Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
czytałam, że choć zapotrzebowanie jest ok 1200-1300 to szkode wyrząda dopiero spozywanie sporo większej dawki.
z drugiej strony zastanawiam sie czemu prawie w kazdych witaminach jest tez własnie a skoro tak trzeba na nią uwazac i jedząc normalnie praktycznie nie mozliwe są jej braki.
a co do pasztetów, nie kazde zawierają duzo wątróbki, czasem to tylko kilka procent, trzeba patrzec na skład. i tez nie jem nie wiadomo ile, kromka dwie dziennie i nie codziennie. więc to nie są jakies ogromne ilosci.
czesto jest odradzany ze względu na skład, większość kupnych to jednak nie jest robiona z najlepszego mięsacos jak parówki.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2014, 14:18
-
Kupne pasztety to musicie pamiętać, że oprócz "mięsa" jako dodatku, przede wszystkim to wymiona, łapy, pazury, zdarza się że i pióra, dzioby, skóra, penisy... Wszystko to, co nie sprzeda się jako "mięso". Na zajęciach o tym mam, to aż przechodzi ochota na jedzenie czegokolwiek. Napewno już nie zjem żadnego pasztetu, wątróbki też nie ("cmentarz" wszystkiego co się nie strawi, wszelkie toksyny i inne gówna). Ogólnie przerzuciłam się na drób - póki zajęć o nim nie miałam
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2014, 14:28
-
Dziewczyny udało się!!AAAAAAAA!!! ginka zrobiła mi USG
to dzięki waszym kciukom!! Dziękuję
Kręgosłupik
Główka
I najważniejsze w negliżu Jajka pomiędzy pośladeczkamiChociaż ginka powiedziała, że ręki sobie nie da obciąć
Patu, hela, Gosia19, madiiiii, akuszerka89, verynice, stardust87, betina89, Kaarolina, Mika 28, kark, Nelus, aleksa.wawa, mycha89 lubią tę wiadomość
-
stardust87 wrote:A ja się dziś wreszcie wyspałam, pierwszy raz od kilku dni nie mam ochoty o godzinie 10 rano wrócić do łóżka. W związku z tym wskakuję w sportowy strój i zabieram się za ćwiczenia. Co powiecie na te?
https://www.youtube.com/watch?v=A5P1a3u72jg&list=PLDpA1VugQqn8Uq1H_CVGS85wgQap9uC8_
uwielbiam tiffany!!!cwiczylam z nia przed ciaza, i swietnie ze ma tez ciazowe choc nie za duzo ale ciesze sie ogromnie
-
To akurat prawda co pisze fipsik Ja wiem bo pracuję jako kierownik w sklepie mięsnym i czasem można paść jesli chodzi o te wszystkie przetworzone produkty pasztety i parówki kiedyś w salcesonie znalazłam kła świni hehe a w parówce jakies kości nie zmielone niestety to najtańsze niesie za sobą wiele dobrego :p
a niektórzy przychodzą i wręcz zachwalają ja mam taką antypatię do tych mięsnych pasztetów szynek że muszę teraz odpocząć i moze kiedyś wróci mi ochota na to wszystko -
witam
ja wczoraj byłam na wizycie u lekarzai dzidzia rośnie książkowo jak na swoje 17 tygodnie, ma już 14 cm
wszystko wporządku, wyniki mam idealne
oby tak dalej. I mój mały szkrab nie dał się podejrzeć, chcieliśmy już na 100% sprawdzić czy to chłopczyk a on jak na złość skrzyżował nóżki i siedział jak żabka, nic nie pokazał, lekarz ruszał mi brzuch, ugniatał, a ten ani na milimetr nie ruszył nogami
:D:D
Następną wizytę mam 17 kwietnia, bede w 20 tyg i poweidział mi że zrobi mi usg połówkowe i pokaże mi już wszystkie organy wewnętrzne dziecka.madiiiii, stardust87, betina89, Nelus lubią tę wiadomość
-
Akuszerka89 zdrowiej tam, może Ci samo przejdzie, takie naturalne leczenie jest dłuższe. Mycha czy nie za dużo bierzesz na swoje barki w ciąży? Ja też się dobrze czułam, wszystko robiłam, a teraz nawet po korytarzu nie mogę się przejść, powinnas swoje prace bardziej w czasie rozłożyć, nie chce absolutnie Cię straszyć- to bardziej z troski. Nam mama ostatnio przywiozła pasztet swojski ze swiniobicia- był pyszny
oczywiście jadlam go w rozsądnej ilości
-
Dzięki fipsik. W takim razie chyba muszę zrezygnować z tych moich witamin, wybiorę je do końca i kupię inne. Tylko tu jest znowu problem - ciężko jest znaleźć takie, które mają wszystko, co trzeba; odpowiednia ilość kwasu foliowego, DHA, witamina D...ech. Najchętniej to brałabym sam kwas foliowy i ewentualnie DHA, ale ginekolog zalecił witaminy, to biorę
Co do pasztetów i innych wyrobów mięsnychtak to już jest, lepiej nie wiedzieć co jest z tym mięsem. Moja ciocia pracuje w sklepie mięsnym i mówi, że nigdy nie kupi mięsa w innym sklepie, niż w tym, w którym pracuje. Tu po prostu wie, które mięso jest pozbawione wszelkich dodatkowych atrakcji
Parówki to ponoć sam śmietnik. I tak się zastanawiam, a takich lepszych firm, np. Berlinki, to też ? Nie jadam ich często, raz na jakiś czas i tak mnie ciekawi czy te też mają świństwo w składzie.
Dziewczyny, gratuluję udanych wizyt! -
dba wrote:Mycha czy nie za dużo bierzesz na swoje barki w ciąży? Ja też się dobrze czułam, wszystko robiłam, a teraz nawet po korytarzu nie mogę się przejść, powinnas swoje prace bardziej w czasie rozłożyć, nie chce absolutnie Cię straszyć- to bardziej z troski.
Kochana wiem,że to z troski i zgodzę się z Tobą. Na pewno robię stanowczo za dużo. Przed ciążą pracowałam wyłącznie lajtowo-umysłowo, a dom często zaniedbywałam. A teraz ciągle fizycznie. Wczoraj umyłam w domu 12 okien (ze względu na te moskitiery i w ogóle wiosna jest to tak ładnie chcę mieć a całe dnie tu siedzę)i posprzątałam wszystkie pokoje! Ogród skończony oko już cieszę. Jeszcze dziś łazienke umyję i już tylko leżakuję w czystym. Spieszyłam się bo jutro kuzynka do mnie przyjeżdża na kilka dni, za 2 tyg wraca mąż (chciałam mu niespodzianki porobić), a do tego spodziewam się kontroli z ZUSu więc chcę mieć już okna z głowy by mnie czasem na myciu nie przyłapali. ale od jutra obiecuję - obijam się na ławeczce i podziwiam co zrobiłam (skromniacha:D)!
Mój wodnisty śluz chlusnął białym (przepraszam za oblechy;p) więc chyba wszystko jest ok;)
Niestety wyszła mi druga febra- pewnie z przeforsowania... Takie moje uroki.
Spadam. Trzymajcie się!
P.S. Mąż chciał Ignasia... Coraz bardziej to imię do mnie przepowiada. Nijak ma się do mojego Borysa lub Maksa... Ale może to dobry wybór..?!assantea lubi tę wiadomość
-
Nelus wrote:Czesc mamusie
Ale sie wyspalam!!! poraz pierwszy od przyjazdu do anglii udalo mi sie przespac cala noc, czyzby organizm przestawil mi sie dopiero po tygodniu? Tak czy inaczej mimo choroby czuje to bedzie piekny dziendzisiaj zaczynam 18 tydzien, ten czas leci jak szalony. Ostatnio pisalam ze dzidzia juz mocno kopie, potem ze sie martwie Bo jest cisza a teraz ruchy sa ale tak delikatne ze prawie niewyczuwalne. Tak bym chciala upewnic sie czy wszystko jest dobrze ale moja pani doktor w kanadzie kazala mi isc na polowkowe w anglii dopiero w 20 tyg, wiec jej musze posluchac. Pisalyscie niedawno o ilosci wykonanych usg- dla pocieszenia niektorych ja mialam tylko jedno w 14 tygodniu :p aha ktoras z was wcina duze ilosci pasztetu, ja mam tez straszna ochote ale siostra mi powiedziala ze to jest jeden z produktow zakazanych ze wzgledu na to ze sa robione z watrobek ktore maja duza ilosc wit A, podobno szkodzi to dzidzi. Tak bym chciala zjesc ale chyba nie bede ryzykowac...
Zycze wam udanych wizyt, I ruchliwych maluszkow. Wstawcie prosze zdjecia, uwielbiam je ogladacmilego dnia dziewczynki
Nie jesteś sama ja też miałam tylko jedno usg i to w 10 tygodniu i tylko jedną wizytę u ginekologabiedny nasz los....
-
verynice wrote:Kochane, która z Was wylicytowała łóżeczko na allegro? Co pytałam czy dzidzia w zestawie?
Bo jestem ciekawa czy już dotarło i czy jest nowa właścicielka zadowolona??
ja:) jestem zadowolona paczka dotarła już w zeszłym tygodniu, łóżeczko super wcale nie zniszczone, materacyk antyalergiczny też czyściutki stoi poskładane i tam na razie magazynuje powoli wszystkie inne rzeczy do naszej księżniczki:)verynice lubi tę wiadomość
-
Zaczarowana wrote:Dzięki fipsik. W takim razie chyba muszę zrezygnować z tych moich witamin, wybiorę je do końca i kupię inne. Tylko tu jest znowu problem - ciężko jest znaleźć takie, które mają wszystko, co trzeba; odpowiednia ilość kwasu foliowego, DHA, witamina D...ech. Najchętniej to brałabym sam kwas foliowy i ewentualnie DHA, ale ginekolog zalecił witaminy, to biorę
Kwas foliowy bierze się w 1 trymestrze, gdy kształtuje się kręgosłup. Jak już jest ciągły w 2 i 3 to jego branie powoduje zwiększone ryzyko zachorowania na astmę przez dziecko.
Ja biorę prenatal dha - ma tylko te kwasy które teraz są potrzebne, reszta z pożywienia. Wit D? Wystarczy twaróg i wyjść na słonkoWiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2014, 15:57
-
mycha89 wrote:Kochana wiem,że to z troski i zgodzę się z Tobą. Na pewno robię stanowczo za dużo. Przed ciążą pracowałam wyłącznie lajtowo-umysłowo, a dom często zaniedbywałam. A teraz ciągle fizycznie. Wczoraj umyłam w domu 12 okien (ze względu na te moskitiery i w ogóle wiosna jest to tak ładnie chcę mieć a całe dnie tu siedzę)i posprzątałam wszystkie pokoje! Ogród skończony oko już cieszę. Jeszcze dziś łazienke umyję i już tylko leżakuję w czystym. Spieszyłam się bo jutro kuzynka do mnie przyjeżdża na kilka dni, za 2 tyg wraca mąż (chciałam mu niespodzianki porobić), a do tego spodziewam się kontroli z ZUSu więc chcę mieć już okna z głowy by mnie czasem na myciu nie przyłapali. ale od jutra obiecuję - obijam się na ławeczce i podziwiam co zrobiłam (skromniacha:D)!
Mój wodnisty śluz chlusnął białym (przepraszam za oblechy;p) więc chyba wszystko jest ok;)
Niestety wyszła mi druga febra- pewnie z przeforsowania... Takie moje uroki.
Spadam. Trzymajcie się!
P.S. Mąż chciał Ignasia... Coraz bardziej to imię do mnie przepowiada. Nijak ma się do mojego Borysa lub Maksa... Ale może to dobry wybór..?!aswalda, mycha89 lubią tę wiadomość
-
no i ja już też po wizycie
Nasz Mały Złośnik zrobił Nam niespodzi
a mianowicie całą wizytę przesiedział w takiej pozycji ugniatanie,szarpanie,słodkości nie zmieniły Jego pozycji i jeszcze ta Mała Wredotka na koniec badania pomachała Nam rączką na do widzenia, nawet Pan Doktor się zdziwił że taki zawzięty.. no ale cóż nie mamy potwierdzenia,że jest chłopcem w 100% więc te 80% które mamy powinno Nam starczyć do następnej wizyty aż 05.05 ;/ Maluch zdrowy waży 160 gramów ile cm nie mam pojęcia bo nie dało się Go dobrze zmierzyć trzeba czekać na połówkowe ech. Co do wyników krwi to muszę je kontrolować i łykać więcej witaminek
Zakochałam się po raz kolejnyWiadomość wyedytowana przez autora: 28 października 2014, 09:33
stardust87, betina89, aswalda, kark, Mika 28, Nelus, mycha89, verynice, akuszerka89 lubią tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
Fipsik wrote:Kupne pasztety to musicie pamiętać, że oprócz "mięsa" jako dodatku, przede wszystkim to wymiona, łapy, pazury, zdarza się że i pióra, dzioby, skóra, penisy... Wszystko to, co nie sprzeda się jako "mięso". Na zajęciach o tym mam, to aż przechodzi ochota na jedzenie czegokolwiek. Napewno już nie zjem żadnego pasztetu, wątróbki też nie ("cmentarz" wszystkiego co się nie strawi, wszelkie toksyny i inne gówna). Ogólnie przerzuciłam się na drób - póki zajęć o nim nie miałam
Powiem Ci, że ja po 5 latach studiów to co najmniej weganką powinnam zostać, bo to wszystko co się dowiesz na zajęciach to aż przeraża.. Albo umrzeć z głodu też można
Uwierz mi, że z drobiu też zrezygnujesz jak już zaliczysz zajęcia. Później odpadnie wieprzowina, ewentualnie wołowina Cię jakoś nie zrazi. Za to mleko i jego przetwory już nie są takie fajne
No i nie mówiąc już o rybach (szczególnie tych hodowanych w stawach), na widok których od razu mi się cofa
No to smacznego.
-
hela wrote:uwielbiam tiffany!!!
cwiczylam z nia przed ciaza, i swietnie ze ma tez ciazowe choc nie za duzo ale ciesze sie ogromnie
Ćwiczy się super, ale szkoda, że trzeba rozgrzewkę i rozciąganie we własnym zakresie zorganizować
-
mycha89 wrote:Kochana wiem,że to z troski i zgodzę się z Tobą. Na pewno robię stanowczo za dużo. Przed ciążą pracowałam wyłącznie lajtowo-umysłowo, a dom często zaniedbywałam. A teraz ciągle fizycznie. Wczoraj umyłam w domu 12 okien (ze względu na te moskitiery i w ogóle wiosna jest to tak ładnie chcę mieć a całe dnie tu siedzę)i posprzątałam wszystkie pokoje! Ogród skończony oko już cieszę. Jeszcze dziś łazienke umyję i już tylko leżakuję w czystym. Spieszyłam się bo jutro kuzynka do mnie przyjeżdża na kilka dni, za 2 tyg wraca mąż (chciałam mu niespodzianki porobić), a do tego spodziewam się kontroli z ZUSu więc chcę mieć już okna z głowy by mnie czasem na myciu nie przyłapali. ale od jutra obiecuję - obijam się na ławeczce i podziwiam co zrobiłam (skromniacha:D)!
Mój wodnisty śluz chlusnął białym (przepraszam za oblechy;p) więc chyba wszystko jest ok;)
Niestety wyszła mi druga febra- pewnie z przeforsowania... Takie moje uroki.
Spadam. Trzymajcie się!
P.S. Mąż chciał Ignasia... Coraz bardziej to imię do mnie przepowiada. Nijak ma się do mojego Borysa lub Maksa... Ale może to dobry wybór..?!No i Maks super - też się nad tym imieniem zastanawiamy.
-
mycha89 wrote:Kochana wiem,że to z troski i zgodzę się z Tobą. Na pewno robię stanowczo za dużo. Przed ciążą pracowałam wyłącznie lajtowo-umysłowo, a dom często zaniedbywałam. A teraz ciągle fizycznie. Wczoraj umyłam w domu 12 okien (ze względu na te moskitiery i w ogóle wiosna jest to tak ładnie chcę mieć a całe dnie tu siedzę)i posprzątałam wszystkie pokoje! Ogród skończony oko już cieszę. Jeszcze dziś łazienke umyję i już tylko leżakuję w czystym. Spieszyłam się bo jutro kuzynka do mnie przyjeżdża na kilka dni, za 2 tyg wraca mąż (chciałam mu niespodzianki porobić), a do tego spodziewam się kontroli z ZUSu więc chcę mieć już okna z głowy by mnie czasem na myciu nie przyłapali. ale od jutra obiecuję - obijam się na ławeczce i podziwiam co zrobiłam (skromniacha:D)!
Mój wodnisty śluz chlusnął białym (przepraszam za oblechy;p) więc chyba wszystko jest ok;)
Niestety wyszła mi druga febra- pewnie z przeforsowania... Takie moje uroki.
Spadam. Trzymajcie się!
P.S. Mąż chciał Ignasia... Coraz bardziej to imię do mnie przepowiada. Nijak ma się do mojego Borysa lub Maksa... Ale może to dobry wybór..?!
mycha89 lubi tę wiadomość
-
Jak któraś ma facebooka to polecam : Praktyka Lekarska Sobiesław Kaszowicz.
Jak zobaczyłam filmik z cesarskim cięciem, to już na 100% dobrze by było aby nie było przeciwwskazań do naturalnego porodu;DWiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2014, 16:41
Aleksandra84 lubi tę wiadomość