Styczniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Kurczę, jak liczy się skurcze? Macie jakąś aplikację? W ciągu 45 minut miałam już przynajmniej 3, ale nie liczyłam jak długo trwają ani co ile dokładnie są...
Brać coś rozkurczowego czy poczekać jeszcze godzinę i liczyć?
Jestem sama w domu, torba nie spakowana ani dla mnie, ani dla dziecka, ubranka nie poprasowane... Czuję się jak najgorsza mama świata, jakby coś zaczęło się dziać, to jestem w proszku.... -
calza wrote:Zastanawiam się czy to może nawet powodować lekko pikantna zupa dyniowa? Dżizaaas, człowiek się stresuje, nie wiem czy się nie pakować....
Dla Świętego spokoju sie spakuj , wez coś rozkurczowego i licz skurcze , jeśli beda czestsze podjedz na IP chociaż na ekg -
Położna kazała mi wziąć tylko najpotrzebniejsze rzeczy i poszłyśmy na trakt. Tam musiałam poczekać 15 min bo nie było łóżka, w międzyczasie dokumenty wrazie w do porodu, jak mnie położyła już na łóżku podpieła ktg zaczęła badać szyjke zaczęła nawoływać kilka osób okazało się że Antosiowi zaczęło spadać tętno do 68 u/min. Kazała położyć się na boku, przyszedł dość szybko lekarz i powiedział że zakanczamy ciążę bo to się robi dla nas niebezpieczne. A jeszcze w miedzy położeniem się na łóżko na trakcie bylam w toalecie 3 razy i miałam wrażenie że mi wody odchodzą oczywiście głupia nic nie powiedziałam bo nie pomyślałam że to wody. Przyszedł anestezjolog po wszystkie zgody i szybko na stół, na szczęście zdążyli z podaniem znieczulenia w kręgosłup i nie musieli mnie usypiać. W trakcie cc okazalo się że zaczęło odklejać łożysko. Więc decyzja żeby jechać do szpitala była bardzo słuszna bo to uratowało mojego synka. Nie przejmujcie się że ktoś może coś złego sobie o was pomyśleć lepiej być przewrażliwioną mamusią niż coś przeoczyć. Skurcze też nie są jakieś straszne z perspektywy czasu od takie bóle miesiaczkowe jeśli ktoś miał na początku miesiączki da się przeżyć. Po cc rana nie boli jeśli nie oszczedzasz leków p/bolowych. Ja jak tylko poczułam trochę nogi to poprosiłam o paracetamol a 15 min później morfine dostałam w pompie gdzie podawałam ją sobie co 15 min i jak wstawałam po 12 godz. czułam tylko zawroty głowy od leżenia i lekkie ciągnięcie rany.
-
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/02978c613a8e.jpg
Żabulka30, Didi_85, calza, Bubu93, annaki, Angela*, BlackCatNorL, Aenu, Vilu, Polaj, Paula_29, Mama-Ali, Myszk@, inessa, Muska, Szmaragdowa, emi2016, helagazela, Krokodylica, Maruder, ana167, FreshMm, Marzycielka111192, małżowinka, kasha86, Karmelova, Lagostina, Nadin, kate88:), WhyMe, .aś. lubią tę wiadomość
-
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/a493225b62e4.jpg
A to mój AntośŻabulka30, Didi_85, calza, Bubu93, annaki, Angela*, BlackCatNorL, Aenu, Polaj, Paula_29, Mama-Ali, Myszk@, inessa, Muska, Szmaragdowa, emi2016, helagazela, Krokodylica, ana167, FreshMm, Marzycielka111192, Karmelova, Lagostina, Nadin, kate88:), .aś. lubią tę wiadomość
-
Wronka, całe szczęście, że wszystko się dobrze skończyło. A synuś cudowny. Zazdroszczę!
Calza, tak dla świętego spokoju spakuj siebie i dzidzie. Jeśli w dalszym ciągu skurcze będą to ja bym pojechała na IP. Zawsze lepiej spanikować i pojechać niż potem żałować do końca życia. I dawaj znać co i jak. -
Bubu93 wrote:Wronka, całe szczęście, że wszystko się dobrze skończyło. A synuś cudowny. Zazdroszczę!
Calza, tak dla świętego spokoju spakuj siebie i dzidzie. Jeśli w dalszym ciągu skurcze będą to ja bym pojechała na IP. Zawsze lepiej spanikować i pojechać niż potem żałować do końca życia. I dawaj znać co i jak.
Dzwoniłam do K., jest dziś i jutro 350km ode mnie. Zamiast mnie uspokoić, to mnie zdenerwował tylkoże ja panikuję, że po co chcę się pakować, że mam zadzwonić do jego mamy (ona jest pediatrą), że po co mam jechać na IP. Tłumaczę mu, że gdyby się coś działo w nocy, to jestem sama i wolę być spakowana, a ten znowu, że ja panikuję i po co takie głupoty gadam. Na dodatek jeszcze się obraził, bo powiedziałam, że bardziej niż te skurcze to stresuje mnie jego gadka
i wiecie, męski foch
dobra, spakuje siebie chociaż, dla Niunia niestety nawet ubranek nie mam poschniętych i poprasowanych, więc w razie co będę dzwonić po rodzinie żeby dowieźli, będą musieli dać sobie radę z ogarnięciem tematu...
-
Dziewczyny ile trwają wasze skurcze B-H? Ja ostatnio miałam co 3-4 minuty i skurcz trwał przez około minute. Ale nie były bolesne tylko czulam mocne napinanie się brzucha i to tak trwało kolo godziny czasu. Nie miałam nospy przy sobie a nie było mnie na miejscu, więc nie wzielam nic i przeszło samo, ale dziwił mnie ten krotki czas miedzy skurczami..
-
Calza jest taka aplikacja o nazwie pora na bobasa. Tam się liczy skurcze. Kurde nie wiem w sumie co poradzić bo mnie to nawet brzuch się nie spina ale może weź większą dawkę magnezu ciepła kąpiel i jak przejdzie to fałszywy alarm jak nie to czas jechać sprawdzić. Chociaż ja to bym pewnie pojechała tak dla samego sprawdzenia. Masz jak się dostać? Daleko masz na ip?
-
Calza, a nie przejmuj się. Facet to facet. Nie zrozumie pewnych rzeczy nigdy choćby nie wiem jak dobry był
Spakować się zawsze możesz, może się wcale nie przyda, ale lepiej mieć już pod ręką na wszelki wypadek. Swoją drogą ja teraz też sama w domu jestem i też nic nie spakowałam, wszystko w totalnej rozsypce, a gdyby mi przyszło nagle jechać na IP to nie mam nawet koszuli, żeby się przebrać.
Moje skurcze trwają tak około 30 sekund i zaraz puszczają. Do minuty to rzadko, ale zdarzają się i takieZwłaszcza jak się czymś zdenerwuję to są mocniejsze i dłuższe.
-
calza wrote:Zastanawiam się czy to może nawet powodować lekko pikantna zupa dyniowa? Dżizaaas, człowiek się stresuje, nie wiem czy się nie pakować....
Po pierwsze się nie stresuj, bo to może nasilać skurcze.
Spakuj torbę przynajmniej dla siebie - mi wszystko musiał M. dowozić, jak trafiłam na izbę to nie miałam ze sobą nawet koszuli do spania i szczoteczki do zębów. Teraz mam spakowaną cały czas na wszelki wypadek.
Rozkurczowe weź koniecznie, żeby się nie rozkręciło. Nospę 80-tkę albo 2x40-tkę i magnez. I ciepłą kąpiel (ale nie gorącą). Po godzinie powinno się uspokoić. Jeśli się nie uspokoi to lepiej jedź na tę izbę. Podepną Cię pod ktg, zobaczą czy się te skurcze piszą, sprawdzą szyjkę, może dadzą zastrzyk rozkurczowy. Lepiej tak niż ryzykować. -
Wzięłam buscopan (no-spa oczywiście się skończyła jak jest potrzebna), poleżałam i mam wrażenie, że jest lepiej, Dzidziok się kręci, zdaje mi się, że jest spoko, odpuszczam IP.
Jak coś się będzie dziać w nocy to wtedy ruszę, na razie się nie będę stresować. -
Dziewczyny nie wiem, może się mylę, ale mam wrażenie, że trochę mylicie skurcze z twardnieniem i napinaniem macicy, a takie twardnienia mogą być coraz częstsze. Skurcze najczęściej są trochę lub bardzo bolesne. To jest coś takiego jakby nagle przyszedł ból miesiączkowy, spinał mięśnie a potem się wycisza. Ewentualnie obejmować to może jeszcze cały kręgosłup. Nie wiem czy to dobrze wytłumaczyłam, ale to nie to samo co twardnienie i napinanie macicy.
Dobrym sposobem na sprawdzenie czy te skurcze to coś poważnego to ciepła kąpiel, jeśli się wyciszy, to nie to. Jeśli się rozkręci to trzeba jechać
Wiem, że ciężko to stwierdzić przez neta dlatego tylko podpowiadam, a same stwierdzicie co i jakMyszk@, calza, kasha86, Nadin lubią tę wiadomość
-
Paula, dzięki za wytłumaczenie, bo dziewczyny tak piszą o tych skurczach a ja właściwie nic nie odczuwam, czasem jak przeholuję to brzuch mam twardy i to wszystko, zaczynałam się martwić.
Kombinezonu nie kupowałam, zamierzam kupić pajaca welurowego do śpiworka
Wronka, śliczny Antoś, miałaś przeboje w tym szpitalu i dobrze że pojechałaś, a jaki rozmiar ubranek Antoś ma na sobie?Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 grudnia 2017, 21:46