Sierpniowe Mamusie 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Betty Boop wrote:
A moje "boobsy" niespecjalnie rosną ale fiszbiny mnie denerwuja wiec chodze glównie z sportowych stanikach ktorych mam kilka.
Betty, podrzuć kilka firm sprawdzonych sportowych, które się nie rozciągną po paru praniach. Myślałam też o tej przedłużce, bo bardzo to one nie urosły, ale fiszbiny mnie denerwują, sutki mnie bolą, właściwie to całe cycki są strasznie wrażliwe. W domu chodzę bez stanika, ale do ludzi wypadałoby coś założyć.
Dzięki za sugestie co do bielizny dziewczyny
Co do tych bóli kręgosłupa, to ja mam ciągle takie bóle w krzyżu - czasem promieniują do góry i mój gin powiedział, że w ciąży to się zdarza, bo kości mi się tam mogły jakoś poprzestawiać ... ? Dał mi skierowanie do ortopedy; w poniedziałek mam wizytę to dam znać co mi facet powie. Mam nadzieję, że zrobi mi jakąś akupunkturę, coś tam nastawi i będę jak nowa.
Co do bóli brzucha, bo też przerabiałam - bolało bardzo - zwijałam się i płakałam, bo strasznie się bałam, że z moim szczurkiem coś nie tak i wiecie jak to się skończy... Lekarz kazał mi brać magnez. Teraz biorę 400 czegośtam dziennie i zdarzy się, że cośtam mnie zaboli, ale naprawdę bez porównania. Może warto spróbować nim się sięgnie po nospe?
Asiasia lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyAgusienka1985 wrote:No wlasnie...Jestem teraz na zdrowej diecie jem dużo nabiału i warzyw, a nawet ...fuj ryby( a kocham tylko tuńczyka na ironię, szkoda ze jest zakazany
)mam takie wrażenie, ze nie potrzebuje wcale tych witamin. Na dodatek są podejrzanie drogie. Chyba zacznę trochę to ograniczać.
mysle ze najlatwiej jest porozmawiac szczerze z lekarzem co na jakim etapie rozwoju dziecko w brzuchu potrzebuje -
Też słyszałam o powikłaniach po no spie. W poprzednich ciązach też brałam i dzieci są zdrowe. Ale taki mój urok,że skurcze mam wcześniej.
Myślę, że leki bierze się wtedy, gdy zagrożenie,np wcześniejszy poród, jest większe niż ewentualne skutki uboczne.
Córka 2012👱♀️
Córka 2014👩💼
Syn 2016 👱♂️
-
Agusienka1985 wrote:No wlasnie...Jestem teraz na zdrowej diecie jem dużo nabiału i warzyw, a nawet ...fuj ryby( a kocham tylko tuńczyka na ironię, szkoda ze jest zakazany
)mam takie wrażenie, ze nie potrzebuje wcale tych witamin. Na dodatek są podejrzanie drogie. Chyba zacznę trochę to ograniczać.
Moja babcia do 7 miesiąca jadła tylko chleb z masłem, ziemniaki, jajka i potem czereśnie i truskawki, bo wszystko inne smierdziało jej kupą. Urodziła zdrowe 3kilogramowe bliźniakiamanina, pigułka, Agusienka1985, malika89 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyRudi88 wrote:Moja babcia do 7 miesiąca jadła tylko chleb z masłem, ziemniaki, jajka i potem czereśnie i truskawki, bo wszystko inne smierdziało jej kupą. Urodziła zdrowe 3kilogramowe bliźniaki
jajko ma wszystko co najlepsze. to jest taka miniaturka dobrych rzeczy w pigulce
Asiasia, alicjaaaa lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnySyHa85 wrote:Piekny piekny. Dla Ciebie tez- jak Gruby. (ze sie tak spoufale) bedzie Cie gilał to na pewno bedzie piekny
ps- no i ostatnie miesiace, badz co badz, spokoju
no nie wiem, na razie sie tego gilania boje rownie mocno co dentystow i fryzjerówSyHa85 lubi tę wiadomość
-
amanina wrote:a co sie dziwisz
jajko ma wszystko co najlepsze. to jest taka miniaturka dobrych rzeczy w pigulce
Jajko to własnie po 7 miesiącu dała rade i czasami rosół. A jak się pojawiły czereśnie to mówiła,że pól wiadra potrafiła zjesc. A biedy dziadek jadał u siostry albo w pracy, bo babcia nie gotowała, bo jej śmierdziało. Kto by pomyslał w latach 50tych takie rzeczy hehehepigułka, Agusienka1985, amanina lubią tę wiadomość
-
Paulka123 wrote:Agusienka zawsze lubilam plywac, jak czasem chodzilam na basen to plywalam na kilometr a ostatnio pluskalam sie w brodziku i bylam tak wyczerpana ze masakra. No musze jakos wspomoc ten kregoslup. Nie wiem jak bo jestem raczej z tych kluch leniwych ale musze dla dziecka, kondycji i dla siebie. Bo czeka mnie przeciez najwieksze wyzwanie i wysilek- porod....
-
Paulka123 wrote:Co do grzeszkow ta ja bede sie za nie smazyc w piekle. Kawa, czipsy, fastfoody, pepsi, zielona herbata, ryba wedzona, ser plesniowy, lek przeciwbolowy, nospa, i wisienka na torcie.... lyk piwa. (Jeden maly)
Razem z tobą sie będę smażyćmam bardzo podobne menu ...i mam ochotę na piwo , ale nie wiem czy wypić tą szklaneczkę , czy lepiej sobie odmówić .
-
Ewelinaaa wrote:Razem z tobą sie będę smażyć
mam bardzo podobne menu ...i mam ochotę na piwo , ale nie wiem czy wypić tą szklaneczkę , czy lepiej sobie odmówić .
jest takie piwo w 100% bezalkoholowe ( bo te wszytskie Radlery to zawsze jakies setne % mają) nazywa się Bavaria jest zwykłe, pszeniczne, jabłkowe i brzoskwiniowe. Fakt drogawe bo 0.3 kosztuje około 5zł. -
Wiecie co, ja to mam alergie na swoją teściowa. Jak jeszcze nie byłam w ciąży to ją jakoś tolerowałam, ale teraz na sam jej widok krew MO się w żyłach gotuje.
We wrześniu wzieliśmy ślub, dopiero teraz dostaliśmy film (nasz kamerzysta miał poważny wypadek krótko po naszym weselu i dalismy mu czas). Nic tej babie nie pasuje, a to babka z zespołu jej zdaniem brzydko śpiewała (a śpiewa pięknie, uczy na dodatek w szkole muzycznej) a to kelnerka jej nie pod pasowała, a to tort nie taki, a to to i tamto. Film jej zdaniem za krótki (3godziny i 13 minut), a to msze źle nagrał w kosciele, bo nie ma jej na nagraniu jak do komunii idzie, a do kościoła nie chodzi wcale.
Nie wiem czy to moje ciążowe hormony czy co, ale mam jej dosyć po jednym dniu. Jeszcze mnie wkurzyła, bo byliśmy odwiedzić męża ciotkę i zrobiła kolację (byliśmy tam od 18) to zjedlismy bo nie taktem byłoby z naszej strony nic nie zjeść jak się kobieta na pracowała, a ta wielce obrażona bo u obcych ludzi kolację zjedlismy.
Jeszcze był temat odnośnie ślubu męża kuzynki który jest w październiku, mowie jej że me raczej nie pojdziemy, bo z dwumiesięcznym maluchem będzie ciezko (mamy ponad 300 km na ten ślub), a ta z morda na mnie że mamy iść bo to jej brata córka. A gowno mnie to obchodzi! Jeszcze się zezłościłam na koniec dnia i nie zasne.MiMK lubi tę wiadomość
[/url]
-
Ewelinaaa wrote:Razem z tobą sie będę smażyć
mam bardzo podobne menu ...i mam ochotę na piwo , ale nie wiem czy wypić tą szklaneczkę , czy lepiej sobie odmówić .
Moja koleżanka która ma teraz 8 miesięczną córkę pila piwo w ciąży (butelkę na tydzień) dwa razy byla w szpitalu bo miała jakieś problemy z nerkami. Lekarz jej powiedział ze dobrze ze pila to piwo bo dzieki temu ochroniła te nerki. -
nick nieaktualnypigułka wrote:Dziewczyny podsył;am link do artykułu odnośnie ćwiczeń w ciąży. To jest głównie o jodze, ale są też ogólne wiadomości:
http://blog.fizjoma.pl/2015/09/11/10-rzeczy-ktorych-nalezy-sie-bac-na-zajeciach-prenatalnych/
same mądre. zgadzam się w pełnikazda cwiczaca lub planujaca cwiczyc mama powinna podczytac se do kawki przed ;P
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lutego 2016, 22:25
pigułka lubi tę wiadomość
-
Ewelinaaa wrote:Razem z tobą sie będę smażyć
mam bardzo podobne menu ...i mam ochotę na piwo , ale nie wiem czy wypić tą szklaneczkę , czy lepiej sobie odmówić .
[/url]
-
nick nieaktualnyRudi88 wrote:Jajko to własnie po 7 miesiącu dała rade i czasami rosół. A jak się pojawiły czereśnie to mówiła,że pól wiadra potrafiła zjesc. A biedy dziadek jadał u siostry albo w pracy, bo babcia nie gotowała, bo jej śmierdziało. Kto by pomyslał w latach 50tych takie rzeczy hehehe
no i moja teoria sie zgadzatroche sie podsmiewuje ale cos w tym jest. ludzie na wsi zyja jakos bardziej w zgodzie z natura i ten taki instynkt co jest ok a co nie jest lepiej zachowany.
dzieci zdrowe urodzila bez ton witamin w tabletkach