Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Kobieca płodność pod lupą - jak wspierać owulację, hormony, metabolizm i gospodarkę cukrową?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

PCOS? Insulinooporność? Co jeszcze możesz zrobić?
Polecamy kompleksową formułę
w wygodnych saszetkach👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne WRZEŚNIOWE DZIECI 2018
Odpowiedz

WRZEŚNIOWE DZIECI 2018

Oceń ten wątek:
  • Paulla89 Koleżanka
    Postów: 58 122

    Wysłany: 5 października 2018, 05:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Czytam Was na bieżąco i widzę, ze prawie każda z nas zmaga się z dolegliwościami u swojego maluszka. Ja karmię tylko piersią i od pewnego czasu Marysia podczas karmienia łyka dużo powietrza co w konsekwencji prowadzi do tego, ze jest jej niedobrze, budzi się co chwile z płaczem, bo boli ja brzuszek i zbierają się jej gazy :/ Nie wiem co robię zle przy karmieniu i jak mam ja dostawiać do piersi żeby nie łykała tyle powietrza. Może macie jakieś sposoby? Dzisiaj miałyśmy szczepienie, Marysia dzielna, a mama więcej płakała niż córka. Teraz oczywiście nie śpię tylko czuwam i sprawdzam czy z nią wszystko ok. Na wspomniane gazy i dolegliwości z brzuszkiem pediatra poleciła nam Delicol. Czy któraś z Was używa i przynosi on ulgę i zamierzony efekt?

    Pozdrawiam z porannego czuwania :)

    P.S. Muszę zmienić suwak przy okazji :p

    Marysia ma już 7 tygodni.

    l22ncbxmmqrb6qzk.png
  • Paplak Autorytet
    Postów: 613 402

    Wysłany: 5 października 2018, 06:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cziqitka89 wrote:
    Paplak, z tego co kojarzą to pisałaś kiedyś, że używasz laktatora podwójnego z Lionelo, zgadza się? Jaka jest Twoja opinia na jego temat? Nadaje się do rozkręcenia laktacji? Jak często i jaką metodą odciagasz?
    Ja ogólnie jednak wole laktator reczny niz elektryczny. Ale wiem, ze jestem w mniejszosci. Ogolnie jak dla mnie sredni,chociaz nie mam porównania do zadnego innego wiec nie wiem. Jak dla mnje dlugo sie sklada po kazdym myciu, trzeba siedziec przy kontakcie z pradem. Ja sciagam co 2-3 godziny przez ok. 15minut. Powinno sie po 15 minut na każdą pierś, ale ja nie mam cierpliwości i tyle mi zajmuje na obie. Mysle, że kazdy laktator rozkreci laktacje jesli jest uzywany regularnie.

    3i49df9hejgg7mjl.png
  • 100krotka30 Autorytet
    Postów: 729 557

    Wysłany: 5 października 2018, 06:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja stosuję delikol od środy popoludnia i widzę poprawę, więc chyba lekarz trafił w punkt. To jest enzym rozkładający laktoze z naszego mleczka której najwięcej jest w mleku pierwszej fazy A nie typowy lek rozbijajacy gazy. Podaje 6 kropli przed każdym karmieniem. Tylko U nas były przy tym wodniste kupki przy każdym karmieniu, a teraz wraca ścięta jajecznica po tych kroplach :-) A u Was jak z kupka?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października 2018, 11:06

    Misia 09.2013
    Misio 08.2018
  • Minns Autorytet
    Postów: 969 977

    Wysłany: 5 października 2018, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzisiaj jestem sama z małym do 19 i się stresuje bo z jego brzuszkiem chyba coraz gorzej :(. Wczoraj sam w ciągu dnia prawie w ogóle nie spal, dopiero jak usypial przy piersi to sobie spal na rękach a odłożyć się nie dalo. Jak już karmienie idzie w miarę ok to kolejny problem. Także dzisiaj u mnie negatywny dzień a ledwo się zaczął :(

    wrzesień 2018 - synek <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 października 2018, 07:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 kwietnia 2024, 10:36

  • Natalia1984 Autorytet
    Postów: 1437 998

    Wysłany: 5 października 2018, 07:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też jestem już na skraju. Hania tylko chce być na rękach. Dzień zaczyna się płaczem, kiedy nie śpi to płacze. Pieluszka czysta, ubranko wygodne, tulimy z mamą ciągle i bez przerwy jest płacz co chwilę. Mało tego, że trzeba trzymać na rękach. Musimy chodzić z nią. Nie można siedzieć. Żeby przetrwać jeszcze te ponad 2 miesiące i będzie lepiej.

    klz9df9hvltz8vcc.png
  • Natalia1984 Autorytet
    Postów: 1437 998

    Wysłany: 5 października 2018, 08:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dodam, że u nas rewelacyjnym uspokajaczem jest suszarka. Robię jej masaż brzuszka ciepłym powietrzem właśnie plus dźwięk, młoda leży spokojnie.

    100krotka30 lubi tę wiadomość

    klz9df9hvltz8vcc.png
  • Paplak Autorytet
    Postów: 613 402

    Wysłany: 5 października 2018, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natalia1984 wrote:
    Ja też jestem już na skraju. Hania tylko chce być na rękach. Dzień zaczyna się płaczem, kiedy nie śpi to płacze. Pieluszka czysta, ubranko wygodne, tulimy z mamą ciągle i bez przerwy jest płacz co chwilę. Mało tego, że trzeba trzymać na rękach. Musimy chodzić z nią. Nie można siedzieć. Żeby przetrwać jeszcze te ponad 2 miesiące i będzie lepiej.
    Nasza od dwoch tygodni ma ta sama faze. Że trzeba ja trzymac na rekach i to w dodatku chodzic. Jak ide np. do babci na obiad to jemy go na zmiane bo jedna osoba musi nosic dziecko:-/ wiec tez od rana jestem w stresie, wstaje i biegiem robie sniadanie i herbatę byle zdazyc cos zjesc, potem szybko odciagam, bo jak za dlugo tego nie zrobię to dostane znow zapalenia w piersi. Nie zawsze mam nawet czas sie umyć i ubrac. Chalupa zapuszczona, zawsze bylam porzadnicka i doprowadza mnie do szalu siedzenie w tym syfie, ale co zrobic. Ogarniam troche dopiero jak maz wraca, choc wtedy juz jestem zmeczona, wiec robie to tylko z grubsza.

    3i49df9hejgg7mjl.png
  • Natalia1984 Autorytet
    Postów: 1437 998

    Wysłany: 5 października 2018, 08:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paplak, ja to samo. Zdarza się, że myję zęby dopiero koło 13, jak Hania zaśnie. Przez 2 tyg mój A miał opiekę nad nami. Więc do 10-11 był z nami w domu. Mogłam wtedy zjeść i ogarnąć się trochę. Później jechał na budowę i wracał koło 18. Jak wrócił do pracy, to przyjechałam do mamy bo inaczej bym się chyba zapłakała tam z nią sama. Hania leży już spokojnie 35 minut przy suszarce. Robiłam jej masaż, grzałam brzuszek, mama właśnie odebrała w paczkomacie termoforek z pestek wiśni i panienka ma go na brzuszku.

    klz9df9hvltz8vcc.png
  • Kas_ia Autorytet
    Postów: 475 410

    Wysłany: 5 października 2018, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hedgehog wrote:
    Jestem na patologii. Jadę odnosiło się do tego że jadę z jednego skrzydła na drugie. Czekam na łóżko na porodówce jeszcze.
    Trzymam kciuki :)
    A powiedzcie mi jezeli lozysko jest 2stopnia, wody ok, z maluszkiem ok to sa jakies procedury postepowania jezeli juz ponad tydzien po terminie?
    Zastanawiam sie co mnie czeka w szpitalu, czy bede pierw sobie tam lezala na obserwacji czy beda cos robic od razu... lekarz wypisal mi zwolnienie do 15go a 8go kazal byc w szpitalu - tak jakby dal jeszcze tydzien...

    Krasnalowa doczytalam ze po 2mcach mrozenia mleko traci wlasciwosci odpornosciowe ale wartosci odzywcze ma tj pisalas do roku :)

    Natalia, termoforek z pestek wisni byl moim jednym z pierwszych zakupow. Siostra stosowala u swojej corki jak miala problemy z brzuszkiem i robila nim masaz po ktorym ta pierdziala jak szalona :p teraz dzieciaki sa starsze wiec termofor mieszka w zamrazalniku i przyklada go na stluczenia, obicia i inne podworkowo/domowe urazy :) takze praktyczny zakup

    w5wqdf9hk9ndsnvc.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 5 października 2018, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja termoforem rozgrzewam piersi przed laktatorem..do brzuszka też przystawiam jak widzę że się pręży.

    Macie laski jakaś tabelkę ile powinno ważyć dziecko?

    Mój klocuch od wyjścia ze szpitala po grubo ponad 1 kg...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października 2018, 09:02

  • Paplak Autorytet
    Postów: 613 402

    Wysłany: 5 października 2018, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natalia1984 wrote:
    Paplak, ja to samo. Zdarza się, że myję zęby dopiero koło 13, jak Hania zaśnie. Przez 2 tyg mój A miał opiekę nad nami. Więc do 10-11 był z nami w domu. Mogłam wtedy zjeść i ogarnąć się trochę. Później jechał na budowę i wracał koło 18. Jak wrócił do pracy, to przyjechałam do mamy bo inaczej bym się chyba zapłakała tam z nią sama. Hania leży już spokojnie 35 minut przy suszarce. Robiłam jej masaż, grzałam brzuszek, mama właśnie odebrała w paczkomacie termoforek z pestek wiśni i panienka ma go na brzuszku.
    No ja siedze sama, bo moi rodzice oboje pracuja, sa bardzo mlodzi wiec jeszcze kilkanascie lat beda pracowac. Czekam na weekendy jak na wybawienie. Wtedy wreszcie nie zyje w tym stresie, bo wiem ze bedr mogla zjesc kiedy mam ochote, isc w spokoju do toalety czy ściągnąć pokarm.

    3i49df9hejgg7mjl.png
  • kuwejtonka Autorytet
    Postów: 731 644

    Wysłany: 5 października 2018, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja od poniedziałku zostaje sama, mąż wraca do pracy, ale był z nami praktycznie miesiąc, więc się cieszę. Mam zamiar po szczepieniach jak wszystko będzie dobrze zacząć z młodą więcej wychodzić, np na zajęcia dla takich maluszków :)

    Pierwsze szczęście wrzesień 2018
    Drugie szczęście marzec 2021
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3270 2154

    Wysłany: 5 października 2018, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny co na katar dac takiemu maleństwu?

    Zosia się zarazila od nas bo my przeziębieni i płacze... drze się ciągle, tak się zanosi czasami że łzy jej lecą... A wtedy ja płacze z nią

    kasia1518

    age.png
    age.png
    preg.png
    03.2025 💔 - zatrzymanie serduszka 7t2d - chłopiec - trisomia 15
    09.2025 - 💔 - brak akcji serca do 8tyg

    12.01.26:
    beta 1770,51 mUI/mg
    Progesteron 24.4 ng/ml
    14.01.26:
    beta 4425,68 mUI/mg
    Progesteron 28.3ng/ml
  • Paplak Autorytet
    Postów: 613 402

    Wysłany: 5 października 2018, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasia1518 wrote:
    Dziewczyny co na katar dac takiemu maleństwu?

    Zosia się zarazila od nas bo my przeziębieni i płacze... drze się ciągle, tak się zanosi czasami że łzy jej lecą... A wtedy ja płacze z nią
    A ma gorączkę? Wydaje mi sie, że bez wizyty u lekarzs sie nie obejdzie. Przynajmniej ja na pewno balabym sie leczyc na własną rękę takiego maluszka

    3i49df9hejgg7mjl.png
  • kuwejtonka Autorytet
    Postów: 731 644

    Wysłany: 5 października 2018, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasia1518 wrote:
    Dziewczyny co na katar dac takiemu maleństwu?

    Zosia się zarazila od nas bo my przeziębieni i płacze... drze się ciągle, tak się zanosi czasami że łzy jej lecą... A wtedy ja płacze z nią
    A macie katarek taki do odciagania odkurzaczem?

    kasia1518 lubi tę wiadomość

    Pierwsze szczęście wrzesień 2018
    Drugie szczęście marzec 2021
  • jatoszka Autorytet
    Postów: 1001 534

    Wysłany: 5 października 2018, 10:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja od wczoraj tez sama caly dzien bo maz wrocil do pracy :-) corka wraca ze szkoly to troche pomaga ale ma swoje zajecia i obowiazki :-)

    w5wqrl68v17z1bgh.png
    km5stv73corlpm49.png
    Nasze Aniołki 31.08.2009 [*][*] 30.08.2016 [*]
  • Izabelle Autorytet
    Postów: 1619 1278

    Wysłany: 5 października 2018, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też boję się zostać sama. O ile maluszka ogarniam, to dojdzie mi odwożenie i odbieranie syna ze szkoły i dźwiganie fotelika,tego się boję najbardziej. Karmienie,gotoeanie,lekcje,nauka. Trzeba będzie jakos to zrobic,a wieczorem paść na pysk ;)

    l22ne6yd1cgn4wml.png
  • Natalia1984 Autorytet
    Postów: 1437 998

    Wysłany: 5 października 2018, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasia1518 wrote:
    Dziewczyny co na katar dac takiemu maleństwu?

    Zosia się zarazila od nas bo my przeziębieni i płacze... drze się ciągle, tak się zanosi czasami że łzy jej lecą... A wtedy ja płacze z nią
    Mleko mamy zakraplane do noska.

    klz9df9hvltz8vcc.png
  • Natalia1984 Autorytet
    Postów: 1437 998

    Wysłany: 5 października 2018, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, które dostały z PZU kartę apteczną za pobyt w szpitalu. Możecie wkleić tu spis aptek, w których mogę wykorzystać kartę?

    klz9df9hvltz8vcc.png
‹‹ 1225 1226 1227 1228 1229 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

W którym tygodniu planowane cesarskie cięcie? Co spakować do szpitala?

Choć poród fizjologiczny, czyli siłami natury, jest naturalnym procesem, w niektórych sytuacjach cesarskie cięcie może być korzystniejsze dla zdrowia matki i dziecka. W jakich sytuacjach i w którym tygodniu ciąży zaleca się poród przez cesarskie cięcie? Jak przyszła mama może się do tego przygotować?

CZYTAJ WIĘCEJ

Inozytol a kobieca płodność – wsparcie owulacji, metabolizmu i zdrowia hormonalnego kobiet

Coraz więcej kobiet w wieku rozrodczym zmaga się z zaburzeniami hormonalnymi, które utrudniają zajście w ciążę lub jej prawidłowy przebieg. Dlatego wiele par w czasie starań o dziecko decyduje się na wprowadzenie suplementacji poprawiającej kobiecą płodność. Jednym z najlepiej przebadanych składników jest inozytol, który – regulując gospodarkę hormonalną i cukrową – może zwiększyć szansę na zapłodnienie. Jak dokładnie działa i jakie inne skuteczne składniki wspierające płodność kobiet warto włączyć do codziennej suplementacji?

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ