Styczeń 2027 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Podpisuję się pod tym co napisała Burburuza, też pracuję z dzieciakami z problemami- jestem pedagogiem specjalnym.
Wiele rzeczy da się wypracować serio! Przez 2 lata mojej pracy też widzę ogromne efekty u dzieciaków które miałam pod opieką w terapi, dzięki współpracy różnych specjalistów naprawdę da się fajnie wyprowadzić dzieci 🥰
Buburuza, Esbe lubią tę wiadomość
-
Werox wrote:Podpisuję się pod tym co napisała Burburuza, też pracuję z dzieciakami z problemami- jestem pedagogiem specjalnym.
Wiele rzeczy da się wypracować serio! Przez 2 lata mojej pracy też widzę ogromne efekty u dzieciaków które miałam pod opieką w terapi, dzięki współpracy różnych specjalistów naprawdę da się fajnie wyprowadzić dzieci 🥰
😘😘😘 -
Karola_90 wrote:Dziewczyny muszę się pochwalić bo oczywiście łzy w oczach i do wieczora się pewnie nie uspokoję 😅
Klusek wg NIPT jest zdowym chłopcem 😁 ja się czuję jakbym unosiła się nad ziemią
Mąż jedynie skwitował "zdecydowanie nie opłacało się tych badań robić" 😅 cieszy się, że wszystko jest w porządku, trochę jedynie marudzi, że nie będzie księżniczki i jednorożków 🙃
Aaa i możliwe że teoria z chłopcem w dniu owulacji ma jakiś sens 😅🙃
Gratulacje!! Rośnijcie dalej zdrowo z Kluskiem! ☺️🤞🏻
Czyli mamy już pierwszą dziewczynkę i pierwszego chłopca 😊 szkoda, że czat Ci nie przepowiedział w Kini grafice! A co to za teoria z dniem owulacji? -
Esbe, piękny brzuszek, zobaczymy niedługo jak z dnia na dzień pojawi się balon zamiast brzucha i nawet nie będziemy wiedziały kiedy 😅
Ja rano mam normalny brzuch choć nigdy nie miałam płaskiego mimo raczej normalnej/szczupłej budowy ciała. Ale wieczorem już trochę widać, wstawię wam ostatnie zdjęcie i sory za tego cyca 🤣

Karola gratuluje synka!🩵
Karola_90, Buburuza, Werox, jaskra, Esbe, _Dysia_ lubią tę wiadomość
-
Podobno im dalej do owulacji się współżyje, tym większa szansa na dziewczynkę. A im bliżej, tym bardziej prawdopodobny jest chłopiec, bo plemniki odpowiedzialne za chłopców są szybsze, ale mniej wytrwałe. Dane medyczne podobno tego nie potwierdzają, ale w coś trzeba wierzyć 😜👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 stwierdzono poronienie zatrzymane w 8+1
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103
25.05 beta 266
27.05 beta 766
30.05 beta 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3 -
May-girl wrote:Podobno im dalej do owulacji się współżyje, tym większa szansa na dziewczynkę. A im bliżej, tym bardziej prawdopodobny jest chłopiec, bo plemniki odpowiedzialne za chłopców są szybsze, ale mniej wytrwałe. Dane medyczne podobno tego nie potwierdzają, ale w coś trzeba wierzyć 😜
Też to słyszałam i u mnie w pierwszej ciąży na pewno do zaplodnienia doszło kilka dni przed owu i była dziewczyna. W tym cyklu wydaje mi się że było równo w owulację 🫣
Karola_90 lubi tę wiadomość
-
Karola_90 wrote:Oh a odnośnie picia, właśnie się zorientowałam, że winko ktore sobie kupiłam na jutro nie jest 0.0 tyllo 0.5😱
No nic, zostanie w szafce na lepsze czasy a ja sobie kupie nowe, wstyd się przyznać, ale w lodówce mam też spory zapas Sommersby 0.0 jabłkowego bez cukru, ostatnio na te upały mój ulubiony nawadniająco-schładzający trunek 😁
Jakby co Karola- w zielonej sieciówce jest winko Falko totalnie 0,0%, ostatnio dorobili jakieś nowe smaki. To nie to samo, co zwykle, ale smakuje jak oranżadka i dobrze gasi pragnienie
Karola_90 lubi tę wiadomość
👧86
👨84
3 cs naturals
3.02. pozytywny test
4.02. Beta 236
6.02. Beta 615
19.02 ♥️ 133 i CRL 4,4
11.03 stwierdzono poronienie zatrzymane w 8+1
20.05 pozytywny test
23.05 beta 103
25.05 beta 266
27.05 beta 766
30.05 beta 2627
3.06 pęcherzyk ciążowy 11mm
11.06 ❤️140, crl 6,4, USG 6+3 -
Buburuza dzięki serdeczne za to co napisałaś!
Serio mnie to uspokoiło i pocieszyło i Werox za potwierdzenie
Jusia, tak jak napisała May-girl plemniki z X są powolne ale żyją dłużej, natomiast te z Y są szybsze albe szybciej obumierają. Zatem tak przed owulacją jest szansa że te męskie już "wymrą" a żenskie sobie spokojnie dotrą
ALE nikt bez badan Ci nie powie jaki rozklad ma Twoj facet, bo to nie zawsze 50/50 moze byc i 20 do 80, i w dodatku część np uszkodzonych więc można próbować jak komuś bardzo zależy na płci i dokładnie zna moment owulacji, ale nie ma gwarancji sukcesu
Buburuza lubi tę wiadomość
-
U mnie po rannych plamieniach już nie ma śladu😊 mimo że się znajduje więcej racjonalnych niegroznych powodow niż żeby to bylo coś powaznego, to i tak się człowiek denerwuje. Mąż szybciej wrocil z pracy, chciał mnie brać do lekarza, bo się zmartwił ale mu wybilam to z glowy, bo nawet bym już nie miala z czym jechać
ale tak się przejął że mówil ze dowiedział się, że jego przyjeciela zona miała plamienia w ciąży i żeby jechać bo ona na to insulinę brała 😅 a ja mowię że chyba luteinę, a on że może i to ;p uświadomiłam go że też biorę, coś takiego więc by mi nic nowego nie dali haha.
Piękne macie brzuszki. Mój mi już urosł przed zajściem w ciążę od lekow od immunologa, więc mam świadomosc że to nie ciążowy, ale ktoś by mógl tak pomyśleć 😄
Esbe, Buburuza lubią tę wiadomość
94' 👱♀️ 92'👱♂️
Ch. Hashimoto, ANA dodatnie, Kir Bx, Immunologia👎🥺
Początek starań - lipiec 2024
09.2024 💔👼♀️ A. 9tc
05.2025 💔👼♀️ H. 18tc
05.2025 ⏸6 cykl starań
Beta 108->380->1080 ->2500....
09.06 - jest ❤️ crl 0,92 cm
16.06 💛 crl 1,6 cm
23.06 💚 crl 2,27cm
💊Prenatal Uno, Encorton, Hydroksychlorochina, Clexane, Accofil, Acard, Omega 3, Cyclogest, Progesteron besins, Biosteron, Estrofem

-
U mnie na razie nic nie widać raczej. Tylko spodnie trochę uciskają... Ja się śmieję, że nie doszłam jeszcze do formy po ciąży 😂 a ciąża była 10 lat temu. Nigdy nie miałam fajnego brzuszka. Zawsze byłam dość szczupła, po 35 rz trochę przytyłam- w szczycie miałam 62 kg przy 162 cm. Potem zrzuciłam do 57-58 i tak mi się trzyma ta waga, ale zawsze brzuch i boczki tyją mi pierwsze i chudną ostatnie... Żeby nie mieć oponki i boczków to muszę ważyć 53 kg ale tyle ostatnio ważyłam 5 lat temu. Widzę że metabolizm spowolnił i będzie ciężko mi wrócić do takiej wagi. Dodatkowo po prostu lubię jeść 😂 kiedyś natomiast nie był to problem i mimo braku jakiejkolwiek diety byłam szczupła 🤷
-
Zazdroszczę Wam brzuszków. U mnie nie widać kompletnie nic, ale przytyłam dosyć mocno przed ciążą, mam nadzieję że jak już całkiem rozejdą mi mdłości to wrócę do normalnego jedzenia🫣
-
Werox wrote:Zazdroszczę Wam brzuszków. U mnie nie widać kompletnie nic, ale przytyłam dosyć mocno przed ciążą, mam nadzieję że jak już całkiem rozejdą mi mdłości to wrócę do normalnego jedzenia🫣
Współczuję. Pamiętam jak to przeżywałam w pierwszej. 20 tydzień a brzuch tylko na boki poszedł do przodu nic. Teraz mam mega twardy brzuch i jak leżę na brzuchu to już czuje kulę w miednicy. To mi też zapowiada koniec spania na brzuchu
-
jaskra mam tak jak Ty. Też mam 162cm i najlepiej się czułam zwalać 52/53kg, miałam fajną figurę. Później przytyłam do 58 i niby nie wyglądałam grubo ale mam wystający brzuch i ogólnie figura już nie jest taka jak była. Najwięcej też ważyłam 62😅 oprócz ciąży, bo wtedy przytyłam z 59 do 75 🫣 masakra to była, ale zeszło szybko bo miałam dużo wody zatrzymanej. Ogólnie po ciąży ważyłam mniej niż przed . A te wymarzone 52kg to miałam w wieku 19/20 lat jak zerwał ze mną chłop, moja pierwsza miłość, i nie jadłam przez rok 😂 więc niezbyt zdrowo
-
Werox wrote:Zazdroszczę Wam brzuszków. U mnie nie widać kompletnie nic, ale przytyłam dosyć mocno przed ciążą, mam nadzieję że jak już całkiem rozejdą mi mdłości to wrócę do normalnego jedzenia🫣
U mnie w pierwszej ciąży brzuch pojawił się tak że było oczywiste że jestem w ciąży dopiero w 8 miesiącu ciąży. 🤣Wcześniej był pomijalny. Teraz mam wrażenie że już jest trochę większy no ale że jestem w ciąży to jeszcze nie widać. -
Karola_90 wrote:Dziewczyny muszę się pochwalić bo oczywiście łzy w oczach i do wieczora się pewnie nie uspokoję 😅
Klusek wg NIPT jest zdowym chłopcem 😁 ja się czuję jakbym unosiła się nad ziemią
Mąż jedynie skwitował "zdecydowanie nie opłacało się tych badań robić" 😅 cieszy się, że wszystko jest w porządku, trochę jedynie marudzi, że nie będzie księżniczki i jednorożków 🙃
Aaa i możliwe że teoria z chłopcem w dniu owulacji ma jakiś sens 😅🙃
Ale super! Gratulacje! 🩵🩵🩵
ależ Ci już zazdroszczę wyników 🤪
Edit.
Karola, długo czekałaś na wynik? Robiłaś Nifty czy inny?
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:24
-
baby33 wrote:jaskra mam tak jak Ty. Też mam 162cm i najlepiej się czułam zwalać 52/53kg, miałam fajną figurę. Później przytyłam do 58 i niby nie wyglądałam grubo ale mam wystający brzuch i ogólnie figura już nie jest taka jak była. Najwięcej też ważyłam 62😅 oprócz ciąży, bo wtedy przytyłam z 59 do 75 🫣 masakra to była, ale zeszło szybko bo miałam dużo wody zatrzymanej. Ogólnie po ciąży ważyłam mniej niż przed . A te wymarzone 52kg to miałam w wieku 19/20 lat jak zerwał ze mną chłop, moja pierwsza miłość, i nie jadłam przez rok 😂 więc niezbyt zdrowo
Też przytyłam do ponad 70 kg w ciąży, ale chyba miałam ostatecznie 73. Po ciąży nawet był moment że miałam 48, ale wtedy było zdecydowanie za chudo.. wykończyła mnie dieta eliminacyjną, bo młoda miała śluzowe kupy i była mowa, że alergia... -
Ja zaszłam w 1 ciaze 74 do końca 1 trymestru miałam 78-79 (zajadałam mdłości) potem przez 2 i 2 trymestr przyszło mi tylko 6kg
Teraz na diecie płodnej dużo dobrych tłuszczy i nasion przytyłam z 61 do 66 😅 ale nie żałuję. Udało się zajść w ciążę jestem szczęśliwa.
W każdym razie teraz mam 69 kg i znowu ten sam schemat. Świadomie zajadłam mdłości. Od paru dni przeszły i już normalnie jem. Znowu chciałabym przybrać łącznie z tym moim pierwszym felernym trymestrem 11 kg i po ciąży wracam do 61. To moja idealna waga. Mam bardzo długie nogi mimo, że wzrostu mam 165 cm i potężny tyłek 😅 ulubieniec męża każdy kg w dół sprawia, że robię się wypłaszczona, a mąż nawet przy tych 61 knuje jak mnie podkarmiac 😅😅😅 -
Werox wrote:Podpisuję się pod tym co napisała Burburuza, też pracuję z dzieciakami z problemami- jestem pedagogiem specjalnym.
Wiele rzeczy da się wypracować serio! Przez 2 lata mojej pracy też widzę ogromne efekty u dzieciaków które miałam pod opieką w terapi, dzięki współpracy różnych specjalistów naprawdę da się fajnie wyprowadzić dzieci 🥰
Śmiesznie, że pracujemy w tym samym filarze i też jestem Weronika 😅 może taka misja życiowa 😅
I w pierwszą ciążę też zaszłam jak miałam 25 lat a mąż 27 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:32
-











