Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Męska płodność - jakie składniki naprawdę warto suplementować w czasie starań o dziecko?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne WRZEŚNIOWE DZIECI 2018
Odpowiedz

WRZEŚNIOWE DZIECI 2018

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 października 2019, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja szczoteczkę mam curaprox dla dzieci. Pasty nie używałam gdyż dentysta mówił że póki nie ma zębów przetrzonowych to nie trzeba . Wyszły jej już konkretnie trzy 4 więc dopiero kupiłam :)

  • KATARZYNACarm Autorytet
    Postów: 696 505

    Wysłany: 1 października 2019, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, u nas noc lepsza , lecz Natalia miala goraczki, dałam jej ibum , rano bylo okej takze poszla do zlobka , dziewczyny naprawde nie wiem co mam robić , ale musiałam ja dac ponieważ zaraz mi się skończą dni urlopowe , a tutaj nie ma takiego czegoś jak L4 na dziecko , oby przetrwać do 16. I odebrać mała, już sama nie wiem co jej jest , ale tak czy inaczej wczoraj byłam w mega humorze A dzisiaj rano już nie bardzo .🙄 3 tygodnie temu miała gorączkę 3 dniowke. , całe lato było okej , mam nadzieję że kiedyś się odporni na te wirusy i bakterie.

    201809135365.png
  • kuwejtonka Autorytet
    Postów: 731 644

    Wysłany: 1 października 2019, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My mamy szczoteczkę soniczną dla dzieci, ale nawet jej sobie nie da włożyć do buzi. Więc myjemy silikonową, a codziennie te soniczną ogląda, czekamy aż się przełamie.
    Pastę nam polecala dentystka miętową, bo owocowe jeszcze bardziej zachęcają dzieci do ich zjadania.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 października 2019, 14:06

    Camilla33 lubi tę wiadomość

    Pierwsze szczęście wrzesień 2018
    Drugie szczęście marzec 2021
  • Camilla33 Autorytet
    Postów: 1252 1053

    Wysłany: 1 października 2019, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byliśmy na wizycie. Osluchowo ok, gardło ok, dziąsła powiedziała, że masakra, uszy mimo używania spreyu zaczopowane. Dostaliśmy skierowanie na czyszczenie w trybie pilnym bo może przez to też wpada w szał, a dodatkowo jak tak intensywnie zabkuje może miec stan zapalny uszu a nic zobaczyć nie można. Tryb pilny w jedynym miejscu gdzie można to zrobić za miesiąc! Wkurzyłam się okropnie, pytam kobietę gdzie mam to zrobić prywatnie to dała mi radę. Dziś po 18 jedziemy na ip szpitala dziecięcego , zawsze jest laryngolog na dyżurze i wyczyścić mu uszki, mamy tylko powiedzieć, że wystąpiła goraczka. Kpina. I mamy sami zawsze, bezwzględnie reagować spokojnie na kolejny krzyk, fochy i furie. No i znowu geny wchodzą na tapetę, ja zawsze byłam nadpobudliwa, krzykliwa, też wpadalam w bezdechy po zanoszeniu się, okazuje się że to cechy dziedziczne. Idziemy jeszcze za tydzień prywatnie do neurologa kontrolnie. I zostało kochać, tulić, czekać aż gorszy czas minie.

    fb4dee457a.png

    6ad595d6f7.png
  • KATARZYNACarm Autorytet
    Postów: 696 505

    Wysłany: 1 października 2019, 14:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CAMILLA łączę się z Wami i przytulam mocno , ja mam nadzieję że z Natalia będzie lepiej . Trzymam kciuki żeby nasz gorszy czas minął, szybko i żebyśmy , mogli znowu się cieszyć zdrowiem naszych dzieci .

    Camilla33 lubi tę wiadomość

    201809135365.png
  • Camilla33 Autorytet
    Postów: 1252 1053

    Wysłany: 1 października 2019, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KATARZYNACarm wrote:
    CAMILLA łączę się z Wami i przytulam mocno , ja mam nadzieję że z Natalia będzie lepiej . Trzymam kciuki żeby nasz gorszy czas minął, szybko i żebyśmy , mogli znowu się cieszyć zdrowiem naszych dzieci .
    Wszystko się ułoży, wcześniej czy później 😊 Mi teraz trochę ciężej bo dodatkowo wpadłam w niedoczynność tarczycy A to nie sprzyja dobremu nastrojowi. Na szczęście Piotruś przez większość dnia jest slodziutki, to nic, że naście razy wpada w płacz, ja muszę się oswoić z tym że to taki etap i przestać się tak martwić bo już zaczęłam płakać po kątach.

    fb4dee457a.png

    6ad595d6f7.png
  • Izabelle Autorytet
    Postów: 1619 1278

    Wysłany: 1 października 2019, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koszmar ze służbą zdrowia. Tak na prawdę to w nagłych przypadkach ciężko znaleźć dobrą i fachową pomoc lekarską w ramach NFZ. Ja juz jestem trochę zaprawiona w bojach ;) po 8 latach. Dzieci najczęściej chorują w weekendy,święta i wieczorami. Także w,takich przypadkach,jak i specjalistów,jak i rehabilitacji,ze wszystkiego korzystaliśmy prywatnie.

    Może to słabe pocieszenie na teraz,ale kiedyś będzie lepiej jesli chodzi o zdrowie naszych dzieci. Juz tak bardzo nie będą chorować. Katarzyna,jak syn poszedł do przedszkola to bylam totalnie wyprztykana z urlopu, przykre to było.
    Camilla,współczuję,bo poniekąd bardzo Cie rozumiem. Z synem swoje przeszliśmy i przechodzimy dalej. Nie raz dudlam pod prysznicem, jak nikt nie widzi.

    A nasza opiekunka super. Zofia zachwycona,bo ktoś sie z nią bawił. Taki spokoj i pogodę ducha ma ta kobieta. Dziewczyny sie bawiły ;) a ja wysprzatalam pół domu i zdążyłam obiad zrobić. Tylko raz moja przylepa przebiegła,zeby sie do mnie przytulić,taka była zajęta ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 października 2019, 15:27

    l22ne6yd1cgn4wml.png
  • Camilla33 Autorytet
    Postów: 1252 1053

    Wysłany: 1 października 2019, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izabelle wrote:
    Koszmar ze służbą zdrowia. Tak na prawdę to w nagłych przypadkach ciężko znaleźć dobrą i fachową pomoc lekarską w ramach NFZ. Ja juz jestem trochę zaprawiona w bojach ;) po 8 latach. Dzieci najczęściej chorują w weekendy,święta i wieczorami. Także w,takich przypadkach,jak i specjalistów,jak i rehabilitacji,ze wszystkiego korzystaliśmy prywatnie.

    Może to słabe pocieszenie na teraz,ale kiedyś będzie lepiej jesli chodzi o zdrowie naszych dzieci. Juz tak bardzo nie będą chorować. Katarzyna,jak syn poszedł do przedszkola to bylam totalnie wyprztykana z urlopu, przykre to było.
    Camilla,współczuję,bo poniekąd bardzo Cie rozumiem. Z synem swoje przeszliśmy i przechodzimy dalej. Nie raz dudlam pod prysznicem, jak nikt nie widzi.

    A nasza opiekunka super. Zofia zachwycona,bo ktoś sie z nią bawił. Taki spokoj i pogodę ducha ma ta kobieta. Dziewczyny sie bawiły ;) a ja wysprzatalam pół domu i zdążyłam obiad zrobić. Tylko raz moja przylepa przebiegła,zeby sie do mnie przytulić,taka była zajęta ;)
    Ja też od lat tylko prywatnie wszystko, inaczej się nie da, czekać trzeba w nieskończoność. Chociaż dzieciom powinni zapewniać dostępne wszystko od ręki, a tak neurolog, okulista, fizjo prywatnie. Badania kontrolne też zawsze robimy prywatnie bo to mniej zachodu, jedziesz do labo płacisz i masz. Ale są ludzie którzy naprawdę nie mogę sobie pozwolić na taki wydatek, nie wiem jak to ogarniaja. Uzbrajam się w cierpliwość, sama sobie tłumacze że jest wszystko dobrze, dziękuję Bogu, że mam tak wspaniałego męża, gdybym trafiła na jakiegoś dupka samoluba byłoby słabo.
    Fajnie, że niania pasuje Zosi, Piotruś się oswaja ze swoją, od jutra zaczynam znikać na piętro po kilka, kilkanaście minut, żeby się nie bał, że go zostawiam, zwłaszcza teraz, jak tyle się dzieje.

    fb4dee457a.png

    6ad595d6f7.png
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3248 2134

    Wysłany: 1 października 2019, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja też już mam dość... Nie wiem co z tą moją Zośka się dzieje, czy to jakiś skok ? Bo na bunt to raczej za wcześnie ( dopiero by skończyła rok kilka dni temu).

    Noce są ok, nie na większej ilości pobudek- dziś nawet było super- wyspałam się jak nie pamiętam kiedy - pobudka tylko o 1.10, potem 5.15 i spała do 7.50 - więc tu naprawdę jest oj. Ale w dzień... porażka, uwiąże się moich nóg i wyciąga ręce do góry- ale to jest tylko wtedy kiedy ja próbuje zająć się czymś innym np. Zrobić jej śniadanie, pomyć naczynia , ugotować obiad czy pójść do łazienki. Jak się z nią bawię i poświęcam jej cały czas to jest super. Wcześniej robiłam te rzeczy A ona albo się bawiła albo raczkowala po mieszkaniu czy nawet w kuchni otwieralam jej szufladę z miskami i był to dla niej raj- teraz nic nie działa. Stanie i płacze jak jej nie wezmę. Wczoraj odkryłam że robi to tylko przy mnie i jak jesteśmy same. Przyjechał teść, poszłam zrobić herbatę do kuchni- standardowo przyszła za mną, czepiała się nóg i wyciąga ręce do góry- powiedziałam że jej nie wezmę, a ona się odwróciła i poszła do salonu do swoich zabawek. Wydaje mi się że wymusza na mnie celowo, bo wpada w histerczyczny płacz- lecą łzy, ja jej nie biorę ( naprawdę staram się wytrzymać jak najdłużej) A po jakimś czasie patrzę że ona już żadnych łez nie ma tylko się drze w nieboglosy. Czasami zdarzy jej się że ma ten nierówny i niespokojny oddech , ale z reguły jak ja tylko wezmę na ręce to chwila moment i jest spokojna.

    Już nie mam na to siły, bo kompletnie nic nie mogę zrobić- nie odkurze bo boi się odkurzacza i wtedy wpada w szał, ostatnio coś jej się zrobiło że boi się pralni- wcześniej sama chodziła między łazienką A pralnia- bawiła się tam, a dziś taka kupę zrobiła że wszystko było wysmarowane - wzięłam ja do pralni żeby to przepłukac A ta płacz i to taki że widać że czegoś się bała. Normalnie ręce opadają. Teraz jesteśmy przez większość dnia same bo mąż ma u siebie początek sezonu i chce jak najwięcej teraz pracowac żeby potem być w domu, zresztą to rozumiem bo za chwilę będziemy musieli zapłacić 50tys za przęsła ogrodzeniowe, brany i balustrady balkonowe- więc spina się jak może. A ja już nie mam pomysłu co tej mojej Zosi się dzieje.

    Ale mi wyszedł esej , w dodatku #zalpost

    kasia1518

    relg8iikdgf37yhc.png
    3i49ej280kg4r0lc.png
    a8f56baf85433e7518ecd7f6a18be2ae.png

    03.2025 💔 - zatrzymanie serduszka 7t2d - chłopiec - trisomia 15
    09.2025 - 💔 - brak akcji serca do 8tyg

    12.01.26:
    beta 1770,51 mUI/mg
    Progesteron 24.4 ng/ml
    14.01.26:
    beta 4425,68 mUI/mg
    Progesteron 28.3ng/ml
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3248 2134

    Wysłany: 1 października 2019, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do służby zdrowia to jest u nas masakra . Po urodzeniu Zosi dostaliśmy dużo skierowań do specjalistów żeby zrobić kontrolę za 3mc i jak zaczęłam dzwonić to np. Kardiolog termin na październik 2019 i tak ze wszystkim, jedynie do okulisty poszliśmy w ramach nfz bo tam się nie umawialo na termin tylko orxtchudziko i tego dnia było badanie, a tak wszystko prywatnie. Badania laboratoryjne też wszystkie prywatnie. Teraz przy Gabrysi będzie to samo, jeszcze dojdzie koszt szczepień.

    kasia1518

    relg8iikdgf37yhc.png
    3i49ej280kg4r0lc.png
    a8f56baf85433e7518ecd7f6a18be2ae.png

    03.2025 💔 - zatrzymanie serduszka 7t2d - chłopiec - trisomia 15
    09.2025 - 💔 - brak akcji serca do 8tyg

    12.01.26:
    beta 1770,51 mUI/mg
    Progesteron 24.4 ng/ml
    14.01.26:
    beta 4425,68 mUI/mg
    Progesteron 28.3ng/ml
  • Camilla33 Autorytet
    Postów: 1252 1053

    Wysłany: 1 października 2019, 16:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia to co piszesz o Zosi, Piotrek robi to samo, ja już nie mam sily. Mój kręgosłup już zaczyna boleć do granic możliwości, pęknięta kość ogonowa przy porodzie też się odzywa już każdego dnia. Naprawdę już myślałam, że to moja wina że się tak zachowuje, ale może to faktycznie jakiś taki słaby okres.
    My żyjemy za mniej niż 7 tyś, wiem ktoś może powiedzieć, że to dość, ale nie każdy ma 300 tys kredytu i rat za inne rzeczy. Nikt nam nie pomogl z domem, wszystko sami. Teraz też już myślimy o kosztach szczepień dla drugiego synka, pewnie znowu moja mama będzie nas wspomagać.

    fb4dee457a.png

    6ad595d6f7.png
  • Paplak Autorytet
    Postów: 613 402

    Wysłany: 1 października 2019, 16:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heh, to my zyjemy za ok. 4 tysiace zlotych, bo tyle zarabia mąż a ja zamierzam byc jeszcze 3 lata na wychowawczym, a potem w ogóle nie wiem czy wrócę do pracy. I nie mamy żadnych kredytów. I w zupełności wystarcza, a nawet odkladamy. To na co Wy tyle wydajecie? Nie pytan złośliwie, tylko dla mnie 7 tysiecy to mnóstwo!

    3i49df9hejgg7mjl.png
  • Camilla33 Autorytet
    Postów: 1252 1053

    Wysłany: 1 października 2019, 16:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paplak wrote:
    Heh, to my zyjemy za ok. 4 tysiace zlotych, bo tyle zarabia mąż a ja zamierzam byc jeszcze 3 lata na wychowawczym, a potem w ogóle nie wiem czy wrócę do pracy. I nie mamy żadnych kredytów. I w zupełności wystarcza, a nawet odkladamy. To na co Wy tyle wydajecie? Nie pytan złośliwie, tylko dla mnie 7 tysiecy to mnóstwo!
    Właśnie nie macie morderczego kredytu, nie macie żadnego, 7 tyś to śmieszna kwota. A 300 tyś to tylko trochę więcej niż połowa tego co kosztował dom, a wykończenie, umeblowanie, utrzymanie auta, teraz oplacenie niani, media, mamy w domu 5 kotów, kolejne 2 bezdomne, półdzikie na zewnątrz. Wszystkie utrzymujemy, leczymy. Tyle co zarabia Twój mąż to nasze miesięczne wydatki tylko na to co wymieniłam, a jeszcze są podstawowe potrzeby jak żywność, środki czystości, ubrania, leki itp.

    fb4dee457a.png

    6ad595d6f7.png
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3248 2134

    Wysłany: 1 października 2019, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas ja zarabiam ma rękę 6.5tys ( lata poświęceń w korpo żeby być tu gdzie jestem) A mąż ma swoją firmę ( jednoosobowa) moja wypłata idzie w 5min i jeszcze brakuje... rata, ZUS męża, księgowa męża, rachunki za tv, Internet , prąd, gaz, telefony. Mleko, pampersy, jeszcze meza podatek dochodowy - często mi na to z wypłaty brakuje i mąż musi dokładać. Też sami wszystko robiliśmy z domem - było ciężko dlatego na wykończenie musieliśmy się wesprzeć kredytem. Ostatnie 2 lata u męża były tak super że mogliśmy zmienić samochody , zrobić dużo wokół domu i właśnie będziemy kończyć ogrodzenie- ale działka ma 90m więc sam koszt żeby to ogrodzic tak jak nam się marzyło jest ogromny. Jeszcze mamy dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne które też jest wysokie i tak się zbiera tych wydatków.

    kasia1518

    relg8iikdgf37yhc.png
    3i49ej280kg4r0lc.png
    a8f56baf85433e7518ecd7f6a18be2ae.png

    03.2025 💔 - zatrzymanie serduszka 7t2d - chłopiec - trisomia 15
    09.2025 - 💔 - brak akcji serca do 8tyg

    12.01.26:
    beta 1770,51 mUI/mg
    Progesteron 24.4 ng/ml
    14.01.26:
    beta 4425,68 mUI/mg
    Progesteron 28.3ng/ml
  • Paplak Autorytet
    Postów: 613 402

    Wysłany: 1 października 2019, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rozumiem. A ja Wam powiem, że jestem zadowolona z opieki zdrowotnej. Nigdzie nie chodziliśmy prywatnie, a tez z racji wczesniactwa bylismy i u okulisty i u kardiologia, patologia noworodka, ortopeda. I jak sie podzwonilo to terminy ok.

    3i49df9hejgg7mjl.png
  • 86monia Autorytet
    Postów: 675 286

    Wysłany: 1 października 2019, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dla mnie 7 tysięcy też dużo :) ale im człowiek lepiej zarabia, tym wydatki ich jakość i poziom się zmienia. My żyjemy bardzo skromnie, jesteśmy na kredycie mieszkaniowym. Jak znajdę pracę będzie na pewno lżej :) mamy tylko jedno auto- ja jak muszę wsiadam w autobus :)

  • Paplak Autorytet
    Postów: 613 402

    Wysłany: 1 października 2019, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi sie wydaje, że żyjemy normalnie. Ani bardzo skromnie ani wystawnie. Nic mi w kazdym razie nie brakuje. Pewnie gdybym chciala dziecko ubierac w Zarze i w Kappahl i codziennie jadac na miescie to byloby mało, ale nie mam takiej potrzeby. Ubranka najczesciej kupuje w lidlu albo wyhaczam jakies fajne uzywane w necie, jak w tesco wyprzedawali pieluchy za pół ceny to kupiliśmy 2000sztuk i mamy je juz od kilku miesiecy. Więc te 4 tysiące to dla nas aż nadmiar i sporo odkładamy.

    3i49df9hejgg7mjl.png
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3248 2134

    Wysłany: 1 października 2019, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest tak jak piszesz 86Monia- u nas po studiach byl zaraz ślub, ja zarabiałam 1100zl ( z tego 200zl na paliwo szło), mąż miał 2.5 tyś i też nam było dobrze- na wszystko starczalo i nawet na wakacje byliśmy wstanie pojechać ( A teraz nie jeździmy). A pieniędzy zaczęlo być więcej i id razu nie wiadomo skąd te wydatki rosną. Mój mąż też jest myśliwym, a to drogie hobby i dużo pieniędzy na to idzie, ale zarabia, to mu przecież nie zabronie.

    kasia1518

    relg8iikdgf37yhc.png
    3i49ej280kg4r0lc.png
    a8f56baf85433e7518ecd7f6a18be2ae.png

    03.2025 💔 - zatrzymanie serduszka 7t2d - chłopiec - trisomia 15
    09.2025 - 💔 - brak akcji serca do 8tyg

    12.01.26:
    beta 1770,51 mUI/mg
    Progesteron 24.4 ng/ml
    14.01.26:
    beta 4425,68 mUI/mg
    Progesteron 28.3ng/ml
  • Izabelle Autorytet
    Postów: 1619 1278

    Wysłany: 1 października 2019, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i my do wszystkiego sami dochodzimy w życiu. Mamy kredyt hipoteczny łącznie z tym,co poszło na urządzenie domu. I nie jest to willa, tylko 70m ze skosami ;),to luksus nie mieć kredytu mieszkaniowego. Gdyby nie kredyt nie wracałabym do pracy. Gdyby nie kosztowna rehabilitacja syna mąż nie musiałby pracować od rana do wieczora. Nie narzekam, bo nie jest źle,ale wiem ile trzeba włożyć siebie w to wszystko.

    Camilla,ja juz dziś poszłam na piętro sprzątać łazienkę . O dziwo Zosia nawet nie zauważyła.

    Kasia,Zośkę tak szarpie,jak ma jej sie na chorobę lub zęby,albo giga skok. Wtedy nawet do wc iść nie mogę,bo lamentuje cały czas.

    Camilla33 lubi tę wiadomość

    l22ne6yd1cgn4wml.png
  • 86monia Autorytet
    Postów: 675 286

    Wysłany: 1 października 2019, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kasia1518 wrote:
    Jest tak jak piszesz 86Monia- u nas po studiach byl zaraz ślub, ja zarabiałam 1100zl ( z tego 200zl na paliwo szło), mąż miał 2.5 tyś i też nam było dobrze- na wszystko starczalo i nawet na wakacje byliśmy wstanie pojechać ( A teraz nie jeździmy). A pieniędzy zaczęlo być więcej i id razu nie wiadomo skąd te wydatki rosną. Mój mąż też jest myśliwym, a to drogie hobby i dużo pieniędzy na to idzie, ale zarabia, to mu przecież nie zabronie.

    Nigdy nie zastanawiałam się nad hobby jakim jest myślistwo. Członkostwo jest drogie?

‹‹ 1614 1615 1616 1617 1618 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak rozszerzać dietę dziecka? Poradnik krok po kroku

Kiedy zacząć rozszerzanie diety dziecka? Eksperci zalecają start około 6. miesiąca życia, kiedy niemowlę jest gotowe na odkrywanie nowych smaków, a mleko matki pozostaje kluczowym elementem jadłospisu. Jak rozpoznać gotowość malucha i które metody wprowadzania pokarmów wybrać? Dowiedz się, jak stopniowo uzupełniać dietę dziecka, unikając potencjalnych zagrożeń i wspierając zdrowy rozwój poprzez bezpieczne i zróżnicowane posiłki!

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza - najnowsze odkrycia nauki i perspektywy leczenia

W miesiącu świadomości endometriozy, dzielimy się z Wami nowymi odkryciami, które stają się źródłem nadziei. Badania nad genami i mikrobiomem oferują potencjalne klucze do lepszych terapii. Zobacz, jak nauka prowadzi nas ku lepszemu zrozumieniu i leczeniu tej trudnej choroby.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ