanek, po prostu się o tym naczytałam. Wiadomo, mogło być różnie, ale wyszło ok, i po co mi to było? Także dla mnie chyba zdrowiej jest ograniczyć pewne informacje do minimum, przejdę szkole rodzenia i mam nadzieję że to wystarczy. Bardzo się muszę pilnować, ostatnio zaczęłam się cieszyć ciążą, wierzyć że wszystko będzie ok, ale niestety algorytm mi podpowiedział historię o dziewczynie której dopiero na połówkowych wyszły jakieś bardzo poważne wady i oczywiście kliknelam i czytałam całą historię 🙈 i co? Humor zepsuty. I po co do cholery? Tak samo świadomie nie czytam nic na temat porodu, co może pójść nie tak, itp bo wiem że zacznę się nakręcać. Eh zazdroszczę ludziom z wyprostowana psychiką 😁
Czekaj, to są ludzie z wyprostowaną psychiką ?
Żarcik, nie obrażajcie się dziewczyny.
Moja siostra np. chce poród naturalny, choć pierwszy miała wywoływany oksytocyną i bez znieczulenia więc może ona jest takim przykładem. Ja niestety na pewno nie jestem.
Rozumiem Cię, ja też jestem typ lękowy. Zawsze bardzo bałam się ciąży i porodu(poronień i szpitali też). Potem dowiedziałam się o tokofobii i opcji z CC to pojawiło się światełko w tunelu. Jak mieliśmy zacząć się starać pojawił się Covid, potem trybunał i doniesienia o śmierci kobiet w szpitalu. Nie było opcji, żebym miała mieć dzieci w takich warunkach. Władza się zmieniła, zaczęliśmy się starać to okazało się, że jest niepłodność. Co za ironia losu.
Teraz cudem się udało, to cały czas bałam się poronienia, potem wad genetycznych, choć wszystkie wyniki są bardzo dobre. Teraz powoli wychodziłam na prosto to dowaliłam się tym YT. Jestem zła sama na siebie, że pozwoliłam sobie wejść na głowę z tym.
Postanowiłam mocno ograniczyć takie filmy na YT, ktoś robi sobie biznes i napędza klientów a mi to szkodzi.
I ten stres szkodzi dziecku bardziej niż mój brak wiedzy.
Zostanę przy tych kursach (mam jeszcze kurs od siostry o samym porodzie SN i cesarką ale na razie nie ruszam, bo panikuję jak widać) i szkole rodzenia i wystarczy w temacie porodu. Może o samym bobasie się dokształcę jeszcze, zwłaszcza o karmieniu piersią, bo to trudne podobno ale to tyle.
Z porodem zrobię co w mojej mocy, żeby Mały przyszedł bezpiecznie na świat, ale nie mam wpływu na to kto mi się trafi na zmianie i jakie komentarze usłyszę. Jakoś muszę to przepracować do tego czasu w głowie, żeby nie siadało mi tak na samopoczucie. Jeśli będę mogła mieć cesarkę planową to znajdę takie miejsce, które uszanuje to tokofobię. Gorzej w przypadku niespodzianki wcześniejszej, choć myślę, że załatwię pierwsze zaświadczenie wcześniej, żeby leżało w domu dla mojego spokoju.
Generalnie w ramach cieszenia się ciążą to wczoraj był dobry dzień i zrobiliśmy pierwsze zdjęcia domowe brzuszka. Jeszcze malutki jest, ale będę chciała dokumentować tą drogę
zoltyjesiennylisc lubi tę wiadomość
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Amber86 wrote:Ja zastanawiam się czy muszę prasować skoro mam suszarkę do ubrań. Myślicie, że po suszarce też trzeba prasować?
Ja nie prasowałam nic po suszarce. W sumie jedynie co to mąż jednorazowo prasował pieluchy muslinowe/tetrowe.
Przy bobasku suszarka bębnowa to game changer 😁
Amber86 lubi tę wiadomość
Nadzieja to początek wszystkiego✨
Pierwszy bobas 11cs 🍀 👧 01/2025
Drugi bobas 1cs 🍀:
⏸️ 7.12
08.12 Beta 12dpo 105,60
10.12 Beta 14dpo 423,40
23.12 zarodek z serduszkiem ❣️
13.01 2,17 cm bobaska 🥰
04.02 5,28 cm szczęścia, wiemy kim jesteś 🥰
12.02 7 cm skaczącego bejbika ❣️
05.03 156 g dzidziusia 🥰
25.03 292g kuleczki, widzieliśmy Twoją buźkę 🥰
01.04 20cm i 344g malutkiego człowieczka 🫶🏻

-
My mamy wybrane imię chyba od 2/3 tyg i tak zwracamy się do brzuszka 🥰 cudowny etap!
Co do CC to też usłyszałam, że mogą podważyć w szpitalu więc ja sama nie wiem jak urodzę a po pierwszym CC chciałam mieć też drugie CC. U mnie rodzaj porodu nie wpłynął na decyzję i posiadaniu dziecka.
Jak się czujecie? Ja ogólnie czuję się lepiej ale są dni gdzie w sumie czuję się gorzej. Mdłości mam ale z mniejszą częstotliwością aczkolwiek od kilku dni znowu z jakąś większą. U mnie trochę sprawdza się zajadanie tych mdłości więc mam już trochę tych kg na plusie niestety przez to dużo w ciąży przybieram 🙊
Ja w sumie w pierwszej ciąży byłam w szkole rodzenia i tyle. Żadnych książek, kursów, szkoleń by macierzyństwa. Bo szczerze teoria teorią a życie życiem. Wszystko zależy jaki bobas się trafi a też wiele rzeczy przychodzi naturalnie.
Jakieś plany na dziś? U nas może wleci spacer trzeba wykorzystać ładną pogodę 🥰
Sigi133 lubi tę wiadomość
Nadzieja to początek wszystkiego✨
Pierwszy bobas 11cs 🍀 👧 01/2025
Drugi bobas 1cs 🍀:
⏸️ 7.12
08.12 Beta 12dpo 105,60
10.12 Beta 14dpo 423,40
23.12 zarodek z serduszkiem ❣️
13.01 2,17 cm bobaska 🥰
04.02 5,28 cm szczęścia, wiemy kim jesteś 🥰
12.02 7 cm skaczącego bejbika ❣️
05.03 156 g dzidziusia 🥰
25.03 292g kuleczki, widzieliśmy Twoją buźkę 🥰
01.04 20cm i 344g malutkiego człowieczka 🫶🏻

-
Myślę, że pierwsze CC to wystarczające wskazanie do kolejnego.Liyss🧚🏻 wrote:My mamy wybrane imię chyba od 2/3 tyg i tak zwracamy się do brzuszka 🥰 cudowny etap!
Co do CC to też usłyszałam, że mogą podważyć w szpitalu więc ja sama nie wiem jak urodzę a po pierwszym CC chciałam mieć też drugie CC. U mnie rodzaj porodu nie wpłynął na decyzję i posiadaniu dziecka.
Jak się czujecie? Ja ogólnie czuję się lepiej ale są dni gdzie w sumie czuję się gorzej. Mdłości mam ale z mniejszą częstotliwością aczkolwiek od kilku dni znowu z jakąś większą. U mnie trochę sprawdza się zajadanie tych mdłości więc mam już trochę tych kg na plusie niestety przez to dużo w ciąży przybieram 🙊
Ja w sumie w pierwszej ciąży byłam w szkole rodzenia i tyle. Żadnych książek, kursów, szkoleń by macierzyństwa. Bo szczerze teoria teorią a życie życiem. Wszystko zależy jaki bobas się trafi a też wiele rzeczy przychodzi naturalnie.
Jakieś plany na dziś? U nas może wleci spacer trzeba wykorzystać ładną pogodę 🥰
Ja akurat mam CC fobie. W ciąży miałam odwrotnie, miałam rodzic CC o mały był odwrócony, ale zmienił ułożenie w ostatnim momencie. Byłam wtedy w panice. Ostatecznie poród był straszny, ale później śmigałam po sali i przy swoim dziecku, a te biedne mamy leżały plackiem bezradne. Na pewno połóg po SN jest łatwiejszy niż po operacji.
Ja jeszcze mam mdłości codziennie i ograniczony repertuar, ale od tygodnia mogę jeść dużo więcej. Senność i zmęczenie nadal są dla mnie problemem. Dużo siedzę, leżę, a i tak potrzebuje odpocząć. W niektóre dni nie radzę sobie z napinającą się macicą. Jak mój syn uderzył kolegę na placu zabaw i się zdenerwowałam to tak mnie ścisnęło, że ledwo do auta doszłam.
Wczoraj cały dzień na dworze, dzisiaj pewnie podobnie.👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Niedomoga lut (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA niskie ryzyka 🩵
12.01 CRL 3,80 cm 10+4 ♥️
19.01. prenatalne
13.02 9,86cm /13.03 284g/10.04 562g

-
Liyss🧚🏻 wrote:My mamy wybrane imię chyba od 2/3 tyg i tak zwracamy się do brzuszka 🥰 cudowny etap!
Co do CC to też usłyszałam, że mogą podważyć w szpitalu więc ja sama nie wiem jak urodzę a po pierwszym CC chciałam mieć też drugie CC. U mnie rodzaj porodu nie wpłynął na decyzję i posiadaniu dziecka.
Jak się czujecie? Ja ogólnie czuję się lepiej ale są dni gdzie w sumie czuję się gorzej. Mdłości mam ale z mniejszą częstotliwością aczkolwiek od kilku dni znowu z jakąś większą. U mnie trochę sprawdza się zajadanie tych mdłości więc mam już trochę tych kg na plusie niestety przez to dużo w ciąży przybieram 🙊
Ja w sumie w pierwszej ciąży byłam w szkole rodzenia i tyle. Żadnych książek, kursów, szkoleń by macierzyństwa. Bo szczerze teoria teorią a życie życiem. Wszystko zależy jaki bobas się trafi a też wiele rzeczy przychodzi naturalnie.
Jakieś plany na dziś? U nas może wleci spacer trzeba wykorzystać ładną pogodę 🥰
U mnie o tyle lepiej, że już praktycznie nie mam mdłości. Jednak nadal mam zjazdy energii, im później w ciągu dnia tym więcej leżenia wymagam. Staram się codziennie iść na spacerek, wczoraj udało się z 40 minut co jest sukcesem, bo wcześniej było tylko z 30 minut. Dziś też planuję wybrać się na jakiś spacerek, może już trochę dalej bo ostatnio to tylko po osiedlu chodzę.
Muszę też iść na chwilę do ogrodu pomóc z ogrodzeniem mężowi(w sensie z tyczeniem sznurkiem, nic dźwigać nie będę oczywiście). Mam nadzieję, że nie padnę i dojdę na ten spacer.
Wczoraj się ważyłam i od początku ciąży przytyłam 5kg. Z rozpisek w necie znalazłam, że to jako tako, mogłoby być ciut mniej, ale ujdzie. Ostatnio wafle ryżowe wjechały i makaron i one pewnie mi nie pomogły pod kątem wagi, ale to moja namiastka kanapki, których mi się chce na wiosnę.
Macicę czasami czuję chyba, ale rzadko i nie jakoś super mocno. Biorę magnez od początku, ostatnio też piję wody wapniowo-magnezowe jako, że nie jem nabiału więc myślę, że będzie ok. Jestem ostatnie już dni na Duphaston, mam nadzieję że bez niego też będzie ok.
Acardu się bałam pod kątem jelit, ale jest w porządku. Biorę po jedzeniu nocnym i tyle. Nic się nie dzieje.
Czasami mam też taki krótki ale dość ostry ból przy pępku. Miałyście coś takiego?
Nie wiem o co chodzi, czy to od dzidziusia czy od jelit. Przed ciążą tak nie miałam.
Nie czuję jeszcze ruchów (albo nie umiem zauważyć) i bardzo już czekam na nie.
W ogóle mam problem, bo jako osoba z problemami z IBS i jelitami ja dość często czuję coś w brzuchu, ale wydaje mi się, że to od jelit a nie od Bobasa. Nie wiem czy ja poznam cokolwiek póki dobrego kopa pod żebra nie dostanę
👩🏻 86'
KIR AA -> Accofil
HLA C1 (HLA C*01,*07)
👨🏻🦱 84'
HLA C1 (HLA C*07)
lipiec 2024 - wizyta w klinice, zlecony Duphaston od 18dc
styczeń 2025 - skierowanie na IVF
SIBO, IBS - nie poszliśmy, leczenie do jesieni
Naturalsik 💚
22.12.2025 - beta HCG 38,9, prog 17,74
Wsparcie: Duphaston
29.12.2025 -beta HCG 1401
30.12- wdrożony Accofil
13.01.2026 - pierwsze usg - bijące serduszko ❤️
2.02 - ostatni Accofil
17.02.2026 - Felia Test -Synek 💙, niskie ryzyka
25.02 - I usg prenatalne
Cudzie trwaj! 🤞

-
Amber86 mamy podobną aktywność. Ja robię 3000-5000 kroków w ciągu dnia, a reszta musi być odpoczywana.
Jak już zaczniesz czuć ruchy, to nie da się tego z niczym pomylić. Te początkowe „motylki” może tak, ale wypinanie pupy przez brzuch albo jakieś fikołki to już nie ma szans, że to jelita.
Moje dziecko wczoraj tak fikało pierwszy raz. Naprawdę mam wrażenie, że wielokrotnie zrobił 360 stopni. 🫣
Amber86 lubi tę wiadomość
👫🏻 93&94 👩❤️💋👨 2013
🐈⬛🐈⬛🐈⬛🦮
🧒🏼 L. 05.2020 AuADHD 🤰
💔💔💔💔01, 02, 07, 09.2025 biochem
Niedomoga lut (8dpo prog 11, E2 67); DHEAS ⬇️; nasienie ✅, AMH 3,91 ✅, trombofilia ✅, homocysteina ✅
10.2025 badania immunologiczne, NK 14,5% ⬆️,Th ⬇️, białko S ⬆️, cross match 62%‼️⚠️
07.11.2025 dr Jarosz ➡️ KIR, HLA-C, biopsja endometrium ⌛️
18.11.2025 kwalifikacja invitro
12.2025 wizyta 9-12dc ocena endometrium - odwołana ✋
30.11 ⏸️
01.12 beta 169 E2 169 prog 15,3
03.12 beta 464 E2 202 prog 13,4
12.12 USG ginekolog ♥️ CRL 2,5mm 5+5
07.01 🩸NIPT + 🩸PAPPA niskie ryzyka 🩵
12.01 CRL 3,80 cm 10+4 ♥️
19.01. prenatalne
13.02 9,86cm /13.03 284g/10.04 562g

-
Locus wrote:Myślę, że pierwsze CC to wystarczające wskazanie do kolejnego.
Ja akurat mam CC fobie. W ciąży miałam odwrotnie, miałam rodzic CC o mały był odwrócony, ale zmienił ułożenie w ostatnim momencie. Byłam wtedy w panice. Ostatecznie poród był straszny, ale później śmigałam po sali i przy swoim dziecku, a te biedne mamy leżały plackiem bezradne. Na pewno połóg po SN jest łatwiejszy niż po operacji.
Ja jeszcze mam mdłości codziennie i ograniczony repertuar, ale od tygodnia mogę jeść dużo więcej. Senność i zmęczenie nadal są dla mnie problemem. Dużo siedzę, leżę, a i tak potrzebuje odpocząć. W niektóre dni nie radzę sobie z napinającą się macicą. Jak mój syn uderzył kolegę na placu zabaw i się zdenerwowałam to tak mnie ścisnęło, że ledwo do auta doszłam.
Wczoraj cały dzień na dworze, dzisiaj pewnie podobnie.
Właśnie pierwsze CC nie jest wskazaniem do drugiego CC a czas między jednym a drugim porodem też nie będę mieć” za krotki”. Też mi się wydaje, że po SN się szybciej śmiga chociaż zależy. Ja dodatkowo oprócz bólu po CC to byłam też osłabiona bo to jednak operacja.
Dobrze, że możesz jeść więcej. Mnie te mdłości ograniczają ale mam nadzieję, że z każdym dniem będą zanikać. W pierwszej ciąży po 17 tc było u mnie lepiej pod tym kątem 🙊Nadzieja to początek wszystkiego✨
Pierwszy bobas 11cs 🍀 👧 01/2025
Drugi bobas 1cs 🍀:
⏸️ 7.12
08.12 Beta 12dpo 105,60
10.12 Beta 14dpo 423,40
23.12 zarodek z serduszkiem ❣️
13.01 2,17 cm bobaska 🥰
04.02 5,28 cm szczęścia, wiemy kim jesteś 🥰
12.02 7 cm skaczącego bejbika ❣️
05.03 156 g dzidziusia 🥰
25.03 292g kuleczki, widzieliśmy Twoją buźkę 🥰
01.04 20cm i 344g malutkiego człowieczka 🫶🏻

-
Amber86 wrote:U mnie o tyle lepiej, że już praktycznie nie mam mdłości. Jednak nadal mam zjazdy energii, im później w ciągu dnia tym więcej leżenia wymagam. Staram się codziennie iść na spacerek, wczoraj udało się z 40 minut co jest sukcesem, bo wcześniej było tylko z 30 minut. Dziś też planuję wybrać się na jakiś spacerek, może już trochę dalej bo ostatnio to tylko po osiedlu chodzę.
Muszę też iść na chwilę do ogrodu pomóc z ogrodzeniem mężowi(w sensie z tyczeniem sznurkiem, nic dźwigać nie będę oczywiście). Mam nadzieję, że nie padnę i dojdę na ten spacer.
Wczoraj się ważyłam i od początku ciąży przytyłam 5kg. Z rozpisek w necie znalazłam, że to jako tako, mogłoby być ciut mniej, ale ujdzie. Ostatnio wafle ryżowe wjechały i makaron i one pewnie mi nie pomogły pod kątem wagi, ale to moja namiastka kanapki, których mi się chce na wiosnę.
Macicę czasami czuję chyba, ale rzadko i nie jakoś super mocno. Biorę magnez od początku, ostatnio też piję wody wapniowo-magnezowe jako, że nie jem nabiału więc myślę, że będzie ok. Jestem ostatnie już dni na Duphaston, mam nadzieję że bez niego też będzie ok.
Acardu się bałam pod kątem jelit, ale jest w porządku. Biorę po jedzeniu nocnym i tyle. Nic się nie dzieje.
Czasami mam też taki krótki ale dość ostry ból przy pępku. Miałyście coś takiego?
Nie wiem o co chodzi, czy to od dzidziusia czy od jelit. Przed ciążą tak nie miałam.
Nie czuję jeszcze ruchów (albo nie umiem zauważyć) i bardzo już czekam na nie.
W ogóle mam problem, bo jako osoba z problemami z IBS i jelitami ja dość często czuję coś w brzuchu, ale wydaje mi się, że to od jelit a nie od Bobasa. Nie wiem czy ja poznam cokolwiek póki dobrego kopa pod żebra nie dostanę
Nie miałam czegoś takiego .
Wg mnie początkowo to łatwo pomylić jelita z bobasem 😆 pamiętam jak nie byłam w ciąży to jelita mi tak jeździły, że dosłownie czułam jakbym miała ruchy bobasa
Amber86 lubi tę wiadomość
Nadzieja to początek wszystkiego✨
Pierwszy bobas 11cs 🍀 👧 01/2025
Drugi bobas 1cs 🍀:
⏸️ 7.12
08.12 Beta 12dpo 105,60
10.12 Beta 14dpo 423,40
23.12 zarodek z serduszkiem ❣️
13.01 2,17 cm bobaska 🥰
04.02 5,28 cm szczęścia, wiemy kim jesteś 🥰
12.02 7 cm skaczącego bejbika ❣️
05.03 156 g dzidziusia 🥰
25.03 292g kuleczki, widzieliśmy Twoją buźkę 🥰
01.04 20cm i 344g malutkiego człowieczka 🫶🏻

-
U mnie mdlosci już praktycznie nie ma, są dni gdzie wieczorami się gorzej czuje. Wczoraj właśnie tak było, że znowu podczas mycia zębów walczyłam z odruchem wymiotnym. Żołądek mnie bolał pol nocy. Zastanawiam się czy nie zaszkodził mi trochę kalafior smażony w bułeczce tartej 🫣
Dzisiaj idziemy z mężem na miasto coś zjeść, pospacerować. Jesteśmy odizolowani od siebie przez ten remont więc widujemy się tylko na weekendowe randki 😂
Sigi133 lubi tę wiadomość
-
Ja prawie od tygodnia chodzę z zapchanymi zatokami, jest mi zimno i czuję się osłabiona. Dziś jest znaczaca poprawa więc mam nadzieję,
że idzie ku zdrowieniu.
Co do sposobu porodu to sama mam dużą rozterkę jak to będzie tym razem. Córkę rodziłam SN i akurat u mnie wystąpiły komplikacje okołoporodowe. Nie wiem czy tym razem poród SN bedzie mi zalecany bo mam sporą bliznę. Boję się też CC bo jest to jednak zabieg, gdzie możliwych jest jeszcze wiecej powikłań i jest dłuższa rekonwalescencja. -
Hej dziewczyny, miłej niedzieli ☀️
Co do porodu to ja wstępnie chciałabym SN, bo mam już swój wiek, a chcielibyśmy się starać o kolejne dziecko (przynajmniej narazie taki mamy zamiar), a jednak po CC trzeba dłużej odczekać, a u mnie też blizny się jakoś super nie goją, więc boję się, że to będzie po prostu trwać. Ale jestem ogromną panikarą i ze mną to nigdy nie wiadomo, czy nagle mi się nie odwidzi. Natomiast wydaje mi się, że to już chyba nie te czasy, żeby w szpitalu był problem z cesarką. W mojej okolicy jest tak, że z prowadzącym się można umówić na cesarkę na dany termin i znam kilkanaście osób, które tak robiły i jestem trochę zdziwiona, że piszecie, że gdzieś mogą nie tolerować wskazań do cesarki takich jak fobia, czy no nie wiem jak ktoś ma problemy z oczami itd. Myslalm, że te czasy dawno za nami.
Ja się nie boję bólu, bo trochę już przeszłam przy staraniach, ale nie tylko i wiem, że o bólu się łatwo zapomina. Jak miałam podawany Lipiodol to powiedziałam “nigdy w życiu drugi raz”, a po dwóch tygodniach już zmieniałam zdanie, a teraz kiedy mam świadomość, że być może pomógł - zrobiłabym to bez wahania nawet mimo bólu. Bardziej się boję komplikacji, ale tutaj mam nadzieję, też na tyle ufam swojemu prowadzącemu, że jeśli stwierdzi, że dziecko jest za duże, źle ułożone lub istnieją jakieś inne możliwości, że poród mógłby przebiegać z komplikacjami, to po prostu mi o tym powie. Wiadomo, wszystkiego i tak nie zaplanujemy, ale chyba na samą myśl o operacji i przecięciu tych wszystkich warstw, a potem ich zszywaniu, mój lęk - przynajmniej dzisiaj - jest jednak większy.
Ja też ogólnie słyszałam o wielu problemach po cesarce i może dlatego mam takie nastawienie - ale miałam koleżankę, której rozchodziła się blizna i 2 tygodnie po porodzie trafiła ponownie do szpitala na kilka tygodni, a ojciec został z dzieckiem sam, bo ta blizna się paprała i nie mogła się zrosnąć. Albo o dwóch przypadkach endometriozy w bliźnie po cesarce i potem problemach znowu z zajściem w drugą ciążę, a o laktacji to nawet nie mówię, bo z nią po cesarce też nie jest łatwo. I kiedyś byłam nastawiona tylko na cesarkę, a teraz coraz bardziej skłaniam się ku porodowi siłami natury - ostatnio to do mnie dociera i trochę panikuję, ale już rozmawiałam o tym z lekarzem i fizjo uro-gine i jestem trochę spokojniejsza 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca, 11:30
👩🏻 33 👱🏼♂️ 33
starania od 08.2023, z pomocą medyczną od 08.2024
💔 ciąża biochemiczna 09.2023, od tego czasu beta 0
KIR Bx | PAI-1 homo, MTHFR i V R2 hetero
(białka C, S i antytrombina ✅)
🔬 histero 10.2024 - 3 polipy, CD138+
🔬 HSG 03.2025 ✅
🔬 histero 05.2025 - 1 polip, end. polipowate, CD138-
💊 Letrozol od 07.2025 | 🧪 08.2025 Lipiodol
__________
16.12 beta 2756,40 mIU/ml
18.12 beta 5322,50 mIU/ml
26.12 0,49cm ❤️
01.04 344g zdrowego chłopaka 💙 Hubert, tętno 154/min
05.05 👨🏻⚕️⏳
💊 Euthyrox 50 • Utrogestan 1x200 • Accard 75
💉 Clexane 0,4
27cs | 5cs Letrozol | 4cs Lipiodol | ⏸️ od 09.2023🤞🏼









