Styczniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
Tak pieluszki tetrowe duża ilość plus parę flanelowych bo mają naprawdę mnóstwo zastosowań i bardzo się przydają.
Dziewczyny no jak tu nie narzekać? No jak? Jak padam na ryj, oczy mi się same zamykają a spać nie mogę przez te wszystkie debilne dolegliwości. ;/Bubu93 lubi tę wiadomość
-
makasa wrote:Krokodylica z tymi spodniami też tak robimy,ściągam jej ocieplane spodnie w przedszkolu a pod spodem ma getry w których lata.
Jak tam w przedszkolach mikołajki minęły?U nas była wielka radość.Marysia zadowolona:)Prezent z przedszkola od mikołaja trafiony:)Za to u mojej siostry córeczki w paczce znalazły się same słodycze,u kuzynki córki też przeważały;/
U nas było fajnie bo każdy rodzic mógł wyrazić swoje zdanie na ten temat.Większość głosów przeważyła.Krokodylica lubi tę wiadomość
-
Hej dziewczyny.zostawili mnie w szpitalu.na ktg wprawdzie nie zapisały sie skurcze ale lekarka powiedziała że takie bóle zwiastuja poród przedwczesny i musZą podać sterydy. Szyjka wprawdzie się nie skraca ale jest miękka, nie taka jak być powinna. Także zostałam. Martwię się tylko o Zuzie.
-
Dziewczyny tak strasznie mnie wręcz piecze w jednym miejscu brzuch że zaczynam schizowac.Maly tam dzisiaj jakoś dziwnie się wygina do tego.
Jak podnosiłam się z kanapy to tak mnie pociągnęło w brzuchu pod piersią że się wystraszyłam że to coś z łożyskiem.Maly dalej się rusza,ale strach zostal.
Kurcze,miałyście lub słyszałyscie o czymś takim?Ból taki rwący wręcz i piekący,ale miejscowy.
Jessssusie najwyżej jutro podjadę na IP bo wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam. -
Paula_29 wrote:Hej dziewczyny.zostawili mnie w szpitalu.na ktg wprawdzie nie zapisały sie skurcze ale lekarka powiedziała że takie bóle zwiastuja poród przedwczesny i musZą podać sterydy. Szyjka wprawdzie się nie skraca ale jest miękka, nie taka jak być powinna. Także zostałam. Martwię się tylko o Zuzie.
Paula spokojnie, może uda się wyciszyć te objawy. Dobrze, że pojechałaś na IP. Trzymaj się dzielnie, będzie dobrze!
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2017, 22:53
Paula_29 lubi tę wiadomość
-
Muska wrote:Dziewczyny tak strasznie mnie wręcz piecze w jednym miejscu brzuch że zaczynam schizowac.Maly tam dzisiaj jakoś dziwnie się wygina do tego.
Jak podnosiłam się z kanapy to tak mnie pociągnęło w brzuchu pod piersią że się wystraszyłam że to coś z łożyskiem.Maly dalej się rusza,ale strach zostal.
Kurcze,miałyście lub słyszałyscie o czymś takim?Ból taki rwący wręcz i piekący,ale miejscowy.
Jessssusie najwyżej jutro podjadę na IP bo wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam. -
BlackCatNorL wrote:Eeee łożysko to raczej się nie odkleiło bo wtedy murowane krwawienie. Pewnie dzidziol coś ucisnął, jakiś nerw cy cuś?
kurka,boli jak cholera,ale tylko w 1 miejscu pod prawą piersią.Do tego piecze i pali zarazem.jak nie będzie lżej jutro po nocce to jadę na IP to sprawdzić.Z córka czułam się tak jak teraz (czyli jak wielki obolały słoń) w ostatnich tygodniach dopiero a nie 1,5 m-ca wcześniej
Niech ten synek się zdecyduje jednak opuścić lokal zaraz jak teoretycznie będzie donoszony,czyli w połowie stycznia a nie 27 dopiero,bo słowo daję chyba mi Te 40 tygodni uszami wyjdzie... Raaany,właśnie sobie pomyślałam że co będzie jak będzie po terminie jak córka? Chyba padnę wcześniej z boleści wszelakich -
Paula_29 wrote:Hej dziewczyny.zostawili mnie w szpitalu.na ktg wprawdzie nie zapisały sie skurcze ale lekarka powiedziała że takie bóle zwiastuja poród przedwczesny i musZą podać sterydy. Szyjka wprawdzie się nie skraca ale jest miękka, nie taka jak być powinna. Także zostałam. Martwię się tylko o Zuzie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2017, 23:46
Paula_29 lubi tę wiadomość
-
Muska wrote:Dziewczyny tak strasznie mnie wręcz piecze w jednym miejscu brzuch że zaczynam schizowac.Maly tam dzisiaj jakoś dziwnie się wygina do tego.
Jak podnosiłam się z kanapy to tak mnie pociągnęło w brzuchu pod piersią że się wystraszyłam że to coś z łożyskiem.Maly dalej się rusza,ale strach zostal.
Kurcze,miałyście lub słyszałyscie o czymś takim?Ból taki rwący wręcz i piekący,ale miejscowy.
Jessssusie najwyżej jutro podjadę na IP bo wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłam.
Nie wiem, czy to to samo, ale mnie strasznie piekł brzuch pod biustem, normalnie jakbym miała poparzony, był taki kawałek, którego nawet nie mogłam dotknać. Gin nic nie znalazł, wysłał do fizjoterapeuty, a ten stwierdził neuralgię miedzyzebrowa - młoda się tak rozpychała w okolicy żeber, że nerwy międzyżebrowe zaczęły się zrywać. Przeszło po ok miesiacu, kiedy zeszła trochę niżej.
-
Paula_29 wrote:Hej dziewczyny.zostawili mnie w szpitalu.na ktg wprawdzie nie zapisały sie skurcze ale lekarka powiedziała że takie bóle zwiastuja poród przedwczesny i musZą podać sterydy. Szyjka wprawdzie się nie skraca ale jest miękka, nie taka jak być powinna. Także zostałam. Martwię się tylko o Zuzie.
Trzymam kciuki za szybkie wypuszczenie, ale najważniejsze teraz, że jesteś zaopiekowana.Paula_29 lubi tę wiadomość
-
Vilu wrote:Nie wiem, czy to to samo, ale mnie strasznie piekł brzuch pod biustem, normalnie jakbym miała poparzony, był taki kawałek, którego nawet nie mogłam dotknać. Gin nic nie znalazł, wysłał do fizjoterapeuty, a ten stwierdził neuralgię miedzyzebrowa - młoda się tak rozpychała w okolicy żeber, że nerwy międzyżebrowe zaczęły się zrywać. Przeszło po ok miesiacu, kiedy zeszła trochę niżej.
-
elize wrote:Nie śpię od godziny. Masakra.
-
Paula_29 wrote:Witam w klubie. Moja współlokatora tak głośno chrapie że zasnelam o 1 a od pół godziny już nie śpię.chyba muszę sobie korki załatwić bo aż w uszach mi dzwoni.nie dam rady spać a zmęczona jestem jak nie wiem co
Współczuję i rozumiem. Jak miesiąc temu leżałam na patologii to moja sąsiadka też chrapała. I to tak, że cały oddział słyszał. Ona mnie uprzedziła pierwszego dnia, ale mimo to nie byłam na to gotowa. Jak sobie teraz przypomnę... bądź dzielna
Paula_29 lubi tę wiadomość
-
hej dziewczyny
ja też nie śpię od 5mój syn ostatnio po kilka razy budzi się w nocy i po spaniu, w dodatku swędzenie mnie dobija
mam ochotę kupić sobie druciany drapak
Paula dobrze że pojechałaś, ale się jeszcze nie rozpakowuja co do chrapania to chyba każda z nas w ciąży chrapie
zatyczki do uszu powinny być na wyposażeniu pokojów
ja też dostałam już maila z informacją o pampersach, jeszcze mój M się zarejestruje i skorzystamy podwójniea propo rosmanna dziś zaczyna się też fajna promocja 2 + 2 gratis na produkty do pielęgnacji niemowląt
więc ja też lecę dziś na zakupy
Paula_29 lubi tę wiadomość
-
czy wam też opuściły się już brzuchy?? - z jednej strony się cieszę - opuściła mnie zgaga i lepiej się oddycha, ale z drugiej od trzech dni co wieczór mam bóle "okresowe" przed zaśnięciem, jeszcze niezbyt silne, takie ćmienie i słabiej odczuwam ruchy
i to cholerne swędzenie - po prostu katorga
a ja właśnie robię zamówienie w melisie bo jeśli cokolwiek zacznie się wcześniej to popadnę w czarną rozpacz - ja do tej pory nic nie mam do wyprawki poza odmalowanym łóżkiem
planujecie dłuższe wyjazdy na święta?? ja chcę jechać do rodziny ale to prawie 500 kmpodróż pociągiem więc w każdej chwili można wstać i rozprostować kości, ale jednak długa, chciałam jechać na dwa tygodnie i wrócić po nowym roku tylko boję cię, że rozpakuje się tam i co wtedy?? w czwartek mam gin to zapytam co o tym sądzi
-
Paula_29 wrote:Hej dziewczyny.zostawili mnie w szpitalu.na ktg wprawdzie nie zapisały sie skurcze ale lekarka powiedziała że takie bóle zwiastuja poród przedwczesny i musZą podać sterydy. Szyjka wprawdzie się nie skraca ale jest miękka, nie taka jak być powinna. Także zostałam. Martwię się tylko o Zuzie.
ŚwinkaMinka mi też się chyba opuścił brzuch i zgaga przeszła. A wieczorami to co chwilę twardnieje mi brzuch...Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 grudnia 2017, 07:33
Paula_29 lubi tę wiadomość
-
ŚwinkaMinka wrote:
planujecie dłuższe wyjazdy na święta?? ja chcę jechać do rodziny ale to prawie 500 kmpodróż pociągiem więc w każdej chwili można wstać i rozprostować kości, ale jednak długa, chciałam jechać na dwa tygodnie i wrócić po nowym roku tylko boję cię, że rozpakuje się tam i co wtedy?? w czwartek mam gin to zapytam co o tym sądzi
Robimy sobie kameralna wigilię we dwoje w tym roku. Po pierwsze nie chcę ryzykować rozpakowaniem w małym powiatowym szpitalu 400 km od domu, a po drugie już bardzo źle znoszę podróże (już po pół godzinie telepania autem albo tramwajem brzuch jest jak kamień i odpuszcza dopiero po lekach). Ale jest mi smutno, bo to pierwsze w moim życiu święta bez mojej rodziny. No i rodzina nie rozumie i ma focha.