Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
My sie staraliśmy kilka lat, a teraz tez mam myśli, ze w sumie na co mi to bylo 😅😅 zwłaszcza, ze musze pracować do grudnia i odłożyć wystarczająco pieniędzy, zeby mieć z czego spłacić hipotekę jak bede na macierzyńskim. Macierzynski wyplacaja tylko przez 6 tygodni, potem jakies marne grosze, a trzy ostatnie miesiące zero. Tak więc dodatkowe zmartwienie dochodzi.
Będę kochać swoje dziecko nad życie, ale głupie myśli zawsze będą. Zwlaszcza, ze z mężem tu w UK nie mamy nikogo, nikt nam nie pomoże..
Paulla91, Buburuza lubią tę wiadomość
-
Esbe wrote:My sie staraliśmy kilka lat, a teraz tez mam myśli, ze w sumie na co mi to bylo 😅😅 zwłaszcza, ze musze pracować do grudnia i odłożyć wystarczająco pieniędzy, zeby mieć z czego spłacić hipotekę jak bede na macierzyńskim. Macierzynski wyplacaja tylko przez 6 tygodni, potem jakies marne grosze, a trzy ostatnie miesiące zero. Tak więc dodatkowe zmartwienie dochodzi.
Będę kochać swoje dziecko nad życie, ale głupie myśli zawsze będą. Zwlaszcza, ze z mężem tu w UK nie mamy nikogo, nikt nam nie pomoże..
No tak, w Polsce pod tym względem jest dużo lepiej. Na szczęście jeśli jest się na etacie, to ma się sporo przywilejów. Prawie nigdzie nie ma rocznego macierzyńskiego. Natomiast jak się jest na działalności to masakra... Ja podniosłam składki w ubiegłym roku we wrześniu, jak tylko dowiedziałam się o ciąży. Wtedy się nie udało, ale cały czas odprowadzam wysokie składki żeby mieć jakiś rozsądny macierzyński... Więc planuje przejść na zwolnienie po roku płacenia takich składek. Jedynie mam stracha, bo ZUS bardzo często kontroluje ciężarne i podważa takie zwiększenie składek i odbiera świadczenie... Potem trzeba się bujać po sądach 🙄 -
Przeczytałam wasze wiadomości i zbiorczo odpowiem.
Tak, myślałam o psychologu. Ale narazie resztkami sił próbuje sama się zmotywować do pozytywnego myślenia, ale jest ciężko. Nigdy się tak nie czułam. Wcześniej myślałam, że ciąża to tak błogosławiony stan, że będę leżała jak księżniczka i marzyła jak to będzie gdy na świecie pojawi się dzidziuś. Natomiast jest inaczej. Strach o przyszłość, wahania nastroju, zmiany w organizmie i ciele. Czuję się taka nieobecna i odrealniona. Mam nadzieję, że to minie, jednak trafiam na komentarze kobiet w 3 trymestrze, które czują się jeszcze gorzej. Jestem bezsilna bo nie widzę przyszłości. Nie umiem się cieszyć tak jakbym chciała. Cieszę się, że jestem w ciąży ale mam poczucie jakby wypatroszono mnie z pozytywnych emocji.
Co do macierzyńskiego. To jest jakieś nieporozumienie. Ja jestem w służbie więziennej więc o tyle dobrze, że na zwolnieniu mam płatne 100%. Ale co z tego? Jestem taka pipa, że zamiast iść na zwolnienie i dbać o siebie to szkoda mi przełożonych i chodzę do pracy. A jestem pewna że ona nie ułatwia mi i nie napełnia optymizmem. Następnie mam urlop macierzyński i zwolnienie wychowawcze do 12 msc. A co dalej? To mnie też przeraża. Mam oddać 12 msc dziecko do żłobka? Jeszcze gdybym miała lżejsza pracę- dam do żłobka- po pracy w biurze odbiorę. A ja już wiem jak to będzie wygladalo. Nagle wezwania na służbę, nadgodziny, praca z marginesem społecznym.
Wiecie że jest coś takiego jak godzina na karmienie piersią? Pamiętajcie o tym. Pracodawca ma obowiązek wam to umożliwić. Możecie karmić piersią nawet do 6 roku życia tylko potrzebne zaświadczenie od ginekologa.
-
Aha i u mnie w pracy mam możliwość przejść na trzy letni urlop wychowawczy bezpłatny. Z zachowaniem ciągu służby. Może komuś się przyda lub ma coś podobnego u siebie w pracy. Warto sprawdzić. Czasami pieniądze to nie wszystko, a cenniejszy jest czas z maluchem. Kasę można dorobić w domu. Ja poprostu wrócę do przedłużania włosów
-
U mnie udał się dopiero 6 transfer a pierwszy z zaleceniami immunologicznymi ❤️ też po zmianie kliniki na inną, na pewno z lepszym zapleczem embriologicznym. U mnie psychicznie również jest ciężko, nie potrafię się cieszyćAdkaK wrote:Część dziewczyny! Dołączam i ja! Termin porodu wypada mi 12/01/. Bardzo się cieszę, że się udało. Staraliśmy się z mężem 6 lat. Jesteśmy po dwóch procedurach in vitro i dopiero po zmianie kliniki udało się po 5 transferze i leczeniu immunologicznym. Ogólnie mam endometrioze głęboko naciekająca w obrębie wiązadeł krzyżowo macicznych+ adenomioze ( w opisie charakterystyczne cechy adenomiozy) niedoczynność tarczycy, Hashimoto + brak Kirow implantacyjnych. Teraz wchodzę w 9tc. Lekarze mówią, że ciąża rozwija się prawidłowo ale żebym ostudziła swój zapał i że będę się cieszyć jak urodzę. Trochę jest mi przykro wiem, że to jest początek naszej drogi ale mam gdzieś z tyłu głowy strach. Macie może podobne doświadczenia ? Chodzę do lekarza i na NFZ i prywatnie poniewaz muszę zejść z leków za kilka tygodni. Z góry Wam dziękuję za odpowiedź. Bardzo mi zależy aby chociaż na chwilę się uspokoić i mieć nadzieję że wszystko dobrze się skończy..l
AdkaK lubi tę wiadomość
-
Paulla91 to o czym piszesz to standardowe przepisy kodeksu pracy, które obowiązują w Polsce dla kobiet na umowie o pracę. Więc jak na światowe standardy to i tak nie mamy źle. Wiadomo nie każdy sobie może pozwolić na wychowawczy, ale jest zawsze jakieś wyjście wziąć wychowawczy i nawet gdzieś pracować w innym miejscu na cześć etatu gdzie bardziej stabilny grafik 🥰
Paulla91 lubi tę wiadomość
-
Co do przerwy na karmienie to nie jest potrzebne żadne zaświadczenie od ginekologa, czy lekarza rodzinnego, a jeśli pracodawca tego oczekuje to nie ma żadnej podstawy. Wystarczy oświadczenie kobiety.
I podpisuję się pod tym co pisała Karola_90, czym innym jest chwilowy stres i martwienie się o maleństwo, a czym innym ciągłe zamartwianie się i brak radości z ciąży. Więc Paulla91 może dobrze by było żebyś porozmawiała o swoich obawach ze specjalistą?
Buburuza, Karola_90 lubią tę wiadomość
31.10.2022 💔
25.05.2023 💔
13.11.2023 ⏸️ beta 93,81
15.11.2023 beta 223,65
22.11.2023 beta 4193 🤞
27.11.2023 6+1 2,6 mm ❤️ USG 5+6
11.12.2023 8+1 1,39cm ❤️ USG 7+5
22.12.2023 9+5 2,58cm ❤️ USG 9+3
09.01.2024 12+2 5,79cm USG 12+2. Prenatalne idealnie 😍
19.02.2024 18+1 232g ❤️
05.03.2024 20+2 II prenatalne, 340g i pierwsze kopniaki 😍
14.05.2024 30+2 III prenatalne, 1750g 😍
Iga 🥰🥰 30.07.2024 22:51 😍 ⚖️3635g 📏56cm 💖

18.05 beta 85,3
20.05 beta 253
25.05 beta 1730
03.06 6+3 3,2mm ❤️ USG 5+6

-
Ja też nie umiem się cieszyć. Cieszę się ale mam też taki smutek co usłyszę dalej.Nayshea wrote:U mnie udał się dopiero 6 transfer a pierwszy z zaleceniami immunologicznymi ❤️ też po zmianie kliniki na inną, na pewno z lepszym zapleczem embriologicznym. U mnie psychicznie również jest ciężko, nie potrafię się cieszyć
Nayshea lubi tę wiadomość
-
Wydaje mi sie, ze po dłuższych staraniach czy wcześniejszych stratach ta ciąża wygląda inaczej.
Nie straciłam nigdy ciąży, ale mam za sobą prawie 3 lata starań, dziesiątki tysięcy wydane na diagnostykę, iui, ivf… a teraz strach o każdy kolejny dzień. Potrafię obudzić się w środku nocy i sprawdzać czy bolą piersi, a jak wydaje mi się, że bolą mniej to googlować, czytać, sprawdzać czy to normalne, a na końcu wyłapać historię o poronieniu zatrzymanym i panika gotowa.
Szczerze mówiąc zazdroszczę Wam nawet jakichś większych objawów, mdłości, bo u mnie nie ma prawie nic, więc tym bardziej ciąża wydaje się mało realna🫠
@Esbe, czytając Twój wpis to mam w sobie wdzięczność, że jednak w tej naszej Polsce wygląda to o niebo lepiej jeśli chodzi o L4 w ciąży czy późniejsze świadczenia, przynajmniej będąc na etacie.
Bo tak patrząc realnie to co masz zrobić po tych 6 tygodniach życia Maleństwa? Przecież do pracy nie wrócisz, a żyć z czegoś trzeba 🙄
Vergeet, Karola_90 lubią tę wiadomość
-
Paulla91 wrote:Przeczytałam wasze wiadomości i zbiorczo odpowiem.
Tak, myślałam o psychologu. Ale narazie resztkami sił próbuje sama się zmotywować do pozytywnego myślenia, ale jest ciężko. Nigdy się tak nie czułam. Wcześniej myślałam, że ciąża to tak błogosławiony stan, że będę leżała jak księżniczka i marzyła jak to będzie gdy na świecie pojawi się dzidziuś. Natomiast jest inaczej. Strach o przyszłość, wahania nastroju, zmiany w organizmie i ciele. Czuję się taka nieobecna i odrealniona. Mam nadzieję, że to minie, jednak trafiam na komentarze kobiet w 3 trymestrze, które czują się jeszcze gorzej. Jestem bezsilna bo nie widzę przyszłości. Nie umiem się cieszyć tak jakbym chciała. Cieszę się, że jestem w ciąży ale mam poczucie jakby wypatroszono mnie z pozytywnych emocji.
Co do macierzyńskiego. To jest jakieś nieporozumienie. Ja jestem w służbie więziennej więc o tyle dobrze, że na zwolnieniu mam płatne 100%. Ale co z tego? Jestem taka pipa, że zamiast iść na zwolnienie i dbać o siebie to szkoda mi przełożonych i chodzę do pracy. A jestem pewna że ona nie ułatwia mi i nie napełnia optymizmem. Następnie mam urlop macierzyński i zwolnienie wychowawcze do 12 msc. A co dalej? To mnie też przeraża. Mam oddać 12 msc dziecko do żłobka? Jeszcze gdybym miała lżejsza pracę- dam do żłobka- po pracy w biurze odbiorę. A ja już wiem jak to będzie wygladalo. Nagle wezwania na służbę, nadgodziny, praca z marginesem społecznym.
Wiecie że jest coś takiego jak godzina na karmienie piersią? Pamiętajcie o tym. Pracodawca ma obowiązek wam to umożliwić. Możecie karmić piersią nawet do 6 roku życia tylko potrzebne zaświadczenie od ginekologa.
Co do tej godziny na karmienie to pracodawcy powinno wystarczyć oświadczenie mamy. Nie powinien żądać zaświadczenia od lekarza.
A co do ciężaru psychicznego ciąży, to w moim najbliższym otoczeniu mam 2 przyjaciółki, które bardzo źle znosiły ciążę. Do tego stopnia, że jedna z nich wylądowała z ciężką depresją w szpitalu. Dlatego warto skorzystać z pomocy specjalisty. W ciąży można brać część leków przeciwdepresyjnych. Druga przyjaciółka z kolei po prostu bardzo nie lubi stanu ciąży, wszystkie dolegliwości urastają u niej do ogromnej rangi, nie lubi ograniczeń, które wiążą się z ciążą i też się ciążą nie potrafi cieszyć, mimo że bardzo chciała mieć dziecko.. natomiast przez to jak tę ciążę znosi, mówi że nigdy więcej..
I myślę, że nie ma co patrzeć na pracodawcę. Obniżenie nastroju, stanu depresyjne też mogą stanowić podstawę do zwolnienia, nawet gdy się nie jest w ciąży.
Co do godzin nocnych i nadliczbowych- rodzic dziecka do lat 8 może odmówić pracy w godzinach nocnych i nadliczbowych. Z tego przywileju może skorzystać jedno z rodziców -
Jest to jak najbardziej legalne, nie ma zakazu pracy na urlopie wychowawczym. Też polecam kontakt z psychologiem, a jeśli trzeba to psychiatrą. Warto przegadać wszelkie obawy i lęki niż zostawać z tym samemu.Paulla91 wrote:Niby tak- ale czy to legalne? W jednej pracy być na wychowawczym i pracować gdzie indziej? Wiąże się to ze stresem obawami. No ale tak, nie ma co narzekać.
Paulla91 lubi tę wiadomość
-
@AdkaK - witaj, fajnie, że jesteś tu z nami!😊
@Paulla91 - tak, jak piszą dziewczyny wyżej, wydaje mi sie, ze przy tych objawach, ktore opisujesz przydałaby sie konsultacja ze specjalista, ktory pomoże przekierować myśli na inne tory. Wydaje mi sie tez, ze lepiej zająć sie tym juz teraz, zwłaszcza, ze sama juz dokladnie widzisz, ze cos jest nie tak. Pozniej moze to przejsc w depresje poporodowa. Po porodzie będziesz miala ze sobą małego człowieka, ktory bedzie potrzebował szczęśliwej i obecnej mamy. Daj sobie pomóc.
AdkaK, Paulla91 lubią tę wiadomość
'89 👷♀️ & 👷'88
💓👶2023, cc
⏸️ 11.2025
💔 12.2025 poronienie samoistne 10tc / (6+4)
💔 03.2026 cb
⏸️ 20.04.2026 🌱🌈 + 💉 Neoparin
9dpo beta 23,27; 11dpo beta 103,54; 14dpo beta 566,3; 16dpo beta 1133,25; 18dpo beta 2414,7; 24dpo beta 17682,2; 30dpo beta 60560,56
06.05 jest ❤️
15.05 1,1cm 🧡
29.05 2,33cm 💛
12.06 4,74cm 💚
NIPT - niskie ryzyka i 🩷
✅️ tsh, zespół antyfosfolipidowy
⚠️ trombofilia, mutacje MTHFR (hetero), V-Leiden, PAI-1 4G/5G

-
Ja mam pewnie jak większosc, strach połączony z radoscią, tuz po wizycie ulga, a potem lęk czy wszystko jest na pewno dalej dobrze. 2 tygodnie miedzy wizytami okropnie mi się dlużą... Mój mąż juz zaprojektował naszą sypialnie pod potrzeby dla malucha, a do mnie to jeszcze nie dociera. Też nie mam objawow typowo ciążowych, jedynie ten wzdety brzuch i piersi jakby mialy czasem wybuchnąć, ale to tez przez hormony ktore biorę .
W tej ciąży noszę pas św. Dominika, odkąd go załozyłam czuję się trochę spokojniej, że wszysko będzie dobrze.
U nas w pracy nie trzeba zaswiadczenia od ginekologa juz o karmieniu, dziewczyny po prostu wychodzą wcześniej godzinę, ale u nas to też nie takie proste bo czasem sytuacja w pracy na to nie pozwala ( ja jestem pielęgniarką na oddziale ☺️).
Paulla91 lubi tę wiadomość
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
13.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem

-
Czy ktoraś z was prowadzi ciążę prywatnie oraz przez luxmed? Mój lekarz srednio zareagował jak się spytałam, żeby też tam chodzić na usg, jedynie na usg 3 trymestru bo tam jest darmowe. A ja nie wiem jak to ugryzc bo trochę bym chciała jednak skorzystać z pakietu i mieć częsciej USG. Juz nawet nie chodzi o oszczędnośc
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
13.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem

-
Dziewczyny strach to normalna reakcja, hormony też nie pomagają, dużo zmian i nawet jeśli bez ciąży sobie radziłyśmy to w ciąży może być inaczej. Problem jest wtedy, gdy tracimy powoli kontrolę i negatywne emocje ciągle towarzyszą tej ciąży.
Dajcie sobie pomóc jeśli jest taka potrzeba.
Stres negatywnie wpływa na Was i dziecko.
Co jakiś czas występują gwałtowne zmiany nastroju, nie chce się nic, wszystko denerwuje, nic nie można powiedzieć, ale to jest raz na jakiś czas i przechodzi.
Życzę dużo siły i pozytywnego nastawienia ❤️
Jusia92 lubi tę wiadomość
👧 30 l. 🧔♂️ 35 l. 👶🏻💙
Rozpoczęcie starań ➡️wrzesień 2023
10.2023 - ⏸️
10.2023 - 6 tydz 💔 poronienie samoistne
03.2024 - wznowienie starań
04.2024 - ⏸️
05.2024 - 5 tydz 💔 poronienie samoistne
06.2024 - ⏸️
11.02.2025 - cc 💙 3120 g, 56 cm
04.2026 - powrót do starań o rodzeństwo 🍀
01.06.2026 - ⏸️ zostań kropeczko 🥺
02.06.2026 - bhcg 95,52 mIU/ml
05.06.2026 - bhcg 457,54 mIU/ml prog. 28 ng/ml
15.06.2026 - 5t0d 🤰🏻 pęcherzyk ciążowy 1,32cm
06.07.2026 - wizyta gin NFZ ⏳️
👧 - zespół antyfosfolipidowy, PAI-1 układ homozygotyczny, nisza w bliźnie cc, mięśniak 0.5 cm ➡️ acard 150
🧔♂️ - ❌️ cholesterol


-
Jeśli wyższe składki nie są odpowiednie do dużego dochodu to niestety możesz sobie zafundować kontrolę, nawet przy odprowadzaniu ich przez rok. Ja jestem normalnie na dużhm zusie i mimo planów ciążowych nie zwiększałam, bo u mnie koleżanka kontrolę przy takkm manewrze miała raz dwajaskra wrote:No tak, w Polsce pod tym względem jest dużo lepiej. Na szczęście jeśli jest się na etacie, to ma się sporo przywilejów. Prawie nigdzie nie ma rocznego macierzyńskiego. Natomiast jak się jest na działalności to masakra... Ja podniosłam składki w ubiegłym roku we wrześniu, jak tylko dowiedziałam się o ciąży. Wtedy się nie udało, ale cały czas odprowadzam wysokie składki żeby mieć jakiś rozsądny macierzyński... Więc planuje przejść na zwolnienie po roku płacenia takich składek. Jedynie mam stracha, bo ZUS bardzo często kontroluje ciężarne i podważa takie zwiększenie składek i odbiera świadczenie... Potem trzeba się bujać po sądach 🙄
09/2017 (2cs) ⏸️ -> 06/2018 💙
03/2020 (2cs) ⏸️ -> 11/2020 💙
05/2026 (1cs) ⏸️❤️ -> 💔😭 -
My w Tym roku też na camping w okolice Wenecjijaskra wrote:My też autem, ale nie nad Gardę tylko w okolice Wenecji. Aczkolwiek Garda piękna... Na pewno tam podskoczymy w tym roku na 2 dni. My zwykle jedziemy na noc i ciśniemy już do celu. W tamtym roku droga z przystankami zajęła nam 13 h.

Witam wszystkie nowe brzuszki ❤️❤️❤️
Ja wizytę mam jutro, nie mogę się doczekać, ale stres też mnie dopada. Trzymajcie kciuki za Kropeczkę ❤️
Do tego chyba jakaś infekcja intymna mnie dopadła, więc jutro muszę temat poruszyć.
Esbe lubi tę wiadomość
09/2017 (2cs) ⏸️ -> 06/2018 💙
03/2020 (2cs) ⏸️ -> 11/2020 💙
05/2026 (1cs) ⏸️❤️ -> 💔😭 -
Axana wrote:My w Tym roku też na camping w okolice Wenecji

Witam wszystkie nowe brzuszki ❤️❤️❤️
Ja wizytę mam jutro, nie mogę się doczekać, ale stres też mnie dopada. Trzymajcie kciuki za Kropeczkę ❤️
Do tego chyba jakaś infekcja intymna mnie dopadła, więc jutro muszę temat poruszyć.
Powodzenia jutro, trzymamy kciuki! Zazdroszczę podglądu bobasa☺️
U mnie wyszły liczne bakterie w moczu i czeka mnie we wtorek posiew, mam nadzieję że nie trzeba będzie jeszcze do mojej puli leków dokładać antybiotyku, bo objawów żadnych nie mam
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 czerwca, 22:41
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
13.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem

-
Axana wrote:Jeśli wyższe składki nie są odpowiednie do dużego dochodu to niestety możesz sobie zafundować kontrolę, nawet przy odprowadzaniu ich przez rok. Ja jestem normalnie na dużhm zusie i mimo planów ciążowych nie zwiększałam, bo u mnie koleżanka kontrolę przy takkm manewrze miała raz dwa

Zarobki uzasadniają podniesienie, ale i tak się boję, że coś wymyślą... No nic, zobaczymy...










