Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Jaskra trzymaj się 🫂 Kciuki za maluszka 🤞🍀
Buburuza ja też płaczę, bez powodu. Wczoraj to tak ryczałam do poduszki przed spaniem, że głowa mnie boli jak nie wiem 🤣
Buburuza lubi tę wiadomość
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
Buburuza wrote:Również trzymam kciuki żeby to było przeciążenie. Z dobrych informacji to czytałam kiedyś że plamienia i krwawienia źle wróżą do 8-9 tygodnia kiedy wszystko tam jest takie galaretowate delikatne (nie znam profesjonalnego sformułowania), a później Częstochowa to być nawet naczynka bardzo ukrwione i przeciążone rośnięciem bobcia.
Dziewczyny? Czy któraś z was ma może problem z nadmierną wrażliwością? Dobra nazwę rzeczy po imieniu, bo nie wiem jak to lepiej odpisać. No ryczę ciągle jak histeryczka i to wcale nie ze wzruszenia tylko z dupy. No nie mam na to lepszego sformułowania. Płaczę kilka razy dziennie zanosząc się wręcz cholera wie dlaczego. Wczoraj wyłam i akurat mąż przyszedł obok z budowy pocieszył mnie i znowu się rozpłakałam, bo on chociaż może zrobić sobie ode mnie przerwę, a ja? nie mogę wytrzymać sama ze sobą. Miałyście tak? Minie? Ile czekać zanim pójdę do specjalisty. Jest to tak cholernie uciążliwe…………
Ja miałam raz, że dwa tygodnie temu, łzy posoliły mi pomidora na kanapce i nie mogłam nawet wytłumaczyć, dlaczego płaczę, mój mąż się dosłownie śmiał ze mnie 😳
Buburuza lubi tę wiadomość
👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 stwierdzono poronienie zatrzymane w 8+1
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103
25.05 beta 266
27.05 beta 766
30.05 beta 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3
22.06 crl 1.78, OM 8+3, USG 8+2
1.07 crl 2.8, OM 9+5, USG 9+4
09.07 crl 4,01 OM 10+6, USG 11+0

-
Jaskra, mocno trzymam za Was kciuki i czekam na wieści. Jeśli to tylko krwawienie to pewnie nic takiego. Pamiętaj ile razy ja krwawiłam i to tak porządnie, a dzidzia fikała jak gdyby nic. Będzie dobrze ♥️
-
Jaskra trzymam kciuki żeby to było tylko od wysiłku ✊️🍀
Dziękujemy za życzenia na rocznicę ❤️
Za chwilę znów świętuję, tym razem urodziny. A z przedziwnych rzeczy mój małżonek miał chrzest w ten sam dzień co się urodziłam tylko 5 lat wcześniej, odkryliśmy to przy papierach do ślubu 🙂
My wczoraj powiedzieliśmy teściowi, był zaskoczony. Mama mnie truła czy może już się chwalić a prenatalne za tydzień dopiero 😅
Współczuję braku wsparcia, ale szczerze mówiąc skoro oni nie cieszą się Waszym szczęściem to empatię mają na poziomie 0. Moi rodzice są naprawdę bardzo schorowani a cieszą się bardzo, co nie tak z tymi ludźmi to ja nie wiem. Moja mama ma ciężką chorobę psychiczną leczy się 26 lat, zawsze byliśmy ogarnięci w jakim stanie by nie była, więc dla mnie to tylko wymówka z tym umieraniem i byciem w centrum uwagi.
Wracam po ciężkim weekendzie, ciężkim bo wczoraj mieliśmy grilla, jestem wykończona. Oczywiście w sobotę pokłóciłam się z moim, bo mi kupił śmietanę 30% do tortu w takie gorąco i zaczęła się ważyć 🤡🤡🤡 w ostatniej chwili wyłączyłam mikser. Do tego mi kupił słone spody do babeczek 😅 nic mi nie szło, rosół też nie taki jak zawsze bo mieliśmy mszę i mówię każdy głodny przyjedzie.. coś mi nie idzie z gotowaniem w tej ciąży 🙈 tort dobry wyszedł w smaku bo przełożyłam żelką z porzeczki i czereśni, nie był słodki chociaż. Mąż i szwagierka mi pomogli dużo, nie wspomnę, że jeszcze wymiotowałam 2 razy przed wyjazdem do kościoła i jakoś musiałam trzymać fason 🙈 imprezka udana, dojadamy dzisiaj chociaż mam wolne od gotowania 😊09.2023 - rozpoczęcie starań
10.2023 - ⏸️
10.2023 - 6 t 💔 poronienie
03.2024 - wznowienie starań
04.2024 - ⏸️
05.2024 - 5 t 💔 poronienie
06.2024 - ⏸️
02.2025 - cc 37+4 💙 3120g, 56cm
04.2026 - powrót do starań 🍀
01.06.2026 - ⏸️ zostań kropeczko 🥺
15.06.2026 - pęcherzyk ciążowy 1,32cm
25.06.2026 - 1cm 🫐 z ❤️
13.07.2026 - 2,2cm 🍒
27.07.2026 - badania prenatalne 🧬
👶🏻💙
👧 30l. - zespół antyfosfolipidowy, PAI-1 układ homozyg., nisza cc, mięśniak 0.5 cm - acard 150; neoparin 0,6
🧔♂️ 36l. - ❌️ cholesterol


-
@jaskra
Bardzo mocno trzymam kciuki.
Wierzę, że wszystko będzie dobrze, a krwawienie to właśnie przez przeciążenie lub jakiegoś krwiaka.
Co do wzruszeń i płaczu to ja mam tak co jakiś czas. Zazwyczaj jeden dzień i przechodzi. Dziś na przykład jest taki dzień. Siedzę przed kompem, patrze na rysunki i mi się łzy w oczach pojawiają. Generalnie jakiś ciężki dzień dziś. W nocy też spać nie mogłam. Mogłaby się ta pogoda trochę ustabilizować.
My weekend też mieliśmy aktywny. Wybraliśmy się na pierwszą wspólną wycieczkę rowerową bo córka ogarnęła rower. Co prawda było to najdłuższe 4km w moim życiu, ale młoda dała radę💪
I w ogole tak siedzę w pracy i sie zastanawiam, czemu znowu powiedziałam mojej gin, ze nie potrzebuje jeszcze zwolnienia, gdy mi je proponowała;)
W ogóle przesunęli mi drugie prenatalne na 20.08.
Buburuza lubi tę wiadomość
'89 👷♀️ & 👷'88
💓👶2023, cc
⏸️ 11.2025
💔 12.2025 poronienie samoistne 10tc / (6+4)
💔 03.2026 cb
⏸️ 20.04.2026 🌱🌈 + 💉 Neoparin
9dpo beta 23,27; 11dpo beta 103,54; 14dpo beta 566,3; 16dpo beta 1133,25; 18dpo beta 2414,7; 24dpo beta 17682,2; 30dpo beta 60560,56
06.05 jest ❤️
15.05 1,1cm 🧡
29.05 2,33cm 💛
12.06 4,74cm 💚
NIPT - niskie ryzyka i 🩷
23.06 7,06cm ❤️ prenatalne, wszystko ok
10.07 119g 🧡
✅️ tsh, zespół antyfosfolipidowy
⚠️ trombofilia, mutacje MTHFR (hetero), V-Leiden, PAI-1 4G/5G

-
Ciąża żywa ale krwiaka nie widać. Nie wiadomo czemu krwawienie. Było spore, żywą krwią + ból brzucha. Byłam pewna, że jadę usłyszeć najgorsze. Lekarzowi nie do końca moja blizna się podoba... Teraz w sumie jeszcze nic nie wiadomo poza tym że ciąża żywa. Zostawili mnie na obserwację. Krwawienie jest mniejsze.
Nie wiem czy przeciążenie. Poza dniami gdy pracuje, to staram się odpoczywać. Wczoraj trochę szorowalam fugi w mieszkaniu rodziców, które szykujemy na sprzedaż, ale nie czułam się jakoś zmęczona. W ostatnich dniach łapały mnie takie ściski macicy ale trwały krótko, nie były bolesne... Zobaczymy jak to będzie dalej..
Buburuza lubi tę wiadomość
-
jaskra wrote:Ciąża żywa ale krwiaka nie widać. Nie wiadomo czemu krwawienie. Było spore, żywą krwią + ból brzucha. Byłam pewna, że jadę usłyszeć najgorsze. Lekarzowi nie do końca moja blizna się podoba... Teraz w sumie jeszcze nic nie wiadomo poza tym że ciąża żywa. Zostawili mnie na obserwację. Krwawienie jest mniejsze.
Nie wiem czy przeciążenie. Poza dniami gdy pracuje, to staram się odpoczywać. Wczoraj trochę szorowalam fugi w mieszkaniu rodziców, które szykujemy na sprzedaż, ale nie czułam się jakoś zmęczona. W ostatnich dniach łapały mnie takie ściski macicy ale trwały krótko, nie były bolesne... Zobaczymy jak to będzie dalej..
Dobrze że z ciążą wszystko w porządku. Dobrze że zostawiają Cię na obserwacje. Oby się wyjaśniło skąd to krwawienie🤞❤️
Karola_90 lubi tę wiadomość
-
Jaskra, przykro mi, bo na pewno musiałaś się mega zestresować! Najważniejsze, że z dzieckiem jest ok, może mialaś jakiegoś krwiaka którego nie mogą dojrzeć lub coś podobnego.
Nam może się wydawać, że jest w porządku i się nie przemęczamy, jednak organizm pracuje caly czas na zwiększonych obrotach i trzeba jednak czasem zwolnic.
Ja w sobotę miałam grilla, wczoraj byliśmy na 14km spacerze
odwiedziły nas 2 rodziny łącznie z 5 dzieci ( 14,13,10,8,5) dziś są cały dzień w Energylandii a ja odpoczywam w pracy 😅 znaczy się w piżamce, na kanapie z laptopem 🤣
Aaaa i Słonka jak wam się przyjmowało Acard? Ja dopiero 3 dni, ale mam wrażenie, że dużo gorzej mi się po tym śpi..
Bakallia lubi tę wiadomość
-
Jaskra najważniejsze, że maluszek żyje. Trzymam kciuki żeby już było dobrze 🤞
Karola ja nie zauważyłam żadnej różnicy. Jedyne co to zauważyłam słabsze naczynka w nosie, ale to może być też od alergii 🤷♀️
jaskra lubi tę wiadomość
🌱Starania o pierwsze dziecko od 08.2025🌱
⏸️ 11.2025
💔12.2025 poronienie zatrzymane, łyżeczkowanie
Powrót do starań od 02.2026 🍀
⏸️ 05.2026 🤞🌈
28.05 0.58cm człowieczka z serduszkiem 💖
9.06 1,67cm 🫐
23.06 3,66cm🍓
Nifty - czekamy na synka 💙
7.07 - 6,45cm 🥝, prenatalne ok 🍀
14.07 - 106g 🍋
🌈W oczekiwaniu na tęczę po deszczu🌈

-
Aaaa i Słonka jak wam się przyjmowało Acard? Ja dopiero 3 dni, ale mam wrażenie, że dużo gorzej mi się po tym śpi..[/QUOTE]
Ja biorę już prawie od 8 tygodni i nie zauważyłam zmiany w samopoczuciu. Jedynie jak się skaleczyłam krwawienie było dużo mocniejsze i dłużej trwało zanim rana się zaskepiła.lipiec 2025- rozpoczęcie leczenia w klinice
luty 2026- I IUI ❌
marzec 2026- kancelacja cyklu (za duża liczba pęcherzyków)
13.04.2026- II IUI ✅ ⏸️♥️ -
Jaskra, mocno wierzę, że to tylko chwilowy stres i trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze! Wróć do nas z dobrymi wiadomościami, żeby podtrzymać te passę! 🤞🏻🍀
Karola_90 ja biorę Acard już od owulacji i w sumie nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych. Na początku mi trochę płytki spadły, ale też nie jakoś tragicznie (o 50-60 jednostek), ale na ostatniej morfologii wróciły do stanu pierwotnego 😊 ja siniaki i krwawienia mam przez całe życie, a na acardzie i heparynie nie zauważyłam nasilenia. -
Odstawiłam xonvea już chyba na dobre! Dzisiaj już drugi dzień bez niej i brak jakichkolwiek mdłości.
Oficjalnie kończę erę chodzenia bez stanika, dziś wyszłam do lidla w beżowej bluzce, jakieś dziecko strasznie głośno zaczęło płakać. Od razu dwie mokre plamy od siary na piersiach …. Do tej pory zdarzało się to tylko w nocy…
Edit: ja wiem że to dobry znak, ale nienawidzę staników 😫Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca, 14:06
Zagadka919, Karola_90 lubią tę wiadomość
-
Jaskra, skoro z ciążą wszystko w porządku to bardzo dobre wieści, trzymam kciuki żeby to był tylko jednorazowy epizod 🙏🏻
Buburuza, ja generalnie nie jestem typem wrażliwca, ale w ciąży zauważam nasilenie. Najlepsze jest to, że ogólnie w ciąży się bardzo uspokoiłam jeśli chodzi o usposobienie, nie jestem taką choleryczką jak zawsze. Ale jak mnie czasem coś trafi… ostatnio mąż powiedział, że poodkurza „zaraz” a ja chciałam „teraz”, więc chwyciłam ten odkurzacz i wpadłam w taką histerię z zanoszeniem się płaczem, że kazałam mu wyjść z domu, przeryczałam 20 min podczas odkurzania całego domu i nagle mi przeszło. Wariacja 🤦🏼♀️
Jak czytam u Was, że macie już jakieś początki mini laktacji… czy jeśli u mnie się to nie pojawia to zły znak? Że mogę mieć problemy z rozkręceniem np po porodzie? 🫣
Buburuza lubi tę wiadomość











