Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
kark wrote:Nasza chodzi zawsze na imieniny i dzień dziecka
Zawsze ja pytam wcześniej co chce robić to odpowiedź jest zawsze "Do kina i na frytki do KFC"
Ale prawda jest taka, że zje może pół małego opakowania, a resztę my kończymy
Jezu, 50 kilo w wieku 8 lat?! Ja tyle ważyłam jak miałam 23! Masakra jakaś...
No, ale jest bardzo ubity, ale jednak waga robi swoje. Diety zero, warzyw i owoców nie, ale słodycze rodzice tonami kupują, ale aż niefajnie to wygląda jak cała rodzina się zbiera gdzieś w gościach i jak są słodycze czy ciasto to wszystko wyjada, albo jak dzieci wszystkie mają takie same słodycze to on potrafi swoje na raz i jeszcze komuś podbierać, no mi osobiście byłoby wstyd jakby moje dziecko tak robiło, ale nie mam zamiaru się wtrącać w czyjeś metody wychowawcze -
Dzięki Kochane! No staramy się walczyć, mamy prawnika, który zdziera dodatkowo ogromne pieniądze, a szanse na wygraną są... kilkunastoprocentowe? Widać, że nasze punkty obrony są i tak dla nich niczym, skoro sobie już znaleźli świadków-czarodziejów, którzy widzieli to, czego nie było. Szczerze mówiąc, to do niedawna myślałam, że jednak sąd to sąd, że kłamać tam trudno. A to już kolejna sprawa z rzędu w której widzę, że byle kto może tam pójść jako świadek, zeznać byle co i nie ma konsekwencji wyciąganych za fałszywe zeznania. Mogłabym pójść, pozwać taką Fipsik, że niby przyjechała do mnie ubrana cała na zielono w wielkim zielonym kapeluszu, a ja mam napady epilepsji na widok zielonego i biedna by się nawet obronić nie mogła. Taka jest nasza Polska, nasze niby-prawo. Nie ma sprawiedliwości i nie ma co się łudzić, że się ją znajdzie. A historie sądowe z filmów, intrygi i kłamstwa, jakie tam oglądamy, niestety zostały zainspirowane rzeczywistością. Taki wniosek, o.https://www.maluchy.pl/li-68923.png
-
Kark ale z tym rozwarciem to slyszalam ze wlasnie przy lezeniu moze sie zmniejszyc tak samo np szyjka.. jak sie skraca a pozniej lezysz to mozesie wydluzyc itp..
wiec moze faktycznie szyjka zostala juz tylko miekka a te rozwarcie co mialas sie zmiejszylo na tyle ze jest minimalne albo juz go nie ma wcale
A ja mam wyrzuty sumienia jak tak sobie siedzie i czuje jakbym na Mlodym siedziala ze Mu krzywde zrobiewiem glupie
kark lubi tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
Betinka ale to bedzie slowo przeciwko slowu raczej jakies dowody rzeczowe moze by cos zmienily w sprawie bo wlasnie gadac to sobie kazdy moze i co chce gadac.. takie jest moje zdanie..https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
Ewi25 wrote:a ja łaże znów po domu w samym staniku i majciochach i aż się przeraziłam bo taki mam celullit na dupie i na nogach aż do kolan
-
nick nieaktualny
-
Ja jak mówię, że Franek ma spać sam w swoim łóżeczku, to niektórzy patrzą na mnie jak na kosmitę, a niektórzy kiwają głową i mówią "też tak mówiłam,zobaczysz jak się maluch urodzi to też będzie z Wami spał" Nie pozwolę na to choćbym miała siedzieć całą noc przy łóżeczku!
Patu, Fipsik lubią tę wiadomość
-
Betina ja już nie raz się przekonałam, że nie ma sprawiedliwości i ciężko wywalczyć swoje. Współczuję
Pojechałam z syniem nad wodę to oczywiście za chwilę zaczęło padać. W ogóle jestem zdołowana, mam wszystkiego dość, cały czas bym płakała. Jestem nerwowa i nawet drobnostka wyprowadza mnie z równowagi. Dobija mnie najbardziej ta niedołężność, nic nie potrafię zrobić, nawet na krótki spacer z dzieckiem nie potrafię się przejść. Muszę poważnie pogadać z mężem, bo on też przyczynia się do mojego nastroju.
cóż... ciekawa jestem jak to synek będzie spał w tej kołysce. Pewnie i tak wyląduje ze mną w łóżkupodziwiam Was za silną wolę i chcecie uczyć dziecko spać w łóżeczku. Ja za miękka jestem
-
Weszłam do wanny i polewam się zimną wodą i zaraz oszaleje z tego upału.
I mówię do mojego M, że jeszcze przewijak musimy kupić, a on po co? A mnie dziś naprawdę lepiej nie wnerwiac.wiec mówię spokojnie, że jak sama nazwa wskazuje do przewijania.on powiedział, że będzie przewijal na łóżku, bo tak mu będzie wygodniej.ale może mi nie będzie! Czasami to mnie myślenie facetów rozwala.tak naprawdę to my kobiety myślimy o wszystkim.jakbym ja nie robiła zakupów do szpitala czy dla dziecka to M chyba w grudniu by zrobił. Nigdzie mu się nie spieszy.I tekst dobrze zdążymy, przeciez dzisiaj nie rodzisz.a skad on kur..wie kiedy urodze.kark, stardust87 lubią tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-69041.png -
Ja mam ogromne łóżko co prawda, jak śpię z Michałem to się nawet nie stykamy:-) ale jakoś nie chcę, żeby dziecko z nami spalo.po prostu boję się, że mu zrobię krzywdę, przygniotę czy coś.....a poza tym śpi z nami nasza buldożka.nie zrozumcie mnie źle, że wolę psa w łóżku od dziecka, bo to nie o to chodzi.tylko śpi z nami 8miesiacy (bo tyle ma) i nie będę jej teraz wywalać jak zużytej zabawki.dla komfortu dziecka i naszego wolę żeby było w łóżeczku, dosłownie metr od nas
Fipsik, stardust87 lubią tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-69041.png -
nick nieaktualnyMy przy córce mieliśmy łoże o szerokości 2m, więc przez pierwszy miesiąc spała z nami, bo było miejsce i jeszcze zasypialiśmy co 2 karmienie, tak byliśmy zmęczeni i śpiący
Teraz mamy łóżko szerokość jakieś 1,40m, więc nie dość, że młody się nie zmieści to jeszcze jego kącik jest w pokoju obok i chyba będziemy zasypiać w fotelu do karmienia
A właśnie, pamiętam, że kiedyś o tym gadaliśmy, ale w końcu chyba jakoś tego nie rozwinęłyśmy. Ja muszę mieć cokolwiek do karmienia, a mąż się uparł, że albo mi kupić coś fajnego albo przerobi taki fotel, który już mamy (chyba chce go bardziej pochylić, albo coś w tym stylu, nie dopytywałam):
Z jakiego fotela zamierzacie robić "kącik" do karmienia?Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 lipca 2014, 18:17