Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Werox aktualne rekomendacje PTGiP nie zalecają suplementacji żelazem przed 16 tc bez większych wskazań, wiec nawet powstaje coraz więcej suplementów na II trymestr właśnie bez żelaza. Lekarze raczej liczą rozpoczęte tygodnie, więc też bym powiedziała, ze od 16+0. Dobrze też dorzucić laktoferryne, która będzie zwiększać wchłanianie żelaza i jest łagodna dla jelit 😊 ja przez pierwszy miesiąc ciąży, to miałam krwawienie z nosa co tydzień. Byłam u laryngologa i lekarka mi powiedziała, że w ciąży, pod wpływem hormonów, błony śluzowe się rozpulchniaja i są wrażliwsze, do tego przepływ krwi jest większy więc może dochodzić do pęknięcia naczynek. Ja ogólnie mam kruche naczynia, więc spodziewam się że w ciąży mi mocno popękają na nogach 🙈
Werox lubi tę wiadomość
-
Ja sie zdziwiłam jak mi przepisali zelazo w ciazy. Ja juz długo suplementuje, ale nieregularnie, bo potem ciężko mi sie wypróżnić. Ogólnie googlowałam i w Anglii nie maja przeciwskazań do suplementacji. Lekarka i położną były skonfundowane czemu miałabym nie brać..
Werox lubi tę wiadomość
-
Haven wrote:A jakie masz wyniki ? Ja też mam slabe , bo ferrytyna wyszła mi zaledwie 15. Ale żelazo super bo 150 i lekarz mówiła że na chwilę obecną żelazo absolutnie ...
Jakby morfologia zaczęła spadać to wtedy będziemy włączać
Ferrytyna 9
Żelazo 35
Hemoglobina 11
Niskie MCV i Erytrocyty- ale to miałam zawsze, nawet przy wyższej hemoglobinie choć u mnie hemoglobina nigdy nie przekroczyła 12,5
Więc bardzo słabo, ja generalnie ufam mojemu lekarzowi i od początku ciąży miałam zalecenia suplementacji, ale właśnie żelazo nasila skurcze które u mnie i tak były silne i lekarz mówił że musimy odstawić i włączyć dopiero od 16 tc bo wtedy jest najbezpieczniej -
U mnie to samo. Ferrytyna dupa, żelazo super. Czyli nasi lekarze mają to samo podejście. Obserwujemy morfologię na razie nie ruszamy.Haven wrote:A jakie masz wyniki ? Ja też mam slabe , bo ferrytyna wyszła mi zaledwie 15. Ale żelazo super bo 150 i lekarz mówiła że na chwilę obecną żelazo absolutnie ...
Jakby morfologia zaczęła spadać to wtedy będziemy włączać
Haven lubi tę wiadomość
-
Werox wrote:Ferrytyna 9
Żelazo 35
Hemoglobina 11
Niskie MCV i Erytrocyty- ale to miałam zawsze, nawet przy wyższej hemoglobinie choć u mnie hemoglobina nigdy nie przekroczyła 12,5
Więc bardzo słabo, ja generalnie ufam mojemu lekarzowi i od początku ciąży miałam zalecenia suplementacji, ale właśnie żelazo nasila skurcze które u mnie i tak były silne i lekarz mówił że musimy odstawić i włączyć dopiero od 16 tc bo wtedy jest najbezpieczniej
Ojejku na prawdę słabo ... oby szybko Ci podbili 🥰
Werox lubi tę wiadomość
-
Hej Dziewczyny!
Kurcze, tyle wątków przez weekend, że nie dam rady odnieść się do wszystkiego.
Co do żelaza, to ja mam tak na dolnej granicy wszystko, ale narazie też nie mam zaleceń do brania. Ale zaczęłam pić zakwas z buraków
Spodobały mi się słówka Waszych starszaków i dołożę, że u nas córka przez dłuuugi czas nas prosiła, żebyśmy jej włączyli piosenkę "Łokan". Miała około 2 lat. Kurcze, tak się głowiliśmy a ona raz się nawet popłakała, ze nie wiedzieliśmy co to. I kiedyś przypadkiem się włączyła i okazało się, że chodziło jej o "you're welcome" z Vaiany
Przykro jest, jak rodzina nie podziela naszego entuzjazmu co do dzieciątka, ale może też muszą przyzwyczaić się do tej myśli? Moja mama była bardzo zaskoczona i chyba sama nie wiedziała co myśleć i to było widać po niej w pierwszej chwili ale teraz wspiera mnie i co chwile dzwoni i pyta jak się czuję. Więc może to kwestia czasu. Tak, czy inaczej, niech to nie studzi Waszej radości
My w weekend wybraliśmy się na wycieczki rowerowe. W niedziele takie ciemne chmury były jak wyjeżdżaliśmy i oczywiście w połowie drogi złapał nas deszcz. Najgorszą ulewę przeczekaliśmy w wiacie przystankowej i zawróciliśmy, ale znów zaczęło padać, więc do domu dotarliśmy cali mokrzy... Ale przygoda była fajna
Werox, Zagadka919, Jusia92 lubią tę wiadomość
-
Dzień dobry w poniedziałek

W temacie żelaza to tak jak @Jusia - bardzo polecam laktoferyne z witaminą C. Ja od początku ciąży mam ustawioną suplementację przez dietetyka, mam właśnie 100 mg laktoferyny i 2x dziennie z posiłkiem witamina C, laktoferyne popijam zakwasem/sokiem z buraka. Startowałam w ciąży z szałową ferrytyną 21, 3 tyg temu wynosiła tyle samo, więc dla mnie najważniejsze że nie spada. Ale za to dzięki tym wszystkim zabiegom utrzymuję hemoglobinę na poziomie 14,5-14,8, badałam już 3 razy w ciąży i nie ma tendencji spadkowej póki co. Mój dietetyk zalecił mi włączyć preparat z 30 mg żelaza od 2 trymestru, żeby pomimo prawidłowych wyników już budować zapasy, jemu ufam mocno w kwestii supli, więc się stosuje
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 08:21
Werox, Jusia92 lubią tę wiadomość
-
Dzień dobry Dziewczyny. Niestety przerywam ciąg dobrych wiadomości. Jadę na SOR bo krwawię z dróg rodnych.. trochę pobolewa mnie też brzuch.. jestem przerażona i mega się boję
-
jaskra wrote:Dzień dobry Dziewczyny. Niestety przerywam ciąg dobrych wiadomości. Jadę na SOR bo krwawię z dróg rodnych.. trochę pobolewa mnie też brzuch.. jestem przerażona i mega się boję
Zaciskam kciuki🫂❤️ -
jaskra wrote:Dzień dobry Dziewczyny. Niestety przerywam ciąg dobrych wiadomości. Jadę na SOR bo krwawię z dróg rodnych.. trochę pobolewa mnie też brzuch.. jestem przerażona i mega się boję
Może to krwiak?
za taki scenariusz trzymam kciuki 🙏🏻🫂
-
Może to krwiak albo przeciążenie! Ja przy swoich plamieniach naczytalam sie tylu scenariuszy, że głowa mała, na razie postaraj się na spokojnie!👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 stwierdzono poronienie zatrzymane w 8+1
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103
25.05 beta 266
27.05 beta 766
30.05 beta 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3
22.06 crl 1.78, OM 8+3, USG 8+2
1.07 crl 2.8, OM 9+5, USG 9+4
09.07 crl 4,01 OM 10+6, USG 11+0

-
Cześć dziewczyny,
trzymam kciuki za przeciążenie, sama tego doświadczyłam w sobotę bo miałam taką energię w sobie, że wysprzątałam na błysk całe mieszkanie, obiad i dodatkowo jeszcze upiekłam ciasto
a wieczorem szok bo minimalne plamienie ze śluzem... miałyście podobnie?
-
xKlaudix wrote:Cześć dziewczyny,
trzymam kciuki za przeciążenie, sama tego doświadczyłam w sobotę bo miałam taką energię w sobie, że wysprzątałam na błysk całe mieszkanie, obiad i dodatkowo jeszcze upiekłam ciasto
a wieczorem szok bo minimalne plamienie ze śluzem... miałyście podobnie?
Byłam z tym dwa razy spanikowana u dwóch różnych lekarzy po zacnej długości spacerach i ćwiczeniach. Oboje powiedzieli po usg że to nic i mam się nie przeciążać. A jak poszłam na kolejne 13km i akurat następnego dnia miałam prenatalne to lekarz (jeszcze inny) totalnie machnął ręką i powiedział, że to fizjologia. Jeśli się denerwujesz, to sprawdź, ale na logikę to pęka jakieś naczynko z przeciążenia i coś tam daje.
Ps.aaa no i jeszcze mnie pobolewał tak okresowo minimalnie brzuch i w piątek na prenatalnych to myślałam, że mi powie, że pozamiatane. No ale widocznie to kwestia zbyt dużego wysiłku w chwilach, kiedy akurat macica się rozciąga, a szyjka jest wrażliwa. Ale tak jak mówię, jeśli Cię to spina, to idź na badanie, lekarz zobaczy, czy nie ma źródła krwawienia.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 09:31
👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 stwierdzono poronienie zatrzymane w 8+1
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103
25.05 beta 266
27.05 beta 766
30.05 beta 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3
22.06 crl 1.78, OM 8+3, USG 8+2
1.07 crl 2.8, OM 9+5, USG 9+4
09.07 crl 4,01 OM 10+6, USG 11+0

-
xKlaudix wrote:Cześć dziewczyny,
trzymam kciuki za przeciążenie, sama tego doświadczyłam w sobotę bo miałam taką energię w sobie, że wysprzątałam na błysk całe mieszkanie, obiad i dodatkowo jeszcze upiekłam ciasto
a wieczorem szok bo minimalne plamienie ze śluzem... miałyście podobnie?
Ja tak miałam jak byliśmy nad morzem i bardzo dużo chodziliśmy i lekarz mi mówił że może się zdarzyć, ale ja mam też krwiaka więc nie wiem czy to zależne🤷♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:04
-
May-girl wrote:Byłam z tym dwa razy spanikowana u dwóch różnych lekarzy po zacnej długości spacerach i ćwiczeniach. Oboje powiedzieli po usg że to nic i mam się nie przeciążać. A jak poszłam na kolejne 13km i akurat następnego dnia miałam prenatalne to lekarz (jeszcze inny) totalnie machnął ręką i powiedział, że to fizjologia. Jeśli się denerwujesz, to sprawdź, ale na logikę to pęka jakieś naczynko z przeciążenia i coś tam daje.
Ps.aaa no i jeszcze mnie pobolewał tak okresowo minimalnie brzuch i w piątek na prenatalnych to myślałam, że mi powie, że pozamiatane. No ale widocznie to kwestia zbyt dużego wysiłku w chwilach, kiedy akurat macica się rozciąga, a szyjka jest wrażliwa. Ale tak jak mówię, jeśli Cię to spina, to idź na badanie, lekarz zobaczy, czy nie ma źródła krwawienia.
Wiesz co, ja miałam dosłownie minimalnie, jednorazowo. Mój ginekolog mi powiedział, że gdyby się nasilało albo do 6h nie przestawało to mam się zgłaszać na SOR.
U mnie też jest taki problem, że mam mięśniaka więc on też może powodować czasami krwawienie.. -
Również trzymam kciuki żeby to było przeciążenie. Z dobrych informacji to czytałam kiedyś że plamienia i krwawienia źle wróżą do 8-9 tygodnia kiedy wszystko tam jest takie galaretowate delikatne (nie znam profesjonalnego sformułowania), a później Częstochowa to być nawet naczynka bardzo ukrwione i przeciążone rośnięciem bobcia.
Dziewczyny? Czy któraś z was ma może problem z nadmierną wrażliwością? Dobra nazwę rzeczy po imieniu, bo nie wiem jak to lepiej odpisać. No ryczę ciągle jak histeryczka i to wcale nie ze wzruszenia tylko z dupy. No nie mam na to lepszego sformułowania. Płaczę kilka razy dziennie zanosząc się wręcz cholera wie dlaczego. Wczoraj wyłam i akurat mąż przyszedł obok z budowy pocieszył mnie i znowu się rozpłakałam, bo on chociaż może zrobić sobie ode mnie przerwę, a ja? nie mogę wytrzymać sama ze sobą. Miałyście tak? Minie? Ile czekać zanim pójdę do specjalisty. Jest to tak cholernie uciążliwe………… -
Buburuza wrote:Również trzymam kciuki żeby to było przeciążenie. Z dobrych informacji to czytałam kiedyś że plamienia i krwawienia źle wróżą do 8-9 tygodnia kiedy wszystko tam jest takie galaretowate delikatne (nie znam profesjonalnego sformułowania), a później Częstochowa to być nawet naczynka bardzo ukrwione i przeciążone rośnięciem bobcia.
Dziewczyny? Czy któraś z was ma może problem z nadmierną wrażliwością? Dobra nazwę rzeczy po imieniu, bo nie wiem jak to lepiej odpisać. No ryczę ciągle jak histeryczka i to wcale nie ze wzruszenia tylko z dupy. No nie mam na to lepszego sformułowania. Płaczę kilka razy dziennie zanosząc się wręcz cholera wie dlaczego. Wczoraj wyłam i akurat mąż przyszedł obok z budowy pocieszył mnie i znowu się rozpłakałam, bo on chociaż może zrobić sobie ode mnie przerwę, a ja? nie mogę wytrzymać sama ze sobą. Miałyście tak? Minie? Ile czekać zanim pójdę do specjalisty. Jest to tak cholernie uciążliwe…………
Z tą wrażliwością doskonale Cię rozumiem, bo jakiś czas temu płakałam jak bóbr w momencie, w którym mieszkałam jajecznice na patelni
mąż mnie pytał co się dzieje a ja nie byłam mu w stanie odpowiedzieć przez co to bo sama nie wiedziałam..
Do tego dochodzi płacz przy każdym filmie gdzie pojawiają się samotne kotki albo pieski..













