Wrześniówki 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
magdalenkaihelenka wrote:Dziewczyny, widze ze mówicie o Lublinie. ja mam miłe doświadczenia z porodówką na Lubartowskiej, mimo niezbyt dużej popularności tego szpitala i lokalizacji, porodówkę tam polecam.
Co prawda porodówki nie znam, ale trafiłam tam z rozpoczynającym się poronieniem - karetka zabrała mnie z ulicy. Na Lubartowskiej tak mnie potraktowali, że więcej tam na pewno nie wrócę.
A co do opinii o szpitalach, to wydaje mi się, że więcej zależy od personelu, który akurat jest na zmianie niż od oceny całej placówki.
-
nick nieaktualnyDżuls wrote:A mi chyba hormony buzują. Widzę, że zaczęłyście już na serio kompletować wyprawkę dla maluchów, więc wchodzę na allegro, obczajam smoczki i butelki, co i po ile, i normalnie łzy napłynęły mi do oczu na widok butelki tommee tippee, której używał synek. Przypomniało mi się, jak był jeszcze takim słodkim, pachnącym bobasem, zanim wyrósł z niego taki kawał cholery
Chyba mi odwala, albo ciąża zainfekowała już cały mózg
Dżuls...ja mam chyba to samo co Ty. Czytam właśnie o planach porodu i wszystkie punkty po kolei i siedzę i ryczę jak dzieciak...najśmieszniejsze, że nie dlatego, że się boję (przed ciążą panicznie bałam się porodu), tylko po prostu nie mogę się doczekać...
trix zapraszamy z otwartymi ramionamiWiadomość wyedytowana przez autora: 8 czerwca 2015, 14:26
-
nick nieaktualnyHej trix, zapraszamy
4me - nie łam się. Dla malucha to żadna różnica, czy w łazience są kafelki czy wylewka i dywanik - dopóki jest ciepło, czysto i da się z tej łazieni korzystaćspokojnie krok po kroku wszystko ogarniecie, miesięczne niemowlę nie musi mieć pięciogwiazdkowego apartamentu
Magdalenkaihelenka - net mi muli, więc nie mam jak sprawdzić... ten na lubartowskiej to Jana Bożego? Podobno jest niezły faktycznie, tak słyszałam. Za to w Świdniku pozwalają rodzićtzn. mogę sobie rodzić dobę albo dwie, jeśli dziecku nic nie dolega i jeśli nie chcę przyspieszać. W innych szpitalach w takim przypadku lecą teksty w stylu "chyba nie chce pani ryzykować życiem dziecka" i wbrew woli kobiety cewnikują albo podpinają pod oksy.
4me lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnysnoopy_etka wrote:Co prawda porodówki nie znam, ale trafiłam tam z rozpoczynającym się poronieniem - karetka zabrała mnie z ulicy. Na Lubartowskiej tak mnie potraktowali, że więcej tam na pewno nie wrócę.
A co do opinii o szpitalach, to wydaje mi się, że więcej zależy od personelu, który akurat jest na zmianie niż od oceny całej placówki.
Ja z kolei znam tylko porodówkę, więc o reszcie nie mogę nic powiedzieć, a co do tego co mówisz o personelu,to masz rację,szpital moze mieć super opinię a jak trafi sie na kiepską zmianę to z opinii zostaje wspomnienie.
tak miałam się uczyć a co chwila tu zaglądam... musze chyba podrukować notatki a nie czytac z komputera:)
-
nick nieaktualnySigma wrote:
Magdalenkaihelenka - net mi muli, więc nie mam jak sprawdzić... ten na lubartowskiej to Jana Bożego? Podobno jest niezły faktycznie, tak słyszałam. Za to w Świdniku pozwalają rodzićtzn. mogę sobie rodzić dobę albo dwie, jeśli dziecku nic nie dolega i jeśli nie chcę przyspieszać. W innych szpitalach w takim przypadku lecą teksty w stylu "chyba nie chce pani ryzykować życiem dziecka" i wbrew woli kobiety cewnikują albo podpinają pod oksy.
tak, to ten Jana Bozego.Byłam tam przy trzech porodach na praktykach z różnymi położnymi i każdy poród był SN, wesoła i sympatyczna atmosfera.
Sigma lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyKasiarzynka wrote:Poproszę, kopiuję je sobie do pliku i będę sprawdzać w wolnym czasie
.
Dzięki, dziewczyny!
.
Pora kroisz w palstry, ja zazwyczaj 1 duzego, tak zeby zakrył dno naczynia zaroodpornego i odrobine solisz, filet z kurczaka kroisz jak na kotlety w plastry i układasz na porach, smarujesz cieniutką warstwą majonezu po wierzchu i posypujesz startym serem dosyc grubo, wstawiasz do pieca na 30 minut na 180 stopni.monaaa85, Kasiarzynka lubią tę wiadomość
-
4me wrote:Ja wlasnie odebrałam wyniki krzywej cukrowej i chyba wsio ok ?
Na czczo 76
Po godzinie 166
Po dwóch 100
A moze one sa nawet za niskie ???
po godzinie 139
po dwóch godzinach 103
Ogólnie u mnie w lab babki powiedziały, że wynik ok ale norma po godzinie jest niby do 140. Sama już nie wiem bo czytałam, że w ciąży obowiązuje norma do 180 (po godzinie). -
Dziewczyny mam pytanie odnośnie fotelików.
Jaki zamawiacie?
My się zastanawiamy nad maxi cosi cabriofix albo pebble. Rozważamy też markę cybex.
Kurcze nie wiem też jaką bazę wybrać do tych maxi cosi: easyfix czy familyfix (która posłuży dłużej bo do 18 kg).
O tych fotelikach dodawanych do wózka nawet nie chcę słyszeć bo dużo jeździmy i nie chcę takiej tandety. -
Anitka201 wrote:Ja na czczo miałam 72
po godzinie 139
po dwóch godzinach 103
Ogólnie u mnie w lab babki powiedziały, że wynik ok ale norma po godzinie jest niby do 140. Sama już nie wiem bo czytałam, że w ciąży obowiązuje norma do 180 (po godzinie).
-
Anitka201 wrote:Ja na czczo miałam 72
po godzinie 139
po dwóch godzinach 103
Ogólnie u mnie w lab babki powiedziały, że wynik ok ale norma po godzinie jest niby do 140. Sama już nie wiem bo czytałam, że w ciąży obowiązuje norma do 180 (po godzinie).
Norma jest do 180 i tyle. 140 była kiedyś jak się pilo 50g glukozy (badanie tylko na czczo i po godzinie).