Styczniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyBeatrice wrote:Juz wrocilam.Na prenatalnych wszystko wyszlo w normie. Dzidzia ma juz 6cm
i lekarz wstepnie okreslil plec - chlopak!
ale oczywiscie powiedzial ze to nie jest na 100% i zeby sie jeszcze wstrzymac z kupywaniem niebieskich ciuszkow
Nastepna wizyta 10.07
Ale sie cieszymy!
Chyba wpisze juz na liscie wstepnie plec przy tych ktore juz wiedza. Menka moge ci tez wpisac chlopaczka? bo na razie chyba tylko my dwie
Jak sie pozniej cos zmieni to bede aktualizowacco wy na to?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 czerwca 2015, 17:43
-
nick nieaktualny
-
Beatrice wrote:Juz wrocilam.Na prenatalnych wszystko wyszlo w normie. Dzidzia ma juz 6cm
i lekarz wstepnie okreslil plec - chlopak!
ale oczywiscie powiedzial ze to nie jest na 100% i zeby sie jeszcze wstrzymac z kupywaniem niebieskich ciuszkow
Nastepna wizyta 10.07
Ale sie cieszymy!
Chyba wpisze juz na liscie wstepnie plec przy tych ktore juz wiedza. Menka moge ci tez wpisac chlopaczka? bo na razie chyba tylko my dwie
Jak sie pozniej cos zmieni to bede aktualizowacco wy na to?
Łaaaał gratulujeale te maluchy rosną
Mi też lekarz wstępnie pozwiedzał, że to chłopak. Można by było tak wpisać. Przynajmniej później sprawdzimy komu się to sprawdziło i który chłopak nadal jest chłopakiem
Tylko dobrze by było zaznaczyć, że to nie potwierdzone info
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Giannaa wrote:Morwa Jestem naprawdę dzielną osobą ... nie poddawaj się. Jeszcze trochę i staniesz na nogi!! I doczekasz się upragnionego dzidziusia... bądź silna! A ten ból w barku...jeśli miałaś laparoskopie to od tego... będzie bolało jakiś czas ...
-
Takie np. ciągniecie w dół nasila się po dłuższym chodzeniu i będzie towarzyszyć cała ciąże ... to uczucie tylko z jedną sytuacją mi się kojarzy z pierwszej ciąży... 30 sierpień wyjazd do moich rodziców na jedną noc wypoczywających we Władysławowie
Termin porodu 3 wrzesień
1,5 h od domu... taki maraton sobie z mamą zafundowałam, że to ciągnięcie tak się nasiliło, aż zaczęłam płakać ze strachu, że zaraz urodzę... byłam tak przestraszona, że zamknęłam się w pokoju i już nie wyszłam z niego a i zasnąć było ciężko z tego stresu.
-
Witam sie po dłuższej przerwie.
Bardzo mi przykro Morwa . Postaraj się byc silna i zajmij sie ta pseudo lekarka tak jak Ci wszyscy radza.
Ja latam od pracy do pracy . Jutro znowu pobudka 5 rano. zero plamien, brak mdlosci tylko piersi ciągle mi rosną i przybywa rozstepow i za zadne skarby po balsammach i oliwkach nie schodza. Ja musze wytrzymac do 13 tygodnia. Takze spora przerwa między pierwsza wizyta w 6tc a teraz. Staram sie nie panikowac i mam nadzieję ze wszystko ok. Brzuch powiekszony twardy i tym sie pocieszam. Do tego dzis wlasnie mnie tez zaczely wiezadla ciagnac .
gratuluje Wam udanych badan i tak duzych dzieciaczkow. Powoli najtrudniejsz do przetrwania czas jest za nami!
-
Morwa wrote:Po przeciwnej stronie niż wycięty jajowód? Mi się wydaje ,że to od przekładania ze stołu na jedno łóżko potem na kolejne i na następne ciągle szarpali mnie od tej strony właśnie co boli . No ale wcześniej nie miałam "okazji" mieć takiego wspaniałego zabiegu więc mogę się mylić.
Nie ważne po jakiej stroni była ta laparoskopia...oni wpuszczają CO2 i to od tego tak boli własnie w okolicy obojczyka - barku... ja miałam wycinany woreczek żółciowy, nic tak nie bolało jak ten bark...ja krzyczałam jak się kładłam a z łóżka musiała mama pomóc mi się podnieść.
Ten ból minie po kilku dniach jak wchłonie się CO2Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 czerwca 2015, 21:21
Morwa lubi tę wiadomość
-
Paulix wrote:Witam sie po dłuższej przerwie.
Bardzo mi przykro Morwa . Postaraj się byc silna i zajmij sie ta pseudo lekarka tak jak Ci wszyscy radza.
Ja latam od pracy do pracy . Jutro znowu pobudka 5 rano. zero plamien, brak mdlosci tylko piersi ciągle mi rosną i przybywa rozstepow i za zadne skarby po balsammach i oliwkach nie schodza. Ja musze wytrzymac do 13 tygodnia. Takze spora przerwa między pierwsza wizyta w 6tc a teraz. Staram sie nie panikowac i mam nadzieję ze wszystko ok. Brzuch powiekszony twardy i tym sie pocieszam. Do tego dzis wlasnie mnie tez zaczely wiezadla ciagnac .
gratuluje Wam udanych badan i tak duzych dzieciaczkow. Powoli najtrudniejsz do przetrwania czas jest za nami!
anulka557 lubi tę wiadomość