Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja miałam skierowanie i robiłam w diagnostyce. Czemu tak długo to nie mam pojęcia ale cieszę się że wybrałam się wcześniej na spokojnie wynik będę miała do prenatalnych. A nie update mam wyniki dziś a robiłam wczoraj ale ponoć normalnie trwa to dłużej
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:20
Buburuza lubi tę wiadomość
-
Nayshea wrote:I bardzo dobrze zrobiłaś, Nie ma nic piękniejszego niż spokój ducha, ja jutro mam usg to będzie 10+5 a ostatnie miałam 7+5 i stresuje się pomimo że udało mi się znaleźć serce detektorem 🫣 mam nadzieję że wszystko w porządku. Nie przejmuj się objawami, u mnie ani mdłości ani wymiotów, nie czuję się ani trochę jakbym była w ciąży 😅
A jaki masz detektor? W którym tygodniu można już znaleźć tętno? -
_Dysia_ wrote:U mnie to jest jakoś super z dupy ale mnie umówili na pappe tydzień przed prenatalnymi. Ja to już nie wiem jak to działa
To dobrze, będziesz miała wyniki juz przy usg i od razu ocenione ryzyko.
U mnie przy pierwszej ciąży też krew pobierali wcześniej po to właśnie, żeby od razu mieć komplet badań przy usg.
Teraz idę do innej placówki i nic nie wspominali o wcześniejszym pobraniu krwi, więc pewnie w ten sam dzień pobierać będą i wtedy całościowy wynik tak do 2 tyg. z tego, co słyszałam.'89 👷♀️ & 👷'88
💓👶2023, cc
⏸️ 11.2025
💔 12.2025 poronienie samoistne 10tc / (6+4)
💔 03.2026 cb
⏸️ 20.04.2026 🌱🌈 + 💉 Neoparin
9dpo beta 23,27; 11dpo beta 103,54; 14dpo beta 566,3; 16dpo beta 1133,25; 18dpo beta 2414,7; 24dpo beta 17682,2; 30dpo beta 60560,56
06.05 jest ❤️
15.05 1,1cm 🧡
29.05 2,33cm 💛
12.06 4,74cm 💚
NIPT - niskie ryzyka i 🩷
✅️ tsh, zespół antyfosfolipidowy
⚠️ trombofilia, mutacje MTHFR (hetero), V-Leiden, PAI-1 4G/5G

-
Ja w poprzedniej ciąży miałam taki detektor.molierowa wrote:A jaki masz detektor? W którym tygodniu można już znaleźć tętno?
https://allegro.pl/oferta/medyczny-detektor-tetna-plodu-jumper-3mhz-zel-usg-gaziki-oslonki-14052563727
Kupiłam go w okolicach 10tc i dość szybko zaczęłam łapać serduszko.
Buburuza lubi tę wiadomość
31.10.2022 💔
25.05.2023 💔
13.11.2023 ⏸️ beta 93,81
15.11.2023 beta 223,65
22.11.2023 beta 4193 🤞
27.11.2023 6+1 2,6 mm ❤️ USG 5+6
11.12.2023 8+1 1,39cm ❤️ USG 7+5
22.12.2023 9+5 2,58cm ❤️ USG 9+3
09.01.2024 12+2 5,79cm USG 12+2. Prenatalne idealnie 😍
19.02.2024 18+1 232g ❤️
05.03.2024 20+2 II prenatalne, 340g i pierwsze kopniaki 😍
14.05.2024 30+2 III prenatalne, 1750g 😍
Iga 🥰🥰 30.07.2024 22:51 😍 ⚖️3635g 📏56cm 💖

18.05 beta 85,3
20.05 beta 253
25.05 beta 1730
03.06 6+3 3,2mm ❤️ USG 5+6

-
Co do porodów to ja mimo że miałam długi poród, (bo zazwyczaj pierwszy poród jest dłuższy) to wspominam go całkiem dobrze. Zaczęło się jak w filmie xd od spektakularnego odejścia wód po północy, skurcze miałam lekkie tak co 5-6min więc luzik, poszłam pod prysznic, umalowałam się nawet 🤣 no i tak koło trzeciej pojechaliśmy do szpitala po drodze jadąc jeszcze na hot doga na stację, żeby mieć siły do walki. W szpitalu byliśmy tak po czwartej, całą sale na izbie przyjęć zalałam tymi wodami, serio byłam totalnie w szoku ile tego płynu jest 😅 no i zostałam przyjęta na salę porodową koło 6rano. Te początki to lajcik, dużo śmiechu, chodzenia, kręcenia się na piłce. Od początku zaznaczałam, że chce znieczulenie, z resztą z tego powodu wybraliśmy też ten szpital, a nie inny. No z tym znieczuleniem ostatecznie była wojna z nimi, bo słaby postęp rozwarcia, bo coś tam, bo inne metody. Ale w końcu po kłótni męża z ordynatorem pan anastezjolog się znalazł i znieczulenie dostałam. Znieczulenie w moim przypadku podziałało rozluźniająco i tak na prawdę dzięki niemu z 4cm rozwarcia w 2h doszliśmy do 8cm. Najgorszy moment był jak podkrecili mi oksy, bo te skurcze miałam średnie i właśnie przy tych 8cm zaczęły mi się parte i tętno małemu przez to zaczęło spadać. Ale położna szybko zareagowała, odpieła oksytocyne i reszta już szła. Rozwarcie miałam dopiero po 17 i parte trwały prawie 2h, nie bolały jakoś. Bardziej bolesne były dla mnie te skurcze wcześniej. Ogólnie byłam już turbo zmęczona, bo jednak od 17h na nogach, masa emocji i te parte już miałam na leżąco i rodziłam na boku. Musieli też mnie naciąć, bo mały gagatek szedł z rączka i trzymał w niej pępowinę, więc potrzebował więcej miejsca. O 19:23 tuliłam już mojego cieplutkiego bobasa w ramionach 🥰
Pozdrawiam każdą, która dotarła do końca 🙈 -





